-
Postów
76 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez odpad
-
Rip, archiwum ci nadaje @abukowski
-
Los Santos County Sheriff's Department - Multimedia
odpad odpowiedział(a) na Kancini temat w Los Santos County Sheriff's Department
-
The Story of the Young Deputy | Daniel Mayberry
odpad odpowiedział(a) na odpad temat w Biografie postaci
-
Los Santos County Sheriff's Department - Multimedia
odpad odpowiedział(a) na Kancini temat w Los Santos County Sheriff's Department
-
The Story of the Young Deputy | Daniel Mayberry
odpad odpowiedział(a) na odpad temat w Biografie postaci
-
The Story of the Young Deputy | Daniel Mayberry
odpad odpowiedział(a) na odpad temat w Biografie postaci
-
Daniel Mayberry urodził się 22 kwietnia 2000 roku w mieście aniołów – Los Santos. Od najmłodszych lat był dzieckiem, które nie sprawiało większych problemów. Nie był typem rozrabiaki, raczej spokojny, wyważony, ale przy tym zawsze potrafił znaleźć wspólny język z ludźmi. Wyrastał w przeciętnej rodzinie – matka pracowała jako pielęgniarka, ojciec był kierowcą ciężarówki. Nie przelewało się, ale też nigdy nie narzekali. Rodzice starali się, żeby niczego mu nie brakowało, i to właśnie od nich Daniel nauczył się, że w życiu trzeba liczyć przede wszystkim na siebie. W dzieciństwie dużo czasu spędzał na osiedlu z kolegami. Często grali w piłkę, jeździli na rowerach po Rockford Hills i snuli plany o tym, kim będą, jak dorosną. Daniel zawsze miał głowę pełną pomysłów — raz chciał zostać strażakiem, innym razem mechanikiem albo kierowcą wyścigowym. Nigdy nie lubił stagnacji, ciągle go gdzieś nosiło. W szkole radził sobie przyzwoicie. Nie był orłem, ale i nie należał do tych, co ledwo zdają. Nauczyciele często mówili, że ma potencjał, tylko brakuje mu cierpliwości i skupienia, żeby ten potencjał wykorzystać. W liceum stał się bardziej towarzyski. Miał sporą paczkę znajomych i był lubiany – ten typ gościa, który potrafił rozśmieszyć wszystkich, a przy okazji był szczery i nie robił z siebie kogoś, kim nie był. Zawsze potrafił znaleźć wspólny język z każdym – od kujonów po typowych uliczniaków. Lojalność była jego znakiem rozpoznawczym. Jeśli kogoś uznawał za przyjaciela, to mógł liczyć na niego w każdej sytuacji. Nigdy nie odwracał się plecami, nawet gdy sam miał problemy. Po szkole nie wiedział do końca, co chce robić. Próbował różnych rzeczy – pracował w warsztacie, na budowie, nawet jako kierowca dostawczy. Ale w każdej robocie wytrzymywał najwyżej kilka miesięcy. Nie dlatego, że był leniwy – po prostu nie znosił, gdy ktoś mu mówił, co ma robić. Czuł, że praca dla kogoś to nie jego droga. Zawsze miał w głowie myśl, że musi stworzyć coś własnego, nawet jeśli miałby przez to spaść na dno. W końcu postanowił zaryzykować i otworzył własną pralnię. Nie była to szalona inwestycja, raczej mały biznes z potencjałem. Na początku wszystko wyglądało dobrze – klienci przychodzili regularnie, kasa się zgadzała, a Daniel czuł dumę, że wreszcie coś osiągnął. Jednak z czasem rzeczywistość zaczęła pokazywać zęby. Konkurencja rosła, rachunki się piętrzyły, a doświadczenia w prowadzeniu biznesu brakowało. Popełniał błędy – czasem z braku wiedzy, czasem przez własny upór. Próbował ratować interes, jak mógł, ale ostatecznie musiał się pogodzić z porażką. Został bez oszczędności, z długami i toną wątpliwości. Mimo to nie załamał się. Wiedział, że musi się pozbierać, że to nie koniec. Przez chwilę łapał dorywcze prace, szukał czegokolwiek, co pozwoli mu stanąć na nogi. Jednocześnie coraz częściej zastanawiał się, co dalej. Wiedział, że nie może znowu wpaść w ten sam schemat – działać impulsywnie i bez planu. Tym razem chciał zrobić to z głową. Dziś Daniel jest na etapie, gdzie walczy o stabilność. Ma świadomość, że popełnił sporo błędów, ale też wyciągnął z nich lekcję. Nauczył się, że sukces nie przychodzi od razu i że czasem trzeba sięgnąć dna, żeby naprawdę docenić to, co się ma. Nie wie jeszcze, dokąd zaprowadzi go życie, ale jedno wie na pewno – nie zamierza się poddać.
-
**Nasty przesłuchał dał like**
-
-
**w dniach od 26.09.2025 do 28.09.2025 cywile, przechodząc obok siłowni The butcher's gym mogli usłyszeć podstawowe dźwięki remontu, pudła przed nim oraz sporo robotników wychodzących na fajke jako przerwa w robocie, **
-
Widzimy się na hood
-
-
Uspokoj się czlowieku
-
Jazda człowieku
-
Miejmy taka nadzieję
-
-100 fps ale fajne
-
**TriggaK polubił nute ziomala **
-
up
-
[15.09] Nfantghost - Knocc Knocc [feat. LineEmUp.]
odpad odpowiedział(a) na where the percs temat w Wycenione
**TriggaK przesłuchał, dał sprosny komentarz wysmiewając rap czarnucha spod Dirt Gang** -
**TriggaK przesłuchał nute opozycji, napisał sprosny komentarz i wyłączył nute**
-
[11.09.2025] DriveBy shootin on 8-Tray | Morderstwo
odpad odpowiedział(a) na Broskol temat w Zakończone
Nie zamierzam się wypowiadać więcej nad temat twojego /idealnego/ przestępstwa, zostawiam to w dłoni OSS oraz może kogos w ekipie :) -
[11.09.2025] DriveBy shootin on 8-Tray | Morderstwo
odpad odpowiedział(a) na Broskol temat w Zakończone
Nie zmienia to faktu, że na akcji kierowca tej maski nie posiadał - to tyle z mojej strony, miłego dnia :) Co do mojej akcji, dogadywania się na discord, dogadywanie się było kompletnie z inną frakcja, skoro bułka domaga się odpowiedzi na forum to się tego trzymaj. -
The Butcher’s Gym to lokalna siłownia otwarta 14 marca 2016 roku przy Strawberry Avenue w Davis, znana w całym Los Santos ze swojego brudnego klimatu i reputacji miejsca, do którego wchodzi się nie dla lansowania, tylko żeby naprawdę zostawić pot i krew. Historia siłowni zaczęła się od zwykłego garażu, gdzie spawano sztangi z rur, odlewano obciążenia z betonu w wiadrach i zachęcano ziomków z osiedla do wspólnych treningów; to nie było nic profesjonalnego, ale właśnie ta surowość, klimat dzielni i brak zasad sprawiały, że coraz więcej osób chciało tam wpadać, a z czasem udało się uzbierać kasę, częściowo uczciwie, a częściowo z szemranych źródeł, i otworzyć własną siłownię w Davis; wybrano lokal, który sam w sobie wyglądał jak ruina – obdrapane ściany, wybite szyby, stary magazyn przerobiony na salę treningową, ale to właśnie nadawało temu miejscu charakter, i dla miejscowych nie miało znaczenia, że z zewnątrz przypominało melinę – liczyło się to, że w środku można było cisnąć ciężary, wyżyć się i poczuć klimat prawdziwej mordowni. LOKALIZACJA BIZNESU
-
[11.09.2025] DriveBy shootin on 8-Tray | Morderstwo
odpad odpowiedział(a) na Broskol temat w Zakończone
Niech kolega poprawi przestępstwo, dziękuje. Bo jak widać na zdjęciu powyżej - kierowca pojazdu, nie posiada na sobie żadnego ubioru który zakrywa jego twarz, jedynie posiada on okulary. samo w sobie użycie skryptowo kominiarki nie daje zezwolenia latania bez propa pod /garderoba
