Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

006. Wywiad z Nemesia Chavez - Wspominki na temat Diego Conslotto i jej występ wokalny w SUGMA. O czym opowiada jej nowa płyta ,,DRUGS"?


Djabeu

Rekomendowane odpowiedzi

bannerselfradio.png?width=1025&height=249

BY ETHAN JASON | 24.05.2022


sngine_c2b652a72eb8010094713f737f1f1d46.jpegEthan Jason: Dobry wieczór wszystkim! Ethan Jason się kłania, a ze mną tego wieczora na naszej kanapie w Self Radio, znajduje się mistrzyni konsoli DJskiej w Los Santos, czyli Nemesia! Witaj Nem i cieszę się, że udało Ci się dotrzeć do studia.

Nemesia Chavez: Dawno nie mieliśmy okazji pogadać, co? Też się cieszę, że Cię widzę Ethie! Więcej mnie tak nie zapowiadaj, bo w końcu wyrosną mi te skrzydła.

EJ: A widzisz! Powinny, tym bardziej po anielskim śpiewie, który mieliśmy wczoraj usłyszeć w SUGMA. Jak się czujesz po tym występie? To jednak twój pierwszy raz, poza konsoletą a ze swoim wokalem.

NC: Yeah, zwłaszcza w takim klimacie i przy takiej okazji. Nie będę ukrywać, z resztą sam widziałeś, nie było lekko. Chociaż to bardziej warstwa emocjonalna niż stres, chciałam pożegnać swego przyjaciela, najlepiej jak tylko mogłam. Myślę, że finalnie wyszło całkiem okej, chociaż wątpię, żebym potrafiła kiedykolwiek jeszcze wykonać ten utwór na żywo, na szczęście to nie koniec mojego arsenału wokalnego.

EJ: Mogę się domyślać, że nie jest lekko, tym bardziej że to w celu upamiętnienie Diego Conslotto. I nie wiem, jak bardzo chcesz o tym rozmawiać, ale może wspomnisz co nieco o nim? Jakaś ciekawostka i jak sobie z tym wszystkim radzisz?

NC: Nie będę się zagłębiać w szczegóły, po prostu był mi bliski i dał mi bardzo dużo motywacji do działania. Jak sobie radzę? Z początku było cholernie ciężko, nie dałam nawet rady być na pogrzebie. Śmierć mojego przyjaciela to tylko jedna z wielu ran w życiu człowieka, które muszą się prędzej czy później zabliźnić, jakkolwiek oschle by to nie brzmiało.

EJNie tylko Tobie brakuje Diego... ale w sumie nie mogę za dużo o tym mówić, bardziej bliscy z 101 powinni się tutaj wypowiadać. Sama chyba jesteś blisko nich, jak oni się trzymają po tym wszystkim?

NC: Wspieramy się wzajemnie i dajemy jakoś radę. Ostatnią rzeczą, której chciałby Diego to, żebyśmy się rozsypali. Ekipa 101 jest jak rodzina, zawsze i mimo wszystko.

EJ: Miejmy nadzieje, że teraz Diego patrzy na nas i szykuje dobrą wystawę - gdziekolwiek teraz się znajduje. A i pewnie imprezę też ma przyszykowaną.

NC: Yeee... w swoim stylu.


sngine_32695eddda19989f3f42bf659d15cf7d.jpegEJ: Może przejdźmy do czegoś bardziej pozytywnego... Twoja nowa płyta, Nem - „Drugs". Była ona zapowiedziana w styczniu, lecz dopiero teraz ona ujrzy światło dzienne. Zechcesz opowiedzieć, co Cię powstrzymywało przed wypuszczeniem płyty? I o czym ona jest?

NC: Granie dla ludzi na imprezie a własna twórczość to dwie odrębne rzeczy. Może większość ludzi tego nie zauważy, ale muzyka elektroniczna to też swego rodzaju wyrażenie własnych emocji przez dźwięki, nie tylko coś, do czego można potańczyć. Czuje się jak Nunzia De Mattia, zapowiadam coś trzy miesiące przed wydaniem... Ale wracając. Tworzę raczej pod wpływem impulsu, nie jestem typem artysty który „produkuje sztukę” hurtowo, zwłaszcza przy takim krążku, jakim jest DRUGS. Co do samej płyty... Jak wszyscy już wiedzą dzięki portalom plotkarskim, miałam spory problem z używkami, naprawdę spory. Dochodziły do tego stany depresyjne, różne najdziwniejsze rzeczy, jakich człowiek nie jest w stanie sobie wyobrazić. Nikogo nie zachęcam ani nie chcę, żeby to było odebrane w stylu - zaćpajcie się do stanu przedśmiertnego, to recepta na sukces. Nah, totalnie nie, po prostu w takim stanie dawałam upust swoim emocjom poprzez dźwięki. Nie brzmi jak idealna zapowiedź krążka family friendly pro party, ale jest, jak jest. Jeśli będziecie słuchać tego krążka - spróbujcie przez chociażby minutę w każdym tracku wczuć się w dźwięki, zwrócić uwagę na kontrasty w brzmieniu i wokalu. Może otworzy Wam to trochę pogląd na to, z czym macie do czynienia.

 

 

 

 

 

sngine_d2ea77bdaf85c1622b9c7dabcb424c0f.jpegEJ: Jest to jakiś na pewno proces twórczy, lecz narkotyki to nie jest najlepsza rzecz. Jednak co ciekawe, wydajesz drugi krążek. Dobra - może przesadzam, ale też brałaś udział przy produkcji krążka Tori Ramirez, „Feelings”, która wyszła parę godzin temu, patrząc na dzień, który rozmawiamy. Powiedz mi, co uważasz o swojej koleżance z Flair Records, ma ona szanse przejść wyżej?

NC: Tak, to dobry moment, żeby polecić wszystkim jej anielski wokal i warstwę liryczną, która jest głęboka i porusza mega emocjonalne tematy. Poznałam Tori totalnie z przypadku. Blake, mój przyjaciel i manager wziął ją pod swoje skrzydła razem z FLAIR w projekcie dla młodych artystów, i tak wyszło, że złapałyśmy wspólny język. Postanowiłam pomóc jej przy krążku, bo tak naprawdę ta dziewczyna startuje - pomijając piękny wokal - od zera. Co do pytania, czy ma szansę przejść wyżej? Myślę, że tak. Grunt, żeby nie dała się wciągnąć w cały ten syf show-biznesu. Ta dziewczyna nie jest zepsuta przez ten świat. Kolejny paradoks, bo wszyscy i tak daliśmy się wciągnąć w ten piep***** wir świata celebrytów...

EJ: Z tego, co słyszałem, ma niezłego profesora na ULSA, który potrafi jej wytłumaczyć, co się dzieje w tym zwariowanym biznesie. Pozostaje nam życzyć powodzenia.

 

 

 

 

 

 


Grand_Theft_Auto_V_Screenshot_2022.05.24_-_08.14.48.21.pngEJ: A propo powodzenia... Nem. Jak Ci idzie w życiu prywatnym? Radzisz sobie jakoś, masz już kogoś?

NC: Wiedziałam czego się po Tobie spodziewać, Ethan. Radzę sobie świetnie, terapie i grono przyjaciół pomogły mi wyjść z dołka. Co do związków... Myślę, że w moim życiu aktualnie nie ma miejsca na miłość. Poza byciem w secret relationship z Carmella B oczywiście. 

Love you Carmi.

EJ: Rozumiem, że to taki hate-love relationship z nią?

NC: Yeah, nie potrafimy żyć ze sobą, a jednak bez siebie też nie.

EJ: Rozumiem. Nie chce Cię tutaj za długo trzymać, więc zapytam się Ciebie, co planujesz na przyszłość. Wiemy o płycie „Drugs”, która ma premierę 28 maja, ale co z karierą DJ'ską? Masz zamiar jeszcze grać gdzieś w klubie?

NC: Planowałam to rzucić, oderwać od siebie tę łatkę, ale nie potrafię żyć bez tych ludzi, bez dzielenia się z nimi muzyką, to po prostu zbyt piękne uczucie. Na dodatek warto wspomnieć, że w dniu premiery, 28 maja - to jest sobota - zapraszam na DRUGS Launch do klubu Clouds. Jestem na tej scenie już na tyle długo, że nie muszę chyba wspominać, co będzie się działo, kiedy stanę za konsolą. Zapraszam wszystkich, bez Was nie ma mnie, napędzacie mnie.

EJ: Okej, w takim razie ja zapraszam również 28 maja na premierę nowego krążka Nem, która w tym momencie ma pięć minut na przekazanie swoim fanom czegokolwiek chce!

NC: Widzimy się 28 maja, preorder będzie możliwy do zakupienia już jutro, czeka na Was sporo niespodzianek. I przede wszystkim pamiętajcie - żaden problem nie skreśla Was z życia w społeczeństwie, jakkolwiek duży by nie był. Wspierajcie się wzajemnie, nie bagatelizujcie niczyich problemów. Trzymajcie się.

EJ: I tym akcentem będziemy się żegnać z Nemesią, dziękuje jeszcze raz, że udało Ci się wpaść do studia.

NC: W końcu się udało! Trzymaj się Ethan!

EJ Trzymajcie się ludzie, Ethan Jason, Self Radio. Do usłyszenia lub zobaczenia!

 

 

 

 


buttonselfradio.png

Edytowane przez Djabeu
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin