Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

051. Wywiad z Keane "Baby Singh" Singh! - "Masz gotówkę, to naprawdę każdy ci się dogra za odpowiednie pieniądze."


Djabeu

Rekomendowane odpowiedzi

bannerselfradio.png

BY ETHAN JASON | 06.09.2022


**Wywiad pojawił się w formacie artykułu (transkrypcji), do przeczytania dla każdego w każdej chwili.**

Grand_Theft_Auto_V_Screenshot_2022.09.06_-_13.04.01.47.png

Ethan Jason: Keane! Witam Cię serdecznie, trochę w innym miejscu niż zazwyczaj, ale cieszę się, że udało się nam spotkać. Na początek zadam Ci standardowe pytanie, jak się czujesz?

Keane Singh: Cześć, cześć, no jak ja się czuje - nigdy się nie czułem lepiej, wydałem album, nad którym pracowałem przez ostatnie kilka miesięcy, no i szczerze mówiąc, to nigdy nie czułem się chyba lepiej.

EJ: Do twojej nowej płyty jeszcze przejdziemy, ale zacznę chyba od początku, bo jestem ciekaw, skąd się wziął pomysł na twoją ksywkę Baby Singh. To twoja inwencja twórcza, ktoś to Ci podrzucił?

KS: Baby Singh wzięło się w sumie z tego, że po powrocie do miasta chciałem coś zmienić, no i na początku wziąłem się od zmienienia ksywy, tak jak na początku miałem Lil Singh to zmieniłem to trochę i powstało Baby Singh - czy to ma jakieś większe znaczenie? Nie, po prostu mi się podobało.

EJ: Bo rozumiem, wychowałeś się w Santos, tak?

KS: Tak, od urodzenia tutaj mieszkam, co prawda dzieciństwo spędziłem na Davis, ale potem opuściłem tamte rejony.

EJ: Davis? Miałeś do czynienia z tamtejszymi gangami? I jestem ciekaw, dlaczego postanowiłeś się wyprowadzić?

KS: No mieszkając tam raczej trudno stronić od kontaktów z wszelakimi gangami więc moja odpowiedź to tak. No a postanowiłem się wyprowadzić, bo zacząłem zarabiać większe pieniądze na muzyce, stwierdziłem, że życie w dalszej biedzie nie ma sensu, dlatego postanowiłem się stamtąd wyrwać, no i dzisiaj wiem, że wyszło mi to na lepsze.

EJ: Wiem, jak to jest... też tak zrobiłem jakiś czas temu. Możesz powiedzieć, dlaczego wyjechałeś?

KS: Nie wiem, czy pamiętasz, ale miałem beef z MTM, głównym powodem był strach o własne życie, po ostrzelaniu mojego auta za długo się nad tym nie zastanawiałem.


sngine_c0d825aa5a4aa84a08ce5e48c958e60e.jpgEJ: No to faktycznie - nie ma co ryzykować własnego życia. I teraz patrząc na ostatnie twoje ruchy... jakiś czas temu poinformowałeś, że dołączyłeś do Urban Boys. Możesz coś powiedzieć na temat tego projektu? Czy on będzie jakoś kontynuowany?

KS: Raczej nie, od jakiegoś czasu nie ma kontaktu z Bemonem, z Skinnym Shortym tez już nie mam jakiegoś wielkiego kontaktu, każdy raczej poszedł w swoją stronę więc no jak na razie nie widzę tego, aby ten projekt był kontynuowany.

EJ: Głównie chyba była to po prostu ekipa chłopaków, którzy mieli ze sobą współpracować i nagrywać?

KS: Taa, taki był zamysł, ale ja tam głównie byłem po to, żeby być, jakoś chętny do nagrywania wtedy nie byłem, pracowałem nad albumem i to jednak było numerem jeden u mnie.

EJ: No z promocją też mógłbyś mieć ciężko, gdy brałeś w akcjach, w których biłeś się i wyrzucali cię z klubu - mówię tutaj o Tiffany Music Club. Z tego, co udało mi się wyczytać z twojego profilu Lifeinvadera, mówiłeś coś o rasistach. Możesz coś o tym opowiedzieć? Chyba miałeś powody, aby używać takich słów.

KS: No jakby zostałem wyrzucony moim zdaniem za kolor mojej skóry, moim zdaniem to nie jest normalne, że wchodzę tam jak człowiek i słyszę od zarządu słowa typu „Wypierdalaj stąd cza*****u” - No nikt mi nie powie, że to nie jest rasistowskie, cza*****u mogę mówić do mojego ziomala, z którym znam się od dziecka i zwracamy się tak do siebie normalnie, a nie jakiś chłopaczek z klubu co prawdopodobnie pierwszy raz mnie na oczy widzi.

EJ: Więc co dokładnie się tam stało, Keane? Po prostu wszedłeś i tak ktoś zaczął Cię tak nazywać, czy zostali do tego sprowokowani?

KS: Dosłownie wszedłem tam, przeszedłem się raz po klubie i słyszę takie coś. Nie zdążyłem słowa powiedzieć w tym klubie, serio.


sngine_9df005d68037c1e9f6b01a1d1ee33189.jpgEJ: To dosyć przykre, że jeszcze musimy się spotykać w dzisiejszych czasach z rasizmem... Może przejdźmy do czegoś przyjemniejszego. Twoja płyta - „Break With The Past”. Możesz coś o niej opowiedzieć?

KS: Wyszła tak, jak planowałem, ma być to dla mnie zakończenie z przeszłością, chce się odciąć całkowicie od świata gangsterki, zacząć żyć normalnie no i tym podobne. No i taka ciekawostka, nawet nie wiem, czy to mogę powiedzieć, ale najwyżej mnie pozwą o to, „Break With The Past” to pierwszy mój album, ale ostatni pod szyldem Spotlight.

EJ: Oh! A czemu taka decyzja?

KS: Po prostu, po co mi coś, co nic nie robi a ściąga ze mnie siano? Właśnie tak wygląda mniej więcej praca nad moim ostatnim albumem, zero zaangażowania ze strony mojego menadżera. No jak sami nawet widzicie, że olewał wiadomości od was o ten wywiad i musieliście się bezpośrednio ze mną skontaktować.

EJ: Fakt, nie było z nim kontaktu... Wracając jeszcze do płyty - sama płyta też miała swoje wyboje, bo z tego, co wiem, wyrzuciłeś wszystkie utwory, które zrobiłeś i zacząć od początku. Dlaczego?

KS: Chciałem dać ludziom najlepszy towar, jaki byłem w stanie zrobić, tamte piosenki, które miałem już nagrane mi samemu nie przypadały do gustu, a nie chce sztucznie pompować sobie portfela, jednak zdanie tych fanów też coś dla mnie jeszcze znaczy.

EJ: A te utwory zostały całkowicie usunięte, czy masz zamiar kiedyś jeszcze je wydać?

KS: Nie, raczej nigdy nie pojawią się w sieci, mam je gdzieś na dysku, ale nie planuje ich wypuścić.


Grand_Theft_Auto_V_Screenshot_2022.09.06_-_13.05.05.17.pngEJ: Cóż, to była twoja decyzja, która chyba się opłaciła, bo udało Ci się dogadać z Tori Ramirez, która postanowiła się dograć do jednego z twoich utworów. Możesz opowiedzieć, jak udało Ci się to załatwić no i jak przebiegała pomiędzy wami współpraca?

KSTori... Z Tori poznałem się co prawda przez mojego menadżera, no i tak wyszło, że szukałem gości na album, napisałem do niej czy jest chętna no i się zgodziła.

EJ: A jak udało wam się dogadać?

KS: No co tu dużo mówić, oczywiście drogą pieniężną, to się chyba liczy tutaj - masz gotówkę, to naprawdę każdy ci się dogra za odpowiednie pieniądze.

EJ: Myślałem, że udało wam się dogadać też jak człowiek z człowiekiem, bo szczerze mówiąc nie widać po Tobie, abyś miał kogoś ważnego w swoim życiu... Chciałbym powiedzieć, że zdjęcie z Alice Moner z Celebrity Preview miałoby coś oznaczać, ale chyba po twoich słowach nie zapowiada się na to, żeby to była prawda. Zastanawiam się więc, czy szukasz kogoś w twoim życiu, a może masz już kogoś na oku?

KS: Czy ja mam kogoś na oku, to jest dobre pytanie. Chyba nie? No ale na przykład kobiety takie jak AyumiCarmella no to mi się podobają, ale czy są na moim oku? Nie powiedziałbym, jestem szczęśliwy bez kobiety, raczej je zmieniam aktualnie częściej niż robię nowe tatuaże.

EJ: Co do Carmelli to widać, że ją lubisz - aż pochwalałeś za ostatnią ją reklamę DFC, która się odbiła mocną czkawką dla całej marki.

KS: Lubię ją jako Carmelle i jako Kulture, miałem okazje ją poznać czy nawet nagrać wspólny track jak jeszcze, że tak to ujmę - raczkowaliśmy.

EJ: No a co powiesz na temat jej oskarżeń dotyczących pedofilii? Podobno została aresztowana właśnie z tego powodu. Tym bardziej mówienie, że „raczkowaliśmy” - trochę nie wypada.

KS: Widziałem chyba jakiś post na ten temat, ale jakoś się w to nie zagłębiałem, no ale to jest też jej życie. Moim zdaniem, dopóki nie robi nikomu krzywdy, to jest dobrze - z tego, co wiem, to nikt jej oficjalnie o to nie oskarżył, więc to chyba tylko domysły. No, ale gdyby okazało się to prawdą no to, to w sumie dla mnie nic to by nie zmieniło, sam nie jestem totalnie czysty pod względem charakteru, robię dużo złych rzeczy. No i tutaj bez domysłów jakiś, żeby ktoś nie pomyślał, że sam jestem pedofilem czy coś w tym stylu, ale po prostu też dużo mam za uszami.


EJ: Okej, Keane. W takim razie chciałbym cię zapytać, jakie masz aktualnie plany na przyszłość? Co zamierzasz teraz robić po wydaniu płyty?

KS: Po wydaniu płyty zamierzam chwile odpocząć, wyjechać na wakacje gdzieś za granice, popracować tam nad nowościami i wrócić jeszcze lepszym. Oczywiście nie będzie to przerwa półroczna, tak jak to miało miejsce ostatnio.

EJ: Możesz już coś zdradzić, czy wciąż jest za wcześnie na to?

KS: Na pewno planuje jeszcze coś na początku października wydać, no ale jeszcze zobaczymy, jak to ze Spotlight się uwinie.

EJ: Pewnie, pożyjemy i zobaczymy. Kończąc powoli z Tobą rozmowę, chciałbym Ci dać twoje pięć minut, w których możesz powiedzieć, cokolwiek tylko chcesz.

KS: Kurde, no co ja bym tu miał powiedzieć, na pewno chciałbym, żebyście kupowali mój album, bo trochę się nad nim napracowałem, no i czekajcie na nowości, pozdro Los Santos.

EJ: A my pozdrawiamy Ciebie i dziękujemy Ci za rozmowę, Keane.

sngine_7e50a82c99f80f645a6d7770a2f0cd7c.jpg


buttonselfradio.png

Edytowane przez Djabeu
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin