Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

067. "Przez tyle lat działania w branży muzycznej przyzwyczaiłem się do obecności hejtu" DJ SCOTTY szczerze na temat swojej akcji promocyjnej, czy jest nadzieja na uratowanie kariery?


przekadzia

Rekomendowane odpowiedzi

DjVClPb.png

BY GABRIELLE MILLS | 31.01.2023


Jacob Scott znany również jako DJ SCOTTY, który w ostatnich dniach nie ma lekko. Kampania promocyjna, która miała na celu obwieszczenie miastu jego powrót na scenę muzyczną, stała się jego koszmarem. Co sądzi o całej tej sytuacji i czy dalej będzie kontynuował swoją karierę? Wszystkie odpowiedzi znajdziecie w tym materiale! 


**Na wszystkich oficjalnych stronach Self Radio w godzinach południowych pojawił się kolejny materiał. Jest to nagranie oraz transkrypcja z rozmowy z Jacobem Scottem przeprowadzonej przez Gabrielle Mills**


sngine_0b0fceba4716702a9d06eaae7cc8654b.pngGabrielle Mills: Witam Los Santos! Z tej strony Gabrielle Mills prosto ze studia Self Radio! Dzisiaj moim gościem będzie osoba, która od kilku dni wzbudza skrajne emocje. Ten gość ma zarówno swoich wielbicieli jak i również wielu hejterów. Przed wami Jacob Scott znany również jako DJ SCOTTY. Cześć Jacob. Zazwyczaj moich gości się pytam o samopoczucie, jednak biorąc pod uwagę tą sytuację to raczej to pominę.

Jacob Scott: Cześć, witam was! *pomachał w kierunku jednej z kamer w geście powitania* Hejterów to bardzo łagodne określenie. W ostatnich dniach to już coś mocniejszego niż hejterzy.

Gabrielle Mills: No tak. Dość ciężki okres dla ciebie. I to przez kampanię promocyjną Bad News. Czy to nie jest tak, że to miało być ostrzeżenie dla lokalnych twórców, a które tak naprawdę odwróciło się przeciwko tobie? Ten projekt przynosi ci jak na razie samych kłopotów.

Jacob Scott: Dokładnie, z całą akcją promocyjną przekazania tytułowych złych wieści wiązało się między innymi może nie ostrzeżenie dla lokalnych twórców, ale bardziej informacja o moim planowanym od dawna powrocie. Chociaż chcę tutaj zaznaczyć, że główną treścią jaka miała zostać przekazana i wyłapana przez odbiorcę to tak zwany wyciek tytułu nadchodzącego track'a.

Gabrielle Mills: Jasne... niewątpliwie takiego comebacku nikt się nie spodziewał. Jednak jeszcze trochę o tym co właśnie się dzieje. W sieci szaleje burza, że kręcisz promocję na własnej śmierci. Czy ta kampania nie była trochę przesadzona. Od początku taki był taki zamysł poprowadzenia tego?

Jacob Scott: Nie. Cała akcja nie miała nawet w drobnym stopniu nawiązywać do czyjejkolwiek śmierci dlatego muszę w tym momencie zaprzeczyć promowaniu się śmiercią. Natomiast jak wiemy Los Santos lubi szybko tworzyć swoje plotki i interpretacje materiałów wydawanych przez lokalnych artystów. W trakcie całej akcji promocyjnej, którą też od dawna planowaliśmy tak, by przekaz był jasny i nie pojawiał się tam wątek który odbiorcy by zrozumieli jako moją śmierć wielokrotnie powtarzał się zwrot złe wieści. To było nasze słowo klucz, które wierzyłem, że odbiorcy wyłapią. Niestety tak jak już wspomniałem powstała inna plotka żyjąca swoim życiem bez jakiegokolwiek realnego poparcia.

Gabrielle Mills: Więc przeliczyłeś się trochę jeżeli chodzi o odbiór. Tylko patrząc tak z perspektywy szarego obywatela. Widzi twój profil, gdzie zdjęcia zmieniają się na czarno-białe i później pojawia się, jak już teraz wiemy oświadczenie napisane przez ciebie w imieniu twojej żony. Ludziom to wystarczyło. A zagłębianie się w tą przeróbkę z wycinka gazety już nie było aż tak istotne. I tu właśnie powstaje kolejne pytanie. Zarówno ty jak i twoja żona na swoich livach staraliście się wytłumaczyć całą sytuację i niektórzy uważają że to jest paniczne ratowanie się. Jak to wygląda z twojej strony?

Jacob Scott: Jak to wygląda z mojej strony? Wiem, że mam na pewno nie małe grono fanów i ci którzy zrozumieli akcje promocyjną na pewno nie mają mi nic za złe. Są też osoby, które faktycznie mogły zostać przeze mnie rozczarowane i poczuć niesmak moją akcją co oczywiście jestem w stanie zrozumieć. Widząc, coś co mogłoby nawet w minimalnym stopniu zasugerować śmierć mojego ulubionego idola, czy artysty sam na pewno nie mógłbym w stanie racjonalnie poskładać wszystkich promocyjnych szczegółów. Właśnie w kierunku tych odbiorców chciałem złożyć zarówno wyjaśnienia wszystkich działań jak i złożyć przeprosiny. Wiem, że wśród takich osób pojawiali się też moi znajomi czy znajomi Sophie, których też chciałem w trakcie tego live'a przeprosić.

Gabrielle Mills: Nawet nie wiem ile razy już musiałeś przepraszać, bo sytuacja nie jest zbyt kolorowa. I właśnie czy w tej całej spirali komentarzy jakie lecą w twoją stronę zastanawiałeś się nad konsekwencjami? Niektórzy otwarcie piszą, że powinieneś skończyć udzielać się publicznie. 

image.png.18e685fde6992307af1b6db36e6151d5.pngJacob Scott: Przez tyle lat działania w branży muzycznej przyzwyczaiłem się do obecności hejtu. Z reguły na jednego takiego w stu procentach prawdziwego fana przypada aż trzech hejterów, a gdy da im się nawet drobniutki powód do wylania nienawiści ci bez zawahania to zrobią. Odszedłem nieco od tematu pytania. Odpowiadając: ciągle zastanawiam się nad konsekwencjami i dalszymi ruchami jakie powinienem wykonać. Czy skończę udzielać się publicznie? Raczej w to wątpię, zbyt mocno jestem związany z muzyką by podczas takiego ataku hejterów zrezygnować z własnej kariery. W szczególności, że odnoszę wrażenie iż część tych komentarzy nie jest nawet wypowiadana przez prawdziwych ludzi, a prędzej jakieś boty kogoś, kto chciałby bym zakończył swoją karierę.

Gabrielle Mills: To akurat widać że nie masz zamiaru tak łatwo się poddać. Zarówno twój live jak i fakt że gościsz dzisiaj u nas o tym świadczy. Mówisz że ktoś życzy ci a raczej twojej karierze źle. Czy ktokolwiek ma do tego powody? Ktoś przychodzi ci na myśl?

Jacob Scott: Hmmm... *zamruczał przez chwilę tak jakby się nad czymś zastanawiał* Było kilka takich osób, które wprost życzyły mi lub też Sophie, albo i naszej dwójce łącznie śmierci. To były nawet osoby ze sceny muzycznej w Los Santos, ale pozwolę sobie na to, by nie wymieniać tutaj konkretnych danych tych osób. Po prostu te istnieją i nawet publicznie życzyły nam źle.

Gabrielle Mills: Rozumiem dlaczego nie chcesz rzucać nazwiskami. Tak jeszcze odnośnie tej sytuacji, media również nie zostawiają suchej nitki na tobie oraz na Sophie. CNT i ich artykuł. Mówi się że małżeństwo Scott chce za wszelką cenę zaistnieć. Podają sytuację Kiedy Sophie zarzucała mojej szefowej... kradzież, a teraz ty i twoja promocja. Jak to jest? Zrobisz wszystko żeby zaistnieć czy to raczej wszystko wyssane z palca.

Jacob Scott: Jest to zdecydowanie wszystko wyssane z palca. Każdy kto zna Sophie wie, że ta nie kryje się ze swoimi myślami oraz opiniami. Jeżeli coś jest nie w porządku, nie podoba jej się to wypowiada się o tym na głos. Tak też było w przypadku wspomnianej przez CNT sytuacji. Fakt, że media zrobiły z tego głośny temat i wypuściło swoją perspektywę to już nie jest w żaden sposób zależne od nas. Czasami wręcz kontrowersyjna szczerość jest łatwym tematem do nagłośnienia i tak było tym razem. Natomiast jeżeli chodzi o moją część w tej zmiance to uważam to cios za niżej pasa. Dlaczego? Ponieważ to oczywiste, że każdy artysta chce stworzyć jak najbardziej chwytliwą akcję promocyjną, no a to jeżeli ktoś zechce odebrać w taki sposób to odbierze jako desperacka chęć sławy. Marketing to marketing, starałem się stworzyć coś innego niż do tej pory widzieliśmy w Los Santos. Coś co oczywiście nawiązywało w pełni do promowanego track'a.

Gabrielle Mills: No powiem ci, że niewątpliwie zrobiłeś coś czego to miasto nie widziało i tak nie przeżywało *zaśmiała się żeby złagodzić trochę napięcie* Jak już jesteśmy przy wzmiankach o Sophie. Powiedziałeś na początku, że to coś więcej niż hejterzy. Nie obrywa się jedynie tobie, ale również jej. Ludzie informują żeby nie kupować perfum z jej firmy. Czy to najbardziej boli? Aspekt że nie dostaje się jedynie tobie?

Jacob Scott: To zdecydowanie prawda. *przytaknął stanowczo głową i dość głośno westchnął* Jeżeli cała ta fala hejtu spłynęłaby tylko na mnie to jeszcze byłbym w stanie to zrozumieć, może zasłużyłem, a może nie, nie będę tego osobiście stwierdzał. Czym natomiast zawiniła sobie spółka OH ME, która żadnego wkładu w tą promocje nie miała? Dlaczego ludzie mają przestać kupować kosmetyki wydawane nie tylko przez Sophie, ale również i jej współpracowników? To jest chyba najbardziej bolesne widzieć jak obrywa się bliskim tobie osobom, które niczym nikomu nie zawiniły. Podobnie jest z falą hejtu kierowaną w stronę poprzedniej gali WMF. Czym zawinili jej organizatorzy żeby dostać po głowie za MOJĄ akcję promocyjną? Tym, że mnie wzięli abym jako konferansjer poprowadził wydarzenie? Najwidoczniej mieli ku temu powód, a w trakcie wydarzenia nie usłyszałem ani jednego negatywnego zwrotu w moim kierunku. Co innego było w przypadku niektórych zawodników. Podsumowując to jest po prostu absurdalne jak ludzie próbują zniszczyć nie tylko mnie, ale i osoby które są ze mną w jakikolwiek sposób powiązane.

Gabrielle Mills: W sumie to chyba są te konsekwencje, o których mówiliśmy wcześniej. A przynajmniej jedne z nich. No ale dobra, może trochę rozładujmy atmosferę. Jacob wyobraź sobie sytuację że jesteś przed startem tej kampanii. Jednakże masz wiedzę co się będzie działo. Czy ta kampania wyglądałaby tak samo czy jednak zrobiłbyś coś innego?

Jacob Scott: Pomimo tego co się teraz dzieje chciałbym jednak by akcja wyglądała w dość podobny sposób. Tu nie ma jednostronnej winy promującego ten track, ponieważ nawet ze strony znajomych zabrakło takich podstawowych pytań jak na przykład: Kiedy zmarłem? W jaki sposób zmarłem? Czy nawet czy naprawdę umarłem? Może kilka osób napisało do Sophie że jest im przykro z tego powodu... ale tak naprawdę z jakiego? *zaśmiał się krótko* oni sami chyba nie wiedzieli z jakiego powodu. Nawet patrząc na promocję na naszych profilach Liveinvader można było to odebrać na wiele sposób i przykładowo pomyśleć w taki sposób, że uciekł nam pies z którym byliśmy zżyci. Nigdzie nie było powiedziane że coś mi się stało, bądź umarłem. *ponownie zaśmiał się przez krótką chwilę* Co jest śmieszniejsze sam logowałem się na swój Lifeinvader i nie ukrywałem statusu będąc dostępnym na czacie, a jednemu ze znajomych odpisywałem SMS'y po rozpoczęciu już akcji promocyjnej. Jedyną z rzeczy jaką bym zmienił będąc mądrzejszym o aktualne doznania to zdecydowanie uproszczenie treści w materiałach promocyjnych do minimum. Tak by odbiorcy mogli wyczytać informacje o nadchodzącym tracku, datę jego premiery i właściwie nic więcej. Tak by nie powstały tutaj żadne pomówienia.

Gabrielle Mills: Pewnie. Dzięki ci za tak rozbudowaną odpowiedź. I tak na koniec zostawmy już całą tą sytuację jaka jest i powiedz jak czujesz się po powrocie do prowadzenia gali oraz czy to już będzie na stałe?

Jacob Scott: Jeżeli nie zostanę zjedzony przez internautów, bądź też nie odbije się to na moim zdrowiu fizycznym. Niestety tutaj muszę dodać, że jesteśmy z Sophie zmuszeni do poruszania się z ochroniarzem w obawie o to, że ktoś może wyegzekwować na nas swoją interpretację całej promocji i po prostu wiadomo co ze mną zrobić. Bądź też przez ten cały hejt nie zrazi się do mnie zarząd i organizatorzy federacji to ja bardzo chętnie pojawię się jako prowadzący nie jednej, a tylu ile będą organizować gal. To świetne uczucie móc wrócić do oktagonu z mikrofonem w dłoni i poprowadzić tak wielkie wydarzenie w Los Santos. Przyznam szczerze, że brakowało mi tego.

Gabrielle Mills: Niewątpliwie Jacob. Ja ci ogromnie dziękuje że zdecydowałeś się wyjaśnić wszystko. I każdy mój gość na koniec ma wolną rękę. Więc teraz kamera jest twoja i korzystaj śmiało.

Grand_Theft_Auto_V_Screenshot_2023.01.31_-_13.43.22.25.pngJacob Scott: Wiem, że robiłem to już kilkanaście, jeżeli nie kilkadziesiąt razy, lub też kilkaset razy, ale jeszcze raz chcę przeprosić wszystkich, którzy przez moją akcję promocyjną poczuli się urażeni lub odczuli jakiś niesmak. Chcę również podziękować moim bliskim, rodzinie, przyjaciołom i osobom z dalszych kręgów znajomych którzy wspierali mnie w trakcie realizacji całego materiału jak i wspierają mnie w aktualnej sytuacji. Jeżeli chodzi o cały materiał chciałbym by chociaż jakaś część internautów wylewających w moim kierunku nienawiść spróbowała jeszcze raz przeanalizować wszystkie ruchy i zrozumieć moją wizję. Rozsiewajmy wśród nas miłość a nie nienawiść Los Santos! Jeżeli ktoś ma jakąkolwiek potrzebę porozmawiania ze mną o całej tej akcji może do mnie śmiało pisać na Liveinvaderze. Proszę tylko by to była rozmowa z zachowaniem kultury. *zwrócił się w stronę prowadzącej, w której kierunku dodał* Dziękuję ci za możliwość pojawienia się tutaj i porozmawiania na ten temat. Na tle aktualnych wydarzeń jest to naprawdę miłe dla mnie móc porozmawiać o tym i to zaszczyt móc pojawić się właśnie w tym miejscu.

Gabrielle Mills: Drodzy Państwo to był DJ SCOTTY! *wskazała na swojego gościa ręką* Mieliśmy okazję poznać jego punkt widzenia na naprawdę wiele tematów związanych z tą sytuacją. Na ten moment żegnamy się z wami. Ja nazywam się Gabrielle Mills i do zobaczenia następnym razem! 

**W momencie gdy Mills wypowiadała słowa "DJ SCOTTY" Jacob pomachał do kamer. Obraz studia znikł i pojawiło się logo Self Radio, a po nim napisy z listą osób realizujących program**


buttonselfradio.png

Edytowane przez przekadzia
Nexisten, OWIEC, Jordan i 5 innych lubią to
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

**Nemesia Chavez zdążyła już zapomnieć jak wykopała DJ Scotty i jego żonę zza konsolety podczas imprezy Halloween w 2021 roku i zamieniła opustoszały parkiet w tłum bawiących się do późnej nocy ludzi. Podzieliła się wspomnieniami z Blake Rawlings; tęskni za narkotykowym imprezowym ciągiem z przyjacielem.** @Necro

Edytowane przez hashcakes
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

**Chloe Whitney przejrzała wywiad szykując się do pracy, zatrzymała się na wzmiance o publicznej dramie z jej udziałem. Zastanawia się, dlaczego żona DJ SCOTTY ostatnio próbowała wyciągnąć do niej dłoń na zgodę, skoro według słów jej męża nadal coś jest nie w porządku**

przekadzia, Ostersky i OWIEC lubią to
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

**Sophie Lettiere-Scott jest dumna z męża, że ma siłę i odwagę stawiać czoła całej bandzie idiotów nieumiejących czytać ze zrozumieniem. Spędzając czas w biurze przedzwoniła do Jacoba i pogratulowała mu wywiadu. **

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

**Penny Trait przesłuchała cały wywiad od początku do końca w międzyczasie odpoczywając w swoim mieszkaniu. Nadal uważa, że DJ popełnił ogromny błąd i teraz w nieudolny sposób próbuje wmówić każdemu, że zamysł promocji był całkiem inny. Sądzi, że gdyby w wycinku z gazety nie zabrakło poprawności językowej, treść w nim zawarta na pewno byłaby bardziej zrozumiała. Wywiad jedynie wzmógł poziom zażenowania, jakie czuje wobec artysty i jego ostatnich działań.**

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

**MOXXXY będąc ciągle w nie najlepszym stanie po ostatnich wydarzeniach mimo wszystko postanowiła posłuchać wywiadu by odciąć się od myśli. Słysząc słowa Jacoba mówiącego, że "promocja w żadnym stopniu nie miała nawiązywać do jego śmierci" zatrzymała nagranie i w osobnej karcie odszukała materiały promujące singiel. Widząc /gazety/ z czarnobiałymi zdjęciami artysty, miejsca wypadku i dopiski jawnie mówiące o dramatycznym i szokującym wydarzeniu, wypadku i upamiętniające DJ SCOTTY, utwierdziła się w przekonaniu, że jednak mężczyzna jawnie próbuje się na siłę wybielić. Mając świadomość, że dalsza część wywiadu będzie tylko kolejnym odbijaniem piłeczki i nie przyznaniem się do winy zrezygnowała z oglądania. Śmieje się w duchu, że ktoś był w stanie zaliczyć jeszcze większego PR'owego flopa niż Tori Ramirez swoimi egoistycznymi przekonaniami i zachowaniami.**

OWIEC, hash, Szymx97 i 3 innych lubią to
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

**Jax siedząc w domu i załatwiając zdalnie sprawy biznesowe w międzyczasie odsłuchał wywiad w większej części i mimo tego, że dalej jest lekko zniesmaczony tym co zaszło, powoli puszcza to w niepamięć bo uważa, że nie warto na całe życie się obrażać za jeden kontrowersyjny ruch i równać DJ'a z dnem z jakim go równają pozostali użytkownicy social mediów i zaczyna myśleć nad czymś w co może wciągnąć swojego dobrego znajomego nie zważając na to jak to zostanie w późniejszym etapie odebrane. Napisał mu również wiadomość SMS odnoszącą się do tej całej sytuacji.**

Nexisten, OWIEC i przekadzia lubią to
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin