Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

071. Przykład jak w młodym wieku można osiągnąć ogromny sukces, oto Aisha Huxley!


przekadzia

Rekomendowane odpowiedzi

DjVClPb.png

BY GABRIELLE MILLS | 04.03.2023


**Na oficjalnych stronach Self Radio pojawił się nowy materiał. Nagranie wywiadu przeprowadzonego przez Gabrielle Mills z Aisha Huxley. Do nagrania również została udostępniona jak zawsze transkrypcja. Jak zawsze cały program był realizowany w studiu Self Radio**


Gabrielle Mills: Witam Los Santos! Nazywam się Gabrielle Mills i po ostatniej rozmowie z politykiem wracamy do rozmów z artystami. image.thumb.png.2294ad0debb1d148d46f288a1bd39515.pngW dniu dzisiejszym mam przyjemność gościć influencerkę, vlogerkę oraz piosenkarkę - Aisha Huxley! Hej kochana, dzisiaj po drugiej stronie. Jakie to uczucie, że tym razem to Ty jesteś osobą czekającą na pytania?

Aisha Huxley: Hej, Gabrielle, hej Santos - dzięki za zaproszenie i ugoszczenie w studio. Na pewno jest mi.. dziwnie? Chyba tak to mogę ująć - wiesz, jestem przyzwyczajona do bycia po drugiej stronie, więc muszę się jeszcze odnaleźć w roli gościa.

Gabrielle Mills: Patrząc na to jak szybko się rozwijasz to myślę, że i z tym nie będziesz miała problemu. A jak już mówimy o twojej karierze. Jesteś dość młodą osobą, powiedz czy nie masz wrażenia, że odbierasz sobie lata młodości na pracę, a nie jak większość po prostu się bawić i korzystać z z okresu gdzie człowiek musi się wybawić?

Aisha Huxley: Wiesz, imprezowanie i zabawa to nie jest najważniejsze co jest w życiu. Ja jestem z tych pracowitych osób i mój styl życia po prostu mi pozwala robić to co robię na pełen etat. Nie jestem jakąś specjalnie towarzyską osobą i często spędzam czas w domu. Robię to co robię, bo mam z tego fun - to jest dla mnie najważniejsze. Jeśli jestem w stanie połączyć pracę z czymś co sprawia mi przyjemność to biorę to w ciemno i idę za tym.

Gabrielle Mills: Ostatnio również udowodniłaś, że ta praca, którą wykonujesz opłaca się. Powiedz nam proszę jakie to było uczucie jak wygrałaś na Celebrity Awards statuetkę oraz co dla ciebie ona oznacza?

Aisha Huxley: Na pewno jest to niesamowite wyróżnienie i już teraz mogę uznać to jako spełnienie mojej kariery. Na pewno nie byłabym w tym miejscu, gdyby nie osoby, które pomogły mi pokazać się większej publice. Zawdzięczam im bardzo dużo i jestem wdzięczna co powiedziałam już podczas odbierania nagrody. A wtedy czułam.. szczęście połączone ze spełnieniem? Nie wiem jak to opisać, bo było we mnie pełno emocji i trzeba to przeżyć, aby móc sobie wyobrazić, serio!

Gabrielle Mills: Pewnie! Raczej każdy smak wygranej musi sam odczuć. A powiedz czy to, że wygrałaś oznacza że teraz wbijasz hamulec czy jednak ta statuetka jest dla ciebie motorem napędowym i jeszcze więcej będziesz od siebie teraz wymagać?

Aisha Huxley: Na pewno, aby wygrać kolejne nagrody muszę podnieść poprzeczkę - nawet nie dla innych, a dla siebie. To ważne, aby się rozwijać i szukać nowych rzeczy, dlatego teraz eksperymentuję, skręcam w nowe kierunki i chcę stać się najlepszą wersją Aishy jaka jest możliwa, aby dać fanom to na co zasługują. Czy to masę ciekawego contentu, wywiady, jakieś inne programy, które pewnie z czasem wyprodukuję jeśli pozwoli mi na to czas, inwencja twórcza oraz siły. No i do tego daję im przede wszystkim cząstkę siebie, aby mogli bardziej się ze mną utożsamiać.

Gabrielle Mills: Już teraz robisz ogrom pracy i nie mogę się doczekać co jeszcze masz w zanadrzu dla swoich fanów. Ostatnio też miałaś okazję wystąpić na zaprzysiężeniu Supervisiorów Hrabstwa i wykonać hymn narodowy. To też można zaliczyć do jednych z kamieni milowych w Twojej karierze czy raczej dla Ciebie to było... kolejnym występem? No i jak ogólnie do tego doszło że właśnie ciebie wybrano?

Aisha Huxley: Był to dla mnie kamień milowy, to pierwszy tak poważny występ dla mnie i w sumie podczas poprzedniego wykonania piosenki i byciu na trasie z duetem BABYPRINCE to nie miałam okazji występować. To było niesamowite odczucie i na pewno jestem w tym wszystkim wyróżniona. A co do wyboru to tak szczerze nie jestem w stanie Ci powiedzieć, to przeszło przez mój management i dostałam info, że mam opcję wystąpienia to nie mogłam jej zmarnować. Raczej rozumiesz dlaczego.

Gabrielle Mills: Teraz zaprzysiężenie a kolejny krok to równie dobrze mógłby być Super Bowl  *zaśmiała się przytakując głową* To chyba byłoby dla ciebie już ukoronowanie Twojej twórczości?

Aisha Huxley: Super Bowl to zbyt odległa sprawa. Wiesz to bardziej wyróżnienie karier gwiazd globalnego formatu, ja taką nie jestem i raczej nigdy nie będę - chociaż nie jesteśmy w stanie tego określić w tej chwili. Ale jakbym dostała okazję wystąpienia na tak wielkiej imprezie to nie wiem czy nie zjadłby mnie stres. *zaśmiała się, upiła trochę wody*

Gabrielle Mills: Może delikatna trema by była. A tak serio to pewnie dałabyś sobie świetnie radę. Aisha zostawmy na razie tematy muzyki i przejdźmy do twoich podcastów. W końcu z tego zaczęłaś być znana. Skąd ogólnie u ciebie pomysł na taką ścieżkę kariery?

Aisha Huxley: Podcasty to bardzo ważny element mojej kariery... skąd się one wzięły? W sumie to dosyć proste - wiesz, teraz wielu influencerów prowadzi swoje podcasty, ja dużo siedziałam wtedy w internecie, śledziłam kariery celebrytów. Dzięki Prince mogłam rozpocząć kilka kroków od samego startu i na pewno gdyby nie on to by to tak szybko i dobrze nie ruszyło i pewnie ciężej by było się przebić do osób pokroju Baby Ray'a, Nannie Larocque, czy Mae Nidrooke.

Gabrielle Mills: Czyli codzienne niezobowiązujące zajęcie przerodziło się w twoją pracę i chyba pasję, czyż nie?

Aisha Huxley: Dokładnie tak. To wyszło totalnie losowo i pewnie jakby nie wyszło to machnęłabym na to ręką i robiła dalej to co robiłam wcześniej.

Gabrielle Mills: A powiedz jak wspominasz swój pierwszy przeprowadzony wywiad. W końcu każdy z nas musiał mieć swój pierwszy raz, którego raczej się nie zapomina tak jak pierwszej miłości. Podeszłaś totalnie na luzie do tego czy jednak stres był?

Aisha Huxley: Nic szczególnego wtedy nie czułam. Wiesz, dla mnie to było jak zwykła rozmowa ze znajomym. Może gdyby wywiad był prowadzony z osobą, której wcześniej nie znałam to byłoby inaczej. Przy tym drugim się stresowałam, bo wtedy Baby Ray był dla mnie kompletnie nieznajomą osobą.

Gabrielle Mills: No cóż właśnie o to chyba chodzi, prawda? Rozmawiamy z obcymi osobami o których musimy uzyskać sporo informacji. Jednak sądząc po popularności twoich podcastów wykonujesz kawał świetnej pracy.

Aisha Huxley: Wiesz, to też dlatego, że strasznie się do tego przykładam i robię spory research przed każdym epizodem. Staram się też eksperymentować z formą, aby nie wypadło to z zainteresowania moich fanów. Bo to ich odbiór jest tutaj najważniejszy.

Gabrielle Mills: Przede wszystkim fani. I właśnie w jednym z ostatnich podcastów, a dokładniej z Chenille Carter  zapowiedziałaś, że masz w planach ruszyć z małym projektem. Zdradzisz trochę więcej o tych planach?

Aisha Huxley: Nadal jest to niegotowe i w formie konceptu. Chcę znaleźć złoty środek, aby wszystko wyszło ze smakiem. Na pewno chcę działać charytatywnie i stawiam tutaj dla pomoc nie tylko dla ludzi, a też naszej planety, bo tego potrzebuje. Nie jestem w stanie zdradzić nic więcej, bo chcę zostawić sobie jeszcze pole popisu jeśli chodzi o zmiany - nie jestem pewna jaka będzie ostateczna forma tego projektu.

Gabrielle Mills: Ale mam nadzieję, że jak tylko wszystko będzie gotowe dasz znać swoim fanom co tym razem przygotowałaś? Pewnie nie jeden już zastanawia się co tym razem wpadło ci do głowy.

Aisha Huxley: Oczywiście, że rzucę jakieś info i postaram się to zaprezentować jak najbardziej zrozumiale. Może nawet zrobię jakiś film na vTube, aby pokazać prace, zobaczymy.

image.thumb.png.5606effd5053516fdc35445b9e313688.pngGabrielle Mills: Psst... *skierowała wzrok na kamerę* drodzy fani zostawcie sobie ten materiał gdzieś, właśnie macie zapewnienie że dowiecie się jak tylko będzie wszystko gotowe *zaśmiała się i wróciła wzrokiem do Aishy* A teraz już wracając. Nie tylko podcasty ale i muzyka i właśnie o niej teraz chciałabym. Nie wiem czemu ale ostatnio mam fart do rozmów z artystami ze 101 Records. A jak wiemy od jakiegoś czasu również i ty tworzysz pod nimi. Skąd taka decyzja?

Aisha Huxley: Decyzja jest dosyć prosta. W wytwórni są podpisane osoby mi znajome, z którymi mam kontakt. No i też wszystko jest tutaj zasługą Nannie i Blake, bo gdyby nie ich oferta podpisania się jako oficjalna artystka pod ich labelem to tworzyłabym muzykę wyłącznie na kontrakcie wydawniczym, gdzie jedyne co 101 by mi zapewniało to dostarczenie mojej muzyki dla fanów.

Gabrielle Mills: Już raz mówiłam że Blake ma talent do wyławiania utalentowanych artystów. A jak przez ten czas odbierasz współpracę z innymi artystami spod 101?

Aisha Huxley: Wiesz, to są w większości moi przyjaciele. Z Chase, Prince, Baby Rayem, oraz MOXXXY mam kontakt prywatnie i zdążyliśmy już współpracować przed dołączeniem mnie do ekipy. W sumie z Nemesis też miałam okazję zrealizować materiał w postaci podcastu. Na pewno udało mi się trafić do otoczenia dobrych ludzi, przy których wygodnie mi pracować i mam przyjemność z pracy wśród nich - to najważniejsze.

Gabrielle Mills: Komfort pracy przede wszystkim. Tym bardziej że MOXXXY jest producentką twoich dwóch ostatnich singli, czyli 2022 oraz seeking my happiness. i tu rodzi mi się kolejne pytanie do ciebie, jak ogólnie odbierasz oba single?

Aisha Huxley: Są mostem i takim powolnym przejściem mojej kariery w stronę pracy jako artystka. No i mają dla mnie specjalną wartość, jak cała muzyka jaką tworzę. To dla mnie forma podzielenia się moimi emocjami, tym jak się czuję - wiesz, ja rzadko rozmawiam o emocjach, moich odczuciach, nawet ze znajomymi - przez muzykę jest mi o wiele łatwiej to wszystko ukazać. Wszystkie kawałki jakie tworzę to dla mnie forma pamiętnika i podzielenia się sobą.

Gabrielle Mills: Fajnie że o tym mówisz bo właśnie najnowszy kawałek seeking my happiness i jego słowa. Nie jest to kawałek zbyt radosny. Odnosi się wrażenie słuchając go, że to taka twoja wewnętrzna walka ze sławą osiągniętą dość szybko. Taki był zamysł?

Aisha Huxley: To nie tylko opis przytłoczenia jakie czuję po osiągnięciu sławy, a też walka z myślami, oraz demonami, które tutaj oznaczają depresję, a walczę z nimi jako przysłowiowy "zakładnik". Nie będę ukrywać, bo depresja mi towarzyszy od dziecka. Wiesz, raz jest lżej, raz ciężej i na serio potrafi dać w kość, to też miało być takie poboczne przesłanie tego tekstu.

Gabrielle Mills: Mimo wszystko walczysz z tym i dzielisz się swoimi uczuciami właśnie poprzez teksty, za co należy ci się ogromny szacunek bo nie każdego by było na to stać. I tak jeszcze odnośnie tego kawałku. Jak wiemy internat rządzi się swoimi prawami i gdy został on opublikowany twoim fani zaczeli snuć już teorię że to zapowiedź jakiegoś większego projektu. Fani mają nosa co do twoich planów czy raczej nie?

Aisha Huxley: Wiesz, to też nie jest tylko pokazanie moich emocji, a faktyczne pokazanie szerszej publice, że inne osoby też cierpią na to samo co ja. Ten temat jest warty nagłaśniania, bo pomoc jest cholernie ważna. A co do moich planów.. wiesz co? No na pewno już wcześniej zapowiedziałam większy projekt muzyczny, podczas Celebrity Awards. Wiesz, znaki jakie daję są na tyle jasne, a moi fani na tyle dociekliwi, że połączyli wszystko w jedną całość. I tak - już teraz mam gotowych sporo piosenek, które mogłabym opublikować, ale wolę dostarczyć pełny i spójny projekt, dlatego pewnie sporo z nich odejdzie w odstawkę. Oficjalnie chyba mogę powiedzieć, że tak - pracuję nad albumem, nie zdradzę kiedy się ukaże bo nie jest gotowy, ale już teraz mogę powiedzieć, że za produkcję odpowiada niezawodna MOXXXY.

Gabrielle Mills: To chyba możemy być spokojni o moc w tych kawałkach. Wasze duo już pokazało na co was stać. Dobrze Aisha powoli zbliżamy się do końca i jako ostatnia kwestia chciałabym się dowiedzieć jednej rzeczy. Mija kilka lat i postanawiasz zakończyć karierę. Co byś zrobiła jako ostatnia rzecz zwieńczająca twoją karierę?

Aisha Huxley: To ciekawe pytanie. Na pewno zainwestowałabym pieniądze, które zarobię przy okazji spełniania samej siebie, co w sumie i tak teraz staram się robić w jakąś organizację charytatywną, czy po prostu zaczęłabym działać zza kulis pod jakąś fundacją. Masa ludzi zasługuje na szczęście i dobry standard życia, tak samo jak nasza planeta zasługuje na to, aby przetrwać i nadal być naszym miejscem zamieszkania.

Gabrielle Mills: Ciekawy i bardzo szlachetny pomysł. Zwłaszcza, że ciągle jesteś młodą osobą. Podziwiam *kiwnęła z uznaniem głową w kierunku dziewczyny* Moja droga, u mnie każdy gość ma swój czas, dlatego też teraz twój właśnie nadchodzi. Pozdrowienia, podziękowania. Wszystko co chcesz. Kamera jest twoja.

Aisha Huxley: Dzięki za obejrzenie wywiadu, oraz za zaproszenie. Bardzo fajnie było wystąpić po drugiej stronie kanapy i na pewno jestem otwarta na kolejne takie doświadczenia. Widzimy się i słyszymy niebawem na moim kanale oraz na streamingach, bo już dzisiaj i tak zdradziłam, że nadchodzi ode mnie dużo nowości.

Gabrielle Mills: Tak więc nie pozostaje nam wszystkim nic innego jak oczekiwać tych nowości. Moi drodzy moim gościem dzisiaj była Aisha Huxley! A wam widzowie życzę dobrego dnia i do zobaczenia następnym razem! See ya!

**Aisha pomachała do kamery z uśmiechem. Gabrielle również uśmiechała się. Po chwili obraz zaczął zanikać ukazując logo Self Radio, które przeszło w napisy końcowe.**


buttonselfradio.png

Edytowane przez przekadzia
Jordan, Mith, wink i 8 innych lubią to
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 tygodnie później...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin