Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

079. Powrót ze zdwojoną siłą! Tori Ramirez wraca na scenę muzyczną po długiej przerwie!


przekadzia

Rekomendowane odpowiedzi

DjVClPb.png

BY GABRIELLE MILLS | 27.04.2023


**Na wszystkich oficjalnych stronach Self Radio pojawił się nowy materiał rozmowy przeprowadzonej z Tori Ramirez. Materiał jak zawsze dostępny jest w formie zapisu ze studia oraz transkrypcji.**


Gabrielle Mills: Witam Los Santos! Mówi dla was Gabrielle Mills prtrmirez.pngosto ze studia Self Radio! Dzisiaj mam przyjemność gościć osobę, która skradła serca wielu fanów i jest idolką tłumów. Drodzy widzowie miło mi powitać z nami Tori Ramirez! Tori powiedz jak się masz?

Tori Ramirez: Hey, witam wszystkich! Jak się mam? Póki co mogłabym rzec że znakomicie, wszystko co planuję i robię idzie po mojej myśli więc mogłabym powiedzieć że nawet i lepiej!

Gabrielle Mills: Pozytywne myślenie do klucz do sukcesu. I zapewne masz teraz sporo pracy tym bardziej, że przez jakiś czas zniknęłaś ze sceny tego miasta. Powiedz proszę czym to zniknięcie było spowodowane?

Tori Ramirez: *podłapała szklankę z wodą, upiła nieco cieczy, zaraz to ułożyła ją sobie do kamery i nieznacznie się uśmiechnęła* Wiesz.. Miałam wtedy gorszy okres w życiu, niepotrzebna nikomu drama, problemy życiowe.. z czasem doszło do tego że straciłam jakąkolwiek wenę do tworzenia czegoś, no i stwierdziłam że lepiej by zrobić sobie przerwę niż sztucznie się uśmiechać i robić muzykę na siłę.

Gabrielle Mills: Nie chciałaś po prostu oszukiwać swoich fanów co na pewno zasługuje na szacunek. A powiedz jak już postanowiłaś wrócić do kontynuowania kariery jakie uczucia ci towarzyszył? Był stres czy podniecenie?

Tori Ramirez: Wiesz.. początkowo nawet nie wiedziałam jak się za to zabrać by wrócić do branży.. Dopiero dzięki pomocy Nannie i Chenille udało mi się wstać.. więc to ich zasługa że wróciłam.. A jakie to były uczucia? Wiesz.. strach i stres bardzo mną dominował.. Szczególnie przy wydawaniu "You part two" czy wtedy gdy pierwszy raz weszłam na scenę na bankiecie od Le Foundation. *siadła nieco luźniej, napiła się wody*

Gabrielle Mills: Pewnie był to dla ciebie ciężki okres, z którego wyszłaś jak najbardziej zwycięsko. W końcu miałaś możliwość wystąpienia na krążku od Le Foundation. Czy w twoim odczuciu kawałek "Adios" był udany i to było to czego twoi fani oczekiwali?

Tori Ramirez: Hmm... Sądzę że ten kawałek był całkiem udany, a czy tego fani oczekiwali? Nie mam szczerze mówiąc pojęcia, głównie z tego względu że nieco zmieniłam siebie, a co za tym idzie zmieniłam swoją muzykę. Powiedziałabym że mogłoby to być miłe zaskoczenie i poznanie mojej takiej.. jakby to ująć.. innego podejścia do muzyki? Zmieniania swojego stylu muzycznego? Coś w tym rodzaju.

Gabrielle Mills: To trochę brzmi jak szukanie siebie poprzez muzykę. Zapewne twoi fani i tak docenią twoją twórczość. W końcu pokochali cię nie tylko za muzykę ale i twój charakter. Wspominałaś również o występie na bankiecie i że towarzyszył ci stres i strach. Pierwszy koncert po długiej przerwie. Jak już usłyszałaś pierwsze nuty kawałku i przyszło wyśpiewać pierwsze słowa czy te uczucia odeszły?

Tori Ramirez: *pokręciła głową przecząco* Kompletnie nie.. wiesz.. ten stres.. strach dopiero minął gdzieś w połowie śpiewania kawałka. Nie powiem.. ten stres towarzyszył mi od momentu obudzenia się w dniu bankietu do właśnie momentu gdy byłam w połowie śpiewania tego kawałka, później szło się już uspokoić, zdaje mi się że widowni też spodobał się ten kawałek, więc finalnie było warto po stresować się by później umilić komuś czas.

Gabrielle Mills: Myślisz że przy kolejnym występie podejdziesz do tego na luzie i bez tych wszystkich negatywnych emocji?

Tori Ramirez: Kompletnie nie, to akurat normalne jest u mnie że przed każdym koncertem się stresuje. Szczerze mówiąc to nigdy nie zagrałam koncertu przed którym bym się nie stresowała.. Zawsze są w głowie te myśli których nie da się pozbyć, na przykład takie zapomnienie tekstu czy.. na przykład utrata głosu. Ciężko się pozbyć tego stresu, ale wiem że pewnego dnia powinno dojść do tego że się zacznę bardziej się z tym oswajać.

Gabrielle Mills: Tori jesteś jeszcze młodą dziewczyną i masz sporo czasu żeby przywyknąć do tego. Jeszcze trochę obycia i to wszystko zniknie.

**Gabrielle zamilkła na chwilę i spojrzała na dziewczynę dość poważnie, zaś Tori uśmiechnęła się delikatnie, ciesząc się w głębi, że kobieta chce dodać jej otuchy. Po chwili Gabrielle powoli dodała:**

imageGabrielle Mills: Na bankiecie zaskoczyłaś nas nie tylko występem ale również obecnością twojej osoby towarzyszącej. Zważając również na fakt że na twoim profilu na LI twój status związku zmienił się na zajęta, powiedz czy tajemnicza dama u twego boku to twoja partnerka życiowa oraz czy możesz nam zdradzić kto skradł twoje serce?

Tori Ramirez: *spojrzała na nią, bardzo zaskoczona pytaniem kobiety* Amm.. ten.. wiesz.. no.. tak, to moja partnerka, jesteśmy już ze sobą z.. dobry miesiąc? Czuje też, że zmierza ta relacja w jak najlepszą stronę! A czy mogę zdradzić to już nie wiem.. Liczę się bardzo z jej zdaniem i nie wiem czy ona by chciała bym ją przedstawiała światu. Nie chciałabym zrobić niczego wbrew jej woli.. Też przedstawienie jej światu ze mną mogłoby nieco ją przytłoczyć? Wiesz.. jest to już jakiś poziom rozpoznawalności, nie wiem czy też byłaby gotowa na to.. Na ten moment pozwolę tej relacji by się rozwijała i z czasem zobaczymy co będzie. *przytaknęła pewnie na swoje słowa, będąc dumna z zdań które właśnie wypowiedziała*

Gabrielle Mills: *uśmiechnęła się delikatnie a jej spojrzenie złagodniało. Przytaknęła na słowa dziewczyny i wzięła łyka wody. Dodała opanowanym głosem* Rozumiem że chcesz ją chronić i totalnie szanuję taką decyzję. Najważniejsze jest to że jesteście obie zadowolone i widzicie światełko dla tego związku. Na pewno wiele osób będzie trzymać kciuki za was.

Tori Ramirez: Też na to liczę.. Jeśli przyjdzie dobry czas to najpewniej świat pozna ją bardziej! No i wierzę w to że ta relacja utrzyma się jak najdłużej!

Gabrielle Mills: I oby tak było Tori. Jednak odsuńmy na bok sprawy miłosne. Wcześniej twoją karierę prowadził Blake zaś teraz odpowiedzialną jest Nannie, która jak wspomniałaś bardzo ci pomogła. Powiedz jak oceniasz waszą współpracę na ten moment?

Tori Ramirez: Współpraca z Nannie? Jest naprawdę znakomicie. Cieszę się że to ona prowadzi moją karierę bo dzięki temu poprawiłam nie tylko samą siebie, ale też swoją muzykę. Naprawdę mocno rozwinęłam się pod jej okiem i jestem z tego potwornie szczęśliwa. Życzę każdemu takiej managerki jaką jest Nannie, bo wie co robi i co jest najlepsze dla danego artysty. Dzięki niej właśnie powróciłam do muzyki, dzięki niej wydałam "You part two" i dzięki niej i Chenille wystąpiłam na albumie od Le Foundation. *uśmiechnęła się szczerze, upiła nieco wody*

Gabrielle Mills: To chyba dobrze, że współpraca układa się znakomicie. A jeżeli byś musiała porównać współpracę z Blake a teraz z Nannie, czy Blake w czymś by przebił Nannie?

Tori Ramirez: *kaszlnęła, kompletnie nie spodziewając się danego pytania. Napiła się wody* Ymm.. Wiesz.. Zarówno Blake jak i Nannie odwalili kawał dobrej roboty. Czy Blake w czymś przebił Nannie? Chyba.. nie? Co bym nie powiedziała, Blakeowi jestem tak samo wdzięczna jak Nannie. Bez tej dwójki możliwe że nie byłabym na tym poziomie na którym obecnie jestem. Obydwoje zrobili dla mnie naprawdę wiele, za co jestem im cholernie, ale to tak bardzo cholernie wdzięczna. *złapała większy wdech po swojej wypowiedzi, podciągnęła nosem kilka razy*

Gabrielle Mills: *słysząc dość dyplomatyczną odpowiedź dziewczyny kiwnęła jedynie twierdząco głową a kącik jej ust powędrował do góry* Można powiedzieć, że na razie masz szczęście do osób, które pomagają ci się rozwinąć. Jedynie pozostaje nam czekać co dalej będzie. Jesteś też dość aktywna w sieci i na ostatnim live stremie zapowiedziałaś że pracujesz nad nowym kawałkiem. Zdradzisz nam trochę co przygotowałaś?

Tori Ramirez: O boże, sądziłam że nie zapytasz.

**Tori powiedziała to dość luźno, podeśmiała się głośniej. Kamera uchwyciła jak Gabi robi minę niewiniątka i również podeśmiała się pod nosem. **

Tori Ramirez: Well.. Już w sumie nie pracuję, bo kawałek jest skończony. No ale przez pewien czas myślałam i myślałam o czym bym mogła zrobić kawałek, wpadło mi do głowy że przecież hej, miałam półroczną przerwę, może bym o tym napisała coś? No i postanowiłam, że to by w sumie miało ręce i nogi. Zazwyczaj generalnie pisze teksty które odnoszą się do mojego życia. No i wiesz, przez ten czas udało mi się skomponować kawałek, ogarnąć teledysk do tego.. nagrać ten kawałek z moją ulubioną producentką! Kocham Cię Uymin! No i.. kawałek generalnie będzie się odnosił do moich błędów w tej półrocznej przerwie czy po prostu do mojego życia.

Gabrielle Mills: Brzmi to trochę jakbyś z tej piosenki zrobiła swój pamiętnik, który dosłownie każdy będzie mógł przeczytać. A możesz nam zdradzić jaki tytuł będzie nosił oraz kiedy możemy się go spodziewać?

Tori Ramirez: Aaa... oczywiście że tak. Nutka będzie nosiła nazwę "Half Of The Year", co jasno się odnosi w sumie do tego co powiedziałam *podeśmiała się* A na światło dzienne zostanie ona pokazana siódmego maja.. Czyli to.. ponad tydzień? Jezu.. jak ten czas zleciał.

Gabrielle Mills: Słyszeliście? *zwróciła się do kamery* Już siódmego maja będziemy mogli usłyszeć co ta wspaniała dziewczyna ma do powiedzenia w słowach swojej piosenki. *wróciła wzrokiem na Tori* Tak sobie myślę... czy ten kawałek będzie częścią jakiegoś większego projektu? Nie okaże się zaraz, że zrzucisz na swoich fanów informacji, że to nie wszystko co przygotowałaś dla nich?

Tori Ramirez: *zarechotała cicho* Bardzo bym chciała by było coś jeszcze do tego, ale niestety nie ma.. Mogę powiedzieć chyba tylko tyle.. Przepraszam Nannie! *podeśmiała się* Że niedługo będę robiła kroki w kierunku stworzenia albumu. Na ten moment mam tylko przygotowany track z teledyskiem, ale mam nadzieje że nikogo to nie zawiedzie.

Gabrielle Mills: Tori jak Nannie za to będzie chciała cię rozszarpać to dawaj nam znać coś poradzimy. *zaśmiała się dość głośno*image

Tori Ramirez: *zaśmiała się głośniej, kręcąc głową* Nie no.. Nannie nie jest taka, serio musisz ją kiedyś poznać. To serio fajna i miła kobieta, mogłybyście znaleźć wspólny język - wiesz?

Gabrielle Mills: Spokojnie jedynie się nabijam. I wierzę że Nannie jest świetna. I w takim razie to co powiedziałaś o albumie i przez to nasuwa się inne pytanie. Czy znajdą się na nim jakieś kolaboracje? A w szczególności interesuje mnie czy masz jakiegoś artystę z którym szczególnie chciałabyś współpracować?

Tori Ramirez: O jejku.. Wiesz.. Rozmawiałam już z.. dwójką? *przymknęła się na chwile, popatrzyła w górę nieco rozmyślając, zaraz to wróciła wzrokiem do kobiety* Tak, z dwójką artystów którzy znajdą się na tym albumie, ale nie ukrywam że planuje nieco więcej featów. Mam na oku jeszcze.. trzy osoby z którymi fajnie byłoby coś stworzyć, ale czy to się uda to zależy tylko od nich, a też nie chcę tak rzucać nazwiskami.

Gabrielle Mills: W takim razie pozostaje nam czekać na efekty twojej?... waszej pracy. A jeszcze jeżeli chodzi o taką wymarzoną współpracę to z kim chciałabyś nagrać kawałek?

Tori Ramirez: O kurde.. to ciężkie pytanie.. Ale jeśli miałabym tak wybierać i nie miałby to być artysta z którym coś już nagrałam i oczywiście byłby to artysta z sceny lokalnej.. To postawiłabym na Asami, kiedyś miałyśmy zrobić nasz wspólny colab, ale niestety do tego nie doszło. Może w przyszłości się uda? Kto wie?

Gabrielle Mills: Wszystko jest możliwe a przyszłość nieprzewidywalna. A jak już mówimy o przyszłości... Tori gdzie siebie widzisz za parę lat? Ciągle to by była muzyka czy może coś innego?

Tori Ramirez: Sądzę że celuję głównie w muzykę, to mi najlepiej wychodzi i z tym będę chciała brnąć do przodu. A gdzie siebie widzę? Wiesz.. to ciężkie, ale chciałabym kiedyś zagrać na Times Square podczas sylwestra, niby strach i stres, ale to byłoby fajne przeżycie no i kto by nie chciał zagrać na Times Square? *zaśmiała się cicho*

Gabrielle Mills: *uśmiechnęła się pod nosem* Chyba jedynie jakiś nienormalny. Tori każdy mój gość na zakończenie programu dostaje chwilę sam na sam z kamerą. I również ty masz taką możliwość, więc podziękowania, pozdrowienia, wszystko co przyjdzie ci na myśl teraz masz okazję. *wskazała ręką w kierunku kamery zachęcająco*

Tori Ramirez: O jezus.. Dobra! To chciałabym podziękować Torinators, że jesteście ze mną, że mnie wspieracie, naprawdę doceniam to bardzo mocno i mam nadzieje że każdy mój następny kawałek będzie moim podziękowaniem w waszą stronę! Pozdrawiam również Nannie, Chenille, Marcusa oraz UymiN, kocham was bardzo mocno! No i przede wszystkim chciałabym pozdrowić moją kochaną damę która jest w moim serduszku! Czekajcie na Half Of The Year, a za ten czas zapraszam do odsłuchu krążka od Le Foundation! Kocham was! *pomachała wesoło do kamery*

Gabrielle Mills: I tym właśnie wesołym akcentem kończymy dzisiejszy program. Przypomnę, że moim gościem była Tori Ramirez, która pokazała nam dzisiaj że wraca ze zdwojoną mocą. Obserwujcie poczynania tej dziewczyny. A na teraz się żegnam z wami ciepło i do następnego. See ya!

Tori Ramirez: Paa!

**Obraz uchwycił obie kobiety. Mills posłała promienny uśmiech w stronę kamery. Tori natomiast pomachała do kamery z uśmiechem. Po chwili cały obraz zanikł ukazując logo Self Radio oraz napisy osób odpowiedzialnych za realizację programu.**


pbNdPR4.png

Edytowane przez przekadzia
Neqik, daw, MI4U3K i 6 innych lubią to
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin