Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

086. Kenny Whitfield: "Zdaje sobie sprawę, że sam tego świata nie zmienię i nie będę jakimś super bohaterem" Czy muzyka może pomóc ludziom?


przekadzia

Rekomendowane odpowiedzi

DjVClPb.png

BY GABRIELLE MILLS | 25.06.2023


**Na oficjalnych stronach SELF RADIO pojawił się nowy materiał. Odwiedzający stronę mogli zobaczyć video przeprowadzonego wywiadu z Kennym Whitfieldem. Wywiad udostępniono w postaci zapisu jak i transkrypcji.**


Gabrielle Mills: Witam serdecznie Los Santos! Z tej strony Gabreille Mills! Jak zwykle ze studia SELF RADIO! Dzisiaj mam przyjemnospacer.pngść gościć osobę, która zaczyna wypływać na głębokie wody. Miło mi powitać producenta muzycznego Kennego "Kelly" Whitfielda. Cześć Kenny, jak nastawienie do dzisiejszej rozmowy?

Kenny Whitfield: Hej, cześć - pomimo, że to wszystko wokół mnie nabiera takiego rozpędu to czuje się dobrze, już sama ta sytuacja, że tu siedzę daje mi ogrom szczęścia.

Gabrielle Mills: Dobrze to słyszeć, że wszystko u Ciebie w porządku. Powiedz tak na wstępie, bo pewnie nie każdy wie... Skąd wziął się twój pseudonim Kelly?

Kenny Whitfield: Wiesz co, to nie będzie jakieś bardzo ciekawe ale pseudonim się wziął, za czasów jak uczęszczałem jeszcze do jednej ze szkół muzycznych w Toronto, tak zaczęła do mnie mówić moja nauczycielka. Dlaczego? Sam nie wiem ale spodobało mi się to i jak widać, zostało to ze mną do dziś. *chwycił za kubek z wodą i wziął łyka*

Gabrielle Mills: W takim razie pozdrawiamy nauczycielkę, w końcu wymyśliła pseudonim dla osoby, która naprawdę zaczyna rozkwitać na scenie muzycznej. I właśnie przechodząc do muzyki... Kenny zawsze chciałeś być producentem muzycznym czy to zajęcie, którym dopiero od jakiegoś czasu się zajmujesz? Jak to w ogóle się stało że postawiłeś na produkcję muzyki?

Kenny Whitfield: Tak naprawdę to pasje do muzyki miałem w sobie od dziecka, od najmłodszych lat uczęszczałem na lekcje grania na gitarze i uwielbiałem się wtedy nagrywać, tworząc akustyczne podkłady i moi znajomi ze szkoły, śpiewali, nawet rapowali do mojej gry na gitarze, czy później już do tworzonych przeze mnie beatów. Muzyka od młodocianych lat była dla mnie lekiem na wszystko i tak zostało, nie wiem czy odnalazłbym się w innej dziedzinie, tak patrząc na to z boku to jestem pewny, że raczej nie.

Gabrielle Mills: Więc jesteś jedną z tych osób, które dążą do swoich dziecięcych marzeń. I chyba możesz powiedzieć, że jak na razie idzie ci to całkiem dobrze. Rozwijasz skrzydła. A powiedz czy masz jakiegoś swojego idola czy raczej starasz się stworzyć swoją unikatową markę?

Kenny Whitfield: Powiem Ci, że nie mam kogoś na kim się wzoruje. Sam dążę za tym, by tak jak powiedziałaś - stworzyć unikat własnego siebie Co można zauważyć już chyba po mojej osobie, skromnie mówiąc.

Gabrielle Mills: Owszem. *zaśmiała się* Co w sumie właśnie prowadzi do mojego kolejnego pytania do Ciebie. Na pewno jesteś osobą rzucającą się w oczy. Skąd takie image, bo szczerze nawet teraz patrząc na ciebie widać mega kontrast.

Kenny Whitfield: Od zawsze dbałem o swój image, ale przylatując do tego miasta - zdawało mi się, że brakuje czegoś w moim wyglądzie, czegoś czego zawsze się bałem pokazać publicznie. Przykładem mogą być różowe włosy, pomimo, że zawsze chciałem to zrobić to brakowało mi pewności siebie, bałem się pokazać ludziom - prawdziwego mnie. Dzięki osobom, które poznałem w tym mieście, zacząłem nabierać pewności siebie i pokazywać prawdziwego siebie już publicznie i kreować swój własny wizerunek. A osobą której zawdzięczam to wszystko, bo naprawdę wywróciła moje życie do góry nogami w pozytywnym znaczeniu jest - Breedlove,  z którym zrobiłem swój pierwszy projekt muzyczny w tym mieście, czyli jego album - za wszystko jestem mu bardzo wdzięczny i dzięki niemu tu teraz siedzę. Jestem dożywotnim dłużnikiem i jeszcze raz dziękuje mu za wszystko. *stuknął się dwa razy piąstką w klatkę piersiową, pokazując po chwili znak V do kamer*

Gabrielle Mills: Brzmi trochę jakby był dla Ciebie mentorem. Ale chyba jesteś zadowolony właśnie z tej współpracy, chociaż nie wiem czy to dobre określenie. Wspomniałeś, że zacząłeś pokazywać prawdziwego siebie. Czy byś był w stanie powiedzieć naszym widzom co dokładnie masz na myśli? Kim jest prawdziwy Kenny Whitfield. 

Kenny Whitfield: Wow, to pytanie jest bardzo mocne jak dla mnie - ale kim dokładnie jestem? Od pewnego czasu jestem osobą, która cały czas nabiera tej pewności siebie, bo kiedyś bardzo mi tego brakowało. Określiłbym swoją osobę, jako smutną, charyzmatyczną i osobę która wie do czego zmierza, robiąc to wszystko. Nie ukrywam tego, że jestem osobą bardzo emocjonalną i często w tym wszystkim się zatracam. Nie miałem łatwego dzieciństwa ale nie chcę do tego wracać, powiem tylko ze musiałem sobie zawsze sam dawać radę bez żadnego wsparcia. Może dlatego z czasem ta samotność i brak pewności siebie, stała się moim najlepszym przyjacielem, z którym borykam się do dziś, nauczyłem się z tym żyć ale co mogę przekazać wszystkim. Jeżeli jest wam trudno, brakuje wam tego wsparcia i rozmowy z osobą która naprawdę może wam pomóc, nie sięgajcie po najgorszy scenariusz, bo życie jest naprawdę piękne ale trzeba swoje przeżyć by właśnie dotrzeć do tej piękności. Zmierzając w tą stronę, działamy z moją menadżerką i kilkoma osobami nad fundacją dla ludzi, którzy chorują na depresje. Dokładniej, Sunshine Seeker Foundation - ,,Chasing away the clouds. Tak będzie się nazywała ta spółka. Zdaje sobie sprawę, że sam tego świata nie zmienię i nie będę jakimś super bohaterem ale mam nadzieje i jestem przekonany, że na pewno pomożemy tym osobom które szukają pomocy. Pomożemy tym, co robimy i mam nadzieje, że moja muzyka będzie też lekiem dla tych wszystkich osób.

Gabrielle Mills: Kenny myślę, że właśnie dla wielu będziesz bohaterem. W końcu te oddolne inicjatywy najbardziej się liczą. Przepiękne słowa i apel. Szczególnie że mówi to osoba, której udaje się wygrać z przeciwnościami losu. Wspominałeś, że miałeś wsparcie bliskich, Czy do tych osób możesz też zaliczyć Leah Rozen? Często byłeś widywany w jej towarzystwie.

Kenny Whitfield: *skrzywił się, rozglądając się na boki* Powiem Ci, że nie chciałbym poruszać tego tematu, jedyne co mogę powiedzieć to nie, nie zalicza się do tego grona.

Gabrielle Mills: W porządku, jak najbardziej uszanuje fakt że nie chcesz o tym mówić. Dobrze Kenny, zostawmy już twoje życie i skupmy się na twojej karierze, bo to główny aspekt. Jesteś powiązany z GEN A, czy od początku chciałeś działać z nimi i czy miałeś jakieś inne propozycje od wytwórni?

Kenny Whitfield: Przylatując do tego miasta, słyszałem wtedy tylko o nich i gdzieś z tyłu z głowy - pojawiło się marzenie o podpisaniu tego kontraktu, ale brakowało tej wiary w siebie, żeby naprawdę podesłać coś w ich stronę by mnie zauważyli. Pewnego dnia, znowu wspomnę o Breedlove *zaśmiał się* - Zaczęliśmy pisać na Lifeinvader bo zauważył moje prace i tak to się potoczyło, że nagraliśmy wspólny materiał a podczas realizacji tego wszystkiego, padła propozycja czy jestem chętny na dołączenie do nich. Reszty już chyba nie muszę opowiadać, co było dalej. *uśmiechnął się w stronę dziewczyny, poprawiając marynarkę*

Gabrielle Mills: Zdecydowanie nie musisz. *zaśmiała się pod nosem* Kurcze, oprócz Ciebie to dzisiaj powinnam zaprosić jeszcze Breedlova tutaj, coś dużo o nim. Ale i bez niego dajemy sobie radę. Kenny czy będzie przesadzone jeżeli stwierdzę, że podpisanie tego kontraktu to osiągnięcie jednego z kamieni milowych w twoim życiu?

Kenny Whitfield: Myślę, że to będzie idealne ujęcie całości.

Gabrielle Mills: I w sumie już za kilka dni osiągniesz kolejny kamień milowy wydając swój album. Niedawno miała miejsce premiera preorderu. Powiedz jak się czujesz z faktem że wypuścisz swoją EP'ę?

Kenny Whitfield: Czasami mnie to wszystko przerasta, a czasami skacze ze szczęścia, to wszystko tak szybko się dzieje że czasami szczerze mówiąc, nie nadążam, ale ten projekt niesie też za sobą pomoc, o której wcześniej wspomniałem i ta muzyka ma być lekiem na to wszystko. Ale odpowiadając szczerze, czuję ogromne szczęście i zadowolenie, że nadchodzi ten dzień i jest coraz bliżej.

spacer.pngGabrielle Mills: Niewątpliwie to duża rzecz. A skoro zbliżamy się do premiery, czy byłbyś w stanie dać naszym widzom jakiś informacji odnośnie EP'ki? Tak przedpremierowo uchyl chociaż małego rąbka tajemnicy. *posłała mu promienny, uroczy uśmiech i wbiła wzrok*

Kenny Whitfield: *zerknął na Gabrielle Mills, chwile zastanawiając się przed zaczęciem udzielania odpowiedzi* Mogę powiedzieć tylko tyle, że dodatkowy numer na tej płycie będzie czymś wielkim i jak na ten moment, tylko tyle.

Gabrielle Mills: No dobrze, czyli musimy czekać na premierę. Tylko pamiętaj, że twoje słowa pójdą w eter więc ten tajemniczy utwór musi być rewelacyjny.

*Kenny  uśmiechnął się, zerkając w stronę kamer - nie prowadząc dalej rozmowy na ten temat*

Gabrielle Mills: Okey, skoro nie możesz mówić zbyt dużo co dokładnie się znajdzie to spróbujmy od innej strony. Na preorderze została przedstawiona tracklista z artystami. Czy dobór osób miał dla Ciebie jakieś szczególne znaczenie?

Kenny Whitfield: Tak, przed podjęciem współpracy z danym artystą, sprawdzam zawsze jego twórczość i to musi po prostu do mnie trafiać. Dużo artystów w tym mieście jest takich samych, bardziej zmierzając w stronę raperów - ich teksty, cały czas są o jednym i tym samym. Nawet czasami nie potrafię ocenić czy tak jest naprawdę u danej osoby czy to tylko nagrane jest tak, żeby być na czasie - totalnie tego nie rozumiem. Po prostu cenie sobie gdy dany artysta ma swoją wartość i jest oryginalny w tym co robi.

Gabrielle Mills: Stawiasz na orginalność. A jest jakiś artysta, który nie znalazł się na krążku ale chciałbyś z nim podjąć współpracę? Czy to jednorazowo czy też długofalowo.

Kenny Whitfield: Tak, nawet nawiązaliśmy już wspólny kontakt. Nie chcę za dużo tym mówić ani zdradzać kto nim jest bo różnie jest w życiu i wszystko może się wydarzyć ale jest to również utalentowana osoba, to tyle.

Gabrielle Mills: Ehh... czyli znowu pozostaje nam czekać. Kenny normalnie pastwisz się nad naszymi widzami dając tylko kroplę informacji *zaśmiała się* Miejmy nadzieję że będą wyrozumiali. Dobrze, powoli zbliżamy się do końca i na zakończenie powiedz nam jeszcze jakie masz plany na przyszłość. Czy masz już w głowie kolejne swoje projekty?

Kenny Whitfield: Tak naprawdę co wieczór do głowy przychodzi mi bardzo dużo myśli, aż czasami nadmiar, na pewno po tym projekcie będą współprace z różnymi artystami a potem zobaczymy co czas przyniesie, ale mogę powiedzieć - że coś się rodzi w mojej głowie i będzie to na pewno mocniejsze od tego co wyjdzie we wtorek. Na pewno będzie więcej mnie, więcej mojego życia w tym projekcie.

Gabrielle Mills: Grunt, że pomysły są i masz zapał żeby je realizować. Kenny na zakończenie każdy mój gość ma chwilę dla siebie z kamerą. Ty również masz taką możliwość, więc jeżeli chcesz kogoś pozdrowić lub coś przekazać to właśnie to jest odpowiedni moment.

**Kobieta zrobiła gest dłonią w stronę kamery, uśiechając się nieznacznie w stronę gościa. Kenny spojrzał w stronę kamery i powiedział:**

Kenny Whitfield: W takim razie pozdrawiam Breedlove, moją przyjaciółkę Maisie i mojego najlepszego kumpla - Calvina, który właśnie wczoraj przyleciał do tego miasta. To tyle ode mnie a tobie dziękuje bardzo, że mogłem tu siedzieć i coś przekazać od siebie.

**Po tych słowach Kenny wystawił żółwika w stronę kobiety, która z uśmiechem zbiła z nim żółwika i wyprostowała się spoglądając na kamerę.**

Gabrielle Mills: Ja również ci dziękuje Kenny, że zagościłeś u nas i mieliśmy okazję lepiej cię poznać. Moi drodzy na dzisiaj to wszystko. Moim gościem był Kenny "Kelly" Whitfield, producent muzyczny. Oczekujcie premiery jego EP'ki. A ja się z wami żegnam. Trzymajcie się i do następnego. See ya!

**Kamera uchwyciła jeszcze jak Kenny zasalutował na pożegnanie z uśmiechem na twarzy, po czym obraz zrobił się czarny i pojawiło się logo Self Radio, a po chwili zaczeły lecieć napisy osób odpowiedzialnych za realizację programu.**


pbNdPR4.png

Edytowane przez przekadzia
Sava, Orzeł, rebelski i 14 innych lubią to
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin