Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

Gość

Rekomendowane odpowiedzi

napisi.png?ex=6562086a&is=654f936a&hm=cfbba0c9f0ebbc694bcf4de4a803bb59d6fc31de6e3765081627857f62164aeb&=&width=1920&height=375

 

Neapol, Włochy... Czy jest coś co bardziej pasuje do idealnego obrazka rodzącego się w głowie gdy mamy ochotę na piękną kulturę ludzi, cudowny język i przepyszne jedzenie oraz wino, które chciałoby się pić od świtu do zmroku? Prawdopodobnie tak, jeżeli kogoś zadowala croissant z gorzką kawą na śniadanie. Do tego typu osób z pewnością nie można zaliczyć pięknej i utalentowanej Luiselli DeLazzari, urodzonej 1 maja 1996 właśnie w Neapolu. 

pWRXALI.png

 

 

 

Luisa z pewnością należy do osób o silnej osobowości. Jest kobietą z charakterem, a na co dzień bywa zwyczajnie wredna dla otaczającego jej świata, no chyba, że w grę wchodzi dobrze zapowiadający się kandydat na przyszłego męża... Chociaż... Czy Luiselli pisane jest ulokowanie gdziekolwiek uczuć na stałe? Jej dwie młodsze siostry, Savina i Ottavia, z pewnością już dawno w to zwątpiły. Bo jak nie zwątpić w happy end miłosnego rollercoastera siostry, gdy ta dwukrotnie ucieka sprzed ołtarza, a na co dzień jest zwykłą flirciarą i ogląda się za co którymś przystojnym facetem wystrojonym w drogi garnitur traktując go jak najcudowniejsze bóstwo tego świata? Jedno jest pewne. Choćby cały świat miłosny dookoła runął w gruzach, Luisella pozostanie wierna sobie i swoim pasjom, oraz celom, do których brnie bez zważania na cokolwiek. 

Jej największą pasją jest tworzenie czegoś z niczego. Projektowanie nie tylko biżuterii ale również powoli poszerzając ten talent o galanterię. Kto wie, może z czasem pójdzie o krok, dwa dalej i chwyci się nierównej, poszarpanej liny rozpoczynając tworzenie własnych, autorskich ubrań? Przed Luisellą nie ma rzeczy, jej zdaniem, niemożliwych. Jeżeli coś sobie wypatrzy, uzna, ze chce coś mieć, coś robić, lub coś zdobyć - zrobi wszystko, by tak się wydarzyło. To zgubne, bardzo problematyczne cechy, które zaprowadzą dziewczynę albo na szczyt, albo na samo dno oceanu otaczającego Los Santos. 

 

 

 

 

mP9fV02.png

 

 

 

 

Przylot sióstr DeLazzari do Los Santos był od początku szczegółowo rozplanowany. Oczywiście jeżeli mówimy tu o aspekcie zawodowym... 
Dokumenty o założenie własnej firmy kobiety wysłały do tutejszych władz na tydzień przed przylotem do Stanów. Postawiły wszystko na jedną kartę, choć Luisella w duchu była pewna, że ich plan wypali. W końcu gdzie łatwiej spełniać marzenia tego typu jak nie w samym sercu showbiznesu? LOSARI, bo tak nazywa się przedsiębiorstwo stworzone z pasji do błyskotek i drogich kamieni, to dopiero zalążek tego, co zamierzają w mieście osiągnąć siostry, a przede wszystkim najstarsza z nich: Luisella. LOSARI ma się stać marką, ale czy związaną tylko z biżuterią? Odpowiedź na to pytanie pozostanie w głowie Luiselli jeszcze na dlugi czas, bo plan rozpisany jest na wiele miesięcy, lat w przód. 

Luisella powoli wprowadza w życie kolejny punkt swojej kariery, a jest nim zostanie blogerką modową i ruszenie bardziej w sferę modową, bez ograniczeń. Rudzielec jest pewny siebie, więc i tego co chce przekazywać odbiorcom również. Jedną z kolejnych jej wad jest dość wygórowane ego oraz wola narzucania innym swojego zdania i swoich racji, co umie skutecznie maskować jeżeli tylko wyczuje, ze "tym razem" lepiej będzie schować to w kieszeń by zyskać więcej. 

 

 

 

 

 

PIQj4w5.png

 

 

» Social Media «

Lifeinvader

» Powiązania «

LOSARI
www.myfashion.com

» Materiały «

» Wzmianki «

 

 

 

 

 

 

 


Spoiler

Imię i nazwisko postaci: Luisella DeLazzari
Numer konta postaci: 9312949599

 


Spoiler

Heelloo! 

Przybywam ponownie do branży w aplikacjach Profilów Postaci by z przyjemnością rozpocząć szerszą kreację mojej głównej postaci, Luiselli DeLazzari. Rozpoczęłam już jakiś czas temu, tworząc przedsiębiorstwo wspomniane w samej aplikacji. Idąc zgodnie z założeniami, które miały być realizowane w czasie późniejszym ze względu na inną postać, realizować chcę zacząć teraz, bo w chwili obecnej mogę na to poświęcić dostateczną ilość czasu 😁 

Kto miał ze mną styczność, ten wie, że gdy za coś się biorę, to staram się robić to najlepiej jak potrafię, na odpowiednim poziomie i z odpowiednio rozbudowanymi schematami gdy, by dać jej innym jak najwięcej. Kto w to wątpi, ten ma problem ✌️ Założenie na postać jest proste i związane stricte z branżą modową. Jak to zostanie odebrane przez ludzi i na jakie ruchy mi pozwoli koniec końców, myślę, że zweryfikują to sami gracze i serwer.

 

Edytowane przez amnilka
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

YfTsHpt.png

"Trudno o coś więcej, gdy wokół sami szaleńcy..." - pierwszy miesiąc pobytu Luiselli DeLazzari w mieście aniołów, choć jej zdaniem demonów, właśnie tymi słowami szłoby określić jak najtrafniej. Włoszka za ten czas nawiązała szereg ciekawych znajomości, poznając mniej, bardziej i najbardziej rozpoznawalne w mieście osoby, wchodząc z nimi w koleżeńskie i przyjacielskie ale także zawodowe relacje, z takimi osobami jak Seth Dagaard, Mhali "Orlando Dalore" Zarphy, CHA$E i inni. Nie obeszło się też bez pokazania przez nią póki co minimalnego pazura w kierunku chociażby Avice Cousteau, z którą z klasą pogryzła się w komentarzach pod jednym z postów Luiselli na Lifeinvaderze. Niemniej, zapewne dla wielu osób, które poznała, nie tylko z lokalnego show-businessu dała się póki co poznać jako imprezowiczka, będąc często widzianą w klubach wraz ze swoimi młodszymi siostrami. Jedno jest pewne: Luisella DeLazzari to cholerny magnes na mężczyzn, którzy jawnie lgną w jej kierunku gdy tylko się pojawia - toteż coraz częściej pada z ust jej znajomych.

Przez ten czas skrupulatnie poznawała nie tyle samo miasto, co lokalny show-business przyglądając mu się póki co bardziej z boku, wchodząc w niego drobnymi, choć głośnymi krokami. Udało jej się zebrać nawet pewną rzeszę fanów jeżeli chodzi o My Fashion - czyli bloga modowego, na którym stara się być tak regularna, jak tylko pozwala jej napięty zawodowo grafik, a ludzie ochoczo odzywają się do niej w prywatnych wiadomościach chwaląc jej kunszt i prosząc o kolejne posty, ba, nawet sugerując ich tematykę. 

W międzyczasie ambitna i dobroduszna Włoszka postanowiła zaangażować się w dość głośną sprawę nastolatki, Sabrine Guenther, oraz jej potencjalnej rodziny zastępczej, Ashley Ramirez. Sprawa okazała się być bardzo podejrzana dla samej Luiselli, wiele aspektów wzbudziło jej niepokój, o czym póki co nie mówi wprost publicznie, obserwując rozwój zdarzeń. Na tę chwilę wycofała się ze sprawy, wychodząc po angielsku.

Z większym przytupem zakończyła pierwszy miesiąc pobytu w Los Santos, spędzając wieczór m.in. na bankiecie organizowanym przez Gemstone Affinity CLUB gdzie jej firma była jednym z partnerów.

 


Edytowane przez amnilka
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 3 tygodnie później...

Luisa8.png?ex=658c4053&is=6579cb53&hm=e38d23ff06a64ac0da169e4dd3e4c22da0c127d5ca527c9c57006076bfa8b289&Jak to w życiu, bywa różnie. Nigdy nie jest tak kolorowo jak byśmy chcieli by było, chyba, że sobie to wyobrazimy - wtedy, może tak. Luisella doskonale się o tym przekonała. Przyjeżdżając do miasta aniołów (demonów) zachłysnęła się nim. Wchodząc w namiętną, niezobowiązującą relację z Christianem Calvertem nie przypuszczała, że będzie to miało swoje konsekwencje w sumie niedalekiej przyszłości. Poznawała mężczyzn jeden po drugim, będąc stale kokietowaną jedynie pieściła własne ego, nie zamierzając prędko z tego rezygnować... Do czasu. Prędko przekonała się, że karma lubi dopadać w najmniej odpowiednim momencie. Gdy już poznała osobę godną uwagi i zainteresowana ta rozpłynęła się bez śladu z dnia na dzień, z czasem przysyłając zaledwie treściwego SMS jak to tej właśnie osobie wywrócił się świat do góry nogami i musiała wyjechać. To właśnie wtedy doszło do pierwszego podłamania u młodej projektantki, która na swoje prywatne barki zaczęła brać zbyt wiele. Po wyjeździe Charlesa Perego postanowiła skupić się na sobie. Przestać być naczelną flirciarą, bo przecież na tym kończy się jej kontakt z mężczyznami... To, że postanowiła, nie oznacza, że tak się stało. Przecież byłoby zbyt idealnie gdyby plan poszedł zgodnie z założeniami już teraz blondynki. Na jej drodze niespodziewanie stanął Sammy DePalma, który zrobił na kobiecie tak kolosalne wrażenie, że była w stanie ponownie porzucić Calverta by z nim być. Ah, no tak, bo przecież ostatecznie związała się z Calvertem uważając, że bycie z kimś z rozsądku jest lepsze od bycia samą - bo tej umiejętności nigdy nie nabyła. Zawsze był KTOŚ. Czar prysł w momencie gdy DePalma, w oczach Luiselli, okazał się kompletnym kobieciarzem lubiącym mieć szereg kamieni dookoła siebie zamiast jednego, idealnie oszlifowanego diamentu. Postanowiła więc odciąć się od tego środowiska na tyle ile jest to w jej przypadku możliwe. Ma przecież co robić, mimo, że do jej nowych "obowiązków" dołączyły regularne wizyty u psychoterapeuty, który już zdążył postawić diagnozę Włoszce. Przed nią bardzo trudna i nierówna walka, którą wygra lub zniknie w nieoczekiwanej chwili...

Zawodowo kobieta zaczyna odnosić sukces za sukcesem, a tak przynajmniej jej się wydaje. Winter Pleasure, do którego osobiście zaprojektowała biżuterię, okazało się w jej mniemaniu strzałem w dziesiątkę, a szereg gratulacji jaki zbiera po premierze kolekcji przechodzi jej najśmielsze oczekiwania i przypieczętowuje jej zdanie w tym temacie. Napędza to kobietę do dalszej pracy i szerszego rozwinięcia skrzydeł.  Każdego dnia w pocie czoła pracuje nad nowościami spod szyldu LOSARI. Zaczynają interesować się nią media w coraz szerszym zakresie, co po prostu się jej podoba, niezależnie od tego czy to portal plotkarski czy bardziej szanowane i pożądane media. Stara się w dalszym ciągu unikać kontrowersji, co nawet jej wychodzi. Choć czy nazwanie samego departamentu niewydolnym można wyjąć z worka z napisem "kontrowersje"? Niekoniecznie. Na jej szczęście temat nie został pociągnięty dalej przez kogokolwiek, a nawet otrzymała słowa otuchy ze strony jednego ze swoich znajomych z departamentu. Dodatkowo, Luisella stara się nawiązywać nowe znajomości wśród znanych i lubianych, co nawet jej wychodzi, a znajomości same w sobie pielęgnuje jak może. 


Edytowane przez amnilka
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 tygodnie później...
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin