Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

001. THE SHARP EDGE by Fernando Lazaroa - Syndrom "złego imigranta" pokłosiem rozruchów w kraju - o polityce Donalda Trumpa słów kilka..


Garrett

Rekomendowane odpowiedzi

DxR6Db4.png


By Fernando Lazaroa - DAILY GLOBE, 06/11/2025

20 stycznia 2025 roku polityczną szachownicę rozgrywaną w Waszyngtonie ponownie wywrócił nie kto inny jak 45. Prezydent Stanów Zjednoczonych a obecnie już 47 - Donald J Trump. Po kampanii owocującej w liczne brutalne ataki wobec swojego kontrkandydata i byłego 46. Prezydenta Stanów Zjednoczonych - Joe Bidena - retoryka amerykańskiej polityki zmieniła się z "Help for everyone" na "America First". Kadencja biznesmena mieszkającego jak dotąd na Manhattanie po 4 letnim urlopie prezydenckim zmieniła wiele a wśród eteru globalnego słyszy się, że prezydent Trump jest jeszcze bardziej nieprzewidywalny niż przy poprzedniej kadencji. Nałożenie ceł na Unię Europejską, zmuszenie największych globalnych marek na powrót do Ameryki by nadać opłacalność produkcji w Nowym Świecie, załamanie na giełdzie Wall Street, wysłanie wojska na granicę z Meksykiem, zaostrzenie retoryki słownej i wypowiedzenie kolejnej bitwy handlowej z Państwem Środka kończąc na masowych deportacjach i nalotach ICE na imigrantów w USA.

Co właściwie planuje Donald Trump? Jak decyzje Białego Domu wpływają na Amerykanów? I w końcu.. Po jaką cholerę została zmobilizowana Gwardia Narodowa do stłamszenia w zarodku protestów w Los Santos?

Tą ostatnią ciekawą tematyką dla naszego zakątka małej Ameryki zajmiemy się w The Sharp Edge - nowym programie publicystycznym opisującym jasno i klarownie ciekawe kąski z amerykańskiego świata. Zachęcam do przygotowania pożywnego steka, otworzenie butelki zimnego piwa i wolnego palca wskazującego do przewijania moich wypocin. Fernando Lazaroa - rozpoczynamy werbalną sieste.

40YMsRw.jpegMieliście okazje zapewne słyszeć Nocne Gadki Jamesa Atrizzioli - mojego kompana ze stacji Daily Globe, który według swoich odczuć opisywał pokłosie zdarzeń jakie ciągle mają miejsce w Los Santos. Szkoda nie poświęcić temu głębszej refleksji, ponieważ polityka reprezentanta walecznego słonia zdaje się być według niektórych politycznych komentatorów niespójna i nielogiczna. Donald Trump jak wielu zapewne zdążyło zauważyć od stycznia Anno Domini 2025 prowadzi dziwaczną politykę zaczepiania wszystkiego i wytykania wszelkich złych rzeczy w Ameryce, które jak dotąd działały bez zarzutu. Teraz spłynie na mnie hejt ultrakonserwatywnych liberałów, którzy wprost przypną mi łatkę demokraty. Pudło biznesowa finansjero - nie jestem nim, ale nikt nie powinien siedzieć cicho w momencie gdy polityka najpotężniejszego człowieka na świecie wygląda jak gra w Jenga - wyjmiemy klocek z cłami - ohoooo! Ameryka się zachwiała, ale jeszcze stoi - jest dobrze. Może trzeba teraz zrobić deregulacje w departamentach federalnych. Hey, Elon? Pomożesz mi - wyjmij tego klocka. JEST! Cholera, nie rozpadł się jeszcze! Wojsko, wojsko to nasza lokata imperializmu - postraszmy naszego sąsiada wysyłając armie do Nowego Meksyku by zaproponować rozwiązanie militarne z Meksykańskimi kartelami. A no i oczywiście skubnijmy Kanadę na 51 stan USA a z Grenlandii zróbmy przyczółek Dobrego Jutra bo komuniści z Państwa Środka się rozpychają w odkryciach geologicznych. I nie zapomnijmy o nieszczęsnych imigrantach, którzy dewastują nasz kraj.

Wystarczy jedynie spojrzeć na to co opisałem by zobrazować chaotyczne rządy republikańskiego namiestnika w rezydencji Waszyngtona. America First, która słusznie była okrzykiwana zamieniała się w przeobrażoną myśl polityczną lat 50'ych - Pax Americana. Tylko od pierwowzoru odbiega to zasadniczymi decyzjami. Świat podzielił się na zwolenników, przeciwników i zachowujących status quo wobec - Trumpizmu. W Los Santos wybuchły zamieszki, wobec których Donald Trump zmobilizował około 2000 żołnierzy Gwardii Narodowej i 700 Marines do pomocy jednostkom stanowym, hrabskim i miejskim w zwalczaniu demonstrantów. Co ciekawe i istotne - nie chodziło o pomoc służbom lokalnym, tylko zapewnienie "bezpieczeństwa" jednostkom ICE w dalszych działaniach deportacyjnych, które podjęto w San Andreas. Gubernator San Andreas zaskarżył działanie prezydenta jako sprzeczne z dogmatem samostanowienia stanów. Oznacza to, że Trump bez porozumienia i omówienia sprawy z wybranym w demokratycznych wyborach reprezentantem mieszkańców San Andreas postanowił zastosować Title 10 U.S Code. Spieszę Wam z odpowiedzią co to oznacza. Uprawnia to władze federalne - a więc naszego złotowłosego bohatera do federalizacji - czyli podporządkowania zwierzchnikowi sił zbrojnych USA (czyt. Donaldowi) stacjonujących jednostek Gwardii Narodowej. W praktyce gwardia będąca wsparciem gubernatora jest teraz pod komendą Prezydenta USA. Administracja Trumpa jak na razie nie zastosowała pełnej federalizacji gwardii na bazie Insurrection Act - jednak jest bliska by to obwieścić przynajmniej patrząc na fakt, że personel wojskowy mający "wesprzeć" lokalne departamenty może być powiększony nawet do 4000 osób. Wrzawa stanowa jest na tyle głośna, że Gubernator San Andreas wprost mówi o ingerencji w suwerenność stanową Stanu San Andreas. Choć nie bezpośrednio to departamenty zapewniające bezpieczeństwo w hrabstwach stanu San Andreas wyraziły jasną deklarację iż nie prosiły o taką interwencję i są w stanie same poradzić sobie z tym kłopotem. Najwyraźniej dysonans poznawczy w Białym Domu przysłania faktyczną potrzebę obecności wojska w tym rejonie. W tym wszystkim jednak brakuje zasadniczej delikatności i stonowanego lawirowania politycznego. Republikanie w jednym mają słuszność - nie powinno być przyzwolenia na nielegalną imigrację - jednak obecne działania są przeszarżowaniem. Dosadność w działaniach jest słuszna - jednak występuje cienka granica pomiędzy pokazem siły a wojskowym terrorem pod płaszczykiem federalizacji Gwardii Narodowej.

3WNUqt6.jpegGdy pośród wielu globalnych wydarzeń, w których Ameryka powinna być przodownikiem bezpieczeństwa zwłaszcza przez fakt narastającego napięcia na Tajwanie i działań zbrojnych w stanie zawieszenia na Bliskim Wschodzie - zamiast stanowić arsenał demokracji - wewnętrznymi problemami w kraju Donald Trump osłabia nasz kraj powodując jeszcze większe podziały rasowe, klasowe i finansowe pomiędzy amerykanami. Brutalność ICE w nalotach mających na celu złapanie i deportacje nielegalnych imigrantów przypomina działania niemieckiego Gestapo, które w czasach II Wojny Światowej robiło naloty na getta w celu "przymusowej relokacji" rezydentów. Jest najbardziej krytykowanym prezydentem od czasów Nixona, który zasłużył się w historii taśmami podsłuchowymi w Białym Domu. Teraz chwila refleksji - sama działalność w ramach zwalczania nielegalnej imigracji, która jest "patogenem" przestępczości zorganizowanej jest z punktu widzenia słuszna i ma swoje racjonalne powody do realizacji działań. Niemniej należy jednak miarkować użycie siły względem odpowiedniego stopnia zagrożenia. Moja hipoteza jak i odniesienie do relacji departamentów stanowych jest taka sama - gdyby nie wyprowadzenie gwardzistów i Marines na ulice - być może protestujący nie byliby tak agresywni jak są teraz niszcząc mienie publiczne i walcząc ze służbami porządkowymi. Zapewne wielu z Was widziało nagranie jednej z naszych koleżanek z konkurencyjnej stacji, która otrzymała gumową kulą za fakt potencjalnego zagrożenia relacjonując wydarzenia w środku tego buntu anty-trumpistów. A co się dzieje w sytuacji globalnej? Australia, Japonia, Indonezja i Wielka Brytania wydała oświadczenia informujące swoich obywateli o to by nie brali udziału w protestach i trzymali się z dala od skupisk w obawie o ich bezpieczeństwo nie tylko fizyczne, ale i przebywania na samym terytorium USA. Meksyk - co nie dziwi raczej nikogo - potępił działalność władz federalnych USA. Prezydent Meksyku - Claudia Sheinbaum stwierdziła, że działania prezydenta Trumpa wywołają tylko dodatkowe "napięcia i podziały społeczne". Głowę podniósł też kraj Czerwonego Smoka - w oświadczeniu chińskie władze i media zaapelowały podobnie jak ich handlowi kontrahenci z Eurazji by unikano skupisk protestujących. Przestrzegano ich przed możliwą eskalacją, która może mieć wiele czarnych scenariuszy w tym przypadku.

 

 

A co jeszcze dodatkowo dzieje się w naszym kraju wolności? Tutaj coś dla agitatorów Partii Republikańskiej - zapewne kojarzycie Nancy Pelosi, która była swego czasu Spikerem Izby Reprezentantów Stanów Zjednoczonych? Zapewne się cieszycie jak ta kochana spikerka płacze nad faktem, że 6 stycznia przy szturmie na Kapitol nie użyto gwardii narodowej do "wyzwolenia" pałacu demokracji. Choć można sądzić o niej wiele - poniekąd ma w tym trochę racji, choć jest demokratką. Dziwne zjawisko. Niemniej ważne jest to, że jest w tym pewien sens.. Coś co jest wbrew Donaldowi Trumpowi jest złe i sprzeczne z jestestwem Stanów Zjednoczonych, ale jeśli jest coś na jego korzyść to w zasadzie nie ma tam żadnych problemów.

Kończąc ten festiwal podsumowań - mam jedną zasadniczą konkluzję. Radzę Wam uważać w centrum Los Santos jak i na samym Vinewood. Jak może wiecie albo i nie, rząd federalny zalecił zastosowanie godziny policyjnej w celu uspokojenia protestujących. Ja uważam, że raczej to będzie mieć skutek odwrotny do zamierzonego. Ciekaw jednak jestem co wy sądzicie?

I już serio pozostawiając Post Scriptum - ten artykuł, felieton, wypowiedź słowna - jest zobrazowaniem tego co się dzieje z subiektywnego oka. Nie musicie i nie namawiam Was do podzielania czy negowania informacji, które tutaj przedstawiłem. Każdy ma swój rozum, sumienie, wartości i potrzeby - a wszystkie te cząstki obudzą się w Was przy urnach, gdy znów będziecie częścią "Road to 270".

Bądźcie bezpieczni i niech Bóg Was chroni - oraz Stany Zjednoczone Ameryki.


SZYLD-DZIA-W-DG-POD-ARTYKU-Y

Edytowane przez Garrett
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

**Lucius Lloyd przeczytał artykuł w wolnej chwili spodziewając się fotorelacji okraszonej trzema krótkimi akapitami. Mile się zaskoczył - twierdzi, że Fernando spadł DailyGlobe jak manna z nieba i zawyża poziom redakcji w porównaniu do jego współpracowników. Liczy na więcej tekstów.**

Garrett lubi to
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

**Maysaa nie odpuszcza żadnego protestu w obronie Palestyny i stara się pojawiać na każdej demonstracji przeciwko decyzjom Trumpa i działania agencji federalnych - jej feed jest przepełniony powiązanymi materiałami, więc siłą rzeczy trafiła na artykuł, przeczytała i zafollowowała autora.**

Garrett lubi to
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin