Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

[Yoo Wanna Talk?] 03. ALIBI: „Nie chcę być już słodkim echem”


bajor

Rekomendowane odpowiedzi

xiEjXhK.png
Zapis programu Yoo Wanna Talk z dnia 30.06.2025

Rozmowa między Billym Yoo a Aaliyah Bordeaux (ALIBI) od samego początku miała intymny, ale szczery klimat. W powietrzu czuć było napięcie nie z powodu konfliktu, lecz emocji, które Aaliyah odważyła się w końcu wypowiedzieć na głos. Ich wymiana była pełna szacunku, a jednocześnie przejmująca – miejscami przypominała wywiad-zwierzenie, w którym każda odpowiedź odkrywała kolejną warstwę osobistych doświadczeń artystki.

Atmosfera balansowała między spokojem a wyznaniami, które potrafiły ścisnąć za gardło. Nie było miejsca na powierzchowność – padały pytania o lęk przed zapomnieniem, samotność i poczucie bycia produktem w bezlitosnym świecie show-biznesu. Mimo trudnych tematów, rozmowa była przeplatana lekkimi momentami, pokazując Aaliyah jako silną, ale wciąż wrażliwą osobę. Klimat przypominał szczere, kameralne audycje, gdzie ważniejsze od show jest to, by ktoś wreszcie powiedział prawdę – i żeby ktoś ją usłyszał.

[wstęp, zmiana imienia artystycznego dziewczyny]

 

Spoiler

Billy Yoo: EYOO! To znów ja wielkie Los Santos, Billy Yoo prosto ze swojego studia znów dostarcza rozrywkę w ten ciepły już prawie lipcowy wieczór. Ze mną Aaliyah przez wielu znana pewnie już jako Aali-Bee, mam rację?

Aaliyah Bordeaux: What's up Billy, what's up Santos… Zgadza się – tutaj Aali-Bee, bądź od niedawna ALIBI. Wpadłam do was trochę pogadać, zobaczmy co nasz przyjaciel dla nas przygotował, phah.

Billy Yoo: I właśnie w tym kierunku ląduje moje pierwsze pytanie – z czego wynikała twoja zmiana imienia artystycznego? Rozumiem, że komunikujesz tym swój nowy etap w muzyce, w życiu?

Aaliyah Bordeaux: Dokładnie, jest to dla mnie całkiem przełomowe. Tak jak wspomniałeś, przede wszystkim chciałam pokazać ludziom, że pewien etap w moim życiu się zakończył. To głównie z tego wynikała zmiana imienia – z cichego Aali-Bee na ALIBI w nowym wydaniu, nowym stylu i z nową muzyką, którą chcę robić.

 

[twórczość artystki]

Spoiler

Billy Yoo: Co cię złamało, że porzuciłaś Aali-Bee?

Aaliyah Bordeaux: Nie powiedziałabym, że coś mnie złamało. Raczej coś się we mnie zbudowało. Aali-Bee była potrzebna, bym mogła dorosnąć do ALIBI. Przyszedł moment, w którym czułam, że już nie chcę być słodkim echem. To nie była ucieczka, a raczej transformacja… lub ewolucja, phah.

Billy Yoo: Wczoraj pojawił się twój singiel „GLOW UP”. Jest to pierwszy singiel ALIBI – myślę, że to ten czas, w którym możesz przedstawić tym, którzy nie są na bieżąco, czym jest GLOW UP.

Aaliyah Bordeaux: Fajnie, że poruszyłeś ten temat… GLOW UP to taka deklaracja – nawijam w nim o tym, jak nabrałam pewności siebie, drodze w górę i o tym, że wiem, kim chcę być. To taki hymn dla dziewczyn, które wiedzą, że stać je na więcej, tak jak mnie jako Aali-Bee. Chciałam, żeby numer dawał trochę tej siły i przypominał, że każda może być tą, na którą patrzą z podziwem, co jest piękne.

 

[przeszłość artystki i siła]

 

Spoiler

Billy Yoo: Mówisz, że GLOW UP to hymn dla dziewczyn, które chcą być podziwiane… Czy uważasz, że jako Aali-Bee brakowało ci tej pewności siebie? Co wydarzyło się w twoim życiu, że poczułaś, że możesz tak otwarcie mówić o swojej sile?

Aaliyah Bordeaux: Życie mnie nauczyło, że nikt mi nie da siły. Musiałam ją znaleźć sama. Przeszłam przez wiele momentów, w których wątpiłam w siebie, ale zamiast się poddać, dalej walczyłam i jestem… tu gdzie jestem, right?

Billy Yoo: Czy dasz nam trochę tego mięsa, o którym nie chcesz otwarcie mówić? Opowiesz o tych momentach?

Aaliyah Bordeaux: Nie lubię rozdrapywać starych ran, ale rozumiem, że czasem trzeba coś powiedzieć, żeby ktoś inny poczuł, że nie jest w tym sam. Przeszłam przez parę toksycznych relacji, momenty totalnego zwątpienia, nie zawsze miałam w tym wszystkim wsparcie. Czasem musiałam być dla siebie wszystkim, i właśnie z tych momentów wzięła się moja siła. Jeśli ktoś to teraz ogląda i myśli, że nie da rady, to mówię… Da się. Boli, ale wychodzi się silniejszym, i nie trzeba się za to wstydzić.

Billy Yoo: Okej, pozostawmy to w takim stanie. Jako człowiek twoje zachowanie jest dojrzałe, rozumiem, że nie chcesz otwierać się prywatnie, jednak jako Billy Yoo pewnie czuję się zawiedziony, że nie usłyszeliśmy konkretów. W każdym razie przeniesiemy się do czasu Silent Season – rozumiem, że tytuł odnosi się do okresu milczenia w twoim życiu, czy nie czujesz czasami, że w tym wielkim świecie show-biznesu za milczenie płaci się więcej niż za krzyk?

Aaliyah Bordeaux: Zdecydowanie tak. W show-biznesie milczenie często kosztuje więcej niż mówienie. Gdy milczysz, ludzie dopisują własne historie, czasem krzywdzące. Silent Season to był dla mnie moment wycofania, ale nie dlatego, że nie miałam nic do powiedzenia. Po prostu musiałam złapać oddech, poznać siebie od nowa.

Billy Yoo: Milczenie bywa często ryzykowne w branży, gdzie liczy się ciągła obecność i istnienie – cisza i wycofanie mogą być kosztowne. Wykazałaś się sporą odwagą. Przygotowałem zestaw pytań TAK lub NIE – jesteś gotowa?

 

[pytania TAK/NIE]

Spoiler

Aaliyah Bordeaux: Jest to na pewno interesujący format i masz rację – bardziej nie będę, phah. Przejdźmy do tych pytań.

Billy Yoo: A więc, czy kiedy byłaś „cicho”, odczuwałaś, że świat o tobie zapomina?

Aaliyah Bordeaux: Tak, jak najbardziej.

Billy Yoo: Czy bycie ALIBI to ucieczka przed samą sobą?

Aaliyah Bordeaux: Nie.

Billy Yoo: Czy czujesz się czasem jak produkt, a nie jak człowiek?

Aaliyah Bordeaux: Nie.

Billy Yoo: Bałaś się, że nikogo nie obchodzisz?

Aaliyah Bordeaux: Tak, bałam.

Billy Yoo: Sukces innych boli bardziej, gdy samemu milczysz?

Aaliyah Bordeaux: Nie.

Billy Yoo: Czułaś kiedyś obrzydzenie do branży i tego, jak działa?

Aaliyah Bordeaux: Tak.

Billy Yoo: Płakałaś kiedyś nagrywając tekst?

Aaliyah Bordeaux: Tak, wiele razy.

[zakończenie]
 

Spoiler

Billy Yoo: Dziękuję wam za obecność, ludzie, chyba was już tu nie trzymam i możecie wrócić do ścielenia łóżka czy mycia naczyń, czymkolwiek się zajmujecie. Dla was Billy Yoo i ALIBI.

Aaliyah Bordeaux: Dzięki Billy za zaproszenie, i wam za możliwość pojawienia się tutaj. Dość przerw – obserwujcie moje sociale i bądźcie czujni. Miłego wieczoru wszystkim.



guUaFD7.png
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin