Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

Los santos Crime Famili


Zexte

Rekomendowane odpowiedzi

Los angeles Crime Family (Ic los santos crime family)

Aktualnie nie są traktowani jak jakaś mocno duża, zorganizowana grupa przestępcza. Są dość małą ekipą, która jest jakby... wklejona do rodziny Gambino. Każdy w internecie i na świecie myśli, że liderem mafii – organizacji, tak zwanym "bossem", jest niejaki Tomasso Gambino, który kieruje tymi pozostałościami – padlinami po reszcie rodziny . Ludzie na świecie myślą, że oni odgrywają strasznie wielką rolę jako książeczka telefoniczna (baza kontaktów), aniżeli zorganizowana grupa przestępcza

image.png.02529c170df16e11d6087a9b7641ee76.png
Powiedzmy teraz coś o rodzinie Gambino. Działalność rodziny obejmuje te same działy co kiedyś, tylko że obecnie kładzie się nacisk na zupełnie inne rzeczy. Kiedyś dominowały hazard i wymuszenia, natomiast aktualnie rodzina Gambino ogarnia przekręty finansowe – tak zwane "white collar crimes" – typowe dla XXI wieku.

image.png.7d4ea070c0ca2b921bd23cee304565e0.png

image.png.68a01abb42c0193b869475ee32c987d6.png
Rodzina Gambino w XXI wieku miała pięciu donów. Do 2002 roku oficjalnie funkcję tę pełnił John Gotti, mimo że już wtedy przebywał w więzieniu. Po nim przyszedł jego brat, Peter .

image.png.8654b00e688b8cae41272aec03daf16d.png
dostał „awans” z pozycji „acting boss" a po nim przejął władzę niejaki Domenico Cefalù, a wraz za nim w 2011 roku przyszedł czas na następnego – tym razem „Frank Cali
image.png.0c64cdf57779539f6056bf71f0547b34.png
Kiedy prawdopodobnie w okolicach 2019 r. Frank został zastrzelony, nowym bossem rodziny został Lorenzo Manino, który możliwe – i wedle zapisków – ma kierować całą szajką–rodziną do dziś.

image.png.46128097d567ac4c98e8256480a8f3e2.png
(Ciekawostka: wedle źródeł na YT, Reddicie i X, Lorenzo jest określany jako „acting boss”, a liderem ma być Cefalù. Ale ponoć Domenico miał całkowicie jakby... odejść z biznesu i oddać pałeczkę, a jeszcze inne posty twierdzą, że władzy nigdy nie odrzucił – tylko odsunął się w cień).
W grudniu 2019 roku ktoś taki jak Andrew Campos, „capo” Familii, został oskarżony pod zarzutem wymuszeń w branży budowlanej, wraz ze wspólnikami, z którymi dawał łapówki robotnikom sektora w celu uzyskania różnego typu zleceń.
image.png.c61092ff82ec504875d89192f1f2ca8b.png

W tym samym roku co Andrew, w sądzie oskarżony został również Vincent Fiore, jeden z „żołnierzy” rodziny. Wymuszenia w sektorze wywożenia śmieci – według oskarżenia miał on grozić użyciem siły wobec dłużników. Potem, w 20. roku XXI w., jeden z żołnierzy (następny) miał zostać ukarany – oskarżony za podpalenie budynku mieszkalnego jednego z dłużników. W rękach mafii nadal jest wiele kasyn i zakładów bukmacherskich. W 2011 FBI przeprowadziło nalot na placówki rodziny, przez co 14 jej członków zostało postawionych przed sądem. Od lat mówi się, że mafia nie handluje narkotykami, co jest wielkim błędem – kasa w tym biznesie jest zbyt wielka, by tak po prostu ją odpuścić, co na przestrzeni ostatnich lat mogliśmy zobaczyć. Sprzedawał Galante, również Gotti, a cała akcja nadal trwa. W 2006 roku Michael Leonardo, jeden z capo familii, otworzył się na rozmowę ze służbami mundurowymi, opowiadając o ich gałęzi gospodarczej.
image.png.081b7ca104e2eb50fd4e1142dda891f8.png

Po wyjściu z więzienia Leonardo został youtuberem (założył własny kanał), jednak tak jak pisałem na początku, główny obszar zarobków rodziny Gambino to oszustwa finansowe. Nie trzeba brudzić sobie rąk, a dochody są baaardzo duże.

image.png.b35b5157c8fda1a065930ddaecb70b80.png
Końcowo okazuje się, że Carlo Gambino miał rację, mając chęć, aby rodzina skierowała swój wzrok w tę stronę... Ale jednak, jak zwykle, gdy się łamie prawo, są wpadki i wpadeczki. Tak też w 2013 roku zostało aresztowanych paru członków Gambino za oszustwa hipoteczne o wartości kilku milionów dolarów, a w 2021 służby dokonały zatrzymań pod oskarżeniem prania pieniędzy. Ostatnie informacje, jakie można zauważyć odnoszące się do działalności Familii, pochodzą z 2023 roku.

image.png.3881d2d2c221ddef3f17ec0b7d3b0ed4.png
We wrześniu 2023 roku kapitan rodziny, Joseph "Joe Brooklyn", wraz z Vincentem "Min Squero" niby grozili spaleniem restauracji w Toms River, New Jersey. Lani dał się złapać na monitoringu — na nagraniu można zauważyć, jak kupuje kanister i zaczyna go napełniać benzyną.

image.png.e285b82033fe4de1f70bec721e25e790.png
LOS SANTOS CRIME FAMILI

 

Gdy wspomina się początki przestępczego imperium w południowej Kalifornii, trudno pominąć tajemnicze zniknięcie Josepha Ardizzone — wydarzenie, które w 1931 roku na trwałe wpisało się w kroniki losangeleskiego półświatka. Wracał wtedy samochodem do posiadłości kuzyna w Etiwandzie. Nigdy nie dotarł na miejsce. Zniknął bez śladu, zostawiając po sobie pustkę i spekulacje. A przecież dekadę wcześniej jego nazwisko wywoływało postrach i szacunek. Około roku 1914 Ardizzone ponownie pojawił się w Kalifornii, wyczyszczony z oskarżeń o morderstwo George’a Maisano — członka gangu Matranga. Brak świadków i dowodów wystarczył, by uniknął odpowiedzialności. Jego powrót nie był cichy: niemal od razu przystąpił do odbudowy wpływów i zawiązywania sojuszy. Jednym z pierwszych sojuszników był Jack Dragna — nazwisko, które w kolejnych dekadach miało odegrać kluczową rolę w strukturach kalifornijskiej mafii.Zanim jednak nastał czas Dragnów, Ardizzone z powodzeniem scalał pod sobą rozdrobnione grupy przestępcze działające w Los Angeles. Lata prohibicji okazały się dla niego złotym okresem — nielegalny handel alkoholem, wymuszenia i działalność hazardowa rozkwitły pod jego okiem. Wspólnie z Dragną stworzyli strukturę, która potrafiła nie tylko zarabiać, ale też trzymać w ryzach konkurencję.Pod koniec lat 20., napięcia wewnątrz środowiska zaczęły się nasilać. Roselli i Dragna toczyli bezlitosną walkę o kontrolę nad najbardziej dochodowymi kanałami dystrybucji alkoholu, konkurując m.in. z wpływowym Charlim Crawfordem. W tym samym czasie dwóch prominentnych gangsterów – Buccoli (zginął w 1930 r.) i DiCiolla (1931 r.) – straciło życie w niejasnych okolicznościach. Choć Ardizzone oficjalnie nie został oskarżony, jego nazwisko pojawiało się w kręgach podejrzeń. Równolegle do działalności przestępczej, Ardizzone nie unikał działań o pozorach legalności. Wraz z Dragną i poparciem senatora Josepha Pedrottiego, powołał do życia tzw. Italian Protective League — organizację mającą oficjalnie służyć interesom społeczności włoskiej w Kalifornii. Dragna objął funkcję prezesa, Ardizzone został jego zastępcą, a Pedrotti pełnił funkcję przewodniczącego. W rzeczywistości była to struktura nacisku, zabezpieczająca wpływy rodziny mafijnej na poziomie politycznym i lokalnym. Ardizzone nie tylko konsolidował władzę — on ją zmonopolizował. W szczycie swojej dominacji nie miał sobie równych w Los Angeles. Jednak, jak często bywa w świecie zbrodni, taki sukces nie trwa wiecznie. Wraz z jego zniknięciem zakończyła się epoka, w której jeden człowiek był w stanie scalić chaos ulicznego podziemia pod jednym sztandarem. 

W latach trzydziestych XX wieku scena przestępcza Los Angeles przeszła istotną transformację. Gdy w 1931 roku zaginął bez wieści Joseph Ardizzone, wielu spodziewało się chaosu i walk o schedę. Tymczasem władzę bez większych komplikacji przejął Jack Dragna — człowiek pragmatyczny, metodyczny i dalekowzroczny. To właśnie pod jego kierownictwem losangeleska rodzina mafijna osiągnęła najwyższy poziom organizacyjny i zasięg, jakiego nigdy wcześniej — ani później — nie doświadczyła. Jedną z pierwszych decyzji Dragniego było ugruntowanie pozycji w strukturze ogólnokrajowego syndykatu przestępczego. Zdołał zapewnić sobie miejsce przy „The Commission” — organie, który nadzorował współpracę najważniejszych rodzin mafijnych w Stanach Zjednoczonych. Było to posunięcie strategiczne, bowiem Dragna był jedynym bossem mafii na zachód od Chicago, który miał w tym elitarnym ciele swoją reprezentację. Wraz z bratem Tomem, który objął funkcję consigliere, oraz bratankiem Louisem (przyjętym oficjalnie do organizacji w 1947 roku), zbudował zwartą, lojalną strukturę o silnym zapleczu rodzinnym. Dragna nie był wizjonerem na miarę Capone, ale potrafił skutecznie działać w cieniu i wyciągać długofalowe korzyści. Choć nie udało mu się całkowicie przejąć wpływów w związkach zawodowych Hollywood — co było ambicją wielu mafijnych bossów — to jednak zdołał otworzyć drzwi do świata przemysłu rozrywkowego i zapewnił swojej rodzinie miejsce na krajowej mapie przestępczości zorganizowanej. Po zniesieniu prohibicji w 1933 roku, Dragna przeniósł środek ciężkości operacji w kierunku nielegalnego hazardu i działalności lichwiarskiej. Wspólnie z lojalnym współpracownikiem, Johnnym Rosellim, rozprawili się z niedobitkami lokalnych syndykatów, które próbowały utrzymać kontrolę nad grą w Los Angeles. Guy McAfee i Milton „Farmer” Page, dwaj wpływowi operatorzy gier hazardowych, zostali wypchnięci z rynku — jedni siłą, inni groźbą lub sprytnymi machinacjami. Kluczowym ruchem było jednak zbliżenie się do Joe Shawa, brata ówczesnego burmistrza Franka Shawa. Sojusz z nim umożliwił Dragnie i Rosellemu stopniowe przejęcie bukmacherów w całym mieście. Wielu z nich, pod naporem presji i gróźb, wycofało się z Los Angeles, przenosząc działalność do raczkującego wówczas Las Vegas. Do 1937 roku nielegalny hazard w Mieście Aniołów był już całkowicie pod kontrolą rodziny. Dragna nie tylko okazał się zręcznym strategiem, ale też pierwszym, który z sukcesem scentralizował przestępczy biznes w tak rozległym i zróżnicowanym środowisku, jakim było Los Angeles.

Choć Jack Dragna cieszył się szacunkiem zarówno w strukturze „The Commission”, jak i w kalifornijskim podziemiu, jego metody rządzenia różniły się od klasycznych modeli znanych z Nowego Jorku czy Chicago. Nie był brutalnym watażką, który epatuje przemocą – przeciwnie, preferował działanie z ukrycia, a jego strategia opierała się na subtelnej grze wpływów i korupcji. Zamiast klasycznego „protection racket”, w którym gangsterzy grożą właścicielom firm i zmuszają ich do płacenia za ochronę, Dragna opracował bardziej wyrafinowany mechanizm nacisku. Wysyłał swoich ludzi, by zastraszali lokalnych bukmacherów i właścicieli punktów hazardowych, a następnie oferował im ochronę… przed samym sobą. Ofiary nie zdawały sobie sprawy, że źródło zagrożenia i "wybawienie" pochodziło z tego samego miejsca. W rezultacie wielu niezależnych operatorów oddawało część swoich dochodów bez jednego strzału. Niemniej jednak, mimo sprytu i wpływów, Dragna nigdy nie zdołał objąć absolutnej kontroli nad wszystkimi sieciami hazardowymi. Szczególnie niezależni operatorzy i nowi gracze spoza miasta stawiali opór. Dodatkowo, jego niechęć do publicznych wystąpień i widocznych manifestacji władzy sprawiała, że część obserwatorów – zwłaszcza na Wschodnim Wybrzeżu – uważała go za lidera zbyt pasywnego, zbyt cichego. Mickey Cohen, jeden z jego późniejszych rywali, twierdził, że Dragna był potężny i miał autorytet, ale brakowało mu zdolności organizacyjnych, jakich oczekiwali bossowie z Nowego Jorku. Problemem dla Dragny było też ograniczone źródło rekrutacji. W przeciwieństwie do wschodnich miast, Los Angeles nie posiadało dużej włoskiej społeczności, która mogłaby stanowić naturalne zaplecze kadrowe. W rezultacie mafia z LA musiała ściągać ludzi z zewnątrz – z Detroit, Cleveland czy Chicago. I tak do rodziny Dragnów dołączyli tacy ludzie jak Nick Licata, Johnny Roselli, Dominic Brooklier czy słynny Aladena „Jimmy the Weasel” Fratianno. Ten ostatni, znany z wyjątkowego okrucieństwa i lojalności (do czasu, gdy sam stał się informatorem), był odpowiedzialny za co najmniej trzydzieści zabójstw wykonanych na zlecenie mafii. Warto wspomnieć również o Franku Bompensiero – jednym z najlepszych zabójców mafii, który przez lata działał na styku Los Angeles i San Diego. To właśnie tacy ludzie pozwolili Dragnie rozszerzyć wpływy poza miasto – na całą Kalifornię oraz do południowej Nevady, w tym Las Vegas. Rodzina Dragny posiadała także znaczne powiązania wśród lokalnych struktur władzy. Szczególnie silne relacje miała z biurem szeryfa hrabstwa Los Angeles – znacznie bardziej skorumpowanym niż miejskie LAPD. W pewnych okresach lojalność szeryfów bardziej należała do Dragnów niż do stanu Kalifornia. Choć nie udało się całkowicie zinfiltrować związków zawodowych przemysłu filmowego, Dragna zdołał zabezpieczyć udziały w innych sektorach – zwłaszcza w związkach pralniczych i firmach zajmujących się importem odzieży. To pozwoliło mu czerpać ogromne zyski z pozornie zwyczajnych branż, których nikt nie podejrzewał o powiązania z mafią.
image.png.0ae8003d63148df164ca843ac059fca3.png
Pod koniec lat 30. XX wieku, gdy Lucky Luciano konsolidował władzę mafii na szczeblu ogólnokrajowym, coraz bardziej palącą potrzebą stało się objęcie kontrolą zachodniego wybrzeża. W tym celu do Kalifornii wysłany został Benjamin „Bugsy” Siegel – charyzmatyczny, brutalny i przebiegły gangster z Nowego Jorku, który miał stać się twarzą mafii w Los Angeles i Las Vegas. Dla Jacka Dragny – dotychczasowego gospodarza kalifornijskiego półświatka – obecność Siegela była z jednej strony szansą, z drugiej poważnym zagrożeniem. Sojusz, który między nimi się zawiązał, szybko okazał się napięty i pełen wzajemnej nieufności.Siegel, wspierany bezpośrednio przez Luciano i „The Commission”, przywiózł do Los Angeles nowe standardy mafijnego działania – agresywne wymuszanie haraczy, elegancki styl życia, a przede wszystkim potężne powiązania ze związkami zawodowymi branży filmowej. Przynosiło mu to olbrzymie zyski, których tylko niewielką częścią dzielił się z Dragną – gospodarzem terytorium. Dla Dragny, który przez dekady budował swoje wpływy w hazardzie, lichwie i korupcji lokalnych urzędów, Siegel był intruzem, który chciał przejąć miasto z błogosławieństwem Nowego Jorku. Pomimo różnic, panowie musieli współpracować – zwłaszcza przy realizacji najważniejszego celu: zbudowania efektywnego systemu przekazywania informacji o wynikach wyścigów konnych, który był kluczowy dla zakładów bukmacherskich w całym kraju. Próbując przejąć kontrolę nad Continental Press Service – monopolistą w tej dziedzinie – Dragna i Siegel połączyli siły. Gdy jednak próby przejęcia firmy spełzły na niczym, zdecydowali się na utworzenie własnej agencji informacyjnej: Trans-America. Ostatecznie jednak to Chicago Outfit wyprzedził ich w tej rozgrywce, przejmując konkurencyjną Continental Racing Services. Co gorsza dla Siegela, to Dragna otrzymał od Chicago pełną kontrolę nad systemem informacyjnym na zachodnim wybrzeżu – co było dla Bugsy’ego ciosem w ambicję i portfel. Kiedy Nowy Jork zaczął tracić cierpliwość do kosztownego projektu Flamingo w Las Vegas i do ekscesów Siegela, zapadła decyzja o jego eliminacji. Oficjalnie nie ustalono sprawców, ale jedna z najczęściej przytaczanych teorii mówi o tym, że to ludzie Dragny – działając na rozkaz z góry – wykonali wyrok. Niezależnie od tego, kto pociągnął za spust, 20 czerwca 1947 roku Bugsy został zastrzelony w Beverly Hills, a układ sił w Kalifornii uległ gruntownej zmianie. Na scenę wkroczył Mickey Cohen – były ochroniarz Siegela, który po jego śmierci przejął większość operacji hazardowych i lichwiarskich w Los Angeles. Cohen, Żyd o ognistym temperamencie i dużych ambicjach, stanowczo odmówił podporządkowania się Dragnie. W krótkim czasie zaczął budować własną sieć przestępczą, coraz bardziej konkurencyjną wobec włoskiej rodziny. Dragna nie zamierzał tego tolerować. Rozpoczął ofensywę: próbował rozbić siatkę Cohena od środka, werbując jego włoskich współpracowników – m.in. Dominica Brookliera. Równocześnie rozpoczęła się seria brutalnych eliminacji: zginęli David Ogul, Frank Niccoli, Neddie Herbert oraz Harold „Hooky” Rothman – wszyscy związani z ekipą Cohena. Jednak sam Mickey, niczym kalifornijski odpowiednik Bugsa Morana, nie tylko przeżył kolejne zamachy, ale zdawał się kpić z prób jego zabójstwa. John Roselli, współpracownik Dragny, miał ponoć powiedzieć, że Cohen „jest jak szczur, który nie tonie nawet, gdy cała łódź idzie pod wodę”. Los Angeles stało się na chwilę polem krwawej wojny, w której każda ze stron szukała szansy na dominację. Ostatecznie Dragna zyskał przewagę nie siłą, lecz cierpliwością – kiedy w 1951 roku Cohen trafił do więzienia za unikanie płacenia podatków, włoska rodzina błyskawicznie przejęła jego struktury, ludzi i źródła dochodu. Był to moment, w którym Dragna – choć nie zawsze błyskotliwy w oczach Wschodu – udowodnił, że potrafi przetrwać i wygrywać bez rozgłosu, czekając, aż rywale sami się potkną.

image.png.e6d6473c74a83f88cd610f987eac3a2b.png
 

Na przełomie lat 30. i 40. XX wieku, kiedy Los Angeles tętniło rozwojem urbanistycznym, przemysłem filmowym i ambicjami lokalnych polityków, pod powierzchnią tego amerykańskiego snu toczyła się nieustanna walka o władzę i wpływy. Imperium Jacka Dragny osiągało wówczas swoje apogeum – rozległa sieć hazardowa, kontakty wśród lokalnych urzędników, milcząca lojalność części biznesu. Jednakże, wzrastająca fala morderstw oraz masowy napływ gangsterów z Chicago, Detroit i Nowego Jorku zaczęły budzić coraz większy niepokój wśród opinii publicznej i władz. Punktem zapalnym stało się obalenie burmistrza Franka L. Shawa – polityka, którego administrację uznawano za jedną z najbardziej skorumpowanych w historii Los Angeles. Jego powiązania z mafią, a zwłaszcza z ludźmi Rosellego i Dragny, były publiczną tajemnicą. Gdy został zmuszony do ustąpienia, dla wielu był to sygnał, że układ sił w mieście może się zmienić. Na odpowiedź władz stanowych nie trzeba było długo czekać. Nowy prokurator generalny Kalifornii – ambitny i bezkompromisowy Earl Warren – rozpoczął frontalny atak na przestępczość zorganizowaną. W ramach serii spektakularnych operacji, zlikwidowano m.in. pływające kasyna i statki hazardowe, które Anthony „Tony the Hat” Cornero prowadził u wybrzeży Kalifornii – jeden z kluczowych filarów dochodowych mafii. Był to potężny cios w strukturę, którą Dragna budował przez lata. W międzyczasie nasilające się zamachy bombowe w mieście – w tym na rezydencję Mickeya Cohena – przyciągały uwagę nie tylko prasy, ale i federalnych. Śledztwo wykazało powiązania podejrzanych z rodziną Dragny. W lutym 1950 roku Kalifornijska Komisja ds. Przestępczości Zorganizowanej oficjalnie wskazała Jacka Dragnę jako lidera syndykatu mafijnego kontrolującego południową Kalifornię. Był to moment bez precedensu – po raz pierwszy państwo publicznie i oficjalnie nazwało bossa mafii z imienia i nazwiska. Presja rosła. W obawie przed aresztowaniem, Dragna opuścił stan – uciekł, jak twierdzili niektórzy, do Arizony. Jednak niedługo potem zdecydował się na odważny ruch – sam zgłosił się na przesłuchanie przed komisją senatora Estes'a Kefauvera, która odbywała się z udziałem kamer i opinii publicznej. Wraz z nim na sali przesłuchań pojawili się Johnny Roselli i Frank Bompensiero – filary mafijnej obecności w Kalifornii. Dragna zaprzeczał wszystkiemu z zimną krwią i opanowaniem, twierdząc, że prowadzi legalny biznes i nie ma nic wspólnego z przestępczością. Choć federalne organy ścigania i komisje senackie próbowały rozbić strukturę rodziny, sama organizacja nie tylko przetrwała, ale przez pierwszą połowę lat 50. nadal pozostawała dominującą siłą w przestępczym krajobrazie Los Angeles. Pod powierzchnią, z dala od kamer i przesłuchań, Dragna i jego ludzie nadal pociągali za sznurki.

W połowie XX wieku, gdy mafijne rodziny Nowego Jorku i Chicago święciły triumfy, budując swoje imperia na nielegalnym hazardzie, handlu narkotykami i infiltracji związków zawodowych, kalifornijska gałąź syndykatu zaczęła powoli tracić grunt pod nogami. Miasto aniołów, które niegdyś było dla Jacka Dragny bezpieczną przystanią, wkrótce zamieniło się w pole minowe dla wszystkich związanych ze zorganizowaną przestępczością. Przełomowym momentem było objęcie stanowiska szefa policji w Los Angeles przez Williama H. Parkera w 1950 roku. W przeciwieństwie do wielu poprzedników, którzy nie tylko przymykali oczy, ale wręcz czerpali zyski ze współpracy z przestępcami, Parker podjął zdecydowaną walkę z mafią. LAPD przestało być biernym obserwatorem, a stało się aktywnym przeciwnikiem – rozpoczynając czystkę, której skutki mafia odczuwała przez kolejne dekady. W odpowiedzi na ponad pięćdziesiąt nierozwiązanych morderstw o podłożu gangsterskim, które miały miejsce w poprzednich latach, powołano specjalną jednostkę śledczą – Gangster Squad. Jej zadaniem było nie tylko rozpracowanie struktur mafijnych, ale i systematyczne nękanie ich członków. Przez całe lata 50., oddział ten prowadził agresywne działania przeciwko ludziom Dragny i Cohena – rewizje, aresztowania, obserwacje, podsłuchy – mafia straciła poczucie bezkarności. Dla kluczowych postaci nadeszły trudne czasy. W 1953 roku do więzienia trafił Frank Bompensiero – jeden z najniebezpieczniejszych cyngli Zachodniego Wybrzeża. Rok później tym samym tropem podążył Jimmy Fratianno, znany pod pseudonimem „Jimmy the Weasel”. Obaj odsiadywali wyroki, gdy w 1956 roku nastąpiło kolejne trzęsienie ziemi – Jack Dragna zmarł na atak serca, kończąc erę jednego z najpotężniejszych bossów w historii Los Angeles. Śmierć przywódcy zmusiła starszyznę rodziny do zorganizowania wewnętrznego głosowania w celu wyłonienia nowego bossa. Choć najbardziej naturalnym kandydatem wydawał się Johnny Roselli – doświadczony, szanowany, doskonale powiązany z East Coast i Chicago Outfit – ostatecznie władzę przejął Frank DeSimone. Ten kontrowersyjny prawnik, który z czasem porzucił kodeks etyczny na rzecz kodeksu omerty, zyskał przewagę nie tyle szacunkiem, co politycznymi machinacjami w łonie rodziny. Wybór ten odbił się szerokim echem. Roselli, zawiedziony przebiegiem głosowania i przekonany, że DeSimone zmanipulował wynik, zdecydował się odciąć od kalifornijskiej odnogi mafii i powrócić do rodzinnych struktur w Chicago. Podobną decyzję podjął Jimmy Fratianno, gdy po sześciu latach wyszedł na wolność – również on uznał, że kierunek, w jakim zmierza rodzina z Los Angeles, nie rokuje dobrze na przyszłość.

Po śmierci Jacka Dragny oraz odejściu jego brata Toma na emeryturę, imperium rodziny zaczęło gwałtownie tracić stabilność. Władzę przejął Frank DeSimone, który szybko pokazał swoje słabości jako przywódca. Według niepotwierdzonych, lecz wiarygodnych źródeł, DeSimone dopuścił się przerażającego aktu wobec żony Girolamo „Momo” Adamo, byłego underbossa rodziny. Doniesienia mówią o brutalnym gwałcie, który wywołał falę tragicznych wydarzeń — Adamo, roztrzęsiony i zdruzgotany, w desperacji postrzelił własną żonę, która zdołała przeżyć, po czym sam odebrał sobie życie. Ten dramatyczny incydent wstrząsnął rodziną przestępczą i sprawił, że niemal w jednym momencie zniknęły z gry trzy kluczowe postaci, które przez lata stanowiły filary ery Dragny: boss, underboss i consigliere. W efekcie chaos i brak silnego przywództwa pogrążyły rodzinę w kryzysie, pozostawiając ją bez solidnych fundamentów, na których mogłaby się oprzeć w nadchodzących, burzliwych czasach. Frank DeSimone, który objął przywództwo po Jacku Dragnie, wziął udział w jednym z najważniejszych, choć pechowych wydarzeń w historii amerykańskiej mafii — spotkaniu w Apalachin w 1957 roku. Wraz ze swoim nowym underbossem, Simone Scozzarim, przybył na to spotkanie, które miało zjednoczyć największe rodziny mafijne USA, lecz zostało rozbite przez policję w wyniku niespodziewanego nalotu. To właśnie wtedy tożsamość DeSimone, dotąd uważanego za zwykłego prawnika bez jakiejkolwiek przeszłości kryminalnej, wyszła na jaw, co było sporym zaskoczeniem dla władz i mediów. Po aresztowaniu wielu uczestników, Simone Scozzari szybko znalazł się pod intensywną obserwacją organów ścigania. W 1962 roku został deportowany do Włoch z powodu statusu nielegalnego imigranta, co mocno osłabiło szeregi rodziny. W rezultacie liczba członków rodziny Dragny w Los Angeles spadła do zaledwie około trzydziestu osób, chociaż mafia nadal utrzymywała wpływy w San Diego. DeSimone, mimo władzy, zaczął obawiać się bezpośrednich działań przeciwko hazardzistom i bukmacherom, obawiając się, że jego działania mogą ściągnąć na niego wzmożoną uwagę policji i służb śledczych. W kolejnych latach, w połowie lat sześćdziesiątych, Joseph Bonanno, boss potężnej rodziny Bonanno z Nowego Jorku, dostrzegł słabość DeSimone i zaplanował jego eliminację, by przejąć kontrolę nad operacjami mafijnymi na Zachodnim Wybrzeżu. Mimo że ten plan nie powiódł się, zaczął się okres paranoi u DeSimone — unikał wychodzenia z domu po zmroku, zrezygnował z wymuszania haraczy i prowadzenia agresywnych działań, co doprowadziło rodzinę do jeszcze głębszego kryzysu. Po jedenastu latach rządów, w 1967 roku, DeSimone zmarł, zostawiając rodzinę w stanie niemal całkowitego rozbicia i bez silnego przywództwa na kolejne lata.

Po śmierci Franka DeSimone w 1967 roku, w miejsce bossa rodziny z Los Angeles wybrano Nicka „Old Man” Licatę, który pełnił funkcję jego drugiego underbossa. Licata od samego początku swojego przywództwa wykazywał się dużą zręcznością w utrzymywaniu kontaktów zarówno z rodzinami mafijnymi z rejonu środkowego zachodu i południa Stanów Zjednoczonych, jak i z wpływowymi postaciami w Las Vegas. Jego umiejętność zawiązywania sojuszy pozwoliła rodzinie z Los Angeles utrzymać pewne znaczenie pomimo nasilających się nacisków ze strony organów ścigania. W tamtym okresie służby śledcze miały już stosunkowo dobrą orientację w działalności mafii na zachodnim wybrzeżu, co w dużej mierze było zasługą Franka Bompensiero – jednego z najbardziej niebezpiecznych zabójców rodziny, który w 1967 roku zdecydował się zostać tajnym informatorem FBI. Dzięki jego informacjom, organy ścigania zyskały możliwość przeprowadzenia skutecznych akcji przeciwko strukturze mafijnej w Los Angeles. Rok wcześniej, w 1963, Joe Valachi – informator z Nowego Jorku – dokonał przełomu w walce z mafią, publicznie ujawniając istnienie tajnej organizacji przestępczej, znanej jako Cosa Nostra. Jego zeznania pozwoliły na zidentyfikowanie i ukaranie wielu mafiosów na terenie całych Stanów Zjednoczonych. Wśród wskazanych przez Valachiego nazwisk znalazł się także Nick Licata, co tylko podkreśliło jego rangę i znaczenie w strukturze przestępczej rodziny z Los Angeles. Licata, znany z umiejętności strategicznych i politycznego wyczucia, potrafił utrzymać rodzinę na powierzchni, nawet gdy inne grupy mafijne przeżywały poważne kryzysy. Jego panowanie stanowiło ostatni okres względnej stabilności dla rodziny Dragny, która od lat walczyła z licznymi problemami wewnętrznymi i presją zewnętrzną.

W tamtym okresie jednym z niewielu wyraźnych sukcesów rodziny z Los Angeles była działalność firmy Louisa Toma Dragny — „Roberta Dress Manufacturing”. Przedsiębiorstwo to generowało roczne przychody sięgające dziesięciu milionów dolarów. Sukces ten był częściowo efektem działań, które podjął Jack Dragna w latach pięćdziesiątych, sprowadzając z Nowego Jorku eksperta od związków zawodowych, Johnny’ego Dio. To właśnie on przekazał Louisowi Dragnie umiejętności manipulowania związkami zawodowymi w Los Angeles, zwłaszcza w tzw. Garment District, co pozwoliło rodzinie lepiej kontrolować branżę odzieżową. Nick Licata, choć pełen nadziei na odbudowanie dawnej potęgi rodziny, napotykał na poważne przeszkody. Stała inwigilacja ze strony policji i FBI skutecznie ograniczała jego możliwości, przez co nie był w stanie osiągnąć większych sukcesów niż jego bezpośredni poprzednik, Frank DeSimone. 9 lipca 1969 roku Licata został aresztowany po tym, jak odmówił składania zeznań przed federalną wielką ławą przysięgłych dotyczącą struktur mafii w Los Angeles. Pomimo posiadania immunitetu, co miało go chronić przed odpowiedzialnością za odmowę zeznań, został oskarżony o obrazę sądu i ostatecznie spędził sześć miesięcy w więzieniu. Ten incydent dodatkowo osłabił pozycję Licaty i całej rodziny, podkreślając trudną sytuację mafii na zachodnim wybrzeżu w ostatnich latach jej działania.
W połowie lat siedemdziesiątych rodzina mafijna z Los Angeles stanęła w obliczu poważnych problemów prawnych, które groziły więzieniem wielu jej aktywnym członkom. W marcu 1973 roku zatrzymano siedmiu mężczyzn pod zarzutem prowadzenia zorganizowanego systemu hazardowego, generującego miesięczne dochody sięgające 250 tysięcy dolarów. Proces ich został jednak opóźniony, gdy kluczowy świadek i były współpracownik mafii, John Dubcek, został zastrzelony w Las Vegas. Jego śmierć zastraszyła innych potencjalnych świadków, ale mimo to oskarżeni zostali uznani za winnych i skazani — choć na stosunkowo łagodne wyroki. Kilka miesięcy później, w lipcu 1973, dwunastu kolejnych członków rodziny stanęło przed sądem oskarżonych o konspirację, wymuszenia i lichwę wobec bukmacherów, lichwiarzy oraz przedsiębiorców związanych z branżą pornograficzną. W tym czasie pod rządami Nicka Licaty jego prawa ręka, underboss Joseph Dippolito, dysponował znacznymi wpływami w rejonach San Bernardino i Inland Empire — zarówno w legalnych, jak i nielegalnych przedsięwzięciach. Był uważany za naturalnego następcę Licaty, jednak niespodziewanie zmarł na atak serca w styczniu 1974 roku. Niedługo potem, w październiku tego samego roku, po długiej chorobie, zmarł także sam Nick Licata, kończąc erę ich kierownictwa w rodzinie z Los Angeles.
image.png.cd5c7f82a097cae7f9bbd43effe76244.png
 

Dominic Brooklier, który objął stery po Nicku Licacie, początkowo zdołał ustabilizować rodzinę mafijną w Los Angeles, czerpiąc zyski głównie z pornografii, wymuszeń oraz handlu narkotykami. Mimo to nie udało mu się odzyskać kontroli nad siecią bukmacherów. Gdy odkryto, że Frank Bompensiero współpracuje z FBI, Brooklier nakazał jego eliminację. W 1975 roku Brooklier trafił do więzienia, a zarządzanie rodziną powierzono Jimmy’emu Fratianno. Po powrocie Dominica na wolność, Fratianno został zdegradowany. W 1977 roku powiązano go z zabójstwem Danny’ego Greene’a — w obawie o własne życie Fratianno zdecydował się na współpracę z wymiarem sprawiedliwości i zeznawał przeciwko mafii na skalę krajową. W zamian za swoje świadectwo odsiedział 21 miesięcy i został objęty programem ochrony świadków, podczas gdy mafia wystawiła za nim nagrodę. Mimo że Departament Sprawiedliwości wierzył, że to koniec mafii w Los Angeles, w 1981 roku sędzia federalny skazał Brookliera, Sciortino, Michaela Rizzitello, Dragnę oraz Jacka LoCicero na stosunkowo łagodne wyroki — od dwóch do pięciu lat więzienia — za wymuszenia i inne przestępstwa mafijne. Brooklier kierował rodziną zza krat aż do swojej śmierci na atak serca w 1984 roku. Po jego uwięzieniu capo Peter Milano szybko przejął dowodzenie, jeszcze w tym samym roku.

Peter Milano oficjalnie objął funkcję bossa rodziny mafijnej w Los Angeles po śmierci Brookliera w 1984 roku, a jego zastępcą został brat, Carmen "Flipper" Milano. Pod ich rządami rodzina rozwijała działalność w handlu narkotykami, pornografii, hazardzie oraz lichwie. W 1984 roku zatrzymano dwudziestu gangsterów podejrzanych o próbę przejęcia bukmacherskich operacji przynoszących milion dolarów tygodniowo, jednak brak wystarczających dowodów sprawił, że bracia Milano i kilku innych mafiosów uniknęło oskarżeń  Milano umocnił pozycję rodziny, rekrutując nowych członków, w tym Stephena "Steve the Whale" Cino, piosenkarza Charlesa "Bobby Milano" Caci, Luigiego "Louie" Gelfuso Juniora oraz braci lichwiarzy Lawrence’a i Anthony’ego "The Animal" Fiato. W efekcie prawie wszyscy bukmacherzy w Los Angeles płacili mafii haracz, a Robert "Puggy" Zeichick udzielił Anthony’emu Fiato pożyczki w wysokości miliona dolarów na rozwój operacji lichwiarskiej. Rodzina zyskała dominującą pozycję w branży lichwiarskiej, rozszerzając wpływy nawet na Las Vegas. Pod koniec lat 80. niemal cała czołowa hierarchia rodziny, w tym bracia Milano oraz kapitanowie Mike Rizzitello, Jimmy Caci i Luigi Gelfuso, została aresztowana na podstawie informacji przekazanych przez braci Fiato. Skazania wielu mafiosów doprowadziły rodzinę do granic upadku. Mike Rizzitello, początkowo uniewinniony, w 1989 roku został skazany na 33 lata więzienia za próbę morderstwa i zmarł w 2005 roku. Bracia Milano przyznali się do lżejszych zarzutów — Peter otrzymał sześć lat więzienia, Carmen natomiast sześć miesięcy. Większość mafiosów poszła na ugodę z wymiarem sprawiedliwości, a FBI ogłosiło mafię z Los Angeles praktycznie zniszczoną. Po wyjściu na wolność w 1991 roku Peter Milano ponownie przejął kierownictwo nad osłabioną rodziną. Mafia rozszerzyła działalność na Las Vegas, współpracując z rodziną z Buffalo. W 1997 roku ponownie trafiła na czołówki gazet, gdy członkowie rodzin z Buffalo i Los Angeles zamordowali Herberta "Fat Herbie" Blitzsteina — powiązanego z mafią z Chicago. Jego lukratywny biznes lichwiarski i oszustwa ubezpieczeniowe zostały przejęte przez te rodziny, co sprowadziło na nie śledztwo FBI. W wyniku działań organów ścigania osoby takie jak Stephen Cino i Alfred Mauriello zostały skazane, a współpracujący z władzami gangsterzy otrzymali łagodniejsze wyroki. Do lat 90. rodzina mafijna w Los Angeles liczyła około dwudziestu członków, lecz była już znacznie osłabiona i nieskuteczna w egzekwowaniu kontroli nad swoim terytorium.



image.png.0b37f3a9931fb61fcabeeea4da1808db.png

Po głośnych oskarżeniach i represjach w Las Vegas aktywność rodziny mafijnej z Los Angeles stała się znacznie mniej widoczna. W międzyczasie organy ścigania skoncentrowały się na zwalczaniu liczniejszych i bardziej rozpowszechnionych gangów ulicznych — zwłaszcza meksykańskich i afroamerykańskich. Peter Milano, aż do swojej śmierci, pozostawał oficjalnym bossem rodziny, lecz od końca lat 90. działalność przestępcza jego samego oraz innych członków uległa znacznemu ograniczeniu. Część mafiosów, takich jak Rocco Zangari i Russell Massetia, opuściła Kalifornię i odeszła od rodziny. Inni, w tym Carmen Milano i Jimmy Caci, zmarli z powodu starości, a brak młodszych, ambitnych następców stopniowo doprowadził do osłabienia i rozpadu organizacji. W rezultacie rodzina mafijna z Los Angeles, niegdyś potężna i wpływowa, stała się cieniem swojej dawnej siły, utracając kontrolę nad swoim dawnym terytorium i znaczeniem w przestępczym podziemiu.Los Angeles, w przeciwieństwie do miast na wschodnim wybrzeżu USA, nigdy nie miało dużej i zwartej społeczności włoskiej, co od zawsze utrudniało rodzinie mafijnej z tego rejonu skuteczną rekrutację nowych członków. Poza tym południowa Kalifornia jest terytorium silnie podzielonym między liczne grupy etniczne oraz dobrze zorganizowane gangi uliczne, które skutecznie blokują La Cosa Nostry w rywalizacji o wpływy i kontrolę nad lokalnym przestępczym biznesem. Organy ścigania postrzegają również mafiosów ze wschodniego wybrzeża, którzy próbują przenosić się na zachód, jako potencjalne zagrożenie, co dodatkowo komplikuje ich działania. Od 2012 roku jako formalny boss rodziny z Los Angeles wymienia się Tommaso „Tommy” Gambino, syna Rosario Gambino — wpływowego członka rodziny Gambino z Nowego Jorku. Według informacji z FBI oraz kanadyjskiej Royal Canadian Mounted Police, kanadyjski gangster Albert Iavarone, blisko związany z rodziną Musitano, został przyjęty do Los Angeles Crime Family na prośbę nowojorskich bossów właśnie przez Tommy’ego Gambino. Iavarone miał pełnić funkcję łącznika między kanadyjską a amerykańską mafią, jednak został zastrzelony w Hamilton w Ontario w 2018 roku zaledwie dwa tygodnie po swojej rzekomej inicjacji. Zamordowanie Iavarone miało być zlecone przez Josepha Todaro Juniora z rodziny mafijnej z Buffalo, która tradycyjnie pełniła rolę pośrednika w kontaktach kanadyjsko-amerykańskich. Obecnie rodzina mafijna z Los Angeles praktycznie nie istnieje jako niezależna organizacja. Podczas gdy historyczne spisy FBI wymieniały około 70 członków, dzisiejsze dokumenty wskazują na jedynie garstkę osób powiązanych z rodziną. W środowiskach przestępczych krążą opinie, że LA Crime Family jest dziś w dużej mierze marionetką podporządkowaną nowojorskiej rodzinie Gambino, co potwierdza fakt, że za jej faktycznego lidera uważa się Tommy’ego Gambino.
Z nielicznych aktywnych postaci związanych z rodziną wymienia się:
- Vincenzo Vasco – pełniącego rolę ulicznego kapitana (zastępującego Goffredo Buccho, który podobno przeniósł się na wschodnie wybrzeże),
- Vitale  Vasco – potwierdzonego członka,
- oraz prawdopodobnych członków takich jak Massimo Capone i Gaetano Adamo.
Status pozostałych członków pozostaje nieznany od 2022 roku, co tylko podkreśla stopień erozji i marginalizacji tej niegdyś wpływowej mafijnej rodziny.
 

W ramach przyszłościowych planów naszej frakcji planujemy rozszerzyć działalność o obrót nielegalną bronią. Chcemy, aby ten wątek był rozwijany w sposób przemyślany, zgodny z realiami i przedstawiony w jak najbardziej realistycznej, stonowanej formie. Nie interesuje nas "gangsterski" styl  stawiamy na konkretne relacje, powiązania, kontakty, przemyt i logikę działania z uwzględnieniem ryzyka, rywalizacji i konsekwencji Zależy nam na tym, by handel bronią był jednym z elementów naszej większej struktury przestępczej — obok działalności budowlanej, lombardów, pralni pieniędzy i oszustw finansowych. Nie traktujemy tego jako "głównego contentu", a raczej jako narzędzie wpływu i budowania kontaktów międzynarodowych oraz lokalnych.
Jeśli ktoś chce uczestniczyć w tym wątku, powinien mieć świadomość powagi takiej działalności i gotowość do odgrywania jej w sposób poważny i dopracowany.



OOC

Po głębszym riserczu i dokładnym przejrzeniu wszystkich potrzebnych informacji chcę przygotować naprawdę solidne i dopracowane podanie. żeby wszystko dobrze przemyśleć i spisać — zależy mi, żeby było jak najlepiej! 
 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin