Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

Ethan Miller


j33z

Rekomendowane odpowiedzi

 

 

Historia postaci

Screenshot_10.png.2db946aa86d2c73efd54ce0a8321f357.pngUr (1.07.2009) roku w Newadzie, Ethan Miller od małego wiedział, że w jego życiu nie będzie nic „łatwo”. Wychowywany przez matkę Marie, Austriaczkę, która sama walczyła o przetrwanie w USA, i ojca Johna, typowego „znikającego Amerykanina”, który częściej był w barze niż w domu — Ethan szybko nauczył się, że może liczyć tylko na siebie.

Dorastał gdzieś na obrzeżach pustyni, w cieniu wyschniętej stacji benzynowej. Od najmłodszych lat grzebał przy wszystkim, co miało koła. Zaczynał od BMX-a, potem wciągnęły go skutery, aż w wieku 13 lat pierwszy raz sam odpalił roztrzaskaną furę bez kluczyków.

Nie był typem z gangu. Nie miał braci, kuzynów, kontaktów. Wszystko, co umiał, wyciągnął sam z życia i internetu . Uczył się na złomie, w cieniu hal, przy wrakach porzuconych Sultanów i Premierów. Nie chodziło o pasję – chodziło o przetrwanie. Auta to był sposób na to, żeby nie zniknąć w systemie.

W wieku 15 lat wziął plecak, trochę narzędzi i przeniósł się do Los Santos. Zamieszkał w Strawberry, gdzie warunki były tanie, a możliwości... brudne. Z początku robił drobne naprawy – nielegalnie, z ręki, bez licencji. Ale szybko zaczęły się pojawiać propozycje:

„Ej, młody... ogarniesz VIN?”
„Podjedziesz pod to auto, odjedziesz bokiem, nikt nie zauważy.”

I tak zaczęło się na poważnie.

Ethan działa sam, bez ekipy. „Techniczny duch ulicy” – typ, który zwinie ci auto, przemaluje je, podmieni tablice i odda je klientowi w 6 godzin. Policja go podejrzewa, ale nie ma go w systemie. Raz miał blisko, ale zabrakło im dowodów.

Teraz ma 16 lat, kręci się w okuł  ulicy, robi fuchy dla lokalnych typów, coraz częściej wchodząc na radar małych gangów. Na razie testują go – wrzucają mu roboty, obserwują. Ethan jeszcze nie wie, czy chce wejść w to na dobre… ale wiadomo jedno: ten moment się zbliża .


Wygląd zewnętrzny

Ethan to gość, który nie rzuca sie w oczy, ale jak się przyjrzysz – coś w nim zostaje w pamięci. Niezbyt wysoki, może 178cm, szczupły, ale nie drobny. Widać, że jego ciało zbudowała ulica, nie siłownia –  ręce od wykręcania śrub na mrozie.

Ma blond włosy, najczęściej potargane, nieco dłuższe z przodu. Twarz pokryta jest charakterystycznymi piegami, szczególnie na nosie i policzkach, a ciemniejsza karnacja sprawia, że wygląda na kogoś, kto spędza większość czasu na zewnątrz.

Oczy? Niebieskie. Chłodne, skupione, jakby stale oceniał otoczenie. Nie mówi dużo, ale jak już coś powie – z sensem. Głos lekko zachrypnięty, jakby nie spał dobrze od tygodni. I często nie śpi.


 

 


Edytowane przez j33z
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin