Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

Armenian Power (AP-13)


neostrada

Rekomendowane odpowiedzi

 

ezgif.com-animated-gif-maker_1.thumb.gif.f7edc48ecab5e8f91243cd8c333daf95.gifArmenian Power (AP‑13) - Znany także jako „Armenian Mob”, powstał pod koniec lat 80. w East Hollywood jako niewielka grupa samoobronna młodych ormiańskich imigrantów. W krótkim czasie lokalna "ochrona" przerodziła się w strukturę przestępczą. Największy i najbardziej rozpoznawalny naród ormiański w USA znajduje się obecnie w Kaliforni, konkretniej w Los Angeles. Wyrożniają się tutaj trzy miasta: Noth Hollywood, Burbank i Glendale. Szczególnie Glendale to prawdziwe środowisko ormianów - mówi się, że nawet czterech na dziesięciu spotkanych ludzi mają korzenie ormiańskie. W North Hollywood znajduje się jedna z najważniejszych świątyń Apostolskiego Kościoła Ormiańskiego, do którego należy zdecydowana większość Ormian na świecie. Kościół ten pełni nie tylko rolę duchową, ale też kulturową i społeczną - to główne miejsce spotkań i punkt, wokół którego kręci się życie lokalnej społeczności. Jak to zazwyczaj bywa, kiedy imigrancji przyjeżdżają do obcego kraju, nie zawsze czeka ich ciepłe przywitanie, bezpieczne i godne warunki do życia. Tak też było i w tym przypadku, młodzież (i nie tylko) musiała szukać złotego środka na własną rękę, często popadając w skrajności. W latach 80. i 90. najmłodsi Ormianie dorastający w trudnych dzielnicach, szczególnie w North Hollywood zaczęli łączyć się w większe grupy, celem tego było zapewnienie sobie ochrony przez latynoskimi i afroamerykańskimi gangami, które dominowały w okolicy. Często zastraszali oni lokalną społeczność, co nie podobało się dzieciakom z North Hollywood. W taki sposób narodziło się Armenian Power, znane również jako AP lub AP-13. Nazwa i liczba "13" symbolizowały powiązania z Sureños, czyli południowokalifornijskimi gangami oraz meksykańską mafią La eMe


Relacje między Armenian Power a La eMe to osobna historia. Meksykańska mafia często wykorzystywała AP do ściagania haraczy z latynoskich klik, głównie dlatego, że Ormianie nie byli z nimi spokrewnieni - nie łączyły ich ani korzenie, ani sympatia. Wręcz przeciwnie, wielu APerów otwarcie wykazywało niechęć i brak sympatii do latynosów i potrafiło być wobec nich bardzo brutalni. Z perspektywy AP, La eMe była po prosto formą więziennej "ochrony", czymś za co się płaci i co może się przydać, ale bez zbędnego "zbijania sobie piątek". Co więcej, Ormianie wielokrotnie łamali narzucane im zasady, potrafili wchodzić na spotkania pijani, uzbrojeni, ignorując wszelkie ustalenia. Ich podejście było proste - Jak się opłaca - świetnie, jak nie - to trudno". Dopiero po mniej więcej 2011 roku, po serii aresztowań i zmianie pokoleniowej, część członków AP zaczęła wspinać się po strukturach więziennych i zyskiwać prawdziwy wpływ nawet w środowiskach Sureños.

 


3j7alMT.pngOPERATION "POWER OUTAGE"

W 2011 roku Armenian Power trafiło na celownik amerykańskich służb federalnych. Operacja o nazwie „Power Outage” była jedną z największych akcji wymierzonych w przestępczość zorganizowaną w Kalifornii, ponad 900 funkcjonariuszy federalnych i lokalnych służb (FBI, Secret Service, ICE, policje Glendale, Burbank, LAPD, prokurator okręgowy, urząd skarbowy i inne) dokonało nalotów w około 90 lokalizacjach w Południowej Kalifornii, Zarzutom podlegały: racketeering (RICO), porwania, oszustwa bankowe i kartowe (skimming), oszustwa medyczne, pranie pieniędzy, wymuszenia, narkotyki, nielegalne hazardy, przemoc, udział w oszustwach Medicare i Medi-Cal, łącznie ponad 400 przestępstw, powodujących straty liczone w dziesiątkach milionów dolarów (dla przykładu, skimming w „99 Cents Only Stores” przyniósł gangowi ponad dwa miliony dolarów strat dla klientów; inny przypadek to porwanie biznesmena za pięćset tysięcy). Proces ciągnął się latami, a wyroki sięgały nawet 40 lat więzienia. Był to wielki cios dla grupy, która zmuszona była do tego, aby się przekształcić i rozejść. Od tamtego momentu Armenian Power nie działa już jako jedna, spójna struktura, lecz jako sieć lokalnych klik, które działają niezaleznie, choć czasem współpracują ze sobą. 

Po „Power Outage” nastąpił jeszcze jeden, ciekawy rozwój sytuacji. W miarę jak AP słabło w Kalifornii, coraz większy wpływ zyskiwały rosyjskie i euroazjatyckie grupy przestępcze. Ormianie w naturalny sposób zaczęli nawiązywać relacje z rosyjską mafią, z którą łączyły ich dawne układy z czasów ZSRR oraz rodzinne powiązania. W taki sposób otworzyli sobie furtkę do pozyskiwania broni, narkotyków i wszelakiej maści układów.
 


tuXDjgJ.pngHollywood od zawsze nie znosiło pustki. Gdy tylko jedno ugrupowanie traciło wpływy, natychmiast pojawiały się inne – gotowe przejąć to, co zostało. Tak też było w przypadku Armenian Power 13, kiedy w 2011 roku amerykańskie służby uderzyły z pełną siłą w struktury gangu w ramach operacji "Power Outage". Wielu prominentnych członków trafiło za kraty, niektórzy na długie lata, a sama organizacja mocno się zachwiała. Jednak choć cios był bolesny, nie był wystarczający, by całkowicie zniszczyć fundamenty, na których AP-13 budowało swoją pozycję przez dekady. W rzeczywistości, operacja tylko przetasowała karty. Na miejsce zatrzymanych szybko zaczęli wchodzić inni, młodsze pokolenie, które chciało "wziąć sprawy w swoje ręce", gotowe wykazać się lojalnością i brutalnością, ale też starzy wyjadacze, którzy wiedzieli, jak przetrwać. Wiele z dotychczasowych interesów, wymuszenia, handel narkotykami, pranie pieniędzy, przeszło w nowe ręce, ale często wciąż funkcjonowały pod tym samym szyldem. Armenian Power nie zniknęło, przeszło szereg zmian, adaptując się do zmieniających się warunków i nowej konfiguracji sił na ulicach. 

Jednym z najlepiej widocznych przykładów tej zmiany są bracia Yeghoyan, to nazwisko dobrze znane w kręgach przestępczych w Los Santos, szczególnie wśród tych, którzy obracali się wokół ormiańskiej społeczności. Rodzeństwo było  aktywne już na początku roku 2000, gdzie wtedy zyskali szacunek nie tylko wśród "swoich", ale też u wroga. Nigdy nie byli impulsywnym typem ludzi, zawsze myśleli o przetrwaniu i wpływach, a nie chwilowej dominacji. Podczas operacji w 2011 roku wykazali się doświadczeniem, które nabywali, kiedy pozostali w cieniu, co przydało im się najbardziej. Gdy wielu towarzyszy (w tym młodszy z braci) trafiło w ręce służb federalnych, a Argho zniknął z radaru tłumacząc to "prywatnymi sprawami". W rzeczywistości zrobił to celowo, chcąc odsunąć się do tyłu całkowicie zniknął z celownika służb, co pozwoliło mu to przeczekać i być przez ten czas typem obserwatora. Gdy sytuacja się uspokoiła, wrócił do gry, silniejszy i z większym bagażem doświadczeń. Rozkręcił imperium na nowo podczas gdy jego brat kończył odsiadywać pietnastoletni wyrok.

 

Jednak, po operacji "Power Outage" trafił za kraty za przestępstwa narkotykowe i wymuszenia, odsiedział wyrok piętnastu lat w więzieniu stanowym. Po piętnastu latach wrócił do żywych, pozostając jedynie w cieniu, skupiając się głównie na przepływie gotówki, zarządzania nią i siedzeniu ze szklanką hennesy w jednym ze swoich interesów.  Dziś to Hawick, a dokładniej Spanish Avenue jest pod łapą dwóch braci Yeghoyan, rejon ten nie tylko odzyskał stabilność, ale wręcz stał się jednym z lepiej zorganizowanych ulic. Rejon ten nie tylko kontynuuje działalność gangu, tj. wymuszenia, dystrybucja narkotyków czy windykacja długów, lecz też nie zapomina o białokołnierzykowych formach przestępczości. W ten oto sposób bracia stale inwestują w fałszywe firmy, sieci finansowe i legalne przykrywki, które służą im po dziś dzień do prania brudnej gotówki, która napływała do niego z ulic. 


Spoiler

Siemano. Po odpoczynku od Yakuzowania naszła mnie ochota by postawić coś nowego. Nie chce iść po najniższej linii oporu dlatego wybrałem temat do gry który jest dla mnie nowy do gry, a jak dobrze wiemy pierwsze razy są najlepsze. Dobrałem ludzi, z którymi udało nam się zbudować jeden z lepszych projektów jakie było dane mi prowadzić i wierze w nasze możliwości, że również ten temat zostanie przez nas dobrze odegrany. Licze na zbudowanie community, które po prostu będzie kumać vibe naszej gry i chętnie dołączą do naszej gry. Wjeżdżamy w to na grubo jak w Yakuze, pozdrawiam serdecznie.

 

Edytowane przez neostrada
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin