Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

Los Jokers 13


Ez Up Hoez Down

Rekomendowane odpowiedzi

PNLphh2.gifStrzelaniny samochodowe zbierały śmiertelne żniwo. Tysiące rannych, setki ofiar śmiertelnych – niemal co czwarta z nich była przypadkowa

W latach 1989–1993 ulice amerykańskich miast były świadkami ponad 6 tysięcy strzelanin z udziałem poruszających się pojazdów. W ciągu zaledwie pięciu lat doszło do 6 327 takich incydentów, w których łącznie postrzelonych zostało 9 053 osób. Tragiczny bilans to także 590 ofiar śmiertelnych.

Początek tego okresu przyniósł gwałtowny wzrost przemocy. Między 1989 a 1991 rokiem liczba strzelanin, rannych i zabitych systematycznie rosła. Dopiero po 1991 roku nastąpił odwrót – notowano coraz mniej incydentów i ofiar. Jednak mimo spadającej liczby strzelanin, nie poprawiało się jedno: rosła śmiertelność. Coraz więcej postrzelonych nie przeżywało, co wskazuje na brutalizację ataków i ich coraz większą skuteczność. Szczególnie poruszające są dane dotyczące niewinnych ofiar. Aż 23 procent zabitych to przypadkowi świadkowie – osoby niezwiązane z konfliktem, które znalazły się w złym miejscu o złym czasie. Mężczyźni, kobiety, dzieci – niemal co czwarta ofiara nie była celem strzałów, a mimo to zapłaciła najwyższą cenę.

Dane te rzucają mocne światło na skalę i charakter przemocy, jaka ogarnęła ulice na przełomie lat 80. i 90. – i przypominają, że ofiarami gangsterskich porachunków czy przestępczej rywalizacji często padają ci, którzy nie mają z nią nic wspólnego.

Strzelanina na Wybrzeżu - Gangsterska wojna przeniosła się na ulice. Mieszkańcy znowu między ogniem

W godzinach wieczornych na terenie osiedla znanego lokalnie jako "Ghost Town" doszło do gwałtownej wymiany ognia, która sparaliżowała okolicę i postawiła mieszkańców w stan najwyższego zagrożenia. Do dzielnicy wjechał czarny sedan, w którym znajdowały się  dwie zamaskowane osoby. Zaledwie dwie minuty później, na skrzyżowaniu Venice Boulevard a Glencoe Avenue rozległy się pierwsze strzały. Według świadków, inicjatorem strzelaniny był czarny sedan, którego członkowie gangu Grape Streets Watts Crips otworzyli ogień z poruszającego się pojazdu. Celem ataku była dwójka meksykańskich mężczyzn identyfikujących się z gangiem Venice 13 a dokładnie z klika Jokers 13 spin offem Lil Locos. Ogień z broni palnej wywołał chaos, a rykoszety dosięgły nie tylko planowanego celu, zniszczone zostały witryny okolicznych sklepów, zaparkowane na parkingu samochody, a nawet okna i ściany pobliskich mieszkań, w których znajdowali się niewinni ludzie. Całe zdarzenie trwało niespełna dwadzieścia sekund, ale jego skutki są odczuwalne do teraz. Po strzelaninie jeden meksykaniec wybiegł z auta drugi zaś undergroundowy raper, został postrzelony w aucie, a inicjatorzy po udanym ataku zostali porzuceni na pastwe losu. Czarny sedan, który stał się narzędziem przemocy, był dosłownie podziurawiony kulami, jego karoseria przypominała ser szwajcarski. Policja zabezpieczyła teren i rozpoczęła śledztwo, choć w środowiskach gangsterskich panuje zmowa milczenia. Mieszkańcy "Ghost Town" kolejny raz muszą zmagać się nie tylko ze strachem, ale i realnym zagrożeniem życia To już nie wojna między gangami. To wojna z naszą codziennością, komentuje jeden z lokatorów, który z obawy o bezpieczeństwo prosi o anonimowość

Edytowane przez Ez Up Hoez Down
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin