Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

italian blood in american dream - Christian Castiglione


faddei

Rekomendowane odpowiedzi

corefxc.png.51d16a670cc4850785c89515c6eb952e.pngChristian /Pretty/ Castiglione to urodzony w Los Santos, Amerykanin z korzeniami sięgającymi aż do Włoch. Ponad trzydzieści pięć lat temu jego rodzice - Giulia Bianchi i Jonathan Castiglione zamieszkali w Los Santos na stałe, a owocem ich długiego już wtedy związku było przyjście na świat Christiana. Ojciec Castiglione miał dość surowe podejście, jak na byłego żołnierza przystało. Chris nie miał lekko w życiu, biorąc pod uwagę oczekiwania ojca wobec przyszłości swojego syna. Młody Castiglione był dość inteligentnym gościem, który mimo dobrobytu panującego w swojej rodzinie, był cały czas głodny pieniędzy, co często kończyło się na działaniach ukierunkowanych w /strefę kryminalną/. Już za nastolatka dorabiał na bramce jako osiłek podczas rozwiązłych i przećpanych baletów w mieście, przy okazji robiąc forsę na sprzedawaniu towaru wśród klubowiczów i szukających wrażeń małolatów. Swoim uparciem w dążeniu do niezależności finansowej i chęcią zostania /kimś więcej/ w mieście, został zauważony na jednej z imprez uczęszczanych przez ekipę Arzano Crew, kiedy to próbował ogolić towar jednemu z członków odłamu LCN. Na jego szczęście nie skończyło się to wycieczką w bagażniku ze smutnym zakończeniem, a podjęciem się współpracy polegającej na zaopatrywaniu się w towar lepszego sortu od grupy i rozprowadzaniu tego dalej. Z czasem Christian zaczął podejmować kolejne roboty, które wystawiali mu bandyci z Arzano Crew, stając się na swój sposób jednym z nich - gościem żądnym wrażeń z wypchaną w brudną forsę kieszenią u spodni. Z czasem swoim uporem i zaangażowaniem w społeczność Little Italy doszedł do momentu w życiu, w którym zamienił brak pieniędzy na brak czasu na ich wydawanie, a jego bandycki fach przekuł się w działania typowe dla tzw. białych kołnierzyków. Przełomowym momentem w nielegalnej karierze Castiglione było przejęcie kontaktu po jednym z członków Arzano Crew dotyczącego przemytu oraz biznesu związanego z kamieniami szlachetnymi - Gregoryego Gorshkowa. Po kilku udanych, skrupulatnie zaplanowanych akcjach dla rosjanina, Christian wyprał forsę dzięki jednemu z elegancików, prowadzącego kancelarię i już po dwóch miesiącach wraz ze swoją kobietą Zevorą Franco otworzył salon jubilerski Lusso e Classe - czyli ekskluzywną markę oferującą drogą biżuterię, której zakup potwierdzany jest wszelkiej maści certyfikatami. Pretty po rozpoczęciu działalności w przemyśle jubilerskim, totalnie odbił od jawnych ruchów związanych z towarem, koncentrując się w pełni na pozostaniu nieuchwytnym, co znacznie mu ułatwiła zmiana prezencji na biznesmena z klasą, którego na pozór może tylko interesować dobro, legalnie prowadzonego biznesu.

 

 


 

chrissssssssssssssss.png.dfc1cf917481fcfea6148aece2e179d6.png

 

 

Wszystkie niezrealizowane plany Christiana legły w gruzach, kiedy to nad Little Italy zebrały się czarne chmury, których skutkami były masowe opuszczenia miasta przez szychy oraz podrzędnych bandytów biegających dla The Arzano Crew. Każda osoba, każde zaufane ogniwo łańcucha wykruszyło się z dnia na dzień, w momencie, gdy grupa przestępcza została wzięta na tapetę przez służby porządkowe w całym kraju. Castiglione się upiekło, z racji prowadzenia już legalnej działalności z segregatorami zapełnionymi stosami dokumentów, potwierdzającymi brak powiązania z grupą Arzano Crew. Pretty jako jeden z niewielu bandziorów miał czystą kartę, a to wszystko dzięki krótkiej współpracy z kryminalnym kolektywem przesiadującym na Little Italy. Mówiąc wprost - facet nawet nie był wpisany w księgi grupy jako pełnoprawny, zaufany człowiek, co tylko grało na korzyść Christiana. Mówią, że każda historia się kończy, jednak dla niego to nie jest jeszcze moment, by odejść na dobre z bandziorskiego fachu. Po kilku miesiącach życia w cieniu, prowadząc legalnie biznes i żyjąc w spokoju z kobietą, mężczyzna coraz to intensywniej myślał o powrocie do swoich wcześniejszych działań, czekając na odpowiedni moment, by wrócić ze zdwojoną siłą i spełnić plany, których nie udało się dociągnąć do końca z racji rozpadu grupy. Tym razem Castiglione jednak startuje w pojedynkę, z małą ilością kontaktów, w otoczeniu miasta przepełnionego gangami czy innymi, ukształtowanymi już na danym terytorium grupami przestępczymi. Christian nadal ma zamiar działać ostrożnie, nie wychylając się znacznie, jednak bardziej niż robił to do tej pory. Koleś jest żądny forsy, a jakoś musi ją robić - próbując sił w biznesie narkotykowym, który jest najpewniejszą drogą do zbudowania siatki kontaktów w całym Los Santos - tak, by funkcjonować wydajnie, cicho, a zarazem mając oparcie w większej ilości sojuszników.

 

 

 

 


 

Spoiler

Siemano, z tej strony @faddei. Wpadłem na pomysł zrobienia z mojej postaci white collar, freelancera, który ma zamiar wrócić do gry i spełnić swoje plany, których wcześniej przez rozpad grupy nie było mu dane zrealizować. Mam zamiar grać przy swoim biznesie, przy okazji ewentualnie wrócić do prowadzenia projektu zarobkowego, jednak w mniejszej skali, zważając na działanie w znacznej większości w pojedynkę niż w grupie. Kreację białego kołnierzyka chcę jak najbardziej utrzymać, by nie nijaczyć postaci, ale nie na takim poziomie jak to robiłem w The Arzano Crew. Zamierzam wyświetlać się na dzielnicach, dobijając deale z organizacjami czy nawiązując jakiekolwiek interakcję, zachowując przy tym smak i klimat giery. By poszerzyć kontakty, najlepiej jest przyjść z czymś, czego gangi czy inne grupy najwięcej potrzebują, dlatego według mnie narkobiznes jest strzałem w dziesiątkę. Z początku, jak to pisałem - wracam do gry, jednak w pojedynkę, więc będę zmuszony IG sam znajdywać klientów, by ich zaopatrywać w swoje towary, jednak z czasem, o ile sytuacja z ilością graczy na serwerze na to pozwoli, zamierzam zbudować sobie małą grupkę podległych mi ludzi, którzy będą współpracować z moją postacią i usprawniać robienie deali. Nie ma co się więcej rozwodzić, bo plan może być taki, a to jak to się potoczy w gierce to dwie różne sprawy. Poniżej wrzucam temat projektu zarobkowego, który ciągnąłem grając w The Arzano Crew. Pozdro!

 

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 tygodnie później...
  • 3 tygodnie później...
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin