-
Postów
212 -
Rejestracja
-
Wygrane w rankingu
2
Ostatnia wygrana to wszystko dla rodziny w dniu 25 Kwietnia 2024
Użytkownicy przyznają to wszystko dla rodziny punkty reputacji!
Plebiscyt VIBE
Ostatnie wizyty
Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.
Osiągnięcia to wszystko dla rodziny
-
to wszystko dla rodziny polubił odpowiedź w temacie: Nahia Virel .✦ ݁˖
-
to wszystko dla rodziny polubił odpowiedź w temacie: www.nahiavirel.com
-
to wszystko dla rodziny polubił odpowiedź w temacie: Nahia Virel .✦ ݁˖
-
to wszystko dla rodziny polubił odpowiedź w temacie: [V-Tube] @LAEN GLAM - Soft glam meets chaos - Euphoria Makeup Looks - Lainey M
-
to wszystko dla rodziny polubił odpowiedź w temacie: Lainey Mascarenas
-
to wszystko dla rodziny polubił odpowiedź w temacie: Lainey Mascarenas
-
to wszystko dla rodziny zmienił(a) swoje zdjęcie profilowe
-
to wszystko dla rodziny polubił odpowiedź w temacie: Ekipa oraz liderzy projektu Vibe Roleplay
-
to wszystko dla rodziny polubił odpowiedź w temacie: Rot The Riot
-
to wszystko dla rodziny polubił odpowiedź w temacie: RageMP: Nowy rozdział dla półświatka
-
to wszystko dla rodziny polubił odpowiedź w temacie: RageMP: Nowy rozdział dla półświatka
-
Gromor polubił odpowiedź w temacie: [SAN CAPITAL] 05/12/2025 "Angela White powodem śmierci utytułowanego sierżanta policji metropolitalnej?"
-
Randwolf34 polubił odpowiedź w temacie: [SAN CAPITAL] 05/12/2025 "Angela White powodem śmierci utytułowanego sierżanta policji metropolitalnej?"
-
big gucci sosa polubił odpowiedź w temacie: [SAN CAPITAL] 05/12/2025 "Angela White powodem śmierci utytułowanego sierżanta policji metropolitalnej?"
-
daw polubił odpowiedź w temacie: [SAN CAPITAL] 05/12/2025 "Angela White powodem śmierci utytułowanego sierżanta policji metropolitalnej?"
-
MILXRD polubił odpowiedź w temacie: [SAN CAPITAL] 05/12/2025 "Angela White powodem śmierci utytułowanego sierżanta policji metropolitalnej?"
-
to wszystko dla rodziny obserwuje zawartość wiechu
-
wiechu obserwuje zawartość to wszystko dla rodziny
-
garnek_1 obserwuje zawartość to wszystko dla rodziny
-
@tennessee @Marceli.
-
ixenea obserwuje zawartość to wszystko dla rodziny
-
Baltek obserwuje zawartość to wszystko dla rodziny
-
004. UNDERGROUND TALKS - Rozmowy bez tabu: życie tancerki erotycznej.
to wszystko dla rodziny odpowiedział(a) na Botekk temat w Daily Talk Shows
**Po ostatnich materialach daily globe stwierdzil ze promuja to co im najblizsze czyli kurestwo** -
[Biznes/Pub/Bar] LUCKY STRIKE; BOWLING BAR
to wszystko dla rodziny odpowiedział(a) na Corollavirus temat w Archiwum
Poprzedni temat: https://forum.v-rp.pl/topic/26660-biznesgastronomia-lucky-strike-bowling-bar/page/2/#comments Lifeinvader: https://li.v-rp.pl/timeline&u=luckystrike&ref=se kilka klipow z wczoraj -
to wszystko dla rodziny obserwuje zawartość Nexisten
-
security [Biznes/Niesprecyzowany] AEGIS
to wszystko dla rodziny odpowiedział(a) na wiechu temat w Archiwum
GUARDIAN GUROM -
[12.11] Saoirse "SoSo" Sloane - Kissed by Air, Your Eyes Sparkle.
to wszystko dla rodziny odpowiedział(a) na tennessee temat w Wycenione
**jest pod wrazeniem** -
Virgil Bassey - DAILY GLOBE, 19/07/2024 Paige Lofgren w szczegółach opowiada o pracy i stworzonej sesji z udziałem Chase Love a także porusza temat założenia galerii sztuki. Virgil Bassey: Hey, dobry wieczór Los Santos! Witam was serdecznie na wieczornej audycji prowadzonej na kanałach Daily Globe. Jestem Virgil Bassey a razem ze mną dzisiaj.. tak jak zawsze, wyjątkowa osoba, jedyna w swoim rodzaju. Jej charakterystycznym elementem jest aparat, z którym.. radzi sobie nawet całkiem nieźle, dzięki temu powstają jakościowe sesje zdjęciowe. Jedną z jej ostatnich prac jest projekt z Chase Love... To było krótkie przedstawienie dzisiejszego gościa, Paige Lofgren. Hey, Paige. Jak twoje samopoczucie? Przy dogadywaniu tego programu mieliśmy już okazje zamienić słowo. Stąd wiem, że to twój debiut jeśli chodzi o takie występy na żywo. Zjada cie stres? Jak do tego podeszłaś? Paige Lofgren: Dobry wieczór, hej.. Umm... Od rana powtarzałam sobie "dasz radę Paige, dasz radę Paige" ale przyznaję, bycie już tu w studio wiele weryfikuje (śmiech) niemniej wierzę głęboko, że ten wieczór zarówno słuchaczom jak i nam minie w odpowiednio miłej atmosferze. Swoją drogą - dziękuję za fascynującą zapowiedź mojej osoby - serce pęka mi z dumy, że właśnie w taki sposób jestem postrzegana. Virgil Bassey: Nie masz się co martwić. Jeszcze nie zdarzyło się by ktoś zerwał mikrofon i wybiegł z studia niczym ucieczka przed ślubem. Także.. powinnaś przeżyć, zazwyczaj po kilku pierwszych kwestiach cały stres mija. Natomiast co dzisiaj mamy w planach... Na pewno omówimy sesje z Chase, przejdziemy przez inne projekty Paige, nawet te które są w planach. Zaczerpniemy troche sztuki, tak dla odskoczni i wzbogacenia personalnej kultury, troche biznesu.. tak, na zdjęciach na pewno się sporo zarabia. I myślę, że możemy zacząć od tego co jest najbardziej gorącym tematem. Czyli twój ostatni projekt, który wykonany był z udziałem Chase Love. Chase jest w trakcie tworzenia albumu, więc ciekawie to się ze sobą zgrało. Celowy zabieg zgody z motywem sesji czy jednak zupełny przypadek, który dobrze zagrał? Wspomniałaś, że to przełamanie pewnego schematu i możliwość dla jego fanów by zajrzeć w duszę artysty. Ukazałaś go w kilku różnych sytuacjach. Co mogłabyś nam opowiedzieć o waszym projekcie, Paige? Paige Lofgren: Jeszcze się nie zdarzyło, powiadasz? Cóż... Miejmy nadzieję, że to nie Paige Lofgren przełamie tę dobrą passję, Virgil! Sesja z Chase? Wierz lub nie - to był naprawdę niemalże czysty spontan. Yeah, zdarzają się takie sytuacje nawet gdy mówimy tu o legendzie pokroju właśnie tego artysty. Wiesz, to, że ja, moje studio, podjęłam współpracę z Chase'm było w zasadzie czymś na zasadzie zapalenia się żarówki nad moją głową, która zwiastowała nową wizję. Do tamtego czasu tylko raz wymieniłam dwa zdania z Chase'm. Postanowiłam, że rzucę się na głęboką wodę - coś na zasadzie "żyje się raz i nikt tego za nas lepiej nie zrobi niż my sami". Ba, ja nawet nie skontaktowałam się z jego menadżerem, a z nim osobiście. Na moment trafiłam wtedy fatalny bo Chase był świeżo po tym festiwalu na Paradise - szczerze? Gdy dostałam odpowiedź "będę o Tobie pamiętał" straciłam nadzieję. Miałam już się poddać - co robię nadzwyczaj rzadko. Ale jak widać - ani on nie zapomniał, ani ja nie odpuściłam. Przeprowadzając się do Stanów Zjednoczonych oczywiście przewertowałam tutejszy show-biz. Z ciekawości. I wiedząc co nieco na temat Chase'a wpadła mi do głowy wizja, że warto go pokazać inaczej niż on pokazuje siebie codziennie. Pokazać tę drugą stronę jego życia - stąd też tytuł "Live in the flash..." - którego autorem zresztą jest sam Love. Pokazać, że osoba mająca dosłownie wszystko i mogąca mieć wszystko boryka się z bólem, tęsknotą, żalem... O tym się na co dzień nie myśli. Widzisz Chase'a Love? Myślisz "wow, to ten gość, to ten raper, to ten facet... - chcę być jak on". Jestem wdzięczna, że mogliśmy wspólnie pokazać tę drugą stronę medalu życia w blasku fleszy. Virgil Bassey: Też mam taką nadzieje, Paige. Wtedy twój wywiad na pewno byłby zapamiętany na bardzo, bardzo długo. Nie sądziłem, że to była spontaniczna decyzja. Bardziej na zasadzie.. że przedstawiłaś cały konkretny plan, którym Chase był zachwycony. Czyli z twojej historii płynie także lekcja o tym by się nie poddawać, wierzyć w swój pomysł i po prostu dążyć do niego za wszelką cene bo sukces może być dosłownie za rogiem. Całkiem niezłe podsumowanie już na samym początku, Paige. I masz w tym dużo racji bo myśląc o dużych sumach na koncie i ogromnej sławie, raczej większość zapomina co musi oddać i co musi dodatkowo przeżyć. Często oddajemy przez to swoje życie i mimo wspomnianego przez ciebie bólu trzeba uśmiechać się do ludzi, na sesjach reklamowych, do dziennikarzy i paparazzi, którzy tylko czekają by cie złapać. A jak przebiegała cała współpraca z Chase? To jak się zaczęła już wiemy, ale co było dalej? W stu procentach zaakceptował twój plan czy jednak nanosił swoje poprawki i przyjmowałaś jego sugestie? Spotykaliście na swojej drodze trudności i problemy czy jednak przebiegło to przyjemnie i gładko? Paige Lofgren: Yeah.. To był spontan i to, co zadziało się przed obiektywem stworzylismywspólnie. Wiesz - ja rzuciłam mu hasło na zasadzie "robię zdjęcia, mam pomysł, pogadajmy face to face" - myślałam, że dam nogę gdy byłam w drodze na miejsce spotkania, słowo, to chwilowo mnie przerosło. Ja? I spotkanie z Chase Love? Nieemożliwe... (cichy śmiech). Ale to była rzeczywistość. Piękna rzeczywistość. Ja jedynie rzuciłam temat: pokażmy Ciebie ale nie takiego, jakiego cię znają z muzyki i ze zdjęć na Lifeinvader. Pokażmy to, co masz w sobie. I pokażmy to tak, jak Ty to widzisz bo nikt nie zna Ciebie lepiej niż Ty sam. Rzucał pomysłami, hasłami jakie chciałby przekuć w fotografię - ja jedynie to czasami podkręcałam żeby to mięso, które podamy na tacy miało odpowiedni stopień wysmażenia. Żeby oczy osoby, która na to spojrzy poczuła przynajmniej w dwucyfrowej ilości procentów to, co On ma w sobie na co dzień. Sama współpraca z Chase to istna przyjemność, naprawdę. Chyba nawet stereotypowo spodziewałam się narzekania, marudzenia, odwoływania, przekładania, nie bycia w formie - bardzo się pozytywnie zaskoczyłam. Projekt ukończyliśmy przed czasem i to zasługa Chase'a, nie moja. Virgil Bassey: Czyli jak najbardziej słusznie jest nazywać ten projekt waszym wspólnym. I to przedstawione przez ciebie zaangażowanie Chase potwierdza jedynie prawdziwość tego co zostało tam uwiecznione. Gdyby było czysto narzucone przez fotografa.. to niekoniecznie byłoby to rzeczywiste przedstawienie drugiej strony. No nic dziwnego, że tego się spodziewałaś, Paige. Gwiazdy naprawdę potrafią wejść na głowę i być kapryśne. Jak widać Chase nie tylko na tle artystycznym jest z innej planety. Zrobimy teraz.. dosłownie delikatny skok do przeszłości. Konkretnie twojej, Paige. Chciałbym poznać historię, która kryje się za połączeniem ciebie i aparatu. Od czego zaczeło się to co zdążyliśmy przed chwilą przegadać. Jakie były twoje początki z fotografią. Niektórzy zbierają pasje czy zawód po rodzicach, niektórzy na pewno dla pieniędzy i sławy. Co było twoją pierwszą motywacją? Czy może po prostu hobby przerodziło się w sukces? Paige Lofgren: Yeah, Chase jest niesamowicie wyjątkowy; wiesz, ze mną nie było jakoś bardzo wyjątkowo - nie usłyszycie tutaj teraz czegoś, czego wcześniej nie słyszeliście. Pierwszy raz aparat wzięłam w dłonie w wieku czternastu lat czyli dziesięć lat temu, za sprawą mojej nauczycielki w szkole. Wtedy moją główną pasją było łyżwiarstwo figurowe, które ćwiczyłam już wtedy piąty rok. Ale wiesz, poczułam to. Po prostu. Aparat chwyciłam bo był w szkole konkurs, a ja chciałam spróbować. Spróbowałam na tyle, że jestem teraz tu gdzie jestem. Mam oko i duszę do tego przeznaczoną - podobno. Virgil Bassey: Łyżwiarstwo figurowe chyba było ostatnią rzeczą jakiej bym się spodziewał.. Od konkursu szkolnego do sesji zdjęciowej z największą gwiazdą w SA, przebyłaś sporą drogę, Paige. I to z sukcesem. A w trakcie tej drogi zaliczyłaś myślę mase zrobionych zdjęć i kilka innych projektów poza tym, o którym rozmawialiśmy. Chociażby sesja Mirror. Który materiał bądź która jakakolwiek inna sesja zdjęciowa była dla ciebie najbardziej satysfakcjonująca i wartościowa? Bo na pewno współpracujesz z kilkoma innymi osobami bądź przedsiębiorstwami. Taka już rola fotografa że mało kiedy jego nazwisko wychodzi na pierwszą scene. Ludzie ekscytując się zdjęciami, po prostu podziwiają osoby, które na nich występują. Paige Lofgren: Cóż za podchwytliwe pytanie! W zasadzie oba projekty, które wyszły z mojego studio są na równi... Mirror to coś, co w zupełności stworzyłam sama, zaś "Live in the flash..." już sami wiecie jak powstało. Mogę jednak odpowiedzieć na to pytanie w nieco zmienionej formie. Wskażę dwa zdjęcia, z których do tej pory jestem najbardziej dumna: "More at all costs" z sesji MIRROR oraz ""flashes of greed" z Live in the flash. Wszystko pozostałe jest fakt faktem istotne, zwłaszcza przy nakładzie pracy i współprac jakie mam - ale te dwa mam ochotę powiesić nad łóżkiem, mhm. Virgil Bassey: Od razu podchwytliwe. To nie było zamierzone! Swoją drogą, świetnie sobie radzisz. Chyba polubiłaś ten fotel i rozmowę na żywo. W takim razie wyróżniłaś jeden i drugi duży projekt. A w takim przypadku.. czy planujesz już trzeci o takiej skali? Czy jednak myślami jesteś przy czymś innym? Sesja z Chase na pewno obiła się sporym sukcesem, jakie są dalej twoje najbliższe plany, Paige? Paige Lofgren: Oh, chyba wejdzie mi to wkrew... (zaśmiała się, rozglądając po studio). Ale odpowiadając na twoje pytanie... Taaak, pracuję już nad czymś kolejnym jednak nie pojawi się to w takim krótkim czasie jaki minął pomiędzy dwoma poprzednimi projektami. Myslę, że to, co nadchodzi ucieszy oczy obserwujących w połowie sierpnia, może bliżej września. Po pierwsze uważam, że ostatni projekt musi pozostać na szczycie jak najdłuzej bo jest tego wart, a po drugie - oprócz studio posiadam też inne zobowiązania, na których muszę się skupić w najbliższych dniach. A czy najbliższe projekty sięgną skali sesji z Chase Love? Kompletnie nie mi to oceniać, ja ze swojej strony na pewno będę dokładała wszelkich ku temu starań - o reszcie niech zdecydują odbiorcy. Virgil Bassey: Czyli dostaliśmy małe zapowiedzi w kwestii tego kiedy możemy spodziewać się kolejnego projektu. Trzymam kciuki Paige by był na równie wysokim poziomie. To też normalne, że nie można przesadzić z ilością projektów bo na pewnym etapie będzie ich przesyt. Złapie cie tym razem za słowo, akurat wspomniałaś, że posiadasz inne zobowiązania. O jakich konkretnie mówisz? Bo ja w głowie mam twoją galerie sztuki. Czyli.. nie tylko fotografią się zajmujesz. Powoli można cie klasyfikować jako businesswoman, czy jeszcze tego nie odczuwasz? Co do tej galerii sztuki. Co chcesz dzięki temu osiągnąć i jaką postawiłaś przed sobą misje, Paige? Niewielkie mam pojęcie odnośnie galerii sztuki, nigdy w takiej nawet nie miałem okazji być. Paige Lofgren: To bardzo proste, Virgil. DRÖM ma być miejscem, w którym potencjalny John Smith - bez urazy dla wszystkich Johnów Smithów, nic do was nie mam - zazna tego czym jest najprawdziwsza sztuka. Po DRÖM możesz już teraz spodziewać się wszystkiego począwszy - i powiem to po raz pierwszy oficjalnie: dzieł Leonardo da Vinci i Rembrandta - bo to oni otworzą drzwi do tego wspaniałego miejsca, po rzeźby świeżych w świecie artyzmu dłoni nastolatki ze szkoły artystycznej... Tworząc DRÖM - co notabene ze szwedzkiego oznacza Marzenie - po pierwsze spełnić własne marzenie o galerii - które zrodziło się zanim los udowodnił mi, że będę zawodową fotografką, bo jadąc do Stanów nawet tego nie wiedziałam - po drugie spełnić marzenie fanów dzieł sztuki, podsuwając im je niemalże pod nos, a po trzecie spełniać marzenia tych którzy w ten świat chcą wyjśc i pokazać swoje dzieła innym ludziom, którzy w jakiś sposób się w tym odnajdują. To jest cel DRÖM - spełniać marzenia. Virgil Bassey: Ambitnie, Paige. Chociaż wszyscy mogą postrzegać sztukę na własny sposób.. niekoniecznie taki, który przychodzi jako pierwszy do głowy. Natomiast powiedziałaś teraz całkiem ciekawą rzecz. Będzie opcja do tego by potencjalny artysta wystawił u was swoje dzieła sztuki? Hey, słyszeliście. Jeśli wykładacie sztuke.. to coś dla was. Chcesz wspomnieć teraz od razu na temat warunków takiej współpracy? Czy po prostu najlepsze rozwiązanie to bezpośredni kontakt z tobą? Paige Lofgren: Hell yeah! O to własnie chodzi w sztuce! O własne interpretacje, o czucie tego na własny sposób, o wymianę spostrzeżeń... Róbmy to, tak jest o wiele ciekawiej w tym szarym świecie. I taak, dobrze słyszeliście - DRÖM to miejsce dla każdego, więc jeśli jesteś osobą która własnie to chce robić, a przynajmniej spróbować sie otworzyć z tym co jej drzemie w duszy - odezwij się. Zdecydowanie preferuję bezpośredni kontakt, wtedy wszystko staje się najjaśniejsze. Virgil Bassey: W takim razie trzymam kciuki by chociaż większość twoich planów odnośnie tego projektu wypaliły. Wracając jeszcze bezpośrednio do fotografii.. chociaż, zostańmy przy karierze Paige Lofgren. Co w niej do tej pory było największym wyzwaniem, co sprawiło największą trudność? I mówie tutaj także o sytuacjach, w których twoje życie zawodowe wpływa na życie prywatne. O ile już tego doświadczyłaś. Nie zawsze łatwo poradzić sobie z sukcesem i sławą, która potrafi spaść naprawdę gwałtownie i niespodziewanie. Sama o tym doskonale wiesz, bo to było częścią twojego projektu. Odczuwasz już, że stajesz się popularna? Ktoś wziął od ciebie.. na przykład autograf? Albo poprosił o wspólne zdjęcie? Paige Lofgren: Umm... Największą trudność? Największą trudność sprawiają osoby, które zaczynają widzieć we mnie osobę, która mogłaby być w ich życiu kimś więcej niż fotografem i niestety właśnie to sprawia, że współpraca się kończy. Bo o ile ja umiem to rozgraniczać, to często osoba po drugiej stronie nie wtedy pojawia się problem - atmosfera staje się gęsta, czasami nie do zniesienia. Nah, nie każdy umie się w tym odnaleźć. Sława... Popularność - niee, fanów chyba jako-takich nie posiadam, lub o nich nie wiem, ale oczuwam to, że nazwisko Lofgren i studio stają się znane chociażby po ilości pracy czy nazwiskach, jakie po tę współpracę się odzywają - nie chcę tu nimi sypać, wszystko z czasem i tak stanie się jawne, nie ma co tego przyspieszać. Virgil Bassey: Czekaj, czekaj.. nie żartujesz teraz.. czy źle zrozumiałem? Ludzie potrafią wynająć cie na sesje zdjęciową tylko po to, żeby pokierować to w kierunku randki.. z robieniem zdjęciem? Na boga, to szalone do czego prowadzi desepracja.. współczuje. Po części tak myślałem, że wskażesz ludzi, z którymi pracujesz. Ale troche z innych powodów niż to co wymieniłaś. Trochę dziwną sprawą będziemy kierować się do końca, więc.. z przyjemnością zostawiam ci chwile czasu tylko dla ciebie. Możesz przekazać coś całkowicie od siebie, tak jak czujesz. Paige Lofgren: Ooj tak - nawet zdziwiłbyś się z iloma takimi osobami miałam styczność i ile przez to piękna nigdy nie ujrzy światła dziennego, a szkoda. Koniec, koniec - niecierpię tego słowa! *śmiech* cóż mogę dodać na pożegnanie: dziękuję za możliwość zajęcia tego fotela i przekazaniu światu kilka słów od siebie. Jedyne co teraz mogłabym dodać to to, by osoby które nas słuchają, nigdy się nie zatrzymywały. Zawsze brnęły do przodu, choćby było to w formie czołgania się po ziemi. Tyle. Spokojnej nocy i mam nadzieję, że do zobaczenia. Virgil Bassey: Jeśli twoja kariera będzie rozwijać się dalej tak samo, to najpewniej jeszcze kilka razy wylądujesz na takim fotelu, tego ci życzę. To na dzisiaj byłoby wszystko, program prowadził dla was Virgil Bassey razem z skromną Paige Lofgren. Dobrej i spokojnej nocy, Los Santos!
-
[Szukam] Osób do gry o dziwnych porach
to wszystko dla rodziny odpowiedział(a) na zuzia temat w Szukam/zagram
Dziekuje. Od zawsze bylem fanem heroes 3 -
ratujemyzwierzaki.pl || Zbiórka dla serwisu zbiorowego fundacji i stowarzyszeń
to wszystko dla rodziny odpowiedział(a) na 7pio temat w Hydepark
-
[Biznes/Gastronomia] LUCKY STRIKE; BOWLING BAR
to wszystko dla rodziny odpowiedział(a) na Orzeł temat w Archiwum
dzieki wielkie za tak liczna obecnosc na kreglowych urodzinach, bylo swietnie a nizej kilka klipow z wydarzenia autorstwa @ka6i https://li.v-rp.pl/post/86577_dziekujemy-wszystkim-za-wasza-obecnosc-na-czwartkowym-wydarzeniu-mamy-nadzieje-z.html -
[Biznes/Gastronomia] LUCKY STRIKE; BOWLING BAR
to wszystko dla rodziny odpowiedział(a) na Orzeł temat w Archiwum
https://li.v-rp.pl/post/85869_hey-juz-w-ten-czwartek-z-okazji-urodzin-naszej-kreglowej-wlascicielki-nevaeh-vil.html

