Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

borutini

Gracz
  • Postów

    28
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez borutini

  1. Siema, szukam graczy ktorzy wciela sie w postac prostytutek pod organizacja West Hye. Z mojej strony moge zaoferowac na pewno ciekawa, nietuzinkowa gre. Byloby spoko gdyby gracz ktory chce wcielic sie w kurwine tez nie prowadzil gry zerojedynkowo, prowadzil fajne watki i nakreslal jako tako postac (powodow do pracy w najstarszym zawodzie jest sporo - przesadnie imprezowy styl zycia w stosunkowo mlodym wieku, zle towarzystwo, narkomania, tragedie rodzinne (...)). Chetne jednostki zapraszam do bicia na discord hood's diary#1899, pzdr
  2. borutini

    dooc

    siema ziomek siema
  3. borutini

    School Yard Crips

    DARIA ZAWIALOW ALE BYM SIE Z TOBA KOCHAL
  4. borutini

    School Yard Crips

    chcialbym byc kiedys taki jak yaheem stone znac kody do klatek robic ruchy itp
  5. borutini

    dooc

    gangsterski syndykat cie dopadnie i dopierdoli jebany skurywsynie 😤😤😤;fetasniffingemoji:
  6. borutini

    dooc

    za krecenie krzywych afer oblodzisz dla kazdego dobrego chlopaka z ilawy 😉 szmata
  7. borutini

    dooc

    siema ostatnio wpadla mi w rece ksiazka autorstwa Berta Docowska pt jak przetrwac na wyspach co sadzisz o tej ksiazce prosze wypowiedz sie
  8. Graffiti w formie jaką znamy powstało w Nowym Jorku na przełomie lata ’60 i ’70. W tym czasie do miasta, uznanego za stolicę światowego Hip Hopu, wprowadzono pierwsze wodoodporne mazaki zwane flowmasters. Flamastry, z racji swoich możliwości, bardzo szybko stały się narzędziem do podpisywania się. Młodzi ludzie, a w zasadzie jeszcze dzieciaki, wypisywali swoje ksywki w każdym możliwym miejscu. W taki sposób pojawił się „single pitting” zwany później jako „taging”. Trudno jest określić kto pierwszy zaczął tagować. Wiadomo jednak, że osobą która miała ogromny wpływ na rozwój tej sztuki był Grek Demetrius znany bardziej jako TAKI 183. W pewnym momencie ilość tagów była tak duża, że zjawiskiem tym zainteresowali się nowojorscy dziennikarze. „New York Times” jako pierwszy dotarł do Takiego i przeprowadził z nim wywiad. Rozmowa zapewne dotyczyła nie tyle sposobu podpisywania, co powodu oraz sławie z nim związanej. Wywiad przeprowadzony i opublikowany w 1971 roku stał się bombą zegarową dla całego Nowego Yorku. Niemal każdy dzieciak mieszkający w NYC zaczął się podpisywać. Ilość tagów niesłychanie wzrosła. W pewnym momencie zaczęła stawać się problemem również dla samych writerów. Musieli oni coś zmienić, coś wymyślić, coś wprowadzić. Czym jest zatem tag? W języku angielskim tag oznacza „metkę”, nieodłączny element firmujący dany produkt. Tagi często pisane są za pomocą jednej kreski w bardzo powyginanym kształcie. Do jego tworzenia używa się zazwyczaj markerów z grubą końcówką oraz farby w sprayu. Wyjątek stanowi tzw. „scratchowanie”. Podpisywanie się na szybie za pomocą papieru ściernego. Tagi mogą być używane jako podpis całej pracy, lub też osobna forma twórczości. Writer używa taga w celu zaznaczyć obecność swojej lub swojego crew. Cenione są przede wszystkim za styl oraz miejsce. Im ciekawiej powyginane litery połączone z różnymi elementami umieszczone na najbardziej niebezpiecznych miejscach – tym lepiej. Niestety czasami bywają używane do określenia tożsamości danego writera i połączenia go z daną pracą. Ghetty Greens jest grupa writerska zrzeszająca młode pokolenie zbuntowanych przeciw systemowi znajomych z Downtown którzy od dziecka sa wsiaknieci przez sztuke wandalizmu. Duże ilości graffiti na pociagach, tagów i throw upow na ścianach, smród farby i trawy, brudny, śródmiejski klimat miasta. Każdy z członków ugrupowania walczy o szacunek i mocną pozycję w writerskim półświatku. Robią to z wielu powodów - chęć sprzeciwiania się dla systemu, próba zaistnienia i zdobycia atencji wśród znajomych ze szkoły, przypodobania się innym reszcie grupy lub starszym znajomym z tego środowiska, czy po prostu chęć przynależności do jakiejś subkultury i możliwość utożsamiania się z nią. Punkt patrzenia na graffiti zależy od punktu siedzenia, a jeżeli ten ktoś patrzy na wrzuty siedząc w radiowozie na miejscu kierowcy, to nie już jest tak kolorowo. Funkcjonariusze prawa starają się bezustannie tępić wandalizm, jak dotąd z kiepskim skutkiem. Dla wielu writerow adrenalina z tym związana z jest uzależniająca. Chcesz przelewać więcej farby na ściane, chcesz promować swoją ksywe lub swój skład na murach, chcesz być kimś, chcesz robić tego więcej i więcej.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin