Eric Mercer (16/08/2008) urodzony w placówce medycznej MemorialCare Miller Children's & Women's Hospital Long Beach, Kalifornia. Mieszka na Long Beach z ojcem, byłym żołnierzem piechoty morskiej (United States Marine Corps). Jego ojciec, Frank Mercer, wstąpił do Marines w młodym wieku i spędził osiem długich lat w Afganistanie. Po powrocie do kraju i zakończeniu służby przez kolejne lata dopracowywał do wojskowej emerytury, co sprawiło, że w pierwszych latach życia Erica to głównie matka zajmowała się jego wychowaniem. Była ciepłą, odpowiedzialną i cierpliwą kobietą, ale z czasem coraz trudniej było jej pogodzić codzienne obowiązki z wychowaniem syna, gdyż mąż wciąż był zaangażowany w służbę. Mimo to Eric wyrastał na spokojnego, ambitnego chłopaka – był dobrym uczniem, kulturalnym i dojrzalszym od rówieśników. Lubił sport, dobrze dogadywał się z nauczycielami i często pomagał matce w domu. Kiedy Eric miał czternaście lat, jego matka zmarła przez atak serca. To był moment, który kompletnie zmienił jego życie. W tym samym czasie jego ojciec zakończył służbę i przeszedł na emeryturę wojskową, po raz pierwszy od wielu lat będąc naprawdę obecnym w domu. Eric jednak nie potrafił od razu się z tym oswoić – wciąż próbował poradzić sobie ze stratą i zrozumieć nową rzeczywistość. Wlaśnie wtedy, gdy szukał sposobu by zająć myśli poznał Nadie, dziewczynę z klasy wyżej, w której zakochał się Eric. Początkowo wymieniali kilka słów na mało istotne tematy, ale z czasem ich rozmowy zaczeły się stawać coraz dłuższe. Nastolatek czuł się przy niej spokojniejszy - zaczynał się otwierać, opowiadał o sobie, o tym, jak wygląda teraz jego życie. Jej obecność dawała mu poczucie normalności, jakiego dawno nie czuł. Z czasem jednak coś zaczeło się psuć. Eric zauważył, że niektóre rzeczy, które mówił jej w zaufaniu, zaczynały krążyć po szkole. Najbardziej zdenerwował go fakt, że o treści ich rozmowy wiedział jego były przyjaciel, z którym Eric w tamtym momencie był pokłócony. Podczas jednej z szkolnych przerw nastolatek nie wytrzymał presji i zaczął starcie z jego byłym przyjacielem, zostali oni rozdzieleni przez rowieśników ze starszej klasy Middle School. Cała sytuacja skończyła się naganą dla ich dwojga.
Nastolatek od tamtego momentu stał się bardziej zamknięty, nieufny wobec ludzi - szczególnie wobec płci przeciwnej. Z biegiem czasu jego relacja z ojcem również zaczeła się komplikować. Frank, przyzwyczajony do wojskowej dyscypliny i surowego porządku, nie potrafił porozumieć się z synem, który potrzebował zrozumienia i spokoju, a nie rozkazów. Wtedy chłopak zaczął uciekać w sztukę uliczną. Najpierw uczył się różnych stylów, cieni i składania pojedyńczych liter w swój pseudonim. Gdy poczuł się pewny siebie zaczął malować po starych budynkach i garażach. Oczywiście zaczął od markerów i podpisywał się po różnych skrzynkach elektrycznych, czy innych przystosowanych pod markery powierzchni (nadal to robi). Graffiti dawało mu poczucie wolności, kontroli i spokoju, którego brakowało w jego życiu. Dziś Eric jest cichym, ale pewnym siebie siedemnastolatkiem. Uczy się w High School, interesuje się starym streetwearem, jednak zwykle nosi ciuchy, które nie wyróżniają go z tłumu - w gwarze ulic Long Beach można go łatwo stracić z oczu. Choć wciąż ma trudne relacje z ojcem, obaj powoli uczą się siebie na nowo.