Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

kondziozps

Gracz
  • Postów

    111
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez kondziozps

  1. **R.Z strzelił odrazu lajk, udostepnil na social media**
  2. HORNBILLS 'keeps your pecker up" to lokal znajdujący się przy 2497 Eclipse Boulevard w West Vinewood, Los Santos. Klub jest w mieście znany conajmniej od dekady za sprawą hucznych imprez i kontrowersji owiewających klub, specyficzności ludzi często powiązanych z półświatkiem przestępczym Los Santos, którzy odwiedzają lokal by nacieszyć oczy pięknym kobiecym ciałem. Przez lata swojej działalności klub postawił poprzeczkę bardzo wysoko, co przekłada się na popularność tego miejsca wśród wszystkich klas społecznych i zawodowych, ponieważ oferuje rozrywkę na wysokim poziomie, zachęcający również jest jego wystrój. Wyśmienite drinki i dostojne trunki, piękne kobiece krztały i cykliczne tematyczne imprezy, to główne atuty tego miejsca. Na mieście o tym miejscu mówi się nie od dziś, w kuluarach można usłyszeć że cały dobytek przejął facet o pseudonimie Bobby. Cześć, nie będę się tu za bardzo rozpisywał o sobie, jestem raczej kojarzony na tym serwisie z tej lepszej, czy gorszej strony. Prowadziłem tutaj już nie jeden biznes, nie jeden projekt IC i nie jedną organizację przestępczą. Nasz wybór padł na Hornbills przez łatwość rozpromowania tego miejsca, duża część społeczeństwa tego serwera conajmniej kojarzy to miejsce, przez grane tutaj przez ostatnie lata wątki, w których sam nieraz uczestniczyłem. Biznes posłuży jako spot organizacji Hawick Crew Afterstory, w której biorę czynny udział. Wybraliśmy to miejsce z bardzo prostego powodu - to rozpoznawalne miejsce, trzymane w znakomitej większości przez graczy sektora przestępczego, dodatkowo lokalizacja jest dla nas jedną z dogodniejszych. Zajmiemy się organizacją imprez codziennych i tematycznych, chcemy by to miejsce praktycznie codziennie było otwarte skoro i tak będziemy tam grać, chcemy się skupić na tym miejscu, stworzyć lokal gdzie będą mogły podjąć interakcje z nami czy sami ze sobą inne organizacje przestępcze, cywile, czy stróże prawa. Poza codzienymi otwarciami klubu, chcemy zająć się organizacją cyklicznych, często tematycznych imprez wcześniej promowanych na serwisowym portalu społecznościowym Lifeinvader.
  3. Titan's Forge Gym to miejsce, które narodziło się z pasji, ciężkiej pracy i trudnej przeszłości. Znajdziesz je w sercu Davis, tuż obok stripclubu Vanilla Unicorn, w dzielnicy, gdzie codzienne życie to walka o przetrwanie.Wszędzie dookoła bieda, nielegalne interesy i twarde warunki. To właśnie w takim miejscu Robert Zawadzky postanowił stworzyć coś, co będzie pomagać nie tylko jemu, ale i innym ludziom walczyć o lepsze życie. Robert, syn polskiego emigranta, nie miał łatwego startu. Jego droga do siłowni zaczęła się w więzieniu stanowym, gdzie spędził kilka lat. To tam, w celi, po raz pierwszy poczuł, jak pasja do treningów i samodoskonalenia może zmieniać życie. Kiedy wyszedł na wolność, życie nie stało się łatwiejsze, ale Zawadzky postanowił przekuć swoje doświadczenia na coś pozytywnego. Tak powstało Titan's Forge Gym – miejsce, które miało dawać schronienie, przestrzeń do rozwoju i ucieczkę od codziennych problemów. Klientela, którą spotkasz w Titan's Forge Gym, to mieszanka ludzi z różnych kultur. W dużej części to osoby z wschodnioeuropejskimi korzeniami, ale znajdziesz tu również czarnoskórych, Latynosów – każdy, bez względu na swoje pochodzenie, znajdzie tu swoje miejsce. Bez względu na to, czy jesteś profesjonalnym sportowcem, czy dopiero zaczynasz swoją przygodę z treningami, Titan's Forge Gym to przestrzeń, która łączy, a nie dzieli. Wszyscy jesteśmy tu, by pracować nad sobą. Atmosfera panująca w Titan's Forge Gym to coś wyjątkowego. To miejsce, gdzie ludzie nie tylko trenują, ale wspierają się nawzajem, motywują i traktują jak jedną, dużą rodzinę. Jeśli przyjdziesz na trening, zawsze poczujesz się częścią tej wspólnoty, niezależnie od tego, czy jesteś nowicjuszem, czy weteranem. Miejsce jest w samym centrum Davis, z wygodnym parkingiem, więc nie musisz się martwić o miejsce dla swojego auta. Zawadzky ma też większe plany na przyszłość. Choć teraz Titan's Forge Gym skupia się przede wszystkim na treningach, wkrótce może dodać do swojej oferty sterydy anaboliczne. To mały dodatek, o którym mówi się raczej po cichu, ale Robert chce odpowiedzieć na rosnące zainteresowanie takim produktem. Jednak najważniejsze w Titan's Forge Gym pozostaje to, że to przestrzeń, która promuje pasję do sportu, samodoskonalenia i wspólnego rozwoju.
  4. Titan's Forge Gym to miejsce, które narodziło się z pasji, ciężkiej pracy i trudnej przeszłości. Znajdziesz je w sercu Davis, tuż obok stripclubu Vanilla Unicorn, w dzielnicy, gdzie codzienne życie to walka o przetrwanie.Wszędzie dookoła bieda, nielegalne interesy i twarde warunki. To właśnie w takim miejscu Robert Zawadzky postanowił stworzyć coś, co będzie pomagać nie tylko jemu, ale i innym ludziom walczyć o lepsze życie. Robert, syn polskiego emigranta, nie miał łatwego startu. Jego droga do siłowni zaczęła się w więzieniu stanowym, gdzie spędził kilka lat. To tam, w celi, po raz pierwszy poczuł, jak pasja do treningów i samodoskonalenia może zmieniać życie. Kiedy wyszedł na wolność, życie nie stało się łatwiejsze, ale Zawadzky postanowił przekuć swoje doświadczenia na coś pozytywnego. Tak powstało Titan's Forge Gym – miejsce, które miało dawać schronienie, przestrzeń do rozwoju i ucieczkę od codziennych problemów. Klientela, którą spotkasz w Titan's Forge Gym, to mieszanka ludzi z różnych kultur. W dużej części to osoby z wschodnioeuropejskimi korzeniami, ale znajdziesz tu również czarnoskórych, Latynosów – każdy, bez względu na swoje pochodzenie, znajdzie tu swoje miejsce. Bez względu na to, czy jesteś profesjonalnym sportowcem, czy dopiero zaczynasz swoją przygodę z treningami, Titan's Forge Gym to przestrzeń, która łączy, a nie dzieli. Wszyscy jesteśmy tu, by pracować nad sobą. Atmosfera panująca w Titan's Forge Gym to coś wyjątkowego. To miejsce, gdzie ludzie nie tylko trenują, ale wspierają się nawzajem, motywują i traktują jak jedną, dużą rodzinę. Jeśli przyjdziesz na trening, zawsze poczujesz się częścią tej wspólnoty, niezależnie od tego, czy jesteś nowicjuszem, czy weteranem. Miejsce jest w samym centrum Davis, z wygodnym parkingiem, więc nie musisz się martwić o miejsce dla swojego auta. Zawadzky ma też większe plany na przyszłość. Choć teraz Titan's Forge Gym skupia się przede wszystkim na treningach, wkrótce może dodać do swojej oferty sterydy anaboliczne. To mały dodatek, o którym mówi się raczej po cichu, ale Robert chce odpowiedzieć na rosnące zainteresowanie takim produktem. Jednak najważniejsze w Titan's Forge Gym pozostaje to, że to przestrzeń, która promuje pasję do sportu, samodoskonalenia i wspólnego rozwoju.
  5. Hawick Crew - zreorganizowany gang, złożony głównie z przestępców pochodzących z państw byłego bloku komunistycznego, który wywodził się z Hawick Avenue w Los Santos, dzielnicy uchodzącej za jedno z największych skupisk imigrantów wschodnioeuropejskich w Ameryce. O grupie Hawick Crew zrobiło się głośno w marcu 2019 roku, kiedy to prokuratura generalna Stanów Zjednoczonych w Los Santos opublikowała komunikat o akcie oskarżenia 21 członków gangu. W akcie oskarżenia znalazły się takie zarzuty jak wymuszanie haraczy, przynależność do grupy przestępczej o charakterze zbrojnym, handel substancjami odurzającymi oraz bronią, przestępstwa gospodarcze, posługiwanie się fałszywymi dokumentami tożsamości czy kradzież luksusowych samochodów. Hawick Crew według doniesień medialnych miało prowadzić swoją działalność nie tylko w Los Santos, ale także innych częściach Stanów Zjednoczonych oraz częściowo w krajach postsowieckich i w Polsce. Organizacja składała się głównie ze wschodnioeuropejskich imigrantów, w skład których m.in. wchodzą osoby pochodzenia ukraińskiego, gruzińskiego, rosyjskiego, serbskiego, polskiego i węgierskiego. Sieć kontaktów tej grupy w Europie Wschodniej była głównym motorem napędowym jej działalności. Według amerykańskich mediów gangsterzy powiązani z tą grupą nie bali się konfrontacji z większymi gangami jak grupy latynoskie, azjatyckie czy włoskie. Wszystko przez to, że poprzez łatwość w stosowaniu przemocy, skrytość, nieprzewidywalność i nadwrażliwość na wszelkie obelgi. Grupa w swoim działaniu przypominała trochę niegdysiejszą mafię sycylijską. Niegdysiejszy rdzeń organizacji stanowili Michael Winnicky, Ravil Golubov, Frederick Zawadzky - z całej trójki do dnia dzisiejszego przeżył jedynie Michael Winnicky. Znawcy historii włoskiej mafii uważają, że jej największe załamanie nastąpiło w 1990 r. po aresztowaniu przez FIB Johna Gottiego, ostatniego szefa rodziny Gambino. Gotti przejął kontrolę nad klanem Gambino w grudniu 1985 r. Po pięciu latach niezwykle sprawnych rządów został aresztowany. 2 kwietnia 1992 r. został oskarżony o 13 przestępstw i skazany na dożywotnie więzienie bez możliwości zwolnienia warunkowego. Jego aresztowanie i wyrok wywołały wstrząs w mafijnym półświatku. Okazało się, że agenci FIB przeniknęli głęboko w struktury organizacji i dysponują materiałem oskarżycielskim przeciwko niemal wszystkim jej członkom – od szeregowych żołnierzy po bossów. Niektórzy badacze historii mafii twierdzą, że ta organizacja wypaliła się wraz ze zmianami stylu życia Amerykanów. Jej miejsce na ulicach metropolii zajęły o wiele bardziej bezwzględne grupy przestępcze innych narodowości. W tym samym czasie, w Los Santos działania rozpoczęła grupa niejakiego Fredericka Zawadzky'ego, imigranta z Polski dzierżącego tytuł doktora nauk chemicznych Uniwersytetu Warszawskiego. Sam Zawadzky mimo głowy wręcz stworzonej do chemii, nie miał głowy do interesów. Po kilku nieudanych próbach zaczepienia się o legalny biznes w USA, zszedł na drogę bezprawia. Zaczęło się klasycznie, wręcz filmowo - facet zna się na chemii, mieszka na pieprzonym Hawick, zna ludzi. Co robić z takimi umiejętnościami gdy nie masz kasy? Odpowiedź jest prosta, amfetamina. Mimo legendarnego już, kokainowego potopu, z którym zmagały się w tych czasach władze Stanów Zjednoczonych - amfetamina miała się całkiem dobrze. To był duży rynek mało zamożnych ćpunów, kilka lat później zdominowany przez metamfetaminę. W ciągu kilku miesięcy Zawadzky z człowieka, który nie znaczył zupełnie nic stał się gościem, pod którym działało prawie dziesięciu żołnierzy, choć wtedy bliżej było im do /osiedlowych dilerów/. Dużo zmieniło się wraz z początkiem XXI wieku, to było wielkie wydarzenie w umysłach ludzi tamtych czasów. Ale dlaczego w ogóle o tym wspominam? Bo to złote czasy grupy Zawadzky'ego. Los chciał, że trafił on w tym czasie na Ukraińskiego imigranta - Ravila Golubova, stojącego w tym czasie na czele niewielkiej grupy przestępczej składającej się głównie z Ukraińskich imigrantów. Między mężczyznami całkiem szybko zaiskrzyło, Golubov znał rzeczy i ludzi, do których Zawadzky nie miał dostępu - działało to jednakowo w drugą stronę. Przez blisko 10 lat obie te grupy, w bliskim porozumieniu współpracowały wciągając pod swoje skrzydła pomniejszych przestępców działających na Hawick Avenue. Nic nie trwa jednak wiecznie, w styczniu 2019 roku Golubov przez przerost ambicji wpadł - wpadł w cholernie głębokie bagno i został przez władze federalne deportowany na Ukrainę. Brak jednej z dwóch głów wywołał w grupie destabilizację, wojnę o władzę dokładniej rzecz biorąc. Wojna zabija niestety dyskrecję, marzec 2019 roku - prokuratura generalna Stanów Zjednoczonych publikuje akt oskarżenia 21 członków Hawick Crew, co pozwala wrogim okolicznym grupom na swobodne rozszerzanie swoich wpływów. Zawadzky mimo tego, że jego nazwisko nie pojawiło się na ww. akcie oskarżenia, zniszczony utratą znakomitej większości żołnierzy i przyjaciela musiał ustąpić miejsca innym, choćby chciał nie miał środków do tego, aby prowadzić w tym czasie kolejną wojnę. Kolejnym punktem milowym są dla tej grupy lata 20 XXI wieku. Na Hawick Avenue przez cały ten czas rosło złote dziecko nowoczesnej gangsterki - Michael Winnicky, Amerykanin polskiego pochodzenia. Dla grupy Zawadzky'ego zaczął pracować w wieku 15 lat, sprzedawał dla starszych kolegów metamfetaminę na jednej z okolicznych ulic. Chłopak całkiem szybko piął się w górę, mimo lekkiej ręki do pieniędzy budził respekt, młodsi chłopcy chcieli robić pod nim, bo jego parasol był w tamtym czasie na Hawick czymś dużym. W lutym 2021 roku Winnicky wraz z Zawadzky'm zorganizowali dla przebywającego w tym czasie na Ukrainie Ravila Golubowa nielegalny transport prosto do portu w Los Santos. Lata 20 zaczęły się dobrze, niestety passa chłopaków z Hawick szybko się skończyła. Z wielkimi pieniędzmi przychodzi wielka odpowiedzialność - słyszałeś to kiedyś? Winnicky dzięki talentowi do zarabiania szybkiej forsy zakupił lokal Vanilla Unicorn. Żołnierze Hawick słynęli z gorącej krwii, to były narwane dzieciaki nie znające strachu - i to zapędziło ich do grobu. Nie pamiętam już nawet kto, ale ktoś nieszczególnie wysoko postawiony wszedł w konflikt z ludźmi młodego Rashkovskyego. Ta informacja bardzo szybko dotarła do Frederica Zawadzkyego - wyjechał na spotkanie z Rosjanami, z którego już niestety nie wrócił. Dalej wszystko posypało się jak domino - tak zwany efekt motyla... Golubov chciał się zemścić, udało mu się, ale przypłacił to głową dosłownie kilka dni później. Winnicky został sam z dzieciakami, które kompletnie nie znały życia. Aby ratować to co pozostało postanowił zbudować silną relację z prężnie działającą w tamtych latach organizacją - Roeca Crew, jego osobą kontaktową był Beato Manciani, ówczesny żołnierz wymienionej grupy. W późniejszym czasie wysoko zaszedł, ale dziś nie o tym... Po śmierci starego Zawadzkyego do gry wkroczył jego syn - Robert. Niestety nie odziedziczył po ojcu twardej ręki i dał swoim ludziom zdecydowanie za dużo luzu, oni zaczęli szaleć, a departament w pół roku posadził 80 procent grupy za kratki. Winnicky jakimś cudem wyszedł z tego obronną ręką, ale niestety sytuacja nie pozwoliła mu działać dalej w Los Santos. Jego ludzie byli za kratami, sojusznicy byli słabi, a wrogowie czychali na jego głowę, więc zaszył się na 3 lata w Paleto Bay żyjąc życie z dala od świata przestępczego. Pieniądze jednak szybko się kończą kiedy ich nie zarabiasz - zwłaszcza jeśli jesteś przyzwyczajony do życia na wysokim poziomie - i tak też było w tym wypadku. Po blisko 3 latach poza interesem pieniądze się skończyły, zostało tylko pare kontaktów ze starych lat. Okazało się, że Robert - młody Zawadzky wciąż stąpa po tym świecie i ma się dobrze, mimo że nigdy nie przeszedł na bandycką emeryturę przeżył w mieście pełnym wrogów. Jak to mówią - stara miłość nie rdzewieje, więc młody Zawadzky i blisko 40-letni Winnicky mimo koleistej przeszłości postanowili znowu pracować razem. Czas mijał, a Winnicky z Zawadzkym poszerzali grono swoich ludzi i po blisko 5 latach od powrotu do gry ponownie zbudowali wokół siebie grupę zaufanych ludzi. OOC
  6. kondziozps

    FAST DELIVERY DRUGS

    nr: 204525
  7. Kazuhide-Gumi (和英組) - młoda grupa przestępcza utworzona pod koniec 2020 roku przez Kazuhide Kinjo oraz Ikuto Shirai, od około dwóch miesięcy zaliczana jest również oficjalnie do bardzo skromnego w Stanach Zjednoczonych grona Yakuz. Tak jak większość tego typu, eksternistycznych grup pozostają oni w stałych stosunkach z Yamaguchi-Gumi (山口組), a także płacą ich obecnemu liderowi za możliwość oficjalnego mianowania się Yakuzą i powoływania się na ich protektorat. W obecnym kształcie, grupa zajmuje się głównie działaniami związanymi z wyłudzeniami podatkowymi, świadczeniem nielegalnych usług innym grupom przestępczym, oszustwami internetowymi, produkcją narkotyków, importem broni, a także sporadycznymi porwaniami wpływowych osób dla okupu. Na tą chwilę, przy obecnym stopniu rozwoju grupa stanowi jedną z większych sił półświatka Los Santos. Gokudō (極道, 獄道) - stosowanie wymiennie z gokudō-mono, ma kilka znaczeń odnoszących się do złych cech ludzkiego charakteru, określających osobowości ludzi marginesu, przestępców. Słowo to stosowane jest głównie w przy opisywaniu aktywnych członków Yakuzy, w dosłownym tłumaczeniu oznacza "ekstremalna ścieżka" lub "niegodziwy/grzeszny". Członkowie Kazuhide-Gumi odbierani są w Los Santos dwojako, w pewnych środowiskach traktuje się ich wręcz jak bohaterów, niosących pomoc słabszym. Nie trzeba daleko jednak od tych środowisk odbiegać, aby usłyszeć niezwykle głośne plotki o ich niezwykłej brutalności i bezwzględności. Little Seoul (リトルソウル) - Tętniąca życiem koreańsko-japońska enklawa pełna kawiarni, sklepów ogólnospożywczych, barów i tajemniczych firm otwartych 24/7, do których drzwi trzeba zapukać. Little Seul to dzielnica, na której dominują obywatele Azjatyckiego pochodzenia reprezentujący głównie klasę średnią i robotniczą. W kuluarach mówi się, że nawet największy freak znajdzie tutaj miejsce dla siebie, ludzie wydają się całkiem tolerancyjni. Obecnie Little Seul znajduje się pod twardym protektoratem Yakuzy Kazuhide-Gumi, która nie tylko dba o bezpieczeństwo mieszkańców, ale także regularnie udziela się charytatywnie pomagając tutejszym dzieciakom wyjść z biedy. Dzięki ich działaniom na małym Seulu liczba przestępstw ulicznych zmniejszyła się o blisko 70 procent, wciąż słyszy się o bójkach i sprzeczkach między mieszkańcami i przedsiębiorcami, jednak dzielnica wydaje się być obecnie bardzo bezpiecznym miejscem otwartym dla każdego tak dniem, jak i nocą. _____________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________ Dobra, teraz w pełni OOC. Przyjść na mały Seul i grać może każdy, niezależnie od tego czy chce być tym legendarnym gokudo czy nie. Ta dzielnica to drugie, małe centrum w związku z tym mimo prowadzenia w tym miejscu Housing Projectu - nie robimy z niej przestępczej nory. Gramy typową amerykańską Yakuzę, odbiega to trochę od Japońskich standardów, ale co kraj to obyczaj. Poniżej to co jest dla nas istotne i na czym nam zależy u Wanna Be: 1. Nie babramy się w napadach ulicznych. Yakuza dba o swoje podwórko, członkowie tej organizacji mają wiele znacznie lepszych sposobów na zarobek. 2. Stawiamy na character development. Nie jesteś tylko gangsterem, nie żyjesz dla rabowania, gwałcenia i zabijania. Masz swoje życie, rodzinę, uczucia, przeszłość, problemy. 3. Nie jesteś byłym członkiem Yakuzy, nie przychodzisz do nas w garniturze grać hitmana. 4. Yakuza mimo tego, że jest najbardziej konserwatywnie nastawioną do zasad grupą przestępczą istniejącą obecnie na świecie też się zmienia, zwłaszcza grupy działające poza Japonią. Nie jesteśmy bandą azjatów w czarnych garniturach i trzewikach. 5. Jeśli nie masz jakiegoś niezwykle rozbudowanego planu na imigranta, graj obywatela USA pochodzenia japońskiego. Jeśli to wszystko Ci odpowiada to zapraszamy, wzór poniżej.
  8. **Cody Koide zarezerwował stolik czteroosobowy dla siebie i swoich przyjaciół z Kazuhide-Gumi.**
  9. PODCZAS CZYTANIA SKRINA PROSZE ODPALIC NUTKE
  10. **LSPD raczej przyjeżdza odrazu na miejsce strzelanin i zabezpieczają dowody. **
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin