Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

OSK4REKOFFICIAL

Gracz
  • Postów

    23
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

2 obserwujących

Informacje dodatkowe

  • Discord
    oskar9119

Ostatnie wizyty

1 549 wyświetleń profilu

Osiągnięcia OSK4REKOFFICIAL

  1. Godzina 23:10, trójka dzieciaków szukając potencjalnego zarobku wskoczyła w czarnego Premiera SS z przyciemnianymi szybami, widząc jednego z ochroniarzy Chuff Security na ulicach Mirror Parku, wyskoczyli z auta wpadli do kolesia, mówiąc aby ten wyskakiwał z rękami w górze przy tym mając na sobie dwa celowniki Desert Eagle oraz jeden Glock 18 (9mm), szybszym ruchem wzięli kolesia do auta, gdzie zebrali go w stronę tamy, gdzie nieopodal niej okradli kolesia z jego własności, telefonów oraz gotówki - Po wszystkim wsiedli wraz z nim jeszcze raz do auta, gdzie wrzucili bieg i pojechali prawym odniesieniem w stronę tamy, tam wyrzucili kolesia, wykopując go z auta oraz odjeżdżając na najbliższą autostradę, gdzie zaczęli przestrzegać zasad ruchu drogowego. Wrócili w stronę ulicy Florence, gdzie zostawili wóz w jednym z zaułków wciąż bez indeksu stanowego. Każdy z napasników był ubrany od stóp do głowy w ubrania przysłaniające ew. przynależność do gangu, mieli rękawiczki oraz żadnych szczególnych wzorców do odniesienia się kto to mógł być. Czarny Premier SS był bez tablic od początku wyjazdu z Florence do przyjazdu na Florence. Kamery mogły uchwycić pojazd gdy wyjeżdżał z Florence do Mirror Parku oraz z licznych autostrad oraz kamer CCTV. Pojazd całkowicie był wlany w czarny kolor, felgi pojazdu były inne niż standardowego auta z salonu. Potencjalni świadkowie, którzy widzieli cały incydent mogli powiedzieć że napastnicy posiadali pistolety krótkiego dystansu, niektórzy brzmieli na młodych, a ich postury nie wypadały poza zwykłe chude osoby, dokładnie opisali pojazd, który wtedy stał pod latarnią oraz ubiory napastników. Telefon jednej z ofiar wylądował u jednego z napastników. (Jeżeli telefon został sprawdzony to można się dowiedzieć że sygnał dobiega z ulicy Florence)
  2. Około godziny drugiej w nocy, dnia 17.12.2023r. doszło do aktu wandalizmu podczas którego został zdemolowany nowo powstały lokal na Davis. W pubie jak i przed pubem nie było kamer, ale CCTV z okolicznych budynków zarejestrowało podejrzanych. Kamera budynku na rogu Strawberry Ave / Carson Ave zarejestrowała mężczyznę ubranego na biało który biegnie w kierunku pubu. Chwilę później tą samą ulicą przechadza się czwórka ubranych na czarno mężczyzn, jeden z nich ma na sobie torbę. Około dziesięciu minut później, kamera Mosley Auto Service uchwyciła tych samych ubranych na czarno mężczyzn wbiegających na teren obiektu. Mężczyźni nie kierowali się w stronę bramy/drugiego wyjścia a sprawiali wrażenie jakby chcieli wejść do środka.
  3. MICHAEL "REY" LOOREY Mężczyzna, którego nazwiska nie znała nawet żadna z jego byłych partnerek. Imię znali nieliczni, a wśród nie jednej organizacji czy gangu znany jako ,,Rey". Jego dane osobowe zna tylko prawo z którym niejednokrotnie miał styczność, bo łamał je całe życie. Mężczyzna, który wychował się na Jamestown w upadłym już secie grupy Top Six. South Covenant Hustlers Nowo powstała zorganizowana grupa przestępcza zlokalizowana przy Covenant Avenue, bangująca na Groove Street. Założycielem i liderem grupy jest Michael "Rey" Loorey, charakter dobrze znany półświatkowi przestępczemu. Lider postanowił wykupić dom przy Covenant Avenue czując największy sentyment do tej ulicy. Niejednokrotnie ludzie z tej ulicy ratowali mu życie a on sam zarobił na niej duże pieniądze. Został na niej dobrze zapamiętany i dobrze przyjęty przez lokalnych mieszkańców, przez co udało mu się zebrać członków grupy z którymi Rey ma zamiar zapewnić sobie i ludziom mu towarzyszącym lepszy byt. Celem grupy jest wzbogacenie się, wykurzenie zamieszkujących członków departamentu z ich domów na Davis i podniesienie standardu życia na Davis poprzez legalizowanie brudnej gotówki zdobytej z nielegalnych źródeł i tworzenie nowych miejsc pracy, nowych lokalnych biznesów i ciągłe rozwijanie dzielnicy. Przestępcy począwszy od wzbogacenia się, chcą następnie zainwestować w Davis aby kiedyś życie młodych ludzi jak i tych aktualnie zamieszkujących ulice Davis było prostsze niż ich. Członkowie grupy są różnej rasy, łączy ich chęć podniesienia swojego standardu życia a następnie naprawienia brudnych ulic na których całe życie musieli walczyć o przetrwanie. Są to mieszkańcy Groove Street znający zamiary Rey'a i osoby z którymi udało mu się nawiązać kontakt po powrocie do miasta.
  4. Cześć, chcę założyć organizację, grupę, gang, jak zwał tak zwał.. Zebrać grono ludzi którzy mają wspólny cel wzbogacenia się, ale wzbogacenia się ze smakiem. Nie szukam osób chcących ciągłych strzelanin, ciągłej dynamiki. Chcę zebrać ludzi którzy będą potrafić dobrze zabawić się na ośce w swoim towarzystwie, przegrać razem hajs w kostki, porzucać piłką do kosza, poimprezować. Chcę stworzyć społeczność w gettcie, ludzi których połączyła bieda i którzy żyją tak jak muszą a nie jak chcą. Społeczność która się zna, która się wspiera a niekiedy trafia na lisa. Na Davis może mieszkać każdy co widać po radiowozach na podjazdach, ale chcę stworzyć grupę która będzie trzymać się swojego terenu bo to ich miejsce. Szukam jakościowej, dobrej rozgrywki, nie dynamicznej. Jeśli jesteś zainteresowany, masz pojęcie o hoodzie, jarasz się imersją i szukasz ludzi z którymi pośmiejesz się żyjąc na osiedlu a nie upocisz się strzelając się z kim popadnie to zrzuć discorda pod postem. Wniosek o uznanie organizacji składam niedługo, więcej informacji o jej strukturze jak i samym stylu rozgrywki przegadamy luźno na discordzie.
  5. Niecałe 5 minut przed akcją w Pubie zjawił się pierwszy klient, którego zachowanie było dość podejrzane. Chwilę później w pubie znaleźli się napastnicy. Całą sytuację uchwyciły kamery z pubu. https://youtu.be/hFjlCZnCT4g
  6. Manuel Tobar - Były żołnierz, następnie znana osobistość w półświatku przestępczym, która z ledwością została ściągnięty z Bogoty do Santos przez swojego przyjaciela. Manuel od 15 roku życia radził sobie w życiu sam. Jego ojciec został zastrzelony i okradziony 13 lat po narodzinach Manuela, na obrzeżach Bogoty. Miał ze sobą sporą przesyłką która miała zaspokoić znaczną część stolicy. Jego matka zginęła 2 lata później na raka płuc. Manuel szybko wskoczył w świat przestępczy przez swojego ojca. Zajmował się drobnymi sprawami, był między innymi jednym z pośredników między ludźmi z organizacji przestępczej a samą ich głową. Ojciec starał się trzymać go z daleka od narkotyków, bo bał się, że jako diler bądź przerzutnik łatwo w nie wpadnie. Postać ta była bardzo dobrze znana skorumpowanej w tamtych czasach policji. Nie raz musieli przymykać na niego oko. Szybko po rozpoczęciu samodzielnego życia musiał zacząć zarabiać pieniądze za które byłby w stanie wyżyć, więc po paru miesiącach z chłopca na posyłki stał się dilerem, jednocześnie odsuwając się trochę od wyżej postawionych głów w Kartelu. Cztery lata później wpadł z narkotykami przez informatora, lecz nie trafił do więzienia. Postanowił podzielić się z policją wiedzą gdzie przetrzymuje swoje narkotyki. Wiedział, że odbije się bez nich, bo miał odłożone pieniądze na czarną godzinę. Jest typem osoby która myśli o wszystkim. Policja nie postąpiła do końca uczciwie w stosunku do Manuela i znalazł się w wojsku, z którego został wydalony w wieku 22 lat przez pobicie wyższego stopniem, wraz z paroma znajomymi z oddziału. Podczas służby w wojsku narobił sobie znajomości i dorobił jako skorumpowany stróż prawa. Pieniądze postanowił odłożyć, w sumie miał około 50 tysięcy euro. Trafił na ścieżkę ojca i stał się przerzutnikiem. Transportował bronie, narkotyki, czasem także ludzi. Miał wypracowany szacunek, a jego pseudonim ,,Toby" był znany w świecie przestępczym. W wieku 29 lat podjął świadome ryzyko, wjeżdżając kilogramem kokainy do Bogoty. Wiedział, że w mieście znajduje się mnóstwo policji oraz ludzi, którzy wiedzą o nadejściu narkotyku. Postanowił poruszać się pieszo z paczką, którą miał pod koszulką. Został okradziony przez grupkę lokalnych małolatów, którzy zabrali mu paczkę oraz broń. Manuel wiedział, że znalazł się w potrzasku. Postanowił nie wracać do domu tej nocy, poprosił znajomego o przespanie go a sam zastanawiał się co zrobić w tej sytuacji. Wiedział, że musi zapłacić za paczkę oraz za poślizg, a pieniądze których dotychczas nie wydał trzymał w domu. W jego nieruchomości czekali ludzie, którzy zabrali go do adresata przesyłki. Z racji iż była to pierwsza dostawa Manuela w ten punkt, jego dobre imię w świecie przestępczym nic nie zdziałało. Jego dom został splądrowany, dodatkowo adresat domagał się dostarczenia przesyłki w przeciągu dwóch dni. Wiedział już wtedy, że jest skończony i musi zniknąć. Skontaktował się z osobą mieszkającą w LS, Daxtonem Cortezem, który ściągnął go do kraju i pomógł mu wystartować. Manuel przed wylotem z kraju, za pieniądze na czarną godzinę opłacił pewnego Kolumbijczyka, który w przeciągu tygodnia miał zrealizować zamówienie. Daxton szybko pomógł wstać Manuelowi załatwiając mu pracę, opłacając mu motel i oddając mu swój motor. Po paru dniach Cortez odstąpił mu także mieszkanie za miastem, w którym nigdy nie przesiadywał. Była to melina niedaleko Sandy, którą Kolumbijczyk przerobił na miejsce pracy Manuela. Tobar nie zmienił swojego nastawienia do życia pomimo drugiego błędu, który mógł kosztować go życie. Postanowił sobie, że nie popełni błędu trzeci raz. W tajemnicy nawet przed najbliższym mu przyjacielem postanowił postawić wszystko na jedną kartę, z głową. Manuel zabezpieczył się, mając siedzibę w nie swoim mieszkaniu. Kolumbijczyk zapewnił mu system antywłamaniowy, który w wypadku włamania bądź najazdu policji zapewni, że wciąż będzie czysty. (W TYM MIEJSCU ZAPOMNIAŁEM DOPISAĆ JAK TO DZIAŁA. WYGLĄDA JAK WYGLĄDA PRZEZ TO, ŻE OGRANICZYŁA MNIE GRA. PROPY ZNIKAŁY JAK POJECHAŁEM ZA WYSOKO BĄDŹ ZA BARDZO W BOK. POPRZEZ APLIKACJE W TELEFONIE WYŁĄCZAM I WŁĄCZAM CZUJNIKI MAGNETYCZNE ORAZ WYŁĄCZAM ZAPALNIK W BOMBIE. W ZAMKU ZNAJDUJE SIĘ COŚ W RODZAJU MAGNESU, KTÓRY JEST STRASZNIE SŁABY. NA BOMBIE TAKŻE ZNAJDUJE SIĘ MAGNES, KTÓRY JEST POŁĄCZONY Z ZAPALNIKIEM. W WYPADKU PORUSZENIA SIĘ ZAMKA W DRZWIACH CZĘŚĆ KABLA PRZY ZAMKU TRACI POŁĄCZENIE Z MAGNESEM, CO SKUTKUJE TYM, ŻE Z DRUGIEJ STRONY TAKŻE BRAKUJE MOCY KTÓRĄ POBIERA CZUJNIK PRZY ZAMKU. GÓRNY KONIEC KABLA TRACI MOC PRZEZ CO NIE ODDZIAŁOWUJE NA MAGNES W BOMBIE, BUM) Zapewnił mu laptopa z odpowiednim usprzętowieniem. Bronie, leki, oraz sprzęt potrzebny do zachowania pełnej anonimowości podczas wypełniania zlecenia. Manuel zapewnił sobie pozostałe rzeczy niezbędne do rozpoczęcia zleceń we własnym zakresie. (MAŁE ZAKUPY W SKLEPIE) We własnym zakresie zadbał także o stworzenie strony internetowej promującej jego usługi. Postanowił w międzyczasie dorobić. oraz załatwić sobie pistolet który może trzymać w mieście na wszelki wypadek. Aby nie wpaść w głupi sposób wpadł na pewien pomysł. Szybko pozbył się znacznej części towaru, sprzedając go swojemu bliskiemu przyjacielowi. Pieniądze z pierwszej sprzedaży postanowił zakopać, w torbie obok domu za miastem. Nazwał je pieniędzmi na czarną godzinę. Aktualnie Manuel pracuje w Racial Pubie, zarabia legalne pieniądze i czeka na swoje pierwsze zlecenie zjawiając się w mieszkaniu co parę dni i sprawdzając swoją stronę. OOC Mam zamiar grać zabójcę na zlecenie, który dzięki swojej pomysłowości jest w stanie także świadczyć usługi zaczęcia nowego życia. Mam przemyślane w jaki sposób będę robił coś takiego, z lekką pomocą administracji :). Planuję także w niedalekiej przyszłości zacząć działać z kradzieżą aut, lecz potrzebuję na to jakiegoś kreatywnego pomysłu, w głowie mam już drobny zarys. W przypadku długiego braku zleceń będę także wyłudzał okupy, przykładowo wchodząc do budynku z detonatorem, bądź będę porywał ludzi. Ze wszystkim będę działał sam, ewentualnie w bardziej rozbudowanej akcjach (typu dorzucenia trucizny do drinka, wpakowaniu noża w miejscu publicznym i innym bardziej rozbudowanych, rozgrywanych dla urozmaicenia akcjach) będę korzystał z pomocy przyjaciela. Potrzebuję panelu który pozwoli mi otwierać auta i zakuwać ludzi. Rzeczy których będę potrzebował IC to: Karabin snajperski, karabin (najlepiej m4), nóż (rozmawiałem już o tym z pewnym technikiem, lecz proszę o ponowne zastanowienie się nad tym). Oczywiście wszystkie z wyżej wymienionych potrzebnych mi rzeczy zostaną przekazane IC, w transakcji z administratorem. Mam nadzieję, że otrzymam szansę ogrania czegoś pomysłowego, z szerszym rozbudowaniem się, oraz zyskam kontakt do kogoś z kim będę miał stały kontakt, ponieważ często wpadam na realne do zrealizowania pomysły urozmaicające rozgrywkę moją i graczy (oczywiście związane z moją postacią), do których będzie potrzebna pomoc kogoś z możliwościami.
  7. Kolumbijczyk który został wydalony ze służby w armii postanawia otworzyć sklep z akcesoriami. W okolicy nie ma podobnego miejsca, w którym będziemy mogli wyposażyć się w maski, okulary czy tandetne zegarki/łańcuszki. Sklep znajdować się będzie w jednym ze straganów przy plaży. Jak wyżej wymieniłem, chciałbym sprzedawać w nim maski, okulary i tandetne, tanie akcesoria. Stragan będzie miejscem, w którym będzie można skontaktować się z ludźmi zajmującymi się zabójstwami na zlecenie oraz zmianą tożsamości. Co dzień ludzie będą mogli odwiedzić sklep w celu zakupienia akcesoriów, po wybraniu numeru który będzie drążył po mieście i zamówieniu odpowiedniej rzeczy będziemy mogli dać pewnym ludziom do zrozumienia, że potrzebują usług, które nie są ogólnodostępne. Nie będę potrzebował żadnego wsparcia finansowego, czy nawet pojazdu. Mam swoje auto, które wybrałem przy zakładaniu postaci i jestem w stanie poświęcić je na dostawczaka firmowego. Jedyne czego będę potrzebować to teleport do interioru, dostęp do sprzedaży rzeczy i zamawiania ich oraz coś w rodzaju szafki/skrzynki (aktualnie okulary czy maski można kupować i dopiero je zakładać, ja mam zamiar kupić wszystko co będę mógł w swoim sklepiku, schować to w jakieś miejsce i dać klientowi możliwość przymierzenia akcesoria). Od tego sklepu zależy tak na prawdę cały mój pomysł na postać, proszę o pozytywne rozpatrzenie mojej aplikacji i o zorganizowanie tego w jak najkrótszym terminie, abyśmy mogli ze znajomym wystartować ze wszystkim.
  8. Witam, chciałbym otworzyć sklep z akcesoriami przy plaży Vespucci. Posiadam pieniądze na otwarcie biznesu. Na pomysł wpadłem przy wymyślaniu nowej postaci. Sklep będzie służyć mi jako pośrednik nielegalnej działalności którą mam zamiar prowadzić. Sklep będzie głownie prowadzony przez Kolumbijczyka, właściciela biznesu. Chciałbym aby umiejscowiony był w jednym ze straganów na Vespucci. Tak jak wyżej wspomniałem sklep będzie miejscem, w którym będzie można się ze mną skontaktować aby skorzystać z moich nielegalnych usług, które mam zamiar wraz ze znajomym świadczyć tuż po otwarciu sklepu. Sklep ma być w pełni legalny, chciałbym sprzedawać w nim okulary, maski, tanie tandetne wisiorki bądź zegarki. Biznes ma być drobny, będzie to w zasadzie bardziej stragan, aczkolwiek chciałbym aby miał swój interior. Będzie otwarty za dnia i będzie można kontaktować się ze mną telefonicznie. Nie będę potrzebował żadnego wsparcia finansowego, czy nawet pojazdu. Mam swoje auto, które wybrałem przy zakładaniu postaci i jestem w stanie poświęcić je na dostawczaka firmowego. Jedyne czego będę potrzebować to teleport do interioru, dostęp do sprzedaży rzeczy i zamawiania ich oraz coś w rodzaju szafki/skrzynki (aktualnie okulary czy maski można kupować i dopiero je zakładać, ja mam zamiar kupić wszystko co będę mógł w swoim sklepiku, schować to w jakieś miejsce i dać klientowi możliwość przymierzenia akcesoria). Od tego sklepu zależy tak na prawdę cały mój pomysł na postać, proszę o pozytywne rozpatrzenie mojej aplikacji i o zorganizowanie tego w jak najkrótszym terminie, abyśmy mogli ze znajomym wystartować ze wszystkim.
  9. 1. Poruszali się na pieszo (nie jestem w stanie określić w którą część osiedla poszli inni gracze) 1.1 Sprawcy poruszali się pieszo 1.2 Sprawcy poruszalni się pieszo (byli czarnoskórzy, ubrani na czarno) 1.3 -..- 2.1 Oscar Wayne, Andre Tatum 2.2 Andre Tatum 2.3 Nikt ze sprawców nie dotknął sprzętu labolatoryjnego (nie jestem w stanie określić kto odgrywał chemika) 3. ^Także nie mam takiej wiedzy
  10. 1. Tak 2. Jeśli baniak po benzynie który był w środku mógł zachować na sobie odciski palców to tak 3. Zapalniczka, baniak po benzynie (po wybuchu butli z gazem która znajdowała się w środku prawdopodobnie doszczętnie zniszczone) 4. Resztki sprzętów labolatoryjnych, które nie uległy całkowitemu zniszczeniu
  11. 1.1 Oscar Wayne, William Black, Josh West (kamera widziała mnóstwo osób, z racji iż ma obraz i zasięg na klub. Na kamerze nie widac jak czarnoskorzy mezczyzni popelniaja przestepstwo a jedynie zmierzaja w tamta strone) 1.2
  12. Dajcie mi go na glosowke albo zamknijcie to w pizdu, bo czytajac co on pisze nie jestem w stanie napisac dluzszej wypowiedzi bez obrazania go. Zajebisty ruch dajesz, ze wrzucasz polowe posta, czekasz az odpisze i edytujesz poprzedni jakby wygladalo na to, ze nie mam nic do dodania. Nie mam sily Ci odpisywac, piszesz takie kurwa glupoty ze mnie glowa boli jak to czytam.
  13. Skarga miała dotyczyć tego co wyjaśniłem wyżej, nie wiedziałem tylko jak to nazwać. Nie podałem żadnych dowodów, bo wiedziałem, że sam je podasz wyjaśniając całą akcje. Wyżej wyjaśniłem każdy twój screenshot. Nie dziwie się, że moje tłumaczenie jest dla Ciebie bezsensowne. Zostawmy to administracji, jeśli nie masz nic do dodania.
  14. W jaki sposób chciałeś mnie wyprowadzić? Zapytałeś pijanego Alfonsa z Ukrainy czy nagrywał rozmowy z detektywem? Miałem je później odsłuchiwać przy kolacji? Skoro przytaczasz prywatne wiadomości, szkoda, że nie pokazałeś jak pierwszy wyrzuciłeś w moim kierunku zaczepkę z tekstem jakim jestem typem gracza, mimo, że zagrałeś ze mną zaledwie parę akcji, żadna nie dłuższa niż 30 minut. Postanowiłem nie irytować się nadmiernie i nie odpowiadać na wszystkie twoje zaczepki typu ,,powinieneś poćwiczyć nad formą wypowiedzi". Nie dziwie się, że ciężko Ci się czyta, jak nie potrafisz postawić przecinka i piszesz ,,pozatym" razem. Następny screen z naszej prywatnej rozmowy: Zapytaj jakiejkolwiek osoby z którą grałem, czy widziała mnie kiedykolwiek bez opisu który wypisałem wyżej. Mam rutynę gdy wchodzę na tą postać - ustawiam ten sam opis i zapierdalam z buta na stację z Davis bo nawet nie mam na tej postaci mieszkania. Nie jestem w stanie mieć pod nickiem podpity, bo nie mam skąd brać alkoholu. Jeśli odgrywam, że co chwilę w klubie biegam ze szklanką, polewam każdemu klientowi, to ciężko o moment kiedy jestem trzeźwy. Przypomnę tylko, że nachodziłeś mnie w klubie gdy nie odbierałem, jak już odebrałem to odbierałeś mnie spod klubu :). Nie mogę prosić cały czas o butelkę Whiskey, bo nie miałby kto mi jej podawać, szczególnie, że często siedzę w barze sam. Skrypty którymi się sugerujesz nie są idealne i nie mogę podać sobie sam przedmiotu. Do tego skrypty nie przewidują tego, że jedna osoba może mieć słabszą a druga mocniejszą głowę. Wiec zapytam Cie o to samo o co na pw. Czy to RP ogranicza skrypty, czy skrypty RP? 🙂 Policjant na akcji krzyknął, że nie mam przy sobie żadnej broni. Nie przeszukałeś mnie, więc w jaki sposób dowiedziałeś się, że mam kastet i mi go doklepałeś? 😉 Zapewne sporo zdziałałbym jako adwokat, gdzie odegrałeś sobie jako prokurator nakaz na podstawie paru nagrań z pijanym Alfonsem z Ukrainy, a później jako odgrywający sędziego twierdzisz, że zostałem zmiażdżony dowodami. Nie musisz znać takich sytuacji z życia, nikt od Ciebie tego nie wymaga. Ale przesiedziałem trochę życia wśród różnych ludzi i wiem, co potrafią gadać po alkoholu. Ja byłem tam płotką. IC nie wiedziałem prawie niczego 😉 To, że powiedziałem Ci POD WPŁYWEM ALKOHOLU, że jestem Alfonsem (o ile takie coś powiedziałem, nie pamiętam).. No nikt mi za to nic nie zrobi. IRL jestem papieżem, jak będziesz w niedziele na mszy to pochwal się, że napisałem na Ciebie skargę. Byłem pijany, co wyjaśniłem wyżej. Na opisie tak jak na /do, raczej się nie kłamie. Powiedziałem tylko, że MOIM ZDANIEM należą są w jakiejś organizacji. Ja mogę sądzić co chce, szczególnie, że rozmawiam z kolegą, któremu nie powiedziałem, że zostanę jego informatorem. Nawet gdybyś wymusił to, że były to przesłuchania, to nie mogą one odbywać się w samochodzie a muszą w miejscu wyznaczonym przez prawo (pisałem to wyżej). Tak samo organizacja to szeroko pojęte pojęcie. Na rozprawie powiedziałbym, że nie pamiętam o czym mówiłem, bo byłem wstawiony (jak zwykle). Mogło chodzić mi o organizacje chociażby do spraw uchodźców, a chłopaki nosili przy sobie Tazery, bo w dzisiejszych czasach nie wszyscy są do Ciebie pozytywnie nastawieni. Nie będę odnosił się do tego, że znów wypowiadasz się o moim poziomie. Powiem Ci tyle, że sprawy da się załatwić polubownie i poza forum, co zrobiłem już niejednokrotnie w tym miejscu. Irytowałeś mnie swoimi wyssanymi argumentami, co byłem w stanie przeboleć. Ale w momencie gdy wypowiedziałeś się bez wiedzy na temat mojego poziomu, gdzie jeszcze nawet go nie zaznałeś podirytowałeś mnie. Mogę Ci napisać to tu, że podkurwiłeś mnie pisząc taki syf na mnie, gdzie starałem się wszystko wyjaśnić. Byłem miły i opanowany, rozpisałem się podobnie jak tutaj. Chyba pierwszy raz przyznam Ci rację. Podczas transportu powiedziałem Ci, że bawiłem się wami. Chyba coś takiego było. Pokaż mi w takim razie, jak odgrywałeś montowanie dyktafonu czy jakiegokolwiek rejestratora, który może potwierdzić to, że to powiedziałem. Dashcamy z tego co wiem nie nagrywają dźwięku. Nie byłeś także ubrany w mundur, więc o bodycamie nie ma mowy. Jak to ze mną jest, że najpierw prawdziwe informacje, później nie? No kurczaki, ja bym to nazwał kupowaniem czasu i wodzeniem was za nos o którym mówiłem w radiowozie. Czasami zapominam o tym, że moja postać powinna mieć także jakieś wady, prócz uzależnienia od alkoholu, bycia grubym i ciągłego bycia spoconym. Czasami przypominało mi się, że nie mogę zbyt Ciebie wyprzedzać jako Alfons z Ukrainy, ale niestety zazwyczaj ten Oskar z OOC pokazywał swoje ja na Albercie. Poza tym o jakiej kontrabandzie mówisz? O tych 5 gramach które klient wniósł do klubu podczas eventu? Czy o kastecie który miałem przy sobie i poszedłem za niego siedzieć (gdy Johnny wyszedł a także miał przy sobie kastet :D) Strasznie wyrywasz z kontekstu. Nie podoba mi się to 😕 . Wymieniałem Ci nazwiska pracowników (odnoszę się do screenów). Powiedziałem o Johnnym Vincencie, o Thomasie Tyrrellu i o Jacobie jako o pracownikach. Ty coś wysepleniłeś o jakiejś grupie, ale to Ty ich tak nazwałeś, nie ja. Ja nazwałem ich szeroko pojętą organizacją :). Tutaj także niefajnie wyrywasz z kontekstu: Na szczęście chyba nikt nie jest tak głupi i chyba ogarnie, że było to tylko wymienianie tego co pisałeś mi w prywatnej wiadomości. Twoich twierdzeń. Zdanie niżej, powtórzę po raz kolejny - jestem pijany cały czas.. Do wodzenia za nos przyznałem się, ale czekam na dowód, że montowałeś mikrofon czy jakiś inny rejestrator dźwięku. Zajmuję się panienkami w klubie bo jestem menadżerem. Wysyłam jedną na scenę, drugą na prywatny, tej daje odpoczynek, tą wysyłam za bar. Rola kierownika - zarządzanie pracownikami. Odnosząc się do następnych zdań: Dałem psu jedzenie, żeby go nie przekarmić. Dałem wam informację, dzięki którym znaleźliście się tutaj. Ja do dziś OOC nie wiem, czy Johnny handlował jakąś bronią. Jeżeli zaczepiliście się w tym klubie to mieliście jakieś podejrzenia bądź poszlaki, które przyprowadziły was tu. Albo jak na moje po prostu macie wiedze OOC, dlatego przyczepiliście się tutaj. Nie mam dlaczego wybuchać. Poszedłem na 17h, nie interesuje się kartoteką, jest to moja druga postać na której dalej będę grał. Nie doniosłem na nikogo, tylko rzuciłem Ci piłkę a Ty straciłeś czas na bieg po nią. Dawałem Ci fałszywe informacje. Mówiąc o latynosach miałem zamiar tłumaczyć się dwoma, którzy przychodzili do klubu popatrzeć na dupy i zachlać pałę. Kontrolowałem wszystko co mówię, dzięki czemu teraz tylko tłumaczę to jak Tobą kręciłem. ,,Bardzo chciałem żebyś rozbudował swoją linie obrony na /do niestety na mój wywód wielkości strony A4 odpowiedziałeś że nie przedstawiłeś żadnych dowodów. Naprawdę byłem dla ciebie obiektywny - ale twoja gra pozozstawia wiele do życzenia." ^Twój wywód był poskładany jak klocki lego przez dziecko. Jeden zarzut klepałeś na dwa /do, wyrzuciłeś na raz tyle zarzutów, że musiałem scrollować i prosić Cie na ooc, żebyś wrzucił mi to gdzieś indziej bo nie mogę ogarnąć co do czego jest. Nie miałem jak przedstawić żadnych dowodów, bo ALFONS Z UKRAINY niczego by nie nagrał, nie miał powodu żeby to robić. Co do screena z tym Sebą, to chyba jesteście na podobnym poziomie XD Powiedziałem mu kilkukrotnie, że piszę za kolegę. To kolegę najebali Ci latynosi, nie mnie. Nie płaczę o każdą przegraną akcję, bo nawet bym do Ciebie nie napisał gdyby Johnny na pv nie wysłał mi twojego discorda. Wczoraj tak samo wjechali mi białasy na ośkę o 1:30 w nocy jak stałem na afku i rozmawiałem z kimś na dc. Czy widzisz gdzieś skargę? Sprawa zakończyła się na /w w grze. Da się załatwiać sprawy polubownie, rozmawiać z szacunkiem do siebie, ale nie z szympansami które nie do końca ruszają głowami jak powinny. Teraz widzę, że nawet na ssie niżej masz ,,Ja jestem drugą osobą z akcji". Nie wiem czy czytałeś do końca screenshota kolegi, czy zobaczyłeś tylko coś o skardze i doliczyłeś kolejny słaby ruch w moim kierunku tutaj, wkładając rękę do majtek z podniecenia, ale opisywałem mu sprawę. Jest wyjaśniona, rozeszliśmy się w tamtym miejscu i życzyliśmy sobie miłej rozgrywki.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin