Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

Broskol

Gracz
  • Postów

    99
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Broskol

  1. ** [01.09.2025] W lokalnych internetowych wiadomościach można się natknąć na artykuł o zaognionych rywalizacjach między gangowych, na całym terenie South Central. Idealnym przykładem tego miała być ostatnia bójka (tak zwane "squabbles") pomiędzy dwoma ugrupowaniami. Mianowicie chodzi o Rollin' 50's Neighboorhood Crips i 83 Hoovers Criminal Gang. Całe zajście odbywało się na stacji paliwowej przy 83rd street, a osób zamieszanych w ten incydent szacuje się na około 20, w tym jeden uczeń High School; Leonardo T., który niestety stracił tam życie. W interwencje zostało zaangażowanych około 12 krążowników i helikopter, a sama stacja została wyłączona z użytku na nieokreślony czas. To idealny przykład tego, że miasto nie potrafi sobie wciąż poradzić z przestępczością, która z roku na rok nie poprawia się. Ośrodki wychowawcze, darmowe zajęcia dla młodzieży i ogólny system edukacji - jak widać, nie zdaje egzaminu. Sam właściciel stacji postanowił się wypowiedzieć na ten temat całego zajścia; Frank Rogero: "Oglądaliśmy wspólnie z szeryfami całe nagranie na kamerach, to po prostu chore. Za kasą, akurat na zmianie - była młoda dziewczyna Nashea, była tam sama! Mam 59 lat, pracuje tutaj 30, naprawde - nigdy nie widziałem podobnej sytuacji, miasto powinno się tym zainteresować. Proszę zobaczyć na mój sklep, jest cały zdemolowany, wygląda jakby przeszło przez niego tornado. Do tego jeszcze ten młody chłopak, który stracił życie. Współczucia dla całej rodziny, masakra..." **
  2. Broskol

    [Biznes/Klub] Big Size

    **Mieszkańcy 55th/57th/58th street zapewne mogli usłyszeć, o kończącym się remoncie legendarnego klubu Big Size. Podobno klub jest na finalnym wykończeniu; dekoracja wnętrza, muzyka, pracownicy, asortyment. Wystrój środka podobno jest zachowany w stylu lat 80s/90s, dając vibe tamtych czasów. Wiele starszyzny jest bardzo zaciekawiona tą wiadomością i paplają sąsiadom na ucho, puszczając plotkę głębiej. Wspominają przy tym zabawy, które odbywały się tam 30 lat w tył. Klub podobno ma mieć ogarniętego w muzykę właściciela. W mediach społecznościowych można wyczytać o planowanych rapowych koncertach i różnych zamkniętych imprezach. Więcej informacji zapewne wszyscy dowiedzą się niebawem.**
  3. Jak można zobaczyć na mapie "Gangs of L.A", Rollin Fifties dzieli się na trzy subsety; zachód 55, wschód 57 i południe 58, tworząc wspólnie 5578/R50. Co jeszcze bardziej może zwrócić uwagę to opozycyjne gangi, które dosłownie otaczają terytorium pięćdziesiątek, zamykając ich niczym w "bastionie". Wiele osób w necie lekceważy ten gang twierdząc, że mało się liczą i mało kto na nich zwraca uwagę, a nikt nie docenia tego że pomimo napływu tylu wojen z zewnątrz, dalej się trzymają i mają się całkiem dobrze. Ich bezwzględna, buntownicza natura nadała im miano budzących strach, co wiązało się z dużym rozlewem krwi i stratami po każdej stronie. Mając dookoła tylu wrogów nie możesz sobie pozwolić na błąd, chodzisz non stop z oczami dookoła głowy i jesteś gotowy w każdej chwili na użycie broni, którą nosisz przy sobie. W ich świecie po prostu nie ma miejsce na pomyłkę, bo może kosztować ich to życie - dlatego stąd też można zrozumieć dlaczego są tak brutalni. Członkowie to zazwyczaj uboga społeczność, która tak naprawdę prócz przestępstw na ulicy, wykładania roboty dla setu - nie ma w swoim życiu więcej perspektyw. Oczywiście są jednostki jak; raperzy, albo gangsterzy którzy są obrotni i potrafią w pieniądz. W papierach federalnych można znaleźć sprawy, w których to zabijali nawet przechodniów, czy członków rodzin wrogich gangów na środku ulicy; czy to przez pomyłkę czy specjalnie, ważne byleby zadać cios opozycji. Idealnie oddaje to jeden z komentarzy na; r/CaliBangin: "Jeśli chodzi o wszystkie grupy R50, wiem, że ci czarnuchy mają zabójców i jeźdźców, którzy bronią i mszczą się za swoją dzielnicę przed tymi, którzy się jej sprzeciwiają. Jako gangster, to wszystko, co chcę wiedzieć o tych czarnuchach."
  4. ** **Załącza komentarz "Cz****u, jakie kamery i świadkowie, nie uczyłeś się że feds się nie wierzy na słowo? Wkopali cię jak dzieciaka 🤣 Jakie zlecenia, o czym ty pieprzysz? Wiesz gdzie jest stacja szeryfów nie? Tam to możesz zrobić anonimowo jak jesteś tak doinformowany, nie musisz pieprzyć o gównie w sieci 😬" **
  5. **** 55Cookie jest ostro najarany, mało kontaktuje. Obsługuje zombies i odpisuje w komentarzach. "Skończ pieprzyć, nikt od nas nie robił żadnego podjazdu w waszą stronę, już wam to wałkowałem, jak do ściany 🤢 🤢, nie zażywajcie tego gówna. Twoje wersy to pieprzone puste strzały cz*****u. Co do kolejnych pustych strzałów to... zostało ściągniętych z sieci sporo moich numerów, pewnie za zbyt ciężkie przejazdy, a aktualnie siedzą dwa 5578 i FAKES K. Ale za to niebawem dowiesz się o trzecim 🖐️🖐️
  6. ** Niffty Cookie przesłuchał pierwszy track do połowy na swoim telefonie. Postuje na jednym z rogów przy Western Avenue, śmieje się ostro ujarany z ziomkami ze spoconego gówna latynosów z Króliczego Miasta. Załączył również komentarz pod utworem South Park. "🤣🤣my 1 track > ur album **
  7. "And regarding all Rollin 50 sets… I know them niggas got killers and riders over there who defend and avenge the section against those who oppose. And as a G, that’s all I care to know about them niggas"
  8. Broskol

    [Biznes/Klub] Big Size

    Big Size - Legendarny podziemny klub w południowej części Los Santos, który oryginalnie założony był w 1985 roku przez Leonarda Kenwoord'a i jego małżonkę Alice Kenwoord. Klub, chociaż prędzej wyglądał jak pub, początkowo miał służyć do wieczornych spędów lokalnej społeczności, głównie afro-amerykańskiej i spędzania czasu po pracy - i tak też było. Jednak z czasem przerodziło się to w coś większego. Z racji, że miejsce było praktycznie w centrum pobliskiego gangu 55/57 Hustlers; większość osób które tam witało było właśnie spod owej kliki. Młoda czarnoskóra społeczność, aby ożywić jeszcze bardziej miejsce zaczęła organizować takie rzeczy jak; koncerty, różne freestyle battle, urodziny, hood days czy i inne rodzaje tego typu imprez. Miejsce bardzo ożyło i zyskało sporą popularność po zachodniej stronie South Central. W ciągu dnia spokojna vibe'ova muzyka, charakterystyczna dla zachodniego wybrzeża, która leci specjalnie pod starszyzne która spędza tam czas, czillując i ukrywajac się przed słońcem. Tylko gdy zaczyna się wieczór; w okół parkingu zaczyna zbierać się coraz to więcej osób - emerytów już raczej nie ujrzysz, ale za to pełno tutejszych członków gangów, dziewczyn i podziemnych artystów, których zapewne skojarzysz z V-Tube. Tak własnie wygląda Big Size, który zaczynał życie po północy. Częste squabbles na klubowym parkingu, dźwięki i widok syren, przechadzające ćpuny strzelaniny czy flex lowriderami i pojedynki - to wszystko działo się tutaj, przy Normandie Avenue, zaraz przy 55th street. W 2011 roku klub został zamknięty przez naturalną śmierć Leonard'a, małżonka wiedziała że nie podołałaby z opięką nad miejscem, dlatego postanowiła zrezygnować. Miejsce stało puste i opuszczone, aż do 3 sierpnia 2025 roku. W starym już praktycznie zrujnowanym miejscu można było dostrzec chrzątanie się jakiś osób. Z domysłów mieszkańców można wywnioskować, iż najprawdopodobniej lokal został sprzedany. Chodzą pogłoski, że zabrał się za to jeden z członków Rollin 50's Neighboorhood Crips. Pobliscy rdzenni mieszkańcy spekulują, że na pewno lokal będzie szybko zamknięty, a sam będzie służył zapewne do wyprania brudnych pieniędzy, nie dając mu szans na prosperowanie. Jak jest, jak będzie i czy to prawda, tego tak naprawdę nie wie nikt.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin