Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

aidetam

Gracz
  • Postów

    51
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez aidetam

  1. Sesja zdjęciowa Gurazzo Jewellery
  2. ITF W25 Cancun (MX) W dniach 06.12 - 11.12 miał miejsce turniej ITF W25, rozgrywany w Cancun w Meksyku. Po ostatnich sukcesach, jakie Adeline odniosła w Westchester, następnym turniejem jaki rozegrała był ITF W25 - wciąż amatorski turniej, jednak na zdecydowanie wyższym poziomie niż poprzedni turniej - ITF W15. Dziewczyna do Cancun pojechała pewna siebie, między turniejami długo przygotowywała się, spędzając sporo czasu na korcie. Jej pewność siebie widoczna była podczas meczów, kiedy Adeline grała agresywnie przy siatce, nie pozwalając przeciwniczkom przejąć inicjatywy. W pierwszych dwóch meczach uniknęła popełniania wielu błędów - jak to było w przypadku poprzedniego turnieju - swobodnie przechodząc do ćwierćfinału. Tu jednak zaczęły się jej problemy. Trafiła na przeciwniczkę na tym samym poziomie - Vede Buiter. Obie zawodniczki dały naprawdę dobre show, trzymając kibiców cały mecz w napięciu. Mecz był wyrównany, dziewczyny wymieniały się gem za gem, jednak to V.Buiter wygrała pierwszy set w tie-break'u. Drugi set również był wyrównany, jednak tu do tie-break'a nie doszło. Buiter zwyciężyła drugi set 7-5, eliminując tym samym Adeline z turnieju. Adeline Valiente - Vashti Will (6-2, 7-5) Adeline Valiente - Kasia Kozlow (6-1, 6-1) Adeline Valiente - Veda Buiter (6-7, 5,7) [brak wideo]
  3. Adeline została zauważona przez właściciela jednego z lokalnych jubilerów - Gurazzo Jewellery. Mężczyzna skontaktował się z młodą zawodniczką za pomocą portalu lifeinvader. Zaprosił ją na spotkanie, na którym omówili szczegóły współpracy. Trzy dni później, po udanych rozmowach Adeline Valiente podpisała umowę, stając się oficjalnie ambasadorką Gurazzo Jewellery.
  4. Po swoim sukcesie na ostatnim turnieju i podpisaniu umowy o sponsoring ze spółką LAROCQUE, Adeline wróciła do aktywnych treningów. Jednak zdecydowała się na zmiany w swoim sztabie. Pierwszą osobą, która została zastąpiona został trener główny. Adeline przeżyła kilka spięć ze swoim coachem, który trenował młodą tenisistkę w inny sposób, niż ona tego oczekiwała. Jej chęci rozwoju, próbowania nowych taktyk i udoskonaleń technicznych nie mieściły się w planie treningowym poprzedniego head-coacha. Dziewczyna umówiła się na kilka treningów próbnych z nowym trenerem - D.Deveraux. Po tych próbnych treningach ma podjąć decyzję, czy wchodzą w stałą współpracę, czy jednak się nie dogadują.
  5. Podczas pobytu w Harrison na turnieju ITF W15 Westchester, Adeline Valiente otrzymała wiadomość od Angelique Linder - asystentki zarządu LAROCQUE. Szesnastego listopada w godzinach wieczornych doszło do spotkania pomiędzy młodą tenisistką, a przedstawicielką zarządu spółki - Chenille Carter-Larocque. Kobiety rozmawiały o dalszych planach spółki na inwestycje w sport, oraz przedyskutowały warunki sponsoringu. Dla Adeline to ogromna szansa, by skupić się w stu procentach na sporcie, nie przejmując się o środki do życia, ani opłaty za treningi i wyjazdy na turnieje. Obie strony przystały na warunki współpracy, a dziewiętnastoletnia tenisistka osiemnastego listopada podpisała umowę ze swoim pierwszym sponsorem. Od tego momentu Adeline Valiente występować będzie w strojach zdobionych logiem LAROCQUE. .
  6. ITF W15 Westchester W dniach 06.11 - 12.11, na północy od Nowego Jorku odbył się amatorski turniej ITF W15 Westchester, rozgrywany w kompleksie Westchester Country Club. Był to zdecydowanie jeden z mniejszych turniejów ITF, na którym zabrakło innych zawodniczek USTA, lub pół-profesjonalistek z Europy (z wyjątkiem jednej). Adeline, mimo że pierwszych dwóch rund była pewna, na turniej pojechała z chłodną głową, a do każdego meczu podchodziła ze spokojem i pełnym skupieniem. Będąc wciąż w nienajlepszej sytuacji finansowej, podróżowała tanimi liniami lotniczymi i spała w najtańszych hotelach. Mimo to, była w stanie każdego dnia zaskakiwać na korcie swoją techniką i sporymi umiejętnościami jak na turniej ITF W15. Turniej odbywał się na nawierzchni twardej, co oznaczało długie wymiany między przeciwniczkami. Nie trudno się domyślić, że długotrwałe podania na tym poziomie prowadzą do sporej ilości niewymuszonych błędów. Adeline, wciąż popełniając ich sporo, wolała zagrywać technicznie, niż wchodzić w wymiany z przeciwniczkami. Dużo punktów udało jej się zdobyć dzięki zagraniom z rotacją wsteczną, do których jej przeciwniczki zwyczajnie nie nadążały dobiec. Valiente wciąż ma problemy z serwisem - zarówno swoim, jak i jego odbiorem. Przez cały turniej nie udało jej się zdobyć żadnego asa serwisowego, jednocześnie pozwalając na zagrywanie asów przeciwniczkom. Sztab Adeline na pewno po turnieju zwróci uwagę również na jej zbieranie piłek outowych, które prowadzi do niepotrzebnych strat punktów. Młoda zawodniczka momentami ma problem z wyczuciem kortu i niepotrzebnie odbija piłki, które wyleciałyby poza kort. Adeline Valiente - Erika Ortiz (6-4, 6-2) Meczem otwierającym turniej dla Adeline był mecz przeciwko zawodniczce z Surinamu. Zarówno na papierze jak i na korcie wyglądała lepiej od przeciwniczki. Pierwszy set był wyrównany, w trzecim gemie przeciwniczka przełamała Amerykankę, jednak Valiente zdobyła dwa kolejne gemy, przełamując przeciwniczkę w czwartym gemie. W drugim secie Adeline narzuciła tempo gry, zdobywając trzy pierwsze gemy. Pozostała część seta była tylko formalnością dla młodej Amerykanki, która zmuszała zawodniczkę z Surinamu do błędów. WIDEO: Adeline Valiente - Lauren Morisson (6-4, 6-3) W drugim meczu Adeline zmierzyła się z Kanadyjką - L.Morisson. Pierwszy set był bardzo wyrównany, dopiero podwójny błąd przeciwniczki i przełamanie w dziesiątym gemie pozwoliło Adeline zbliżyć się do wygranej. W drugim secie Amerykanka zaczęła od dwóch przełamań przeciwniczki, co znacznie zbliżyło ją do wygranej i na pewno podbudowało ją mentalnie. Obie przeciwniczki prezentowały podobny poziom, jednak to Morisson popełniła więcej niewymuszonych błędów, co na pewno pomogło Adeline. W drugim meczu turnieju młoda zawodniczka na pewno była bardziej ofensywna niż w poprzednim, grając częściej w środkowej części kortu, a nawet podbiegając kilkukrotnie do siatki. WIDEO: Adeline Valiente - Faith Atkinson (6-1, 7-5) Faith Atkinson była trzecią zawodniczką, która podjęła Adeline na korcie. Był to najkrótszy mecz Amerykanki w turnieju, która zdominowała w pierwszym secie zawodniczkę z Papui-Nowej Gwinei. W pierwszym secie wygrała cztery gemy pod rząd, oddając piąty gem przeciwniczce własnymi błędami. Role się odwróciły w drugim secie, gdzie to Atkinson zaczęła od przełamania Amerykanki w pierwszym gemie. Valiente jednak wróciła z dalekiej podróży, wygrywając trzy gemy pod rząd i podtrzymała tym samym passę bez straty seta w turnieju. Tu znów grała wycofana, nie zbliżając się do siatki. Stawiała na uderzenia techniczne, zmuszając rywalkę do szybkich zmian kierunku biegu, próbując ją szybko zmęczyć. WIDEO: Adeline Valiente - Alicia Fulton (6-1, 6-1) W ćwierćfinale A.Valiente trafiła na zawodniczkę z Barbadosu. W meczu powtórzyła swój sukces, jaki odniosła w pierwszym secie z Faith Atkinson, jednak tym razem nie dała przeciwniczce przejąć inicjatywy w drugim secie. Adeline wciąż pozostawała przy linii kortu, nie pchając się pod siatkę - co robiła jej przeciwniczka. W odpowiedzi na to, Amerykanka grała wysokie piłki, których nie mogła odbić jej rywalka. Adeline przez cały turniej zostawiała serce na korcie, walcząc o każde punkty. Wiedziała, że choćby chwilowe oddanie inicjatywy może się dla niej źle skończyć. WIDEO: Adeline Valiente - Daniela Fuentes (6-3, 6-4) Półfinał turnieju to zdecydowanie mecz, z którego A.Valiente jest najmniej dumna - można powiedzieć, że w ogóle nie jest. Zawodniczka z Belize pod kątem technicznym wypadła lepiej. Wyglądała na bardziej skupioną i nie dało się jej wybić z rytmu. A Adeline? Stres? Zbyt duża pewność siebie przed meczem? Za małe umiejętności? Jej gra pozostawiała wiele do życzenia, szczególnie po tym, do czego przyzwyczaiła kibiców podczas ostatnich meczy. To w tym meczu popełniła najwięcej podwójnych błędów podczas serwisu, z którym przecież wcześniej nie miała aż takich problemów. Za to podania przeciwniczki, z których odbiorem Adeline miała problemy, były wręcz bezbłędne. Dziewięć asów w trakcie jednego meczu to zdecydowanie najlepszy wynik na całym turnieju. Więc co poszło nie tak? Złe ustawienie Adeline? Słaby czas reakcji? W niektórych momentach faktycznie można było odnieść wrażenie, że podczas tego meczu nie była sobą. Wszystkie swoje błędy naprawiła jednak ofensywą - Amerykanka w końcu ruszyła pod siatkę, pod którą udało jej się zdobyć 15/16 punktów. Dzięki temu udało jej się pozostać w turnieju. WIDEO: Adeline Valiente - Linea Danielsson (6-4, 1-6, 6-4) I w końcu nadszedł dzień finału. W środowy wieczór (12.11) Amerykanka zmierzyła się w finale turnieju ze Szwedką - L.Danielsson. Zdecydowanie najbardziej męczący mecz dla młodej zawodniczki. Godzina i trzydzieści cztery minuty na korcie, podczas których Adeline dawała z siebie wszystko, by chwycić puchar. Pierwszy set potoczył się korzystnie dla 19-sto latki. W drugim jednak to przeciwniczka przejęła inicjatywę. Valentine przełamała Szwedkę w pierwszym gemie, jednak Danielsson nie pozwoliła Amerykance na zdobycie więcej gemów w drugim secie. Trzeci, rozstrzygający turniej set przez większość czasu był bardzo wyrównany. Dopiero dziesiąty gem okazał się być kluczowy, kiedy to Adeline przełamała Danielsson, wygrywając tym samym cały turniej. W meczu A.Valiente popełniła o wiele więcej niewymuszonych błędów, szczególnie w drugim secie. Za to grała ona agresywnie pod siatką, wygrywając 12/15 punktów. WIDEO:
  7. SOCIAL MEDIA: Lifeinvader OSTATNIE MECZE:
  8. GAME, SET, AND MATCH - Adeline Valiente Adeline Valiente - urodzona 16/06/2006r. w Los Santos, to jedno z trójki dzieci małżeństwa Valiente. Wychowywała się w niewielkim, lecz przepełnionym miłością i rodzinną atmosferą domu. Jej rodzice pracowali w lokalnych spółkach - matka władała cyferkami, odpowiadając za dział finansów, a ojciec wykazywał się nietuzinkowym podejściem w marketingu. Rodzina nie należy do tych najbiedniejszych, mogą sobie pozwolić na wiele wydatków, ale też nie żyje w przepychu i bogactwie, można powiedzieć, że najzwyczajniej reprezentuje wyższą klasę średnią. Jako dziecko, Adeline niczym się nie wyróżniała - była otwarta, uśmiechnięta i bardzo towarzyska. Otaczała się wieloma koleżankami, a w szkole radziła sobie dobrze. Była bardzo energiczna, aktywnie ćwiczyła na zajęciach WF’u i trenowała akrobatykę. Adeline od zawsze fascynowała się sportem, oglądała mecze futbolu, hokeja na lodzie, tenisa ziemnego - i to właśnie ten ostatni przykuł jej szczególną uwagę. Dziewczyna zaczęła aktywnie śledzić swoich ulubionych tenisistów, oglądała każde mecze swoich faworytów i wyobrażała sobie siebie na korcie. Wielokrotnie na zajęciach sportowych w szkole próbowała swoich sił na korcie, jednak bez odpowiedniego pokierowania nie wiedziała jak poprawnie odbijać. Jako młoda i uparta dziewczynka za wszelką cenę chciała nauczyć się profesjonalnie grać, więc w wieku dziewięciu lat pierwszy raz poprosiła rodziców o zapisanie jej na treningi. Długo ich namawiała, jednak mimo akceptacji matki, ojciec komplikował sprawę. Od początku był przeciwny, twierdził, że to chwilowa zachcianka Adeline i zbyt drogi sport. Chciał, by dziewczyna w przyszłości poszła na studia i zasiadła w jednej ze spółek, tak jak jej rodzice. Nie przyjmował do siebie wiadomości, że sport może być formą utrzymywania się, zawodem. Po długich negocjacjach i wsparciu ze strony mamy, dziewczynie w końcu udało się przekonać ojca i dziewięciolatka zaczęła trenować w lokalnym klubie Los Santos Sports Center. Adeline początkowo wyglądała na nieśmiałą na korcie, jednak po kilku treningach, kiedy zaczęły jej wychodzić pierwsze celne podania, otworzyła się i obudziła w sobie chęć rywalizacji. Trener po dłuższym czasie zauważył jakim atutem włada Adeline - silny forehand, który początkowo nie był precyzyjny i wymagał doszlifowania. Rodzice z zaciekawieniem śledzili jej postępy na korcie i z treningu na trening byli coraz bardziej przekonani, że to coś, co Adeline zdecydowanie powinna kontynuować, a jej upartość nie poszła na marne. W wieku dwunastu lat zaczęła brać udział w jej pierwszych turniejach USTA (United States Tennis Association), na poziomie 6 i 5 (regionalnym i stanowym) rozgrywanych do lat 12 (U12) i 14 (U14). Często znajdowała się w ćwierćfinałach, jednak tylko kilkukrotnie udało jej się pokonać rywalkę w półfinale i zwyciężyć w finale. Tenis pochłonął ją całkowicie, nie demotywowała się po porażkach, a tylko coraz więcej trenowała. Rywalizowała nie tylko po to, żeby wygrać, ale też żeby sprawdzić się na korcie z rywalkami na różnych poziomach i się od nich uczyć. Po skończeniu czternastego roku życia, rozpoczęła naukę w High School, gdzie dołączyła do drużyny tenisowej. Mimo obłożenia treningami, które odbywały się 4-5 razy w tygodniu dziewczyna wciąż starała się pogodzić sport z nauką. Uczyła się pilnie, a każdą wolną chwilę poza szkołą i odrabianiem lekcji spędzała na treningach. Adeline awansowała do USTA National Tournaments, gdzie odniosła kilka zadowalających wyników. To otworzyło jej dalszą drogę kariery. Poza częściowym stypendium sportowym, które szkoła jej przyznała, dziewczyna dostała możliwość wyjazdu na pierwszy turniej ITF W15. Stypendium pokrywało część kosztów sprzętu i podróży na turnieje, co na pewno ułatwiło dziewczynie początki kariery, jednak to nie wystarczyło i rodzice wciąż dokładali z budżetu domowego. Oglądając jej grę i powoli pojawiające się sukcesy zmieni nastawienie i ze sceptycznego opłacania treningów, zaczęli chętniej finansować jej drogę do sukcesu. Po skończeniu High School, Adeline zdecydowała się postawić profesjonalną karierę na pierwszym miejscu. Odrzuciła ofertę z uniwersytetu, który oferował jej niewielkie stypendium sportowe, twierdząc, że musi się skupić na tenisie tu i teraz. Początki kariery zawodowej były naprawdę trudne, dla osiemnastoletniej Adeline. Częste wyjazdy, które sporo kosztowały, zakup sprzętu, a nagrody z turniejów ITF wcale nie były spore. Rodzice wspierali ją przez cały czas, jednak Adeline potrzebowała również swojego dochodu. Pracowała dorywczo, ale prawie żaden pracodawca nie pozwolił jej na częste wyjazdy na turnieje. Punktem zaczepnym dla Adeline była jedna z siłowni na Vinewood, gdzie została zatrudniona na korzystnych dla niej warunkach. Dziewczyna ambitnie trenowała, jeździła na turnieje i do tego wszystkiego pracowała, ale wiedziała, że to droga którą musi przebyć i nie może być łatwo. Punktem przełomowym w jej karierze był turniej ITF W15 Bakersfield, gdzie przeszła kwalifikacje i zdobyła pierwsze punkty w rankingu WTA. Był to moment, w którym osiemnastolatka zrozumiała, że wszystkie treningi i całe poświęcenie się opłaciły, a jej kariera nabiera skrzydeł. Wiedziała, że jest w momencie, na który długo czekała i nie może sobie odpuścić. Rok 2024 skończył się dla dziewczyny świetnie - półfinał ITF W25 Los Angeles, ćwierćfinał ITF W25 Monterrey, udział w kwalifikacjach do WTA 125 San Diego. Zdobyła ona 19 punktów w rankingu WTA, co dało jej około 682. miejsce w rankingu. Dzięki temu wynikowi zaczęły spływać do niej zaproszenia do kwalifikacji Challenger, w których dziewczyna zaczęła brać udział. Adeline aktywnie trenuje 5-6 razy w tygodniu, popołudniami pracuje na siłowni i regularnie wyjeżdża na turnieje. Finansowo, stara się powiązać koniec z końcem, żyjąc i podróżując oszczędnie, sypiając po hostelach. Nie zamierza się jednak zatrzymywać, mając przed sobą tylko swój cel, jakim jest znalezienie się w TOP 500 WTA i zagranie pierwszego, pełnoprawnego turnieju WTA 125 w głównej drabince. Na co dzień to wciąż spokojna, uśmiechnięta i przede wszystkim skromna dziewczyna. Z pozoru wydaje się być cicha, momentami nieobecna, ale po lepszym poznaniu okazuje się być empatyczną, ciepłą osobą z poczuciem humoru. OUT OF CHARACTER Imię i nazwisko postaci: Adeline Valiente Numer konta postaci: 8101813175 Przynależność (np. do wytwórni muzycznej jeśli grasz artystę, do agencji menadżerskiej jeśli grasz menadżera, do klubu sportowego jeśli grasz sportowca itd.): n/a Imię i nazwisko menadżera (jeśli posiadasz): n/a Numer konta menadżera: n/a Kontrakt zawarty z menadżerem (dot. podziału zysków, np. 10% zysków trafia do menadżera): n/a
  9. **Pearl przesluchala disstrack, zostawila lajka**
  10. aidetam

    ZAY - SAINTS FLOW ✝

    **Pearl przesłuchała numery, zostawiła lajk podając nutę dalej na swoich socialach**
  11. **L.Bonneville w końcu odsłuchał nowy numer ulubionego artysty. Całą noc słucha na okrągło w swoim biurze.**
  12. **A.Navarro trafiła przypadkowo na kawałek, który przesłuchała. Prześledziła sociale początkującego artysty.**
  13. aidetam

    [SPÓŁKA] BVLLENGIÉ

    BVLLENGIÉ - luksusowy dom mody, założony w 1856 roku przez francuską projektantkę, Henriette Bouchard, w Paryżu. Marka od początku skupiała się na zaspokajaniu potrzeb bogatych rodów i sprostaniu ich wymaganiom. Doświadczeni projektanci z własną wizją, skupiali się nie tylko na podążaniu za obecnymi trendami modowymi, ale także na wprowadzaniu nowych, własnych. Nowe, oryginalne projekty przykuły uwagę nowobogackich dorobkiewiczów, chcących wyróżnić się pośród tłumu, oraz ostentacyjnie pokazać swoje miejsce w społeczeństwie. Z czasem jednak, chcąc zdobyć większy rozgłos i dochód, marka zaczęła zakładać sieć butików w całej Europie. Wszyscy kolejni właściciele skupiali się nie tylko na podążaniu za obecną modą, ale przede wszystkim na wprowadzaniu na rynek kolejnych, oryginalnych, niebanalnych projektów. Po udanych ruchach zarządu i prężnej ekspansji rynku europejskiego, marka mogła sobie pozwolić na wejście na rynek amerykański. Głównym celem było Los Santos, miasto, którego szybki rozwój pomógł spółce wspiąć się na wyższy szczebel. To właśnie Santos pozwoliło marce zwiększyć zyski nawet kilkukrotnie. Ówcześni właściciele przecenili jednak swoje możliwości, ambitnie startując z siecią butików w zachodnich Stanach Zjednoczonych. Zmęczenie pracą i brak pomysłu na nowe projekty, a w dodatku braki kadrowe, przysporzyły spółce ogrom problemów, a nawet długi. Właściciele bez większego wahania, by pozbyć się problemu, postanowili sprzedać spółkę. Na początku roku 2023, marka została wykupiona przez europejski holding, mający już pod sobą wiele domów mody, a także firm kosmetycznych. Od tego momentu BVLLENGIÉ oficjalnie przestało istnieć, a jego szwalnie i projektanci zostali wcieleni do innej marki. Rynek modowy w Los Santos w 2024 roku załamał się, co pozwoliło na pojawienie się na nim nowych graczy. Z sytuacji postanowił skorzystać fascynujący się modą, Lawrence Bonneville - współwłaściciel giganta amerykańskiego zajmującego się produkcją alkoholi. Przedsiębiorca z ogromnym doświadczeniem w zarządzaniu spółką, nie bojący się wyzwań, bez wahania podjął się wyzwania zarządzania kolejną, tym razem własną działalnością. Lawrence jest osobą odstającą od norm codziennego ubioru. Stara się on wyróżnić z tłumu, ukazując przy tym część swoich artystycznych wizji modowych. Przykłada on ogromną wagę do ubioru, przede wszystkim swojego, ale także innych. Dwudziestosiedmiolatek, mając sentyment do marki BVLLENGIÉ, postanowił wykupić prawa do nazwy i logo, oraz budynek, będący niegdyś pierwszym otworzonym butikiem w Santos. Logo zostało odświeżone, jednak wciąż ukazuje charakterystycznego dla marki greckiego herosa. Lawrence podczas remontu budynku stawiał na luksus i elegancję, starając się połączyć klasyczny wystrój butiku z nowoczesnym stylem. Młody przedsiębiorca mógł w końcu przełożyć swoją modową wizję na faktyczne działania, wdrażając swoje projekty w życie. Chcąc utrzymać renomę luksusu i zapewnić najlepszą jakość odzieży, nowy właściciel nie oszczędza na materiałach, ani szwalniach, by cały asortyment domu mody pochodził ze Stanów Zjednoczonych. Działalność spółki skupia się obecnie głównie na projektowaniu, oraz produkcji odzieży luksusowej. Po otwarciu spółki na nowo, jej głównymi, a zarazem pierwszymi projektami są klasyczne koszulki, spodnie, oraz bluzy. By dostarczyć klientom to, czego oczekują, każda sesja zdjęciowa nowych projektów, angażuje najlepsze modelki, oraz doświadczonych modeli. Lawrence nie zamierza oszczędzać na budowaniu marki od zera, dlatego wszelkie zarobione początkowo przez spółkę pieniądze, są dalej inwestowane w jej rozwój. BVLLENGIÉ nie zamierza zamykać się na nowe możliwości. Ambitny zespół domu mody nie zamierza zamykać się na żadne współprace. Wręcz przeciwnie - zamierza zaangażować celebrytów, którzy mieliby się stać oficjalnymi ambasadorami marki. Dodatkowo, w planach są również współprace z przedsiębiorstwami z Santos, zaprojektowanie i dostarczenie eleganckim restauracją wysokiej jakości ubrań dla pracowników, czy też sponsoring drużyn sportowych Los Santos. Portola Drive, Rockford Hills; Los Santos, San Andreas - to tutaj znajduje się pierwszy historycznie butik, otworzony na rynku amerykańskim. Po przejęciu go przez L.Bonneville, budynek stał się również główną siedzibą spółki. Klasyczne wnętrze owiane jest luksusem, by każdy obywatel z wyższych sfer mógł zrobić zakupy w dogodnej atmosferze. Pracownicy częstują każdego klienta szklanką wody, lub mocniejszego trunku, by każdy z nich czuł się wyjątkowo, oraz odpowiednio zaopiekowany - tak, jak tego oczekują. Dodatkowo, w butiku możliwe jest dokonanie dokładne wymierzenie klienta, oraz złożenie zamówienia indywidualnego, dopasowanego do potrzeb konsumenta. Dane rejestracyjne spółki Nazwa: BVLLENGIÉ Adres: Portola Drive, Rockford Hills Członkowie zarządu: CEO: Lawrence Bonneville Udziałowcy: Lawrence Bonneville - 100% Kapitał: $250.000 SPOSÓB REPREZENTACJI SPÓŁKI OUT OF CHARACTER
  14. **Lawrence kliknął w utwór, który mu się wyświetlił i przesłuchał. Stwierdził, że siada i wysłał do przyjaciela** @Limey
  15. **Lawrence przesłuchał ep, udostepnil na socialach**
  16. swietnie wykonanie, piekny tekst poruszajacy problemy wspolczesnego swiata.
  17. **L.Bonneville przeczytał artykuł; Jest dumny z sukcesu, który stale odnoszą z przyjacielem. Cieszy się otwarciem nowego oddziału spółki.**
  18. Szukam miejsca do gry w branży modowej dla ekscentrycznego przedsiębiorcy. Najlepiej projektant mody, dyrektor kreatywny itp.
  19. **Lawrence Bonneville przeczytał artykuł, przesłany mu przez S.White; Jest załamany i zmęczony sytuacją, która dręczy go od kilku dni. W nocy napisał dwa posty na swoim profilu na Lifeinvader, po czym zniknął z social-mediów, ukrywając się i unikając miejsc publicznych. Wewnętrznie oskarża żydów o podpalenie jego budynku, a jego niechęć do mniejszości wciąż rośnie. **
  20. **Hape przesłuchała całej EP kilka razy; jest dumna z Lil Sant. Udostępnia linki na swoich socialach.**
  21. **HAPE polubiła i udostepniła na socialach, mimo braku kontaktu z partnerem. **
  22. **Bøø Bøø przesłuchała kilka razy; jest dumna ze swojego skromnego udziału. Od razu po pierwszym odsłuchu udostępnia numer kumpli na swoich socialach i pcha numer dalej**
  23. **Bøø Bøø polajkowala, udostepnila dalej na socialach**
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin