Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

abukowski

Gracz
  • Postów

    417
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Ostatnia wygrana abukowski w dniu 9 Listopada 2025

Użytkownicy przyznają abukowski punkty reputacji!

Informacje dodatkowe

  • Discord
    .abuk_

Ostatnie wizyty

10 713 wyświetleń profilu

Osiągnięcia abukowski

  1. 16k za pelen dostep
  2. toyer zaplac a ci postawie klienta w tydzien
  3. Hermes 3 to po prostu model sztucznej inteligencji (taki sam jak GPT od OpenAI, Claude od Anthropic czy Llama od Mety), tylko że stworzony przez niezależną grupę programistów o nazwie Nous Research. Jest on całkowicie darmowy i ma otwarty kod (Open Source), więc każdy może go pobrać i zainstalować u siebie. To, czym się różni od zwykłego ChatGPT na stronie internetowej, to fakt, że został przerobiony pod działanie jako autonomiczny agent. W praktyce oznacza to tyle: Ma pamięć, która nie znika: Zamiast zapominać o czym pisaliście po zamknięciu karty w przeglądarce, jest podpięty pod bazę danych na Twoim dysku/serwerze i pamięta wszystko, co robiłeś tygodnie temu. Działa na Twoim komputerze/serwerze: Możesz mu dać dostęp do swoich plików, folderów czy programów, a on może nimi zarządzać. Sam pisze dla siebie skrypty: Jeśli każesz mu zrobić coś, czego domyślnie nie potrafi (np. posegregować setki plików według dziwnego klucza), Hermes sam napisze sobie na to program w Pythonie, odpali go w tle, wykona zadanie i zapisze ten program na przyszłość, żeby mieć gotową funkcję. Działa w tle: Możesz go zostawić włączonego na serwerze i ustawić, żeby np. co noc robił research, czyścił bazy danych albo wysyłał wiadomości na Telegramie, podczas gdy Ty śpisz. W ciemnej strefie sieci (Darknet / cyberprzestępczość) zaawansowane systemy agentowe, takie jak Hermes, całkowicie zmieniają zasady gry. Przestępcy technologiczni nie używają go jako „bota do pisania tekstów”, tylko jako autonomicznego operatora systemowego, który wykonuje czarną robotę 24/7, podczas gdy człowiek ogranicza ryzyko wpadki do zera. Dzięki otwartemu kodowi (Open Source), przestępcy mogą pobrać model, odciąć go od jakichkolwiek filtrów bezpieczeństwa (tzw. uncensored model) i postawić na własnym, kuloodpornym serwerze. Może działać jako autonomiczny dyspozytor czyli, dzięki pętli decyzyjnej AI: Klient wpłaca Monero (XMR) na podany adres. Hermes za pomocą skryptów w Pythonie stale monitoruje blockchain. Gdy widzi zaksięgowaną wpłatę, automatycznie wchodzi do swojej bazy danych, losuje wolną skrytkę (tzw. dead drop), pobiera przypisane do niej koordynaty GPS oraz zdjęcie, a następnie wysyła je klientowi na Telegramie. Czy też może być oprogramowaniem szpiegowskim polegającym na long-term memory (pamięć długotrwałą), co czyni z niego potężne narzędzie do zbierania haków i przygotowywania ataków. Klient daje za zadanie oprogramowaniu analizowanie profili społecznościowych, maili i wypowiedzi zarządu firmy X. Hermes przeczesuje sieć, a dzięki zdolności do logicznego łączenia faktów, buduje kompletne profile psychologiczne celów (zna ich słabości, imiona dzieci, hobby, godziny pracy). Przy odpowiednich danych i odpowiednim ulokowaniu - posiadaniu dostępu, maszyna ta jest w stanie przeczesywać kamery CCTV. Przerzucanie brudnej kasy przez dziesiątki mikserów krypto i fikcyjnych kont wymaga potężnej logistyki. Dla człowieka to godziny klikania - dla Hermesa to sekundy. Hermes zarządza setkami "uśpionych" portfeli kryptowalutowych. W momencie otrzymania okupu lub zysku ze sprzedaży, system uruchamia harmonogram zadań (cron). Rozbija kwotę na losowe, małe sumy i w różnych odstępach czasu (żeby zmylić algorytmy) przerzuca je przez mikser kryptowalut, giełdy bez weryfikacji (no-KYC) oraz tzw. money mules (konta słupów), na samym końcu wypłacając czysty cash. Pierwszy zarobkowy spod mojej ręki i który daje pierwsze pole do manewru nad dalszymi częściami projektu to jest to co napisałem na górze. Dzięki realnemu oprogramowaniu hermes będę chciał tworzyć projekty, które może nawet i wy wprowadzicie na serwer (bo jest do tego fajne pole do manewru) - Więcej zobaczycie w rozgrywce. Link do Freelancera:
  4. Patologie w Amerykańskim Hollywood to temat złożony, łączący w sobie ogromne pieniądze, władzę, sławę i często brak realnej kontroli, która gubiła startujących w tym sektorze ludzi. Brud, który wychodził na światło prowadził do utracenia swoich pieniędzy, reputacji, a w szczególności szacunku. W Hollywood przez długi czas panował bardzo specyficzny układ sił. Niewielka grupa producentów, reżyserów i wpływowych agentów miała ogromny wpływ na to, kto zrobi karierę, a kto nie. To właśnie ta koncentracja władzy stworzyła warunki, w których dochodziło do nadużyć, a w szczególności seksualnych. Sprawa Harvey Weinstein pokazała, że nie chodziło o jedną osobę, tylko o system, w którym młode aktorki często były stawiane w sytuacjach zależności. Spotkania prywatne, sugestie, presja - wszystko to było częścią nieformalnych zasad gry. Ruch MeToo ujawnił, jak wiele osób przez lata milczało, bo sprzeciw mógł oznaczać koniec kariery. Ten sam brak przejrzystości władzy widać w finansach. Hollywood operuje ogromnymi pieniędzmi, ale jednocześnie jest miejscem, gdzie bardzo łatwo ukryć, ile coś naprawdę kosztuje i ile zarabia. Studia filmowe stosują tzw. kreatywną księgowość - film, który zarobił setki milionów, może oficjalnie wykazywać straty. Dzięki temu nie trzeba wypłacać udziałów z zysków twórcom czy aktorom. Dodatkowo branża przyciąga ludzi szukających okazji do oszustw czyt. inwestorzy są kuszeni wizją wielkich hitów, które często nigdy nie powstają. Nawet osoby z najwyższych kręgów dawały się wciągnąć w takie schematy, jak w przypadku afery Bernie Madoff (Madoff Ponzi Scheme). Równolegle działa mechanizm nepotyzmu i tzw. „casting couch”. Hollywood lubi przedstawiać się jako miejsce spełniania marzeń, ale w praktyce często jest zamkniętym środowiskiem. Jeśli ktoś pochodzi z rodziny aktorskiej albo ma odpowiednie kontakty, startuje z zupełnie innego poziomu. Dla osób z zewnątrz droga bywa znacznie trudniejsza i czasem prowadzi przez sytuacje niejednoznaczne moralnie gdzie sugestie czy oczekiwania ze strony wpływowych ludzi nie są wypowiadane wprost, ale są jasno odczuwalne. To nie zawsze ma formę otwartego przymusu, raczej subtelnej presji wynikającej z nierówności pozycji. Do tego dochodzi kwestia uzależnień, które w tym środowisku są wyjątkowo częste. Życie gwiazd wygląda atrakcyjnie z zewnątrz, ale wiąże się z ogromną presją, ciągła ocena, brak prywatności, nieregularny tryb pracy. W takim otoczeniu łatwo wpaść w uzależnienie od leków czy narkotyków, zwłaszcza że dostęp do nich jest bardzo prosty. Tragiczne historie, jak śmierć Heath Ledger czy Whitney Houston, pokazują, że nawet największa sława nie chroni przed takim upadkiem. Co więcej, otoczenie gwiazd często nie reaguje, bo jest od nich finansowo zależne. Nad tym wszystkim unosi się jeszcze jedna warstwa czyli kontrola wizerunku. Branża to nie tylko filmy, modelki, piosenkarki, piosenkarze, ale też ogromna machina PR-owa. Kiedy wybucha skandal, natychmiast wkraczają prawnicy i specjaliści od komunikacji, którzy starają się ograniczyć straty. Czasem oznacza to przeprosiny i wycofanie się z życia publicznego, a czasem powolne odbudowywanie wizerunku poprzez wywiady, nowe projekty i zmianę narracji. Media również są częścią tego systemu, bo dostęp do gwiazd jest dla nich cenny - dlatego nie zawsze działają całkowicie niezależnie. Jednakże wśród celebrytów pojawia się chęć szybkiej dopaminy. W Hollywood powszechny jest nielegalny hazard w którym poza pieniędzmi liczą się wpływy i reputacja. Takie gry odbywają się przede wszystkim na zamkniętych imprezach, a ich uczestnicy często są pod wpływem substancji które mają wpływ na podejmowane decyzje. Kluczowy jest przepływ informacji, wyniki i długi nie są zapisywane. W taki sposób powstaje nieformalny system kontroli w którym pozyskanie wiedzy o stratach i problemach jest banalne, a wykorzystanie tej wiedzy w celu zysku jeszcze łatwiejsze. W efekcie powstaje środowisko, w którym ogromne pieniądze, ambicje i władza mieszają się z brakiem przejrzystości. To nie znaczy, że całe Hollywood jest „zepsute”, ale przez lata istniały w nim mechanizmy, które sprzyjały nadużyciom i utrudniały ich ujawnianie. Dopiero w ostatnich latach zaczęto je na większą skalę kwestionować, choć wiele osób uważa, że zmiany są wciąż powierzchowne. Osoby sławne często nie wiedzą, że ich największy problem czy też błąd czeka za drzwiami ich marzeń. W latach 2024-2025 największym problemem dla większych lub mniejszych modeli w Los Santos nie był brak kontaktów.. Ich największym problemem był Querell Koslovsky. “Każda sytuacja, w której ktoś klęczy na ziemi, a ktoś inny trzyma mu pistolet przy głowie, jest taka sama. Dobro i zło to dekoracja.” Jeżeli myślisz, że jeden człowiek może zmienić oblicze całego przestępczego półświatka milionowego miasta w Stanach Zjednoczonych - masz racje. Obracając się w środowisku osób poważnych, osób mających wielkie koneksje, które sięgają świata politycznego, zrobisz wiele - mimo to, końcowo tracisz swoje życie. Nie boisz się ludzi. Boisz się tego, kim możesz się stać, kiedy ich spotkasz. Koslovsky był człowiekiem, który stronił pozory zwykłego przedsiębiorcy, dobrego przedsiębiorcy na mapach Stanów Zjednoczonych. Nikt nigdy nie wiedział skąd ten człowiek się dorobił. Nie wiedzieli do czasu jego śmierci. Śmierci męczeńskiej, śmierci samotnej i… cierpiącej. Śmierci niczym materiał tandetnej książki gdzie to zakończenie.. nie miało tak wyglądać i autor wszystko zjebał. Swoje imperium, jeżeli można to nazwać imperium, stawiał przy boku wschodnich gangsterów, gdzie gdyby nie ich sfałszowane żydowskie papiery nigdy nie wyjechaliby z ich potężnego związku radzieckiego. Operacja most otworzyła koryto do Izraela i narobiła kurewsko dużo zła w stanach. Borys Biba i reszta tamtych fiutów spierdalała do Bostonu i kręcili tam syf, tak samo było z Massim’em Vekhokiem. Azerem, który kontrolował drobinki kokainy w ich syfiastych dzielnicach - syfiastych, bo pełnych imigrantów z Gruzji czy innej Czeczeni - zwał jak zwał. A nasz wtedy cipowaty Koslovsky? Staje się detalicznym sprzedawcą białego proszku - proszku, o którego walczą większość ludzi na świecie. Walczą o to celebryci, politycy, dzieciaki z dobrych domów, dzieciaki z gorszych domów. Walczy o to każdy. Pnie się w górę do czasu aż Azerów dobija DEA i wszystko się… sypie. Wyjechał do San Francisco - otworzył sobie spółkę budowlaną i handlował tak do czasu. Miliony dolarów, które przechodziły przez jego konta bankowe, i miliony dolarów, które lądowały na Kajmanach. W 2025 roku, wrócił do Los Angeles, aby odpracować dług przeszłości. Dług, który go tak cholernie męczył, że był gotów porzucić swoje przyjazne życie, na rzecz powrotu do narkotykowego biznesu. Wykupił agencje modelingową od Charles Belaour - byłej modelki i bizneswoman, która nie dała rady sprostać zadaniu. Agencja modelingowa sprowadziła go na dno.. dno z którego już nie wyszedł. Początkowo zajmował się sutenerką - nagrywał bogatych fiutów i zbierał nich forsę. Robił tak już dawniej - po prostu potrzebował początkowego zastrzyku gotówki. Z czasem dobrał się do kontaktu dzięki wspólnikowi Vekhoka. Otworzył koryto między Los Angeles, a Rotterdamem, a jego Moncler Pills trafiło w idealny moment - tym momentem była próżnia na rynku dragów. No cóż. Każdy ma szczęście. I żył tak sobie.. Do czasu - Do czasu. W czerwcu 2025 roku, w zaświaty odeszła jedna z modelek spod jego agencji - wszystkie media opisywały to, iż Querell Koslovsky stoi za jej śmiercią, a egzekucje miał podobno wykonać jeden z subsetów Cribsów, z miasta Watts. Nie do końca wiadomo jednak kto to zlecił. Podobno mógł to zrobić klub motocyklowy który był przez niego zaopatrywany. Masa szczurów, najczęściej z osób mu bliskich szybko sypnęły słowa FBI, wrzucając go na minę. Połowa celebrytów czuła jego oddech na plecach. Blanca Carvantes specjalnie spierdoliła z miasta i uciekła na niby “TERAPIE”. „Honor jest dla tych, którzy mają luksus czasu. Na ulicy liczy się tylko, kto pierwszy zareaguje”. Pewnego wieczoru media spamiły o domniemanych powiązaniach z klubem motocyklowym z Long Beach. Tego samego dnia Koslovsky, będąc jeszcze na wolności zostaje zamordowany przez kobietę przed klubem we wschodnim Hollywood.. “Tu nie ma szczęśliwych zakończeń są tylko rachunki wyrównane albo wciąż otwarte”. Koslovsky wiedział, że polowanie na niego się już zaczęło. Mimo to paradował swoim Bentleyem po ulicach Los Angeles, wrzucając zdjęcia z klubów z mordercami Selah Valdes. Huh.. śmieszne nie? To wyglądało jakby wyczekiwał tego, że przyjdą po niego.. Przyjdą i go aresztują… albo zajebią. Nie jeździł z ochroną - mimo, że ją miał. Dał się namówić na pogawędkę z najbliższą koleżanką zamordowanej, która chciała go ostrzec, że FBI i detektywi mają coś na niego. Rozumiecie? JEJ KOLEŻANKA CHCIAŁA GO OSTRZEC. To miasto jest kurewsko chore - kurewsko. Nie zdążyła. Dostał ostrzem sekundę po wyjściu z klubu. “Każdy ma swoją cenę, tylko jedni udają, że chodzi im o coś więcej niż pieniądze.” Statki pływające pod Grecką banderą, przewoziły tony narkotyków różnej maści tygodniowo. Pod parasolem Koslovskiego swoje skrzydła rozwinęły, trzy oddziały klubów motocyklowych, stacjonujące od Venice Beach po Hollywood, zostało zwiększone znaczenie Skinheadów na mapie półświatka LS. Chaldejskie grupy były finansowane przez Koslovskiego, a kilkanaście gangów było zaopatrywane przez dealerów, działających pod nim. Miał też silne powiązania z celebrytami - nieoficjalnie zaopatrywał sporą część branży muzycznej, a w szczególności lubował sobie raperke “Kayla”, która brała od kokaine. Tylko… nie wszystkie ślady zostały zatarte. Zostały osoby, które coś od niego chcą… bądź chciały. Większość ludzi myślała, że Querell był zwykłym hurtownikiem, który kręcił bęben dopóki starczało mu farta. Mylili się. Prawdziwy powód, dla którego Koslovsky wrócił z bezpiecznego San Francisco do chwiejnego Los Angeles i ryzykował wszystko, tkwił w unikalnym składzie chemicznym tabletek z Rotterdamu. Moncler Pills nie miały być tylko kolejnym klubowym hitem, na którym Kayla i laski z agencji robiły sobie maraton po podniebieniu. Koslovsky, łącząc siły z ukrytymi w cieniu chemikami z Europy i Ameryki Południowej, pracował nad czymś kurewsko potężnym. Chciał dokonać ostatecznego przekrętu - stworzyć i zarejestrować oficjalny, w pełni legalny lek mający rzekomo zwalczać objawy stwardnienia rozsianego (SM). Medialna otoczka miała mówić o przełomie w neurologii i pomocy chorym, ale pod płaszczykiem zbawiennego medykamentu kryła się czysta destrukcja. Agencja i modelki w niej miały promować lek, a jego wcześniejsze próbki miały trafiać na ulice w małych ilościach aby ludzie zaczęli się uzależniać. Mieli brać to wszyscy - od dzieci po osoby starsze. Rdzeniem formuły opracowanej przez ludzi Koslovsky'ego był wysoko skoncentrowany fentanyl zmieszany z syntetycznymi opioidami i domieszkami najtwardszych dragów, które miały błyskawicznie i bezpowrotnie uzależniać pacjentów już od pierwszej dawki. Plan był genialny w swoim skurwysyństwie: zyskać rządowe certyfikaty, wejść na rynek farmaceutyczny z "lekiem" na nieuleczalną chorobę, a potem doić miliony dolarów z legalnych recept i państwowych dotacji. Legalna dystrybucja, miliardy z kontraktów medycznych i wyprane, czyste jak łza pieniądze. Zanim jednak dostał kosę pod klubem we wschodnim Hollywood, plan był niemal gotowy. Receptury, wyniki badań na ludziach, numery kont na Kajmanach - wszystko to zostało skompletowane w jednej, potężnej bazie danych. Kiedy Koslovsky wykrwawiał się na chodniku, jego projekt zniknął razem z jego oddechem. Zabójcy nie mieli pojęcia o papierach - szukali szybkich odpowiedzi albo zemsty za dziewczynę. Departament i FBI zabezpieczyli jego luksusowe auta i zamrozili część jawnych kont, ale najcenniejszy skarb Querella przepadł. Dokumentacja zawierająca kompletną, morderczą formułę "leku", który mógłby zrewolucjonizować czarny i biały rynek, została gdzieś ukryta. Zaszyfrowane dyski, skrytki depozytowe opłacone na fałszywe nazwiska z czasów wschodnich powiązań Vekhoka, albo u ludzi, którzy do samego końca trzymali się z nim. Ludzie, którzy zostali na zgliszczach jego imperium, zrobią wszystko, by połączyć kropki. Jeśli nie uda się znaleźć fizycznych nośników, jedyną drogą będzie ryzykowna i krwawa próba odtworzenia narkotyku od zera – metodą prób i błędów.
  5. Fajnie było mieć cię za ogrodnika
  6. Armenian-American Armenian-American to obywatele lub rezydenci Stanów Zjednoczonych o ormiańskim pochodzeniu, tworzący drugą co do wielkości diasporę ormiańską po Rosji. Ich historia w Stanach Zjednoczonych sięga XVII wieku, z falami imigracji pod koniec XIX i na początku XX wieku, szczególnie po ludobójstwie Ormian w latach 1915-1917, co było drugim po Holokauście najlepiej udokumentowanym i opisanym ludobójstwem dokonanym przez władze państwowe na grupie etnicznej w czasach nowożytnych. Jednym z ubocznych skutków tego ludobójstwa stało się powstanie światowej diaspory ormiańskiej. Największe społeczności skupiają się w okolicach Los Angeles, ale inne znajdują się w miejscach takich jak Boston, Detroit i Nowy Jork. Szacunki dotyczące populacji ormiańsko-amerykańskiej są różne. Niektóre źródła podają liczbę ponad 1 miliona osób, natomiast spis z 2020 r. wykazał ponad 519 000 osób pochodzenia ormiańskiego. Społeczność ormiańsko-amerykańska ma silną pozycję polityczną, a organizacje takie jak Ormiański Komitet Narodowy Ameryki (ANCA) koncentrują się na kwestiach polityki zagranicznej. Wiele stanów przyjęło również rezolucje uznające ludobójstwo Ormian. Welcome To Glendale Armenian Power, często skracane do AP, to nazwa ormiańskiego gangu z Los Angeles w Kalifornii. Pierwotnie utworzony w latach 80. XX wieku w okresie wzmożonej przestępczości jako gang uliczny, mający chronić nowych ormiańskich imigrantów, AP z biegiem lat przekształcił się w mafię, zajmującą się wymuszeniami i przestępczością zorganizowaną białych kołnierzyków. Od wielu lat, w samym Runyon Canyon, przy 2450 Solar Drive w Los Angeles w Kalifornii, stoi częściowo ukończona, imponująca rezydencja, położona wysoko na grzbiecie wzgórz Hollywood Hills. Według artykułu w „New York Times”, Armenian Power kiedyś wykorzystywał ten dom jako swoją siedzibę i ozdabiał go graffiti. Członkowie gangu zaczęli prosić lokalnych przedsiębiorców o haracze, zmuszając ich właścicieli do zatrudniania prywatnych agencji ochrony lub szukania pomocy u LAPD. W miarę rozrastania się gangu, organy ścigania zwróciły uwagę na działalność siły w całym stanie Kalifornia. Początkowo grupa zajmowała się jedynie drobnymi rozbojami i mniej brutalnymi przestępstwami, takimi jak nielegalny hazard, ale z czasem przerzuciła się na bardziej ryzykowne działania. Oszustwa i śmiertelne napaści stały się preferowanym sposobem działania tych przestępców. Armenian Power wkrótce znalazł się w centrum zainteresowania dużych siatek wymuszeń, a prostytucja i handel narkotykami stanowiły również większość dochodów grupy. Co szczególnie ważne, członkowie Armenian Power spędzili znaczną część dekady walcząc z latynoskimi gangami ulicznymi o kontrolę nad miastem Los Angeles. Kilka publicznych zabójstw, w tym 17-letniego ucznia pochodzenia latynoskiego przed lokalnym liceum, zwróciło uwagę mediów na grupę. Trzy tygodnie później 37-letni Armen Petrosyan (znany również jako Silent), wieloletni lider i współzałożyciel Armenian Power, został zastrzelony w ormiańskiej restauracji Souren’s Deli na Hollywood Boulevard przez 17-letniego Jose Arguetę, członka White Fence, ulicznego gangu z Sureno. 3 kwietnia 2010 roku Nerses Arthur Galstyan i inni członkowie Armenian Power 13 zebrali się w Hot Spot Cafe Mediterranean w Valley Village w Los Angeles, aby uczcić pamięć przyjaciela, który zginął w wypadku samochodowym w 2009 roku. Zmęczony byciem pachołkiem gangu, po wyjęciu broni z samochodu, Galstyan wrócił do lokalu i otworzył ogień. Vardan Tofalyan, Hayk /Hayko/ Yegnanyan, Harut Baburyan i Sarkis Karadjian zostali zabici. Dwie pozostałe przy życiu ofiary: jedna straciła oko, a druga ma kulę utkwioną pięć centymetrów od kręgosłupa. W 2016 roku Galstyan został skazany za liczne morderstwa, w tym dwa przypadki usiłowania zabójstwa z premedytacją – ledwo unikając kary śmierci – i skazany na dożywocie. W społeczności ormiańskiej strzelanina ta jest postrzegana jako haniebny czyn; często porównywana do ludobójstwa Ormian na początku XX wieku. Mher Darbinyann, znany również jako „Capone” lub „Hollywood Mike”, wraz z Paramaz “Parik” Bilezikchyan są uważani za zorganizowanie sojuszu z Mexican Mafia. Siła, mimo iż nie jest pochodzenia latynoskiego, określa się mianem Sureños, dodając do swojej nazwy „13” lub X3 (trzynasta litera alfabetu to „M”). W połowie lat 90. kiedy sytuacja stała się napięta: siła zaczęła wchodzić w konflikty z grupami powiązanymi z La Eme, a w więzieniach dochodziło do bójek i zastraszeń. Właśnie wtedy na scenie pojawili się wpływowi członkowie obu stron. Po stronie ormiańskiej Paramaz „Parik” Bilezikchyan oraz Mher „Capone” Darbinyan, a po stronie La Eme kilku wysoko postawionych shotcallerów z Sureños. Parik i Capone postawili na dyplomację. Przez wspólnych znajomych w więzieniach zorganizowali serię sitdown'ów, podczas których ustalono zasady współpracy. W ramach porozumienia Armenian Power zgodziło się płacić tax za prowadzenie działalności przestępczej na terenach kontrolowanych przez La Eme. W zamian gang uzyskał ochronę - zarówno w więzieniach, jak i na ulicy. Sojusz szybko przekształcił się w partnerską relację biznesową. Siła zaczęła współpracować z Mexican Mafia przy dystrybucji narkotyków, wymuszeniach i praniu pieniędzy. Dzięki temu Armenian Power zyskało status „honorowego sojusznika”, co było ewenementem, gdyż większość grup innych narodowości musiała się podporządkować, a nie współpracować na równych zasadach. Dzięki temu układowi AP-13 mogło rozwijać się bez przeszkód na obszarach Los Angeles, Glendale i Burbank. Z kolei La Eme korzystało z dostępu do kontaktów siły, które otwierały im nowe źródła broni i pieniędzy. W praktyce ten sojusz sprawił, że Armenian Power stało się jedynym nie-latynoskim gangiem uznanym przez Mexican Mafia za partnera, a nie podwładnego. W świecie kalifornijskiej przestępczości zorganizowanej był to precedens, który zapewnił obu stronom ogromne korzyści - ale też wciągnął AP-13 w coraz bardziej złożone układy przestępcze, z których wielu członków nigdy już się nie wyplątało. FBI dowiedziało się, że strzelanina w 2008 roku była zoorganizowana przez gangsterów z AP13. Chociaż FBI wiedziało o Armenian Power od lat, to właśnie po tym publicznym widowisku agencja zintensyfikowała operacje “Power Outage” w sprawie grupy, której udokumentowana liczba gangsterów w południowej Kalifornii wynosi około 250 osób. Działania FBI były jedynie częścią ogromnej grupy zadaniowej wymierzonej w siłe, w skład której wchodziły również departamenty Police Los Angeles, Glendale i Burbank, a także Departament Szeryfa Hrabstwa Los Angeles, Secret Service i inne grupy federalne. W 2011 roku, po latach inwigilacji, podsłuchów i zeznań ofiary porwania i wymuszenia, która naraziła własne życie, 90 członków i współpracowników Armenian Power zostało oskarżonych przez władze federalne, a dziesiątki innych aresztowano. Lista ich pseudonimów jest długa i obejmuje takie aliasy jak Thick Neck, Guilty, Stomper, Gunner, Lucky, Menace i Casper - jedna z niewielu kobiet, które brały udział w tym procederze. Pomimo pseudonimów rodem z filmów noir z lat 40. XX wieku, ci uzbrojeni oskarżeni jeździli błyszczącymi BMW i Porsche i byli powiązani z misternymi schematami oszustw bankowych, kradzieży tożsamości i innymi wysoce wyrafinowanymi przestępstwami białych kołnierzyków. Szacuje się, że siła okradła ofiary co najmniej na 20 milionów dolarów. Operacja Power Outage trwała trzy lata, a zakończyła sie 16 lutego 2011 r. klęską ormiańskiej siły, gdzie zostali aresztowani najważniejsi członkowie. Całością zajmował sie prokurator federalny Esteban Martin Estrada. „Byli jak mafia starej daty, bo szli do ormiańskich i rosyjskich firm i próbowali je szantażować” – mówi zastępca prokuratora federalnego E. Martin Estrada. „Ścigali ludzi ze społeczności, o których myśleli, że nie zgłoszą się do organów ścigania. Zmuszali ich do płacenia – mimo że nie mieli żadnych powiązań z gangami”. W kwietniu, po tym, jak wielu z 90 oskarżonych mężczyzn i kobiet zostało skazanych w ramach plea deal, która pozwoliła im uniknąć procesu, jeden z baronów AP zaryzykował z federalną ławą przysięgłych. Mher “Capone” Darbinyan - domniemany lider siły, wraz z dwoma wspólnikami stawił się w budynku Sądu Okręgowego Stanów Zjednoczonych w centrum miasta, gdzie ława przysięgłych wysłuchała tygodni zeznań i zapoznała się z mnóstwem dowodów. Ława przysięgłych skazała Hollywood Mike, za 57 zarzutów karnych, w tym spisek w celu wymuszenia haraczu, wymuszenie, oszustwo bankowe i kradzież tożsamości. “Darbinyan, jeden z założycieli i liderów Armenian Power, grozi mu wieloletnie więzienie, gdy wkrótce zostanie skazany – jako jeden z ostatnich 90 gangsterów i ich wspólników, którzy zostali skazani. Jednak jego zasięg wykracza poza jego wolność". Ściany biura głównego prokuratora Estrady pokryte są zdjęciami członków siły. Gdy każdy z nich został skazany, Estrada przekreślał jego twarz. Zwycięstwo Estrady to rzadkość w takowych operacjach. W większości procesów federalnych z udziałem prokuratora federalnego oskarżeni przyznają się do winy, ponieważ mogą uzyskać korzystniejszą ugodę i nie stać ich na wynajęcie prywatnych adwokatów do przeprowadzenia pełnego procesu, który mogą przegrać. bOcJHE1.mp4 AP nie walczyło o „terytorium” w tych społecznościach. Zamiast tego utrzymuje „miejsca spotkań”, w których gangsterzy zbierają się, planują i popełniają przestępstwa. ~ Agent FBI Stebbins. Korzystając z tej sieci, na początku XXI wieku, tuż przed znaczącym spadkiem liczby poważnych przestępstw w Los Angeles, AP poszła w innym kierunku: nowa fala przywódców wyniosła gang na szczyt. Rozwój mafii AP można w dużej mierze przypisać Hollywood Mike'owi i Paramazowi Bilezikchyanowi, znanym jako P lub Parik. Dzisiaj większość AP'erów pozostaje Lowkey, odsiadują swoje wyroki, bądź nie żyją. Część z nich wyjechało walczyć w konflikcie w Syrii, ramię w ramię z bojownikami Hezbollahu i żołnierzami lojalnymi wobec reżimu Baszara al-Asada. Jednym z nich był Wino Ayee Peeyakan z AP-13. Dzisiaj Ormiańska siła jest praktycznie martwa, a ich działanie przypomina bardziej Azjatyckie gangi niż dawne struktury AP. Mimo to, AP'erzy dalej opłacają Tax La Eme za ochronę w więzieniach poprzez ich kobiety i cząstki legalnych bądź mniej legalnych biznesów.
  7. abukowski

    BabyMalve#3

    Aubrey Malave (BabyMalve#3/38Malve) - 16 letni mieszkaniec 38 ulicy w South Los Angeles. Aktywny Gangbanger S/S Varrio 38th Street (Test Gang). Wychowywany przez swoją Matke, która oprócz syna ma też córkę, która ma niespełny roczek. Mieszka razem ze swoim ojczymem, nie związanym z Test Gang. Jego Ojciec zmarł lata temu, będąc jeszcze nastolatkiem - Matka Aubrey'a urodziła go mając niespełna 16 lat. Aubrey przez miejsce swojego dorastania i wysoką aktywność gangową zaczął kroczyć przestępczą drogą. Zaczął wykonywać aktywność gangową już w wieku 13 lat. Jego przyjaciel z sekcji zauważył iż, freestyle Malve były dobre i namówił go do wrzucania gówna w sieć. Jego debiut zaliczył około 500 wyświetleń na Soundcloud (głównie od jego ziomków) ((Dopisane będzie w trakcie gry no) Varrio 38th Street, znany jako Test Gang, Varrio 38th lub po prostu 38th Street Gang, to jeden z najstarszych i najbardziej aktywnych ugrupowań meksykańsko-amerykańskich gangów ulicznych w Los Angeles stanowiący kluczowy element wczesnej historii ganglandu w Los Angeles, powstały w latach 20. XX wieku. Ich terytorium rozciąga się od Central Avenue na zachodzie, przez Alameda Street na wschodzie, oraz od Martin Luther King Blvd na południu aż po 41st Street na północy. Historycznie do terenów gangu należały również okolice 24th Street, między Compton Avenue a Long Beach Avenue. Mimo że Test Gang działa pod szeroką parasolką Surenos, nie przyjęli symbolicznej “13”, która tradycyjnie oznacza lojalność wobec La EME (Mexican Mafia). Gang posiada 7 aktywnych subsetów, które działają w obrębie hrabstwa Los Angeles: Krazy Kats (KKS), Gatos Locos (GLS), Pee Wees (PWS), Night Owls (NLS), Tiny Locotes (TLS), Dukes (DKS) oraz Midgets (MGS). Potwierdzone jest również występowanie kliki na terenach miast Salt Lake City (Utah) oraz Wisconsin. Cały gang pushuje FK, PBSK i BK, a beefy prowadzi przeciwko Florencia 13, Playboys 13, Pueblo Bishop Bloods oraz większości innych Sureno w okolicy. Mimo że gang identyfikuje się jako Sureno, w skład gangu wchodzą afroamerykanie, latynosi, rzadko nawet asian gangbangers. Historycznie ich głównymi rywalami pozostają również BMS13, F13, AFCB i PBB. Dodatkowo walczą z LP13, ES13, PBS13, KBS13, MCS13, VHLS13, GBZ13, PF23, V36, V41 oraz większością innych gangów Sureno w Los Angeles. Głównym terenem gangu jest Ross Snyder Recreation Center. Członkowie często oznaczają swoją obecność na murach, kreśląc litery takie jak F (Florencia 13), B (Pueblo Bishop Bloods), N (Nortenos) oraz P (Playboys 13 / Rabbit Gang). Te same litery pojawiają się również w social mediach wobec wrogich gangów. Varrio 38th Street jest obecnie jednym z większych terenowo i najbardziej aktywnych gangów w Los Angeles. Social Media: Lifeinvader N/A N/A Produkcje: N/A N/A N/A
  8. abukowski

    Public Enemy No. 1

    MY KIBICE! MAMY PRAWO DO SZCZESCIA A NIE MAMY SZCZESCIA DO PRAWA! WELCOME GOLDEN!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin