FreeMyHood
Gracz-
Postów
175 -
Rejestracja
-
Wygrane w rankingu
1
Treść opublikowana przez FreeMyHood
-
video0.mp4.bb96c3ac0eced0a019229696fbd63ffd.mp4
-
Tak jak wspominałem wyżej, Louis Rizael to nowy gracz, który napisał do nas housing project i nawet nie jest pod panelem. Najwyraźniej w świecie to przeoczył przez stan, w którym był bo myśląc normalnie po cholerę miał wała kręcić, że go nikt nie skuł na nowej postaci. Na szczęście sprostowałeś sytuację i nowy osobnik w naszym housing-project przeprosił za swoje niedopatrzenie i wprowadzenie mnie oraz reszty w błąd. Ze strony Quandres Mota to była normalna gra in character, a z finalnym teleportowaniem go to przecież pisał wam wyraźnie, że nie może się ruszyć i prosi, aby dano mu /ciagnij, żeby odfreezował się. Odnośnie jakichkolwiek wiadomości na ooc to uświadomiłem go, aby przeróżne wątpliwości jakie ma do kogoś gry kierował do lidera z dowodami po zakończeniu akcji. Swoją drogą, jeśli was to ucieszy to już nie gra w naszej organizacji. Szukanie igły w stogu siana. Przyszli na blok po całym zamieszaniu, zobaczyli wroga, który nie raz przyprawił ich o dreszcze i upokorzyli go na swoim terenie, a potem uciekli przed PD unikając jakiejkolwiek odpowiedzialności. Wystarczy, że Cocain przejrzy logi i jeśli faktycznie jest zainteresowany skargą to zobaczy, że nie raz zawinęliście, a potem udawaliście skamlającego psa z podkulonym ogonem, że co złego to nie my. My skupiamy się na grze, a nie co, gdzie podziubać, żeby wykręcić komuś lewą aferę. W dodatku sam sobie kopiesz dołek odpowiadając w taki sposób, skoro sam opiekun organizacji przestępczych czyli Norman (przynajmniej na papierze) daje do zrozumienia, żebyście wypierdalali z takimi zagrywkami (prowokowanie i dalsze pokazywanie się na naszym bloku po odrzuceniu ticketu). Jak już wspominałem my nie jesteśmy robotami i nasze życie nie kręci się tylko wokół gangu w internetowej grze, tym bardziej że sama akcja miała miejsce trzy tygodnie temu. To czy ktoś sprzedał kosę odpowiedniej osobie czy nie to tak czy siak nie zmienia to faktu, że wszyscy byliście na celowniku naszej organizacji. Jesteście chyba grupą, a nie freelancerami, że mamy mieć z tyłu głowy, że jesteście pojedynczymi jednostkami, co? Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego, przynajmniej w mojej organizacji. Tutaj nasuwa się najzwyklejsze pojęcie takie jak dynamika akcji. Wiadomo, że staramy się jak najszybciej skupić na odegraniu i zaniesieniu mojego pobitego człowieka do wozu, a nie patrzę się za horyzont czy ktoś to ogląda czy może ktoś jest lub nie jest. Jak zwykle pierdolisz ale już staram się z tym oswajać, że równie dobrze mógłbyś zmienić nickname na farmazon. Chyba nie jest to niespodzianką, że skoro mamy z wami gruby beef to nie szukamy winnych w innym gronie tylko macie mieć pełne portki jak widzicie kogokolwiek z nas, co? Poza tym sam piszesz o swoich dziarach lub czapce, po których można wywnioskować, że jesteś od nich, a tym bardziej, że wrzucasz je w social-media in character. Pewnie ktoś z tyłu głowy już miał, że będziecie grali piach, a wasz moment kulminacyjny czyli wejście do gry 22 stycznia po prostu go przekonał do tego, żeby odrzucić ticket. Tak przez pół roku zdążyliśmy wyhodować nową generację gangsterów (oczywiście nie jakąś armię bo są nadal postacie z 50th) bo to sporo czasu patrząc, że to tylko i wyłącznie gra. Projekty Rancho aka Bizzy Town stało się naszym głównym spotem przez wydarzenia in character, na którym codziennie postujemy i pogódź się w końcu z tym. Podsumowując całą skargę to nasuwa się kompilacja słów głupek + komedia. Wszystkie zarzuty, które wydukaliście w naszą stronę to tzw. mizeria. Pamiętajmy przede wszystkim, że to tylko gra i nie dajmy się zwariować. Ja rozumiem, że niektórzy poza vibeRP mogą nie mieć życia i dla nich jedyne życie to wirtualna postać w grze internetowej ale na prawdę nie przesadzajmy bo nie wszyscy tak mają. Próbujesz strugać kocura ale przez tą skargę uświadomiłeś tylko wszystkich jakim ty pacjentem jesteś bo na co dzień człowiek nawet nie zdaje sobie sprawy z tego jacy ludzie są dookoła niego. Sama skarga powinna zostać odrzucona za tytuł topica i przez któreś z pierwszych zdań mówiące o tym, że huja się znamy na graniu bo nie nosimy fullcapów (akurat ja czy jeszcze kilka innych osób śmigamy jak coś dla twojej świadomości :D) bo nie nosimy fullcapów czy bawimy się nożem jakbyśmy byli w UK (uk drill xD), a jesteśmy w LA.
-
Jeśli nie jest to wrogi gang in character to oczywiście, że nie musi. Jak już pisałem niejeden cywil sobie zamieszkuje nasze bloki i nie ma z tym żadnego problemu. Jak ktoś reprezentuje wrogi gang, wjeżdża nam na blok, żeby naubliżać zmarłym ziomalom to oczywiste, że nie będziemy przyklaskiwać na to. Otworzyliśmy się na inną formę prowadzenia beefu z wami i nagraliśmy diss in character to nie pociągnęliście tematu. Wolę skoczyć z kilkoma osobami do liquor store i przy okazji wrzucić taga w godzinach szczytu, niż robić to w południe, gdzie nikt nie gra. Gramy ofensywne akcje w stosunku do opozycji, która celowo przejeżdża kilka razy koło nas tym samym wozem i pokazuje fucki/stackuje, gdzie do tego kilka godzin wcześniej zanożowała nam żołnierza. Te osoby nie uczestniczyły w akcji, która miała tam miejsce i nie wiedzieli co się wydarzyło. Za moment uciekli z miejsca zdarzenia i nie zostali złapani przez PD, więc uniknęli jakiejkolwiek odpowiedzialności. Ucieczka była. Od tego jest LSPD/szeryfi, którzy wręcz nadmiernie patrolują Davis i co 30 sekund można ich radiowóz spotkać gdzie byś nie obejrzał się. W LA jest jakiś zakaz posiadania i używania noży, że odbiegała daleko od rzeczywistości? To napisz propozycję, żeby je usunęli z serwera. Bo nie we wszystkich odgrywają kluczową rolę, nie patrz tylko na czarnoskóre gangi. Nie mam bo nie jestem takim chorym człowiekiem, aby zapisywać każdą sekundę mojej gry odkąd zaloguję się na postać do wyjścia z serwera. Tak wrogi gang potrzebuje, aby potem nie było takich sytuacji, które wydarzały się. Nie bez powodu odrzucili wam ticket i opiekun Norman kazał wam wypierdalać z takimi zagrywkami po kilkukrotnym ich zgłaszaniu. Dwayne Giggs na pewno brał udział w tej akcji i Quandres Mota jest przekonany, że to on ZANOŻOWAŁ COREY SAINT. Jeśli faktycznie nie to najlepiej jak będą logi sprawdzone i rozwiejemy wątpliwości. Nic tylko pogratulować, na prawdę super. Chłopie weź przestań kurwa przekręcać jak nawet nie było cie tam. Staliśmy tyłem do ulicy przy wozie rozkminiając komendę jaka jest na wrzucenie Stacey do wozu i dopiero po chwili skapnęliśmy się, że ktoś do nas celuje z początku ulicy. Nikt nie ciągnął CELOWO ciała przy tym jak ktoś do nas celował, gość wyrzucił broń będąc za kilkoma autami i huj ci do tego - odpowiedział za to in character. No kurwa na pewno służby porządkowe wiedziały jak się zachować jak nawet nie zapytały na /do jak wygląda sytuacja czy cokolwiek tylko od razu gleba na ziemie, a niech wypuści z rąk ranną kobietę i wyjebane co się z nią stanie i tak jest poturbowana. Dopiero ja musiałem kilka razy uświadomić im na /do, że moja postać niesie ranną osobę. I odpowiedziałeś za wrzuty swoich kumpli z gangu, które znajdowały się obok. Dostałem informację od sprawdzonego żołnierza, który miał styczność z waszym gangiem, tyle mi wystarczyło. Wy jesteście jednym gangiem, a nie dwoma osobnymi. Odrzucili wam ticket o zmianę osiedla i musisz sobie to wbić do głowy. Reszta ode mnie widziała, że zaatakowało nas Grape, więc odegraliśmy się na Grape. To, że masz ski mask to nie znaczy, że po ubiorze nikt cie nie rozpozna tym bardziej, że właśnie był ten sam. Jak możecie nie mieć nic wspólnego z tym ticketem, skoro gracie w tej organizacji. Oczywiście, że cywile nie potrzebują ale wasz gang oraz postacie tak dlatego go wysłaliście, a opiekunowie go odrzucili i nie będziecie sobie urządzali spokojnego hood-gamingu u nas na bloku bez żadnych konsekwencji. Nie tylko zbić ale i postraszyć czy poświrować. Poza tym to jest jego postać i kreuje ją tak jak chce i nie ma tu nic niezgodnego z regulaminem. Kamery są na serwerze ale miejscach wyznaczonych z góry. Przecież podobno mieszkacie od urodzenia na naszych blokach, więc jak mamy was nie znać? Człowieku mamy 2022 rok i czy to młodzi, starsi, głupi, chorzy, upośledzeni - każdy ma telefon komórkowy z dostępem do internetu i może sobie przeglądać social media. Wyzywanie zmarłych osób jest normalne i chyba nie zdajesz sobie sprawy ile ludzi straciło życie przez to. Spalimy każdego, który obraża naszych zmarłych ziomali lub próbuje odebrać im życie czy zrobić jakąkolwiek krzywdę. Stara generacja wychowała się na 50th, natomiast nowa na Bizzy Town (Rancho Projects), na której zaczęliśmy grę wraz z upadkiem gangu ABZ (które zabiło postać BIZZY). To ty skończ kłamać i pierdolić takie kocopoły bo ręce opadają. Louis Rizael to nowy gracz, który napisał do nas housing-project w piątek i nie jest pod panelem ale rozmawiałem z nim na ten temat i nawet wysłał mi logi - nikt go nie skuł przed wykonaniem na nim patdown. Dopiero, gdy odebrał telefon nagle został uświadomiony, że jest niby skuty. Quandres Mota nie wiedział, że ma piguły przy sobie dlatego zagrał tak na /do ale finalnie zaraz przeprosił na ooc jak sprawdził, że faktycznie jakieś posiada. Co z tego, że jest gangsterem? To znaczy, że ma mieć wyjebane na własną matkę i nie może sobie zagrać w taki sposób? Stacey Knight ma problemy z energią i jest to wiadome od dawna, nie raz wywala jej prąd podczas przeróżnych akcji. Sprawa jest wyjaśniona i gdy mogła już wejść do gry to zrobiła to zgłaszając się do osób, z którymi grała.
-
Gracz zrozumiał w czym był problem i został mu jasno nakreślony. Potknęła mu się noga w innej sytuacji, w której od razu zwrócono mu uwagę i nie popełnia tych samych błędów. Każdy się u nas zjawia bez żadnego problemu ale jeśli są to osoby, z którymi ostro beefujemy się to proste, że kończy się to w taki sposób, a nie inny. Wkręcasz nam na siłę, że postać pochodzi z naszych blokowisk, mimo że odrzucili wam ticket. Tak widzieliśmy ale nikt nie nagrywa 24/7 filmików czy nie robi screenów, aby mieć materiały dosłownie ze wszystkiego. Celowo, aby wydusiła z siebie skąd jest, żeby potem nie było płaczu, że dostałeś na łeb bez żadnej gadki. Nie wyciągnęliśmy laski na gang, który wrócił po przerwie bo rozmawiałem na temat tego z wcześniejszym opiekunem (King Bajzel) i mieliśmy zielone światło, aby zagrać w taki sposób. Super. Jak już wcześniej pisałem bardzo dziękujemy, że nakierowałeś nas jak mamy grać. Człowieku ja nawet nie uważam się za nie wiadomo kogo, żeby mieć jakieś lata świetności i żeby miały mi je przemijać xD Bez przesady, nie róbmy z osób, które grają na rp nie wiadomo kogo jak co niektórzy uważają się za takich. Potrafię czytać tylko nawet nie zabrałem się za czytanie Twoich wypocin bo poinformowałem Cię, że już rozmawiałem z Twoim liderem odnośnie tego. To jest Twoje zdanie i możesz mieć do tego prawo tak jak każdy inny do wyrażenia swojej opinii na cokolwiek. Szarpnąłeś się z tym farmazonem bo nie używam od 10 lat tego samego imienia i nazwiska postaci. Wspomnienia to ja mam ale co najwyżej z normalnego życia, a nie z wirtualnymi postaciami w gierce. Zrób jakąś ankietę lub zgłoś to w propozycjach, żeby zablokowali strzelanie z smg z motoru. Słowo RACZEJ było ironicznie napisane bo nie załapałeś. Dwayne Giggs na pewno brał udział w tej akcji i Quandres Mota jest przekonany, że to on. Jeśli faktycznie nie to najlepiej jak będą logi sprawdzone i rozwiejemy wątpliwości. My nie musimy ukrywać swoich dilerów ale jeśli masz jakieś wątpliwości co do parkowania wozów to na prawdę zrób ankietę o zakazie parkowania ich w promieniu 1km od cornera. Bo najzwyczajniej w świecie nie mam aktualnie tyle wolnego czasu, żeby jej szukać wśród innych powtórek i później uploadować. Już wystarczy, że muszę go poświęcić na użeranie się z Tobą. Będzie konieczność i przede wszystkim czas to podrzucę w wolnej chwili na weekend. Może Ty panie Slim Shady pochwalisz się swoją super organizacją drip n tip, z której cały serwer śmiał się? Nie wiem co się tam działo wcześniej bo byłem na dłuższym AFK. Akcja przedstawia, że uratowanie życia ważnej dla mnie osoby in character jest istotniejsze, niż pozostawienie jej na pastwę losu bez pomocy. Tagowaliście nam blok i już pojawialiście się na nim, więc takie są fakty. Nawijałeś, że przysięgasz na swojego martwego zioma z Grape wymieniając jego ksywę, więc logiczne, że powiązuję Cię z nimi. Prowokacją jest granie na naszym bloku, chociaż jasno wam odrzucili ticket. Ja nie wypatrywałem nicku czy akurat Ty tam stoisz. Dostałem info od moich, że ekipa Grape stoi niedaleko nas, więc wjechaliśmy odegrać się wam za dzień wcześniej. Strzelaliście i to Ty nie kłam. Dziś pofatygowałem się i game master (Boxidro) potwierdził mi, że to wasza organizacja. Nadal ciężko pojąć, że odrzucili wam ticket i nie mieszkacie tam? Spoko kręcić się możecie ale nie dziw się, że reagujemy jak opozycja buja się po naszym bloku. Na to masz odpowiedź w wiadomości użytkownika @ToKsyczny
-
I co w związku z tym? Chłopak podjął złą decyzję in character przez co został skarcony w tamtym momencie przez game mastera. Wyraził skruchę, przeprosił, więc dostał drugą szansę i zaczął świeżo na nowej postaci. Pojawiasz się znikąd na dzielnicy, na której toczymy rozgrywkę prawie rok i wkręcasz nam, że na bank każdy z nas powinien Cię znać? Nie będziemy Cię przeganiać czy bić bo trzy dni wcześniej uśmierciliście nam żołnierza. Bujasz się z resztą członków Grape Street, jesteś z nimi widywany, więc logiczne, że powiązujemy Cię z nimi. Odnośnie Carlito Botero to już rozmawiałem z Twoim liderem o tej sytuacji i nakierowałem go na odpowiedni tor po całym zajściu. Natomiast o spluwaniu Brysona Asseh to została zwrócona mu uwaga bo sam to widziałem in game i nawet zostały wysłane przeprosiny do Curtis Banks za to. Po strzelaninie, w której wpadliście nam na środek osiedla, żeby nas poobrażać to uciekliśmy dalej. Bardzo dziękujemy, że nakierowałeś nas jak mamy grać ale podziękujemy za Twoje rady. (zachowanie z wyciąganiem noża i bawieniem się nim można zajeżdża mocno UK drillem) - podsumowanie tego, że albo naoglądałeś się za dużo seriali albo wczoraj zacząłeś grać. Ciężko wykrzesać mi cokolwiek, bo tylko z tyłu głowy mam to, że jesteś posiadaczem żółtych papierów. Na początku (patrz akapit 3.) starasz się wkręcić, że bawienie kosą w celu wystraszenia Was jest złe, że zajebanie wam z kolby w łeb jest złe, po czym pod koniec Twoich wypocin dowiadujemy się, że jednak strzelanie jest okrutne - zdecyduj się i zasądź jeszcze raz do konwersacji nt. tego podpunktu. Pewnie z Twojej perspektywy to wygląda tak, że najlepiej jakbyśmy przyjechali z kośćmi albo z piłką do koszykówki i podali sobie ręce przy grillu popijając corone extra z limonką. Strzelanie z draco będąc na motocyklu nie jest niczym krzywdzącym. Sama broń jest uznawana za smg, a jak wiemy z mniejszych pistoletów maszynowych raczej realne jest prowadzenie ognia ciągłego nawet z pokrzywionej pozycji. Już kompletnie ignorując fakt, że to tylko gra, a co nie jest zakazane tj. strzelanie z smg będąc na motocyklu (ani przez administracje, ani skrypt czy żaden regulamin) jest uznawalne za akceptowalne i normalne. Dalej czepiasz się noży, dostać kose źle, dostać obuchem z broni palnej źle, zostać zastrzelonym źle. To może wytłumacz jaka jest prawidłowa droga rozwalenia was, aby nie kończyło się to płaczem. Notorycznie kwestionujesz grę in character, a obydwie postacie, które wymieniłeś z tym akapicie brały udział w nożowaniu postaci Corey Saint. Raczej Quandres Mota pamiętał kto sprzedał kosę jego ziomkowi i na drugi dzień raczej magicznie nie zapomniał twarzy oprawcy swojego ziomala. Nawet jeśli by się pomylił (a nie pomylił się) to nic nie zmienia bo to tylko błąd in character, za który mogą zostać wyciągnięte konsekwencje in character. A nie przez beczenie na forum, że ktoś grał in character w grze o graniu in character xD Hitem tej sytuacji jest fakt, że narzekasz, że ktoś dostał nożem, a później potwierdzając to, że gracze z Twojej organizacji również używały noży xD Człowieku jaki mur? Widzisz zaparkowane dwa samochody obok siebie i nazywasz to murem chińskim? Ewidentnie fantazja poniosła Cię w tej skardze, a czytanie tego gówna wręcz przyprawia o krwawienie z oczu. Kręciliście się po naszych rewirach wypakowanym samochodem i co chwilę przejeżdżaliście obok nas szukając huja do dupy. Cztery osoby wsiadły do wozu i pojechały was szukać, żeby was uprzedzić. Mam powtórkę z tej całej akcji i do żadnego MG nie doszło. Przyjechałem pod klub i zauważyłem pobitą Stacey Knight. Bez zastanowienia podbiłem do niej, aby ją ratować. Zgarnąłem ją na /me i chciałem zanieść do wozu, żeby jak najszybciej odjechać stamtąd bo wokół było pełno innych pobitych osób. Nagle przyjechało PD to zamiast udzielać pomocy zaczęli celować do mnie z pobitą Stacey Knight, którą trzymałem na rękach. Zapytałem co oni grają bo ewidentnie to wyglądało jakby nie wiedzieli co się dzieje dookoła lub chcieli tylko i wyłącznie udupić mnie, chociaż ledwo co przyjechałem tam przed nimi i nie miałem nic przy sobie nielegalnego. Nasze stosunki się zaostrzyły się przez ostatnie dni. Przychodzisz ze swoimi ludźmi i mamy doszukiwać się na forum czy przypadkiem ktoś nie zaczął od was rozgrywki dzisiaj? Cytuje: //Przecież mieszkacie tu całe życie//. Pisałem z waszym liderem i mówiłem mu, że jak chcecie sobie pogrywać u nas na blokach to na własne ryzyko. To nic innego jak prowokacje z waszej strony, więc nie ma co się dziwić, że zostaliście zastrzeleni. Kręcisz się dookoła naszej dzielnicy i nagle nie wiem czy wpadliście na hamburgera do nas czy byliście na spacerze ale mamy to głęboko gdzieś. Wjechaliśmy na was i zrobiliśmy porządek bo byliście u nas terenie co oczywiście nie trzeba być specem - to była jawna prowokacja. Do tego swoją drogą dzień wcześniej zaatakowaliście nas we trójkę, więc odegraliśmy się. Stacey Knight nie brała udziału w akcji, więc mogła równie dobrze jeszcze z pięć razy was okrążyć tak jak wy to robicie. Widzieliśmy, że znów kręcisz się po naszym bloku, więc założyliśmy maski i podjechaliśmy vanem rozstrzelać Cię. Nadal ciężko pojąć, że odrzucili wam ticket i gracie na Grove Street, a nie na blokach Rancho? Skoro stworzyliście postacie z myślą o grze na blokach Rancho, na których stacjonujemy od dawna to powinniście odezwać się do nas czy nam to w ogóle odpowiada i wtedy nie dochodziłoby do takich sytuacji. Grasz w organizacji, która stacjonuje na Grove Street i to nie powinno być dziwne, że jesteś rozwalany, skoro bujasz się po naszych rewirach, tym bardziej że mamy beef z waszą organizacją. Mamy problem tylko do postaci, które są z wrogiego gangu i pojawiają się na naszym bloku. Nie jeden cywil mieszka u nas na bloku i nie mamy z tym żadnego problemu. Twoja wiadomość została olana bo kontaktowałem się z Twoim liderem odnośnie gry na naszych blokach. Nie ma tutaj żadnych konkretnych dowodów, ani powodów. Generalnie fikcja literacka bardzo poniosła autora zważając na fakt, że w części argumentów sytuacje przez niego przytoczone są podkoloryzowane lub przekłamane w taki sposób, aby pasowało do jego irracjonalnej narracji. Większość tych screenów czy filmików kompletnie nic nie przedstawia, a jeżeli przedstawia to tylko utwierdzając one w przekonaniu, że popłakałeś się za grę in character. Na siłę próbujesz nam narzucić w jaki sposób mamy grać. Nie mam nic więcej do dodania bo już wystarczająco poświęciłem czasu na przeczytanie tych wypocin i odpowiedzenie na to.
-
Jednak nie, nie marnuj naszego czasu.
-
Po wstępnych ustaleniach damy Ci szansę i zobaczymy co z tego wyjdzie.
-
Torayy - DEAD OPPS SPEAKS FROM DA GRAVE (OTP SAINT RESPONSE)
FreeMyHood odpowiedział(a) na Michigoon temat w V-Tube
**050Quelly dał łapkę w dół i opublikował komentarz:** zamiatales to ty kurwa ulice jak dostales prace spoleczne po kradziezy frytek z cluckin bella drop yo lo u bitch ass nigga -
**050Quelly polubił utwór i zostawił komentarz:** go crazy gang 🔱✡️😈
-
diss 050 Quelly x EBK Gerry - Fuck Da Opps (Grape x Piru diss)
FreeMyHood opublikował(a) temat w V-Tube
**Dzisiejszego popołudnia ukazał się kontrowersyjny diss skierowany w stronę dwóch gangów z Davis; Grape Street Watts Crips oraz 135 S/S Piru, który jest również odpowiedzią na diss rapera 135 Trell.** **Społeczność Davis jak i sam departament policji powinien być zainteresowany tym tematem, ze względu na większą ilość strzelanin i aresztowań w ostatnim czasie na terenach Davis.** **Utwór jest nagrany w domowych warunkach co słychać po samym nagraniu.**
