W przypadku csowych editów to dążyłbym do jak najlepszego flow poprzez odpowiednie velo, p/c, rozkładanie klipów i ich cięcie, bo to podstawa, która odpowiednio dopracowana pomoże Ci tworzyć jeszcze lepsze prace w każdym kierunku muzycznym. Warto też unikać bezpośredniego syncowania każdego pojedyńczego strzału pod bit, bo to akurat błąd, którego trzymałem się osobiście przez dłuższy czas. Nagrywasz własne cinesy? Bo jeśli tak, to tu też bym próbował trochę bardziej rozszerzać każde ujęcie, by nie męczyć się niepotrzebnie nagrywaniem dziesiątek deathcinesów pod jedno demko, tworząc taki trochę chaos tego, co się dzieje. Przykładem może być "velocity.. svp;3 gta v", gdzie po opisie widzę, że to jakieś prerecsy, ale to chyba idealny przykład tego, że przy jakimś podwójnym bicie lepiej zrobić jedno rozszerzone ujęcie niż dwa krótkie. Powodzonka : )