Całą moją ucieczke specował flowa, nawet mi zespawnował ten skuter i pisałem do niego "widzisz gdzie stawiam skuter?" całą akcje sam narracyjnie prowadziłem jeszcze przed waszym przyjazdem na farmę, zagrałem tam krótki wątek i jedyne na co się wysililiście (gdzie fakt faktem chciałem i tak w ten sposób zakonczyc fabularnie zywot postaci przez to, ze gracie szybkie, krótkie wątki tylko aby odklepać i nara) to było /me z premedytacją zastrzelił C. Maley, tyle mi daliście od siebie z gry. Chuj w to, ze wy ustawiliscie snajpera czy kogolowiek w jakies 30 sekund, chuj w to, ze akcje w której są zakładnicy rozwiązujecie w kolejne 30 sekund. Dla mnie to zrobiliście kaszalot konkretny, tam się nic nie trzymało kupy. Wyglądało to okropnie i nie miałem zadnej frajdy z gry z wami, bo to co tam zmontowaliście to porazka. A co do smierci postaci - jeszcze raz powtórzę, to tylko i wyłącznie moja decyzja, którą chciałem, aby flowa przyspecował, co by zgrzytów nie było.