Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'central patrol division' .

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Informacje
    • Informacje
    • Discord
    • Odzyskaj swoje konto!
    • Ekipa oraz liderzy projektu Vibe Roleplay
    • Publikacje dt. fabuły serwera
    • Publikacje dt. rozgrywki
    • Regulaminy
    • Rekrutacje
    • Społeczność
    • Poradniki
    • Event Team
  • Sprawy organizacyjne
    • Pochwały oraz skargi
    • Apelacje od kar
    • Współdzielenie IP
  • Organizacje publiczne
    • Opiekunowie organizacji publicznych
    • Los Santos County Government
    • San Andreas Judicial Branch
    • Projekty oficjalne
    • Federal Bureau of Investigation
    • Internal Revenue Service
    • Los Santos County Sheriff's Department
    • Los Santos Police Department
    • Natural Resources Agency
    • Los Santos County Fire Department
  • Organizacje prywatne
    • Informacje Opiekunów
    • Aplikacje
    • Biznesy
    • Projekty In Character
    • Spółki
    • Projekty CM/GM
    • Projekty zmotoryzowane
    • Przetargi
    • Wyceny i dofinansowania
    • Archiwum
  • Organizacje przestępcze
    • Informacje
    • Organizacje
    • Crime Support
    • Przestępstwa
    • Archiwum
  • Branża rozrywkowa
    • Profile postaci
    • Informacje
    • Przedsiębiorstwa
    • Materiały
  • Media
    • Media
    • Daily Globe
    • Music Media ChatterBox
  • In Character
    • Wydarzenia fabularne
    • Los Santos County & Blaine County
    • Internet
    • Los Santos
    • Biografie postaci
    • Społeczności
  • Inne
    • Multimedia - Zdjęcia i filmy z serwera Vibe Roleplay
    • Multimedia - Zgarniaj wyjątkowe nagrody
    • Twórczość Użytkowników
    • Hydepark
    • Archiwum globalne
  • 7.7.7 | GIGA DC
  • doozan's fanclub Tematy
  • PRAWILNY GENG Tematy
  • capybara team Zdjęcia kapi
  • 12KG MAFIA Rodzina nie znaczy przyjaźń.
  • KR Kumar
  • KR Rajesh
  • Federal Ballin Bureau Club Regulamin warzne!

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które zawierają...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


O mnie


Discord

Znaleziono 1 wynik

  1. — Loren Joseph Contreras Jedynak, latynos przyszedł na ten cholerny świat dziewiątego lutego tysiąc dziewięćset osiemdziesiątego siódmego roku (aktualnie ma trzydzieści osiem wiosen z głowy), zgodnie z planowanym terminem porodu, który miał miejsce w publicznej placówce medycznej działającą pod pełną nazwą Hospital Comunitario de Salud Familiar Dr. Eduardo Contreras Trabucco de Coelemuna na ziemi chilejskiej, dosłownie w samym centrum Coelemu - kilka mil od samego miejsca zamieszkania. Na szczęście sam naturalny poród odbył się bez większych komplikacji, w skali Apgar'a otrzymał siedem punktów (noworodek w dobrym stanie). Wówczas naturalnie po dwóch dniach rodzina mogła wrócić do swojego domu, który był położony na Pedro León Gallo 609. Rodzina nie żyła w najlepszych warunkach, co było typowe w tamtych czasach dla społeczności Chile, które było autorytarnym państwem prowadzonym przez dyktaturę wojskową Augusta Pinocheta przez co rodzina Contreras mierzyła się z pewnymi trudnościami. Małżeństwo Isidory (paszport Meksykański) i Leonardo (paszport Chile) miało problemy finansowe, które wcale nie pomagały w przypadku wychowywania dziecka, co bardzo zaniedbali. Za to matka, choć kontakt z nim miała marny to i tak od szkraba wpajali mu zachodnie wartości, dosłownie europejskie, tamtejszą ideologie i światopogląd - wolnego świata, do którego mieli kontakt tylko i wyłącznie przez książki, makulaturę i inne gówna. W rodzinie przejawiała się patologia - co z czasem stało się patologią, Leonardo często wracając do mieszkania był wkurzony łagodnie to opisując, wykorzystywał jego matkę realizując akty przemocy na oczach dziecka - Loren'a, do tego zażywał przy nim używki (alkohol, papierosy), a na dodatek dragi dla relaksu (?). Całość negatywnych wspomnień odcisnęły trwały ślad w pamięci Loren'a, później ojciec poszedł na odwyk - jeszcze w Chile (co faktycznie pomogło), lecz rany emocjonalne pozostały na amen. Loren wyhodował przez ten okres w życiu sobie lęk, boi się, że pójdzie w ślady ojca - stanie się agresywnym, brutalnym predatorem, która faszeruje się gównem (dragami), na dodatek każdy wybuch złości przypomina mu stare (niekolorowe) czas z dzieciństwa, a do tego ma lęk nad utratą kontroli - lubi, a w zasadzie kocha i musi mieć władzę, kontrolę i porządek - moment, gdy traci kontrolę budzi w nim naturalny stres. Co ciekawe aktów przemocy nigdy nie zgłoszono do agencji egzekwujących prawo. Wykształcenie rodziny pozostawiało wiele do życzenia. Ojciec pracował fizycznie w przemyśle wydobywczym za to matka była na tamte czas sprzedawcą w sklepie monopolowym, który był dosłownie pod domem. Nadgodziny i ciągła ciężka praca paskudnie ucinała kontakt z wychowywaniem dzieciaka (rodzice postanowili na rzecz spłacenia długów, które do dziś już zdołali spłacić), przez to ten spędzał często czas z swoją świętej pamięci babcią - Dolores, która w zasadzie go wychowała od dzieciaka, na bank spędził z nią o niebo więcej czasu niż z własnymi rodzicami. Często zatem wychodził dosłownie sam na dwór, gdzie korzystał z lat młodości (jeszcze nie świadomie, nie doceniał tego) uczył się żyć z otoczeniem czy samym środowiskiem, wtedy właśnie zaczął jeździć na deskorolce - czego z czasem się nauczył i wychodziło mu to całkiem w porzo, mógł sobie wpajać tytuł skajtera. Na dodatek czasem wychodził z babcią nad skromny, kameralny basenik, gdzie uczył się pływać od małego - co stało się również jego zainteresowaniem, a może hobby? Czy sposobem na zabicie czasu, bądź nudy. Z czasem doszło jeszcze przedszkole, które skończył mając sześć lat, wtedy właśnie ich życie się obróciło o sto osiemdziesiąt stopni, kiedy ojciec Loren'a Joseph'a Contreras'a - Leonardo zdołał otrzymać wizę pracowniczą H-1B do Stanów Zjednoczonych Ameryki, trzy lata po tym jak władza w Chile została przejęta w demokratycznych wyborach przez Patricio Aylwinowia. Wtedy zdecydowali się opuścić i zapomnieć o tutejszym życiu (zostawili wówczas resztę rodziny samą, Loren'a głównie bolała, wtedy stara bliskich relacji z babcią, a finalnie brak możliwości przylotu na jej pogrzeb) i udali się publiczną komunikacją do Santiago, z którego zrealizowali lot rejsowy do Los Santos, w stanie San Andreas, gdzie to właśnie rozpoczęli dosłownie nowe życie - od nowa stawiając kroki, ojciec (potrafił język angielski) został przetrzepany pod względem wizy i dokumentów przez US Customs and Border Protection. Po przejściu rozmowy stawali się legalnymi rezydentami z możliwością starania się o stały pobyt (co finalnie cała rodzina zrobiła, ba! Nawet kilka lat później aplikowali o obywatelstwo - jak jeszcze była szansa). W dniu dzisiejszym rodzicom Loren'a brakuje dosłownie kilka lat i przejdą na wymarzoną emeryturę, gdzie dostaną kilka centów od pieprzonego systemu emerytalnego przez pracę Leonardo w PostOP i Isidory w LTD Gasoline. Loren czuł się niekomfortowo, poznawał dopiero język angielski - uczył się go w praktyce (najlepiej, najłatwiej) przez co teraz z przyjemnością może się szczycić, że biegle nawija w języku angielski m i hiszpańskim (korzysta z nich na co dzień w pracy) - język przyszedł mu z łatwością, a zwłaszcza, że był jeszcze wtedy dzieckiem, choć gdy wtedy rozpoczynał primary school był wyśmiewany przez rówieśników, z czasem zdobył ich zaufanie i szacunek. W trakcie dojrzewania zmienił się - stał się bardziej stanowczy, samodzielny, zdecydowany, asertywny, zazdrosny, lecz niestety również arogancki, a często i bezczelny.. Potrafi być też fałszywy, leniwy i na pewno wulgarny (przejawia to na różne sposoby) i chamski dla ludzi, którzy są dla niego nie myli - łagodnie interpretując. Potrafi wybuchnąć jak wulkan pozytywnymi, bądź negatywnymi emocjami. Buc z temperamentu jest cholerykiem, niby ma umiejętności dowódcze. Za dzieciaka był zamknięty w sobie, a teraz? Jest ekstrawertykiem. Za nastolatka, już w czasów high school był demoralizowany przez swoje środowisko - imprezy z używkami, alkoholem i dragami za to nigdy nie został aresztowany i postawiony przed sądem rodzinnym, uszło mu to na sucho. Do dnia dzisiejszego w jego życiu pozostały dwie używki, które praktykuje w każdej wolnej chwili, to znaczy energetyki co uznaje za priorytet w życiu, jego rutyną stała się dosłownie nikotyna oraz tauryna, a do tego tytoń, który nałogowo wypala w powietrze, choć sam sobie łatki uzależnienia nie przybije, nie widzi tego sam. Będąc w high school potrafił swoje kilka centów (kieszonkowe) przewalić w zakładach z kumplami czy na stronkach powiązanych z szajkami kasyniarzy, do dnia dzisiejszego potrafi coś nie coś zostawić po sobie w kasynie przy trunku. Skończył tylko i wyłącznie marne Fairfax High School, nie miał ambicji, aby później studiować jakieś prawo czy medycynę - rodzice go do tego nie zmuszali, a sam nie miał takich pomysłów na siebie - jest prostym facetem bez forsy, a college, bądź uniwersytet to nie jego droga do szczęścia. Ludzie go za to punktują, lecz bezskutecznie - wisi mu zdanie innych ludzi związku z tym mając ich dosłownie w dupie. W trakcie swoje aktualnej roboty pali papierosy po kryjomu, non stop. Do tego tłuste żarcie - niby to wszystko to przepis do zawału, cukrzycy czy innego gówna ale niestety on to po prostu kocha, a gdy widzi jeszcze dłuższą listę produktów (chemii) użytych do produkcji produktu spożywczego bardziej świecą mu się oczy ze smaku, mógłby wpieprzać ciągle podwójnego cheeseburger'a w zestawie powiększonym z frytkami i eCola®, często korzysta z takiej opcji, nie lubi gotować, a jednocześnie nie ma kto mu gotować. W dzisiejszej dobie jest samotny, w skrócie singlem - w jego życiu przewinęło się kilka, może kilkanaście romansów, lecz nic więcej z tego nie było, a na pewno nie /miłość/ i jej owoce wylane w eter. Rodzice od dzieciaka wpajali mu religię i wiarę jako priorytet w życiu, że to dzięki wierze i zaufaniu odnajdzie do drogę do czegoś wielkiego, co da mu wieczne szczęście i masę cholerny głupot! Wszystko to prowadziło do wprowadzenia do jego życia wiary chrześcijańskiej.. Dużo z tych wartości w sercu czy łbie mu wcale nie zostało, koleś preferuje termin deizmu (Bóg stworzył świat ale w niego nie ingeruje), choć i tak się do tego nie przyznaje, a na Boga rzadko się odwołuje - tylko, gdy ma jakieś obrzydliwe problemy w życiu, poza tym zapomina o wierze - nawet z dnia na dzień bliżej mu do zostania ateistą - żyje dniem i ma motto życiowe, dość popularne w popkulturze - "carpie diem", chwytaj dzień. W swoim idealnym świecie jest dość tolerancyjny i z pierwszego spojrzenia (z granicą dobrego smaku), za to ma swoje własne zdanie i światopogląd, z którym na ogół się nie afiszuje, aby nie wyjść na (słabego) pana losu, jak większość hrabstwa Los Santos wspiera lewą stronę polityczną - Demokratów, uważa, że to właśnie imigranci (którym on sam jest) zbudowali w zasadzie ten cały kraj od podstaw, a polityka dotycząca deportacji na tle rasowym czy pochodzeniowym jest dla niego głupotą, dosłownie wymysłem aktualnego prezydenta Stanów Zjednoczonych Ameryki, z którym się nie zgadza, w ogóle.. Związku z swoimi poglądami chwali sobie aktualnego szeryfa - Richard'a G. Lunę. Robi często z siebie filozofa - lubi popierdzielić jakieś głupoty pod swoim kinolem, lubi się /zamyśleć/ i wyobrazić przyszłość. Po skończeniu high school i zrobieniu licencji kierowcy zdecydował się pracować jako kurier w tej samej firmie co jego ojciec - Leonardo, PostOP - robił to dosłownie niecałe trzy lata (na siłę), po czym skończył w kasynie na rok - jako krupier. Te prace nie dawały mu wystarczająco satysfakcji, nie mógł znaleźć nic dla siebie, a na bank wchłonęła go era komórkowa, która pędziła jak burza, wcale nie była zrównoważona. Potrafił spędzać kilka godzin dziennie mając wpatrzone gały w matrycę smartfona jak dzieciaki w dzisiejszej dobie, scrollował sobie media społecznościowe szukając szczęścia i zabijając nudę - bezskutecznie, ciągle oglądał durne filmiki. gdzie nagle zdołał obejrzeć filmik promocyjny Los Santos County Sheriff's Department, który zachęcał społeczność do dołączenia w szeregi departamentu (przez ówczesne problemy kadrowe), co później wpłynęło na jego przyszłą (aktualną) pracę. Loren przez długi czas buntu respektował i szerzył hasło "All Cops Are Bastards" silne hasło polityczne i antypolicyjne ukazujące bunt w kierunku agencji egzekwujących prawo i mówiące o brutalności takich służb - zwłaszcza w takich czasach. Koleś na swoje szczęście nie wytatuował sobie na ciele takiego hasła i chwała mu za to.. Z czasem jego zdanie się zmieniło, uznał, że to właśnie agencję egzekwująco prawo odpowiadając za bezpieczeństwo i porządek na tych ulicach. Długo nie trzeba było czekać i w dwutysięcznym drugim roku rzucił tą pracę w kasynie w pizdu. Uznał, że wcale się do niej nie nadaje, a na dodatek miał złe, może bardziej marne relację z resztą personelu lokalnego, mniejszego kasyna (gdzie zarabiał skromną kasę), zdecydował się poszukać czegoś nowgo - przeglądając media społecznościowe i inne fora w sieci znalazł ofertę pracy w Los Santos County Sheriff's Department (przez brak wakatów), uznał tą pracę za godną, a do tego zajebiste zarobki bez studiów zachęciły go jeszcze bardziej do jej podjęcia! Przeszedł wówczas ciężką, oporną, a na dodatek jedną z najtrudniejszych akademii na świecie, po której wylądował na okres osiemnastu miesięcy służby w więzieniu hrabskim - Men’s Central Jail, gdzie ogarnął co i jak, nie raz dostał po mordzie, a na dodatek poznał dokładniej kulturę gangów. Finalnie, gdy doczekał się wolnego Traning Officer'a dołączył do Field Training Program przeszedł go pozytywnie i zdołał otrzymać lapel pin stacji dwudziestej ósmej w mieście Davis. W trakcie zdobywał doświadczenie i zaufanie u reszty zaprzysiężonych zastępców. Z czasem, konkretniej po kilku latach służby przeszedł do Major Crime Bureau - Vice Detail, gdzie latając w cywilnych ciuchach głównie zajmował się prostytucją, handlem ludźmi w celach seksualnych, pornografią, hazardem, nielegalnymi loteriami z wyłączeniem zakładów bukmacherskich, walk kogutów i psów oraz zakładów sportowych oraz nielegalną sprzedażą alkoholi. Wówczas został awansowany na seniora za zdobyte i sprawowane doświadczenie, osiągnięcia i zrealizowane operację, przede wszystkim brał udział w Reclaim and Rebuild czy John Detail i innych.. Kilka lat później, a trzy lata temu pozytywnie ukończył kurs na sierżanta (przez co dziś jest młodym sierżantem), kończący się egzaminem pisemnym.. Który finalnie zaliczył pozytywnie co dostarczyło mu satysfakcję, a na dodatek ulgę po zaliczeniu. Zdecydował się wrócić do centralnej dywizji patrolowej na stację (wybrał ją), gdzie zaczynał swoją przygodę w departamencie szeryfa hrabstwa Los Santos, lecz tym razem z szewronami sierżanta (z granicą dobrego smaku wykorzystuje robotę senior'ów chodząc po scenach i szukając przysłowiowego kija do dupy, szuka potknięć zastępców, które później punktuje, a resztę? Pozostawia zastępcą bonusowanym). Do tej pory stara się zazębiać braterskie relacje z własnej inicjatywy z innym członkami zespołu ze zmiany czy całej stacji, choć w ogóle pracował w czasach kryzysu i masy afer w departamencie uniknął konfrontacji z mediami, na jego opinię nic źle na szczęście nie wpłynęło, nigdy nie był, ani do tej pory nie jest związany z gangami zastępców - co wyszło mu na dobre, nigdy nie był członkiem Davis Executioners, choć często był manipulowany i zachęcany do diabelskiego zła na podtekście rasowym czy kulturowym, także gangstera pod gwiazdą nigdy nikt nie mógł przy przypiąć, a kontakt z takimi zastępcami naturalnie ma - nawet ma go do tej pory, w szeregach spacji jest ich kilkunastu, lesz samo Los Santos County Sheriff's Department nic nie działa w kierunku pozbycia się gangów zastępców, ze swoich struktur łamiąc prawo stanowe, także ten ma to głęboko w kinolu. Co często podkreśla i w zasadzie wyróżnia się na tle innych zastępców szeryfa nosi trzy pięcioramienne miniaturowe, materiałowe gwiazdki służbowe co odpowiada za co najmniej piętnaście lat służby pod gwiazdą szeryfa, przypomina sobie tym czas spędzony w pracy, na zmianie czy też w trakcie służby. Co ciekawe zawsze nosi przy sobie dwie pary okular, przeciwsłoneczne i korekcyjne - ma lekką wadę wzroku. Nienawidzi makulatury, ani innych książek (przede wszystkim przez to, że nie lubi papieru, który kojarzy mu się z biurokracją, do której do tej pory ma problem, a na dodatek nie widzi małych literek) - woli kino i stosunkowo lubi takie wypady, przeszedłby na wszystko co jest elektryczne? Technologia według niego to przyszłość, ufa jej, a na pewno znacznie ułatwia jemu całe życie, jest zbyt leniwy, żeby tracić czas na takie pierdoły, korzysta z AI (co często mu jednak uprzykrza życie, choć w to wierzy). Ma cały ryj, a z resztą też całe ciało w skazach czy niedoskonałościach, przez długi czas nie dbał o siebie jak powinien i taki jest, nie przeszkadza mu to zbyt (choć prywatnie jest to jego kompleks i jest to jego problem, unika tematu), również pojawiają się na jego twarzy pierwszy zmarszczki przez stres, choć dzięki niemu i adrenalinie kocha tą robotę, nie myśli o innej. Jest cały we włosach, choć goli się na twarzy - zostawia tylko zgrabny (regulaminowy) wąsik. Na ciele posiada również dwa ciemne tatuaże - jeden stacji dwudziestej ósmej (co dla zrzeszenia robi większość zastępców) oraz drugi na lewym barku w postaci dwóch czaszek - nie przedstawia niczego bardziej drastycznego, a na co dzień je zakrywa, głównie rękawkiem - naturalnie. Z jego formą, sylwetką nie jest wcale okropnie, bo jest całkiem OK, nie jest muskularny, ani gruby.. Jest przeciętniakiem, po prostu zwykły - jego tkanka tłuszczowa z mięśniami całkiem się wyrównuje, a do tego jego wzrost w miarę to wyrównuje (175 lbs, 5'8''). Jest mańkutem (leworęcznym) i wisi mu to, cały swój szpej to znaczy sprzęt trzyma po lewej stronie, aby było mu wszystko pod ręką. Ma również alergie na pyłki, kurze oraz lateks, co przeżywa.. Przez całe życie nie zdarzyło mu się oddać strzałów w kierunku człowieka, aby kogoś /zabić/ - ma czyste sumienie z resztą jak większość zastępców szeryfa, jego jedyne oddane strzały były tylko i wyłącznie na certyfikowanej strzelnicy LS County Sheriff, konkretnie na obiekcie Weapons Training Unit albo na prywatnych strzelnicach (dla samorozwoju osobistego, bądź rekreacji) przez co na jego szczęście nigdy nie miał rozwiniętego postępowania w Internal Affairs Bureau i Justice System Integrity Division. Wozi swój niezadbany zadek w Vulcar Ingot z dziewięćdziesiątego ósmego roku - dobrze mu w tym złomie, lecz planuje zmianę. Ma własne mieszkanie (gdzie ma burdel, a tak na poważnie to typowy bałagan dla samotnika) - żyjąc na kredycie, który powoli spłaca (jakoś) ale na życie co ważne starcza mu. LIVEINVADER — Rutilio Villarreal Latynos pojawił się na świecie trzynastego marca tysiąc dziewięćset osiemdziesiątego szóstego roku (przeżył na tym świecie trzydzieści dziewięć lat) w Los Santos Community Hospital położonym na 4081 E Olympic Boulevard, SA 90023 w Stanach Zjednoczonych Ameryki. Najmłodszy syn małżeństwa Villarreal'ów. Syn Pascual'a - gliniarza z Davis Police Department (który po zamknięciu departamentu przeszedł do LS County Sheriff's Department) i Matilde - recepcjonistki. Nie poznał nigdy swojej biologicznej matki - Juanity Curiel, był wpadką z imprezy (matka się go wyparła) i został u ojca, z którym i tak miał gównianą relację, często mu się sprzeciwiał, rzucał się do niego dosłownie od małego. Choć rodzina nie miała fortuny to żyła całkiem w porządku, nie mieli długów.. Wypłaty starczały na wyżywienie, opłaty i edukację dzieciaków, lecz na skromne wakacje nie byli wstanie sobie pozwolić, co najwyżej wypad pod namioty w środku lasu (co praktykowali). Dzieciak od małego miał wpajane do łba wartości /chronić i służyć/, bo przez to każdemu żyłoby się wspaniale, a społeczeństwo nie narzekało. Skończył tylko Davis High School, uczęszczał tam bo miał najbliżej do chaty - mieszkał całkiem obok, trzy przecznice dalej, dojeżdżał autobusem. Po ukończeniu etapu edukacji udał się do US Army, gdzie spędził następne cztery lata - mając dwadzieścia jeden lat dołączył do akademii, którą przeszedł, kolejno spędził osiemnaście miesięcy w hrabskim więzieniu - Men’s Central Jail, realizując straż, przez brak wakatów (wówczas miał pierwsze poważne zetknięcie z półświatkiem przestępczym). Finalnie trafił do Central Patrol Divison, lądując na stacji dwudziestej ósmej w mieście Davis.. Tam spędził swój Field Training Program, po którego ukończeniu otrzymał lapel pin stacji, a kolejno przeszedł do Major Crime Bureau - Vice Detail, gdzie latając w cywilnych ciuchach pełni służbę pod gwiazdą szeryfa po dziś dzień nie występując publicznie, nie pcha się na pierwszy plan (z resztą polityka tego detalu nawet to zabrania). Na swoim koncie zaliczył kilkaset aresztowań - liczy, że w końcu otrzyma challange coin'a za tysiąc aresztowań (niewiele mu brakuje). Kocha swój tytuł 'Vice Investigator', czuje przez to sam do siebie respekt, a na bank podbija mu to EGO. Zdołał brać udział w kilku publicznych medialnie akcjach Vice Detail, to znaczy John Details, bądź Reclaim and Rebuild. Uzależniony od nikotyny, wciąga kilkanaście papierosów codziennie karmiąc choroby nowotworowe, a na dodatek swoją dietę wzbogaca o energetyki i gówniane (tłuste) żarcie. Rozwodnik bez dzieciaka, sam zdradził laskę z kochanką (która z nim zerwała). Lubi oglądać jak gra LS Dodgers' w baseball. Preferuje działać solo, choć jak musi.. To idzie na współpracę - lubi mieć wszystko po swojemu, ma w sobie coś z egoisty. Oddał trzykrotnie strzały w kierunku człowieka, finalnie jego postepowanie w Internal Affairs Bureau i Justice System Integrity Division zostało umorzone, choć strzały zostały oddane na tle rasowym (jest rasistą i homofobem - nie pasuje do reszty społeczność Los Santos). Korzysta z pracy bez kamery nasobnej, czuje wówczas komfort. Jest zwolennikiem skrajnie prawicowej polityki, aktualnego prezydenta Stanów Zjednoczonych Ameryki, co wybory głosuje na ludzi z karty Republikanów. Ma niestety niewyparzony język, a przez to lubi się z kimś pogryźć albo nadużywać wulgaryzmów w przestrzeni publicznej.. Zakres działań Vice Detail: - zwalczanie prostytucji, sutenerstwa i handlu ludźmi; - egzekwowanie nielegalnej pornografii; - nie przyzwoite zachowania i pokazy; - nielegalny hazard i działalność nielegalnych kasyn; - inspekcje obiektów licencjonowanych przez Alcohol Beverage Control (ABC); - przestępstwa obyczajowe i alkoholowe (ochrona nieletnich); i - inne nielegalne zakłady/gry.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin