Znajdź zawartość
Wyświetlanie wyników dla tagów 'dominican' .
-
Yoani Kener - starszy gangster, urodzony 17 marca 1982 roku - wywodzący się z bloków La Vega Dominican Republic. Facet od zawsze był cichą wodą która odzywała się wtedy gdy była potrzeba, słowa uważa za bezcenne dlatego często nie usłyszysz jego głosu. Choć jego życie od zawsze było pełne niebezpieczeństw, adrenaliny i scen jak z filmu - on do wszystkiego podchodził chłodno, z trzeźwym myśleniem które wielokrotnie mu pomogło w życiu; przez co większość konfliktowych sytuacji woli przyjąć spokojnie niż robić dla niego /zbędne burdy/. Yoani w swojej pogoni za forsą w rzeczywistości juz się nią znudził, teraz lewe życie jest dla niego codziennością której by nie zamienił na nic innego, dla tego gościa nie ma już ratunku - żyje on po to by mógł czuć szacunek od osób trzecich, żeby nikt mu nie mówił co ma robić, ten styl daje mu frajdę, a nie stres. Na Dominikanie był on wysoko postanowionym członkiem grupy przestępczej który odpowiadał za rozmyślanie wszystkich akcji, był on mózgiem który miał odpowiedź na wszystko - od broni, po sterydy i dragi, a nawet wozy. Ludzie szybko zauważyli, że lepiej mieć go przy sobie niż zostać rozplanowanym w jego gierce w którą nawet nie zczaisz, że grasz. Tyle lat ile działał narobiły się konflikty które powoli się wymykały z kontroli, nawet nie wspominając o stawiających się organizacjach przestępczych, a o działającym departamencie który zaczął węszyć za bardzo, powoli zaczynały robić się tylko dwa wyjścia z tego życia. Przez problemy które narastały w jego ojczystym kraju został wysłany na rozeznanie i próbowanie nawiązania kontaktów w L.S. Ze sobą wziął dwóch aktywistów z grupy którzy dla niego wyróżniali się swoim temperamentem i osobowością - ma nadzieję na tak zwany "American Dream" na stare lata; liczy, że jego przyszłość zostanie w tym kraju nienaruszona i będzie mógł w spokoju załatwiać swoje biznesy. "Choose your words wisely, be smart and play game" Anyelo Abreu - młodociany gangster, urodzony 22 lipca 2005 roku w blokach La Vega na Dominikanie, wychował się w jednym z najbardziej ruchliwych, a zarazem niebezpiecznych rejonów miasta. Jego ojciec, były bokser o surowym usposobieniu, prowadził małą siłownię, gdzie próbował szkolić młodzież i trzymać ją z dala od ulicznego życia, ale dla młodego szukającego adrenaliny wrażeń dzieciaka, nigdy nie było to wystarczająco inspirujące. Jego matka, Lucía, była pielęgniarką w lokalnym szpitalu, ciepłą i pełną empatii kobietą, która starała się zrównoważyć trudne wychowanie ojca. Niestety, praca na długie zmiany sprawiała, że rzadko miała czas, by wpływać na życie syna, który od najmłodszych lat wykazywał niepokojącą skłonność do buntu. Anyelo od zawsze był sprytny i zdolny lecz bardzo impulsywny - tą cechę odziedziczył po swoim ojcu, łatwo było wyprowadzić młodego Abreu z równowagi, dodatkowo brakowało mu cierpliwości do tradycyjnych metod edukacji. W szkole szybko wyróżnił się błyskotliwością, ale także niechęcią do przestrzegania zasad. Jego fascynacja szybkimi pieniędzmi narodziła się już w wieku czternastu lat, gdy po raz pierwszy sprzedał przemycone papierosy na szkolnym podwórku. To doświadczenie pokazało mu, że może osiągnąć więcej niż jego rówieśnicy, wykorzystując swoją charyzmę i inteligencję. Mimo swojego sprytu, chłopak wolał staczać walki uliczne, które przynosiły mu większy dochód. Jego Ojciec nauczył go wiele ciosów, oraz przekazał mu bardzo ważne słowa, nie posiadać litości dla wroga. Tymi zasadami młody dominikaniec, żyje od swoich początków na ringu. W wieku 16 lat nastolatek uciekł z domu, zrobił to aby zarobić szybką brudną forsę - zarobił całe nic, lecz zyskał kontakt u działającej na jego osiedlu grupie. Gangsterzy z jego ulicy szybko podłapali jakie ambicje oraz możliwości ma nastolatek i rzucili mu pierwsze gramy. Z biegiem czasu młody facet zaczął uczestniczyć w walkach ulicznych, sprzedawał dragi, wykonywał zlecenia przy tym zyskując respect u zaprzysiężonych członków grupy, jego życie stawało się według niego coraz kolorowe, forsa wpadała, adrenalina była - czego chcieć więcej. Biegnąc z czasem Anyelo stawał się znanym członkiem w dominikańskich miastach, z czym się brały problemy; cała grupa przez rozgłos który zrobiła dostała to czego nie chciała, departament na karku. Przez rozkaz z jednego wyżej postawionych zarządców przestępczą szajką - Yoaniego Kenera, musiał opuścić swoją ojczyznę z mianem "niepokonanego" przez ilość bójek które stoczył w okresie działania pod grupą. "Have no mercy for any motherfucker, chase your dreams" Noe Cordero - doświadczony gangster, urodzony 15 maja 1995 roku w mieście La Vega na Dominikanie, wychował się w zatłoczonej dzielnicy która była znana z surowych warunków życia i nieustannego hałasu ulicznego. Jego ojciec, Diego, był kierowcą guagui (lokalnego busa), człowiekiem złośliwego poczucia humoru, który nigdy nie stronił od ostrego słowa i często mówił, że życie to walka, a przegrywają tylko ci, którzy milczą. Matka, Carmen, była sprzedawczynią owoców na lokalnym targu, energiczną kobietą, która zawsze miała gotową ripostę, co było nieodzowne w jej pracy, pełnej twardych negocjacji z klientami. Noe od najmłodszych lat był znany ze swojego ciętego języka i niebywałej zdolności do wychodzenia z kłopotów. Był pyskaty, charyzmatyczny i zawsze wiedział, co powiedzieć, by postawić się w korzystnym świetle. Nawet w szkole, choć często wchodził w konflikty z nauczycielami, potrafił ich rozbawić swoimi komentarzami, dzięki czemu unikał najgorszych konsekwencji. Mimo swojej gadatliwości był szybki i bystry, co pozwalało mu zawsze znaleźć sposób na obejście zasad. Jednak ta sama cecha często wpędzała go w problemy – nie potrafił się zamknąć, gdy wymagała tego sytuacja, a jego niewyparzony język sprowadzał na niego gniew zarówno rówieśników, jak i starszych. W wieku 18 lat zaczął angażować się w drobne interesy, początkowo pomagając na osiedlu gdzie zaczął łapać się małych zleceń - szybko zauważył, że to nie jest jego liga; on celuje wyżej. Od ulicznego dealera szybko przetransformował się w faceta który mówi młodym gangsterom który ma stać na rogu sprzedawać, a który ma jechać odebrać dług; jego ekstrawertyczność była odbierana różnie, często był przyjmowany za tego głupiego, gdzie prawda jest inna; to sprytyny chłopak myślący o tym jak szybko zarobić kilka dolarów na nowe pierdoły, tak - mimo, że jest sprytnym kolesiem wydaje większość swojej forsy na głupoty, ciuchy, części do auta, bzdety do domu. Podczas swojego kilkuletniego działania na terenach dominikańskich zabrał ze sobą szacunek który mu służy do dzisiaj. Jak historia jego poprzedników - wyróżnił się na tyle, że został mu rozkazany wylot do LS przez Yoaniego Kenera, liczy na poznanie nowych znajomych i szybki zysk. "Loud people are the greatest power, don't be afraid to speak up, make yourself happy"
