Znajdź zawartość
Wyświetlanie wyników dla tagów 'music club' .
-
Dreptasz chodnikiem późnym wieczorem, a mijane spojrzenia przypadkowych ludzi przecinają Twoje gały. Gdzieś w oddali głęboki, dudniący bas wypełnia przestrzeń, lecz jego kierunek pochodzenia pozostaje dla Ciebie tajemnicą. Światła latarni, neonowych reklam i reflektorów samochodów migoczą w Twoich oczyskach, tworząc kalejdoskop miejski. Stawiając kolejne kroki zauważasz grupę młodych ludzi zgromadzonych na końcu ulicy. Widzisz, jak podają sobie graby wymieniając się krążkami wspomagających doznania. Muza staje się coraz wyraźniejsza, a z każdym krokiem zaczynasz czuć intensywny zapach dymu papierosowego zmieszany z żywą gadanina. Docierasz do wejścia klubu – masywne drzwi tętnią w rytm basu grzanego z głośników, a Ty czujesz, jak energia miejsca opanowuje Twoje ciało stawiając włosy na łapach. Wchodzisz. Świat wewnątrz pochłania Cię całkowicie. Migoczące światła, tłum poruszający się jak jedna żywa istota, czysta radość rozbrzmiewająca w każdej nucie – wszystko to Cię przytłacza, ale jednocześnie daje poczucie absolutnej wolności. Każdy krok, każdy dźwięk jest jak oddech życia, który pochłaniasz z każdą minuta wokół ludzi, którzy zwyczajnie chcą dać w palnik. Spędzasz tam noc pełną szaleństw, pozwalając, by miejsce to stało się Twoją ucieczką od codzienności. Kiedy nadchodzi poranek, Twoja bania pęka po minionej nocy: a w niej siedzi tylko jedno pytanie – Kiedy otworzą znowu tą pieprzoną zbieraninę świrów?! Freddie po kolejnej nocy spędzonej na mieście, bujania się po klubach i obitej mordzie - stwierdził, że wszystkie są do bani i musi otworzyć swój własny. Bez ograniczeń, bez kontroli.. By ludzie mogli się wyszaleć, tak jak będą chcieli. Choć uwielbiał nocne życie, miał wrażenie, że każdy klub w mieście działa według tego samego i oklepanego schematu. Te same playlisty, te same twarze, te same zasady, które tłumiły prawdziwą nocną zabawę. Zamiast przeglądać kolejne poradniki pełne korporacyjnych frazesów, odpalił swoją ulubioną muzykę i zaczął główkować. Klub miał być miejscem, gdzie ludzie zapominają o zegarkach, kręgosłupie moralnym i o bożym świecie. Gdzie nikt nie ocenia, co masz na sobie, jak tańczysz, ani kim jesteś. W kolejnych dniach wychodząc ze swojego mieszkania, chodząc po West Eclipse Boulevard - zauważył uchylone drzwi po opuszczonym lokalu 'Tequi-la-la', który od dobrych paru miesięcy świeci pustkami, a jego zakamarki zwiedzają różne gryzonie, które tam zamieszkały. Budynek zaczął być obklejany różnymi plakatami, czy ogłoszeniami. Wszedł tam bez pardonu i wtedy.. Jego mózgownica zaczęła pracować; zaczął wyobrażać sobie ludzi, którzy tracą kontrole po alkoholu, czy innych używkach... Gdzie ich ciała bansują do muzyki techno/trance/elektronicznej. Freddie zaczął się dowiadywać po sąsiadach do kogo należy budynek i kto nim się zajmuje. Po kilku uporczywych rozmowach finalnie ktoś puścił mu parę pod kim jest zapisany. Nie czekając chwili dłużej, od razu udał się do posiadacza lokalu. Pod presją i groźbami kierowanymi w faceta; zgodził się on na warunki, które postawił mu chłopak, mianowicie - wynająć mu te miejsce na jego zasadach. Tym sposobem, czyli swoją chciwością i uporczywością na mapie Los Santos pojawiło się dotychczas niespotykane miejsce jakim jest Heart Attack. Lokalizacja: OOC:
- 4 odpowiedzi
-
- vinewood
- music club
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
NEON SKY CLUB - Klub nocny, który nie selekcjonuje swoich klientów, a jego głównym celem jest pobudzenie nocnych ulic Los Santos rozświetlając je jaskrawymi neonami i klubową muzyką. Założyciele klubu zdecydowali, że to miejsce będzie przystępne dla każdego. Odnajdą się tu bogaci biznesmani, studenci oraz każdy, komu brakuje takich miejsc w okolicy. Sponsorami klubu dla gawiedzi jest dwójka biznesmenów, będących jednocześnie prawnymi opiekunami - Arturo Sabbatini i Dino Ricci. Imprezy organizowane przez dwójkę młodych dorosłych często przekraczają wyznaczony budżet, a oni sami są głównymi gośćmi każdej imprezy jednocześnie dbając o ich jakość. Czas jaki Neon Sky spędziło na Textile City wyrobił swoistą renomę klubu. Kiedy mowa o całonocnych dancingach na usta okolicznych mieszkańców przypałętywały się słowa powiązane ściśle z klubem. Chodzące plotki o podpaleniach związanych z zatargami właściciela klubu sprawiły, że sam klub musiał zostać przeniesiony. Nowa lokalizacja, w tym przypadku Hawick, dała klubowi jeszcze lepsze życie. Klub dalej nie ograniczał się do żadnej z grup społecznych, jednak zapanował w nim pewien przepych, jakość imprez stanęła na jeszcze wyższym poziomie. Neon zaczął być swoistą dumą dla swoich starych właścicieli, a oni sami szczycą się rozpoznawalnością i marką jaką stworzyli. Dla bardziej wymagających klub oferuje imprezy zamknięte lub staromodne loże “VIP”. Samo miejsce żyje, przesiąkniętymi latami 80, neonami i kolorowymi alkoholami. Mimo sporej inspiracji dawnym klimatem muzyczny eden z Hawick stawia na różnorodność gustu muzycznego, mieszanka gatunków, charakterów i otwarcie na gwiazdy tego pokolenia poskutkowały falami dobrze bawiących się młodych ludzi. OOC: Klub stoi na Hawick, budząc do życia świat branży w tej okolicy(w tym samym budynku powstaje hotel oraz klub towarzyski), sam klub będzie trzymany i traktowany jako spot organizacji przestępczej co da możliwość rozwoju gry dla sektora przestępczego jak i branży. Co za tym idzie prócz osób szukających rozrywki będą pojawiać się ludzie szukający gotówki, brudnej i czystej. Planujemy angażować do gry celebrytów, tworzących mam nadzieję dodatkowy klimat.
