Znajdź zawartość
Wyświetlanie wyników dla tagów 'rampart' .
-
Ed Guerra (ur. 22 maja 1996) - 29 letni Latynos pochodzący z dzielnicy Morningwood, wychowany w wielodzietnej, imigranckiej rodzinie, w której jako jeden z najstarszych wówczas synów przejął wiele obowiązków z dorosłego życia jeszcze zanim osiągnął pełnoletność. Jego dzieciństwo było przesiąknięte ulicznym chaosem, ale też cichą determinacją, by nie dać się wciągnąć w tę samą przepaść, która pochłonęła wielu jego ówczesnych rówieśników. Ed już od najmłodszych lat przejawiał opiekuńcze skłonności; to on zajmował się zranionym rodzeństwem, rozdzielał sąsiedzkie bójki i brał na siebie winę, by oszczędzić innym kary. W wieku nastoletnim Guerra balansował na granicy; choć otoczony gangsterskimi wpływami, nigdy nie dał się całkowicie pochłonąć ulicy. Zamiast tego skoncentrował się na pracy fizycznej i różnych zleceniach pobocznych, ucząc się, jak przetrwać, jednocześnie pozostając wiernym swoim wartościom. Po tragicznej utracie swej młodszej siostry, która zginęła w wyniku pomyłki podczas walki karteli, Ed całkowicie odmienił swoje życie Postanowił poświęcić je pomaganiu innym — nie z powodu wielkich idei, ale z potrzeby serca. Wstąpił do akademii policyjnej LSPA, gdzie po wyznaczonym odgórnym zakresie nauki i doszkalania się zdobył uznanie jako opanowany, skuteczny i niezwykle empatyczny rekrut. Po zdaniu akademii został przydzielony na stację Mission Row, gdzie wyróżniał się nie tylko wytrzymałością fizyczną, ale też wyjątkową umiejętnością pracy z ludźmi w traumie. Na obecny moment Ed pełni służbę w patrolu, gdzie odpowiada za min. utrzymanie porządku publicznego oraz zapewnienie bezpieczeństwa mieszkańcom i ich mienia. Od dłuższego czasu on sam skupia się na doskonaleniu swoich umiejętności zarówno w terenie, jak i w pracy z psami K9, biorąc udział w szkoleniach na których może być i obserwując działania aktywnych przewodników w terenie. On sam wie, że droga do zostania handlerem K9 wymaga cierpliwości i dyscypliny – dlatego dzień po dniu wykonuje swoją służbę z najwyższą starannością. Po pracy poświęca się samotnej, ale poukładanej codzienności. Opiekuje się psem, którego przygarnął po odejściu kolegi z departamentu, odwiedza matkę cierpiącą na demencję i wspiera finansowo siostrzeńca, którego traktuje jak syna. Choć sam zmaga się z syndromem wypalenia i poczuciem winy, których nigdy nie zdołał całkiem do końca przepracować, to codziennie staje do walki nie dla siebie, ale dla tych, których jeszcze może ocalić i nie pozwolić im się zatracić. Na co dzień Ed postrzegany jest jako człowiek twardy, surowy w słowach, ale lojalny do bólu. Wyróżnia się nieskazitelnym etosem pracy, suchym poczuciem humoru i głęboko ukrywaną czułością, która objawia się tylko wobec tych, którym naprawdę ufa. Choć otacza się ludźmi, wciąż toczy wewnętrzną walkę z samotnością, której nie potrafi przegonić nawet najgłośniejsze życie miasta Los Santos.
