cRave Club - to biznes założony przez Indigo Raynes klub w klimacie Rave. Właściciel biznesu początkowo dbał o sam klub, imprezy były tam średnio co 2-3 dni, biznes cieszył się ogromną popularnością do czasu - Indigo wpadł w długi u Calaveras Rojas, był rasowym ćpunem, alkoholikiem i alimenciarzem. Całą forsę jaką zarobił z klubu przeznaczał na opłaty tego co potrzeba oraz na ćpanie. Żył tak przez 2-3 lata po założeniu własnego rave'a - do czasu. Przez jakiś czas cRave stał i nie wykazywał żadnej aktywności - był po prostu offline. Klub stał pusty, kurz na barze, wszędzie waliło stęchlizną, a po parkiecie latały szczury. Indigo zniknął z pola widzenia, ludzie zaczęli gadać, że albo go sprzątnęli, albo sam się przekręcił na koksie. Sam Indigo również nie spłacił się dla Calaveras. Długi rosły, a cierpliwość bikerów malała. Pewnego razu Indigo bez żadnego słowa zrobił imprezę w cRave. Bikerzy wjechali do klubu jak po swoje - ludzie nawet nie zdążyli się obejrzeć, jak DJ'ka została zniszczona, a na parkiecie zamiast czerwonych neonów - świeciły giwery. Zgarnęli gościa, klub został zamknięty, zleciały się świniaki. Koleś skończył z lufą przy głowie - Calaveras w skrócie przejęło biznes, a jego glównym właścicielem jest niejaki Alessio_Slayder. Mimo przejęcia biznesu, koleś zginął kilka dni później.