Znajdź zawartość
Wyświetlanie wyników dla tagów 'serbian' .
-
Jak to wszystko się zaczęło? ________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________ Serbia to kraj znany z wielu aspektów, począwszy od zabytków które można tam zobaczyć, kończąc na lojalnych ludziach zamieszkujących ten kraj. Lojalność to rzecz rzadko spotykana w dzisiejszym świecie, lecz występuje ona w pewnych zakątkach Serbii np w obleganym pod względem przestępczości Niszu. W ów mieście początek ma wiele rzeczy np. powstanie dobrze zapowiadającego się biznesu, powstawanie nowych planów budowli czy zapoczątkowanie czegoś większego przez grupkę znajomych. To właśnie paru kumpli - Lazar, Danillo, Dragan i Vanja postanowili zarobić parę dinarów poprzez mniej legalną metodę. Mianowicie postanowili napaść na miejscowy sklep spożywczy. Sprzedawczyni była im dobrze znana, lecz nie mieli oni żadnych zahamowań ku obrabowaniu sklepu. Plan był prosty - Lazar, Vanja i Dragan wchodzą do sklepu, jeden z nich zaczyna grozić kasjerce scyzorykiem a cała reszta zaczyna zabierać wszystkie kosztowności jakie znajdą poza samą kasą znalezioną w kasetce. Plan powiódł się a nastoletnim chłopcom z czasem zaczęło brakować kolejnego zastrzyku adrenaliny. Wtedy gdy już każdy z nich osiągnął pełnoletność postanowili zagłębić się trochę bardziej w temat narkotyków które przechodzą przez miasto. Gdy jednemu z nich udało się zdobyć źródło z którego grupka wyciągała nasiona konopii zaczęli oni hodować ów rośliny u Lazara w domu. Nie mieszkał on sam więc chłopcom sam okres produkcji sprawiał trochę problemów, lecz mimo to zbiory zawsze były obfite. Więc chłopaki zdobyli trochę siły roboczej i zaczęli rozkręcać ten biznes i wszystko szło bardzo dobrze… do czasu ________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________ Pierwsze komplikacje Gdy młodzieńcy beztrosko prowadzili swoje przestępcze życie w najlepsze ich dealerzy zaczęli znikać bez śladu. Lazar wraz z resztą zaczęli się lekko obawiać - czy to policja siedzi im na ogonie? A może wjebaliśmy się na obcy teren? Lecz na tamtą chwile żaden z nich nie znał odpowiedzi na to pytanie, więc długo nie myśląc wystawili jednego z nich podczas gdy cała reszta go obstawiała. Łącznie z zaufanymi sprzedawcami było ich dziesięciu. Całość dłużyła się i dłużyła i nic się nie działo, więc jeden z nich udał się do pobliskiej budki z fast foodem zaopatrzyć wszystkich w jedzenie. Gdy jeden z nich miał już wychodzić z auta cała reszta była zajęta tym co działo się z wystawionym dealerem. Ów dealer został wciągnięty do auta które oddalało się z każdą sekundą. Nie myśląc zbyt długo Lazar docisnął pedał gazu i ruszyli z piskiem opon. Gdy wszyscy byli zdruzgotani całą sytuacją i byli lekko przestraszeni Lazar powiedział Draganowi aby sięgnął do schowka w którym znajdowało się kilka różnych pistoletów półautomatycznych. Każdy kto znajdował się w aucie lekko się zdziwił, lecz od razu poprawiło to samopoczucie chłopców i natychmiastowo zaczęli wymyślać coraz to brutalniejsze plany wobec porywaczy. Przez całą trasę trzymali bezpieczną odległość od auta porywaczy i wkońcu dojechali do jednego z opuszczonych magazynów na przedmieściach. Zadzwonili bez większego namysłu do całej reszty bandy i przegrupowali się kilometr przed magazynem. Plan był w zasadzie prosty - rozstrzelać każdego kogo nie znamy. Warto wspomnieć że ich zapasy amunicji nie były nielimitowane - łącznie mieli niecałe kilka magazynków. Było już po zmroku a dealer został porwany w południe, a z każdą minutą jego szansy powrotu zmniejszały się. Chłopcy jednak nie byli na tyle głupi aby bez namysłu tam wejść, najpierw przeprowadzili zwiad który wykazał że w budynku znajduje się 8 osób łącznie z porwanym. Chłopcy postanowili przeszukać dokładnie auta którymi prowadzili porywacze, w środku jednego z nich znaleźli 2 załadowane Scorpiony, chłopcy byli wniebowzięci znaleziskiem.. Bez dłuższego gdybania postanowili zakradnąć się do dwóch wejść do magazynu.. Na hasło “Strzelać!” miała rozpętać się tam prawdziwa rzeź. Lazar który był w grupie wraz z Vanją i Draganem odmówili modlitwę mając z tyłu głowy to że to mogą być ich ostatnie chwile. Lazar zaczął coś niezrozumiale mówić pod nosem - “Już po nich”, “Rozjebiemy ich” - po każdej z tych fraz lekko się podśmiewał. Gdy chwila zdawała się wiecznością Lazar wyważył drzwi do magazynu, wycelował wcześniej ukradzionym scorpionem, szybko rzucił umówionym hasłem, a potem było słychać już tylko strzały i jęki bólu. Niecałą minutę po wyważeniu drzwi strzały ucichły a widoczne były tylko plamy krwi i truchła nieżywych porywaczy, podczas całej strzelaniny dostał także dealer który był usadowiony na krześle, lecz rana była niegroźna. Jeden z porywaczy był jeszcze żywy, Lazar chwycił go za przesiąkniętą krwią koszulę i podniósł a następnie włożył lufę broni w ranę postrzałową i zaczął zadawać pytania - “Kto wami rządzi?”, “Dla kogo pracujesz”, “Dlaczego porywacie moich ludzi?”. Lecz Lazar nie usłyszał nic poza niezrozumiałymi jękami bólu, chyba sam był świadomy że w zaistniałej sytuacji trochę przesadził. Chłopcy wrócili do domu, schowali bronie w bagażniku auta Lazara i każdy z nich poszedł w swoją stronę, trudno im samym było w to uwierzyć, ale to był koniec ich problemów ze znikającymi dealerami ________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________ Przejście na rynek międzynarodowy W momencie pierwszych sporów młodych serbów (2013 rok), mieli oni zaledwie 25 lat, połamane w pół psychiki i żądze władzy. Lecz dziś (2024 rok) mają oni już całkiem pokaźne zasoby zarówno te ludzkie jak i zbrojeniowe oraz narkotykowe. Mają w planach przejście na rynek międzynarodowy ze względu na możliwość zarobienia coraz to większych ilości pieniędzy. Lazar jako już pełnoprawny lider całej organizacji podjął decyzję o innym sposobie przyjmowania nowych ludzi w szeregi, wiadomo że nie zajmował się tym, ale przychodziło dla niego zbyt dużo propozycji nowych par rąk w organizacji. Dla wielu pewnie dosyć brutalna metoda, ale polegała ona na zahartowaniu organizmu ze względu na możliwe porwanie ze strony innej organizacji, lub po prostu pojmanie przez inne służby. Same zahartowanie polegało na przebywanie w skrajnie niskich temperaturach, znęcanie się psychiczne jak i fizyczne nad świeżakami czy też balansowanie na granicy śmierci poprzez np. bieg przez stare i dalej niezabezpieczone pole minowe. Dla niektórych mogłoby wydać się że jest to brutalny i niehonorowy styl wyboru nowych dusz, ale Lazar już taki był, zresztą jego ludzie byli tacy sami. Osoby którym udało się poprawnie przejść cały okres adaptacji do organizacji Lazara mieli wypalaną flage serbii na plecach. Gdy przychodził do nich jakiś chłopiec zarabiający na schorowaną matkę - poddawali go masie różnych testów, było to właściwie podpisanie paktu z diabłem - ginęło się albo podczas samych testów, albo wskutek ich niezdania. Rzadko kiedy się zdarzało że ktokolwiek przechodził owe testy. Wracając do historyjki z chłopcem, myślicie że wrócili do jego matki i dali jej pieniądze na leczenie? Nic bardziej mylnego, nie robili całkiem nic, matka zamartwiała się, ale go już dawno z nami nie było. Gdy Lazar wraz jego prawą ręką - Draganem podjeli decyzje o przejściu na większy rynek uznali że odpowiednim wyborem będą stany zjednoczone, ze względu że mają tam parę kontaktów i to właśnie tam kontrabanda ma największy popyt. Dlatego Lazar wynajął samolot i udał się do nijakiego. Los Santos gdzie kupił sobie mały magazyn w okolicy Vinewood aktualnie czeka na całą resztę jego ludzi a niewielu podjęło się budowania imperium serbskiego w USA, ze względu iż Lazar zostawił całą broń, auta i narkotyki w Serbii, po prostu zaczął grę od nowa, z tymi samymi ludźmi co kiedyś, teraz znowu może poczuć się jak za dawnych młodzieńczych lat, trochę mniej śmiertelny, lecz bardziej żwawy co niezbyt mu się udziela, gdyż mordowanie i sprawianie innym krzywdy czy tej fizycznej, czy tej psychicznej sprawia mu przyjemność tak jak nic innego na świecie. Jedyna zaufana osoba która została w Serbii to jego kwatermistrz - Danillo. To on aktualnie rządzi całym imperium zbudowanym w ojczystym kraju. Możnaby rzec że jest aktualnie najbardziej śmiercionośną osobą w kraju. ________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________ Członkowie @Ragnarro - vce lider @Stivencjusz - lider @kobenz @Saint Louis @Zielony Nowicjusz @Jakubal @Wolvie @avekq ________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________
-
Nasze Biznesy oraz projekty: Biznesy: https://forum.v-rp.pl/topic/34926-biznesstripclub-hornbills/ https://forum.v-rp.pl/topic/34902-bizneswarsztat-prime-motor-workshop/ https://forum.v-rp.pl/topic/35068-biznessiłownia-serbian-martial-arts/ Projekty: https://forum.v-rp.pl/topic/34921-watch-out-big-boy-those-people-will-find-everything/ https://forum.v-rp.pl/topic/35057-your-local-serbian-shop-production-of-ghost-guns/#comment-230592 https://forum.v-rp.pl/topic/35287-dapcevic-industries🚛🚬⛽/#comment-231158
