Siema, wychodze do was z tematem o "The Rookie" czyli "Rekrucie", film ktory niektorzy kochaja, a inni nienawidza. Jak na moje to jest troche odrealnione, ale da sie to obejrzec do okolo 2 sezonu gdzie wchodza "operacje specjalne" i sie robi coraz bardziej oderwane od rzeczywistosci. Sama fabula fajna o 40-latku, ale wykonanie tego juz slabiej, zwlaszcza tak jak mowilem, po 2 sezonie. A wy co sadzicie?