Znajdź zawartość
Wyświetlanie wyników dla tagów 'vostoka rebyata' .
-
have you ever taken a russian clock apart?
Koralovich opublikował(a) temat w Archiwum projektów zarobkowych
- russian clockwork; Jak podają dane National Insurance Crime Bureau, w 2024 roku skradzionych na terenie Stanów Zjednoczonych zostało 850 708 pojazdów, co stanowi spadek r/r o 16,7 punkta procentowego. Zastosowanie coraz to bardziej skomplikowanych układów zabezpieczeń w pojazdach o systemach bezkluczykowych znacząco ogranicza wykorzystywanie tzw. metody na walizkę bądź zmusza motoprzestępców do dopasowywania stosowanego oprogramowania i rodzaju fal radiowych precyzyjnie do każdego pojazdu. Nowe samochody, a każdy szanujący się Amerykanin musi wziąć swój samochód w leasing bądź na kredyt, cztery kółka to przecież podstawa funkcjonowania obywatela United States, nie posiadają już trywialnych do obejścia zamków, które można by otworzyć dwiema spinkami do włosów. Motoprzestępcy jednak dalej robią, co chcą, pozbawiając co roku niespełna milion Amerykanów części ich osobowości. Drugi dom Amerykanina przechodzi po kradzieży dość długą drogę - wyjeżdża najczęściej poza granice rodzimego stanu, trafiając do ukrytego garażu, w którym następuje rozkładanie pojazdu na tzw. "żyletki". Czy nie prościej sprzedać go w całości? Odważni zajmują się paserstwem, publikując ogłoszenia w Internecie i licząc na to, że kupujący nie sprawdzi pojazdu w bazie danych, a przyłapany zostanie już podczas użytkowania nie sprzedający, a nowy właściciel. Ci, którzy wiedzą, jak rozpraszać uwagę, zajmą się wtrynianiem części ze skradzionego auta w dostawy do sklepów motoryzacyjnych, a nawet na portale aukcyjne i złomowiska. Elektronika z nowoczesnych gablot jest strasznie droga i dobrze rozwinięta, więc przemiany w postaci odzyskiwania cennych metali również wchodzą w grę. Nie zapominajmy też o /klasycznych/ zastosowaniach ksenonów - nie trzeba nikomu tłumaczyć, dlaczego ten rodzaj żarówek do lamp samochodowych powoduje przyspieszenie wzrostu wszelakich konopii. Siatka handlowa motoprzestępców jednak nie rozchodzi się tylko i wyłącznie na lokalne podwórko, najbliższe miasto czy granice hrabstwa - oni doskonale wiedzą, że unikaty, perełki, zabytki motoryzacji, które są pożądane na całym świecie, nie mogą rozejść się w częściach po całym kraju, bo przecież nie ma takiego zapotrzebowania, a więc pojazdy te muszą trafić w niezmienionym stanie i perfekcyjnej kondycji najlepiej poza granice państwa. W Stanach jest to realizowane głównie drogą morską, co jest wygodne i dość bezpieczne: statek, który wyruszy z takim bezcennym towarem, ciężko zawrócić, gdy znajdzie się na środku oceanu, a zorientowanie się, co przewożone jest w kontenerze, nie zawsze jest idealne; trzeba by kontrolnie sprawdzić cały ładunek, a to kosztuje czas i pieniądze. Szajka młodych russian-american z moteli na Del Perro pasjonuje się motoryzacją od dzieciństwa, oglądając, jak kolejne odsłony supercarów i klasyków sportowych wyjeżdżają z dzielnicy Morningwood, krzyżując niejednokrotnie ich drogi. Szybka retrospekcja: wejście do samochodu w wieku 6 lat, gdy w rodzinie jeździło się rozklekotanym pick-upem z 1960s, a końce się nie domykały, potrafi nabroić w umyśle dziecka i wyzwolić w dorosłym życiu ogromne poczucie niesprawiedliwości otaczającego świata. W czym lepsi byli w końcu biznesmeni z północy miasta? - OOC: -
Handel nielegalnymi papierosami w USA to poważny problem - finansowy, jak i zdrowotny. Mimo tego, że rynek USA jest silnie regulowany, nielegalny handel papierosami nadal kwitnie, szczególnie w miejscach gdzie podatki są wysokie (np. San Andreas, Liberty State). Według niektórych danych, nawet 20-30% papierosów w obiegu w niektórych stanach pochodzi z nielegalnych źródeł. San Andreas ma jeden z najwyższych podatków co czyni go głównym celem przemytu m.in. z Chin, Bliskiego Wschodu i Europy Wschodniej. Milionowe straty Skarbu Państwa a walka z przemysłem przemytniczym tytoniu w USA Przemyt tytoniu w USA to przestępstwo federalne, które może skutkować wielotysięcznymi grzywnami, konfiskatą mienia, a nawet wieloma latami więzienia. W odróżnieniu od drobnych wykroczeń, przemyt tytoniu traktowany jest przez władze na równi z handlem narkotykami — głównie dlatego, że generuje ogromne straty dla budżetu państwa i bezpośrednio zasila działalność zorganizowanych grup przestępczych. W wielu stanach, w tym także w stanie San Andreas, powołano specjalistyczne jednostki — tzw. Cigarette and Tobacco Enforcement Teams. Zespoły te operują przy współpracy z lokalnymi służbami oraz ATF (Bureau of Alcohol, Tobacco, Firearms and Explosives). Ich jedynym zadaniem jest namierzanie, dokumentowanie i likwidacja sieci zajmujących się nielegalnym handlem tytoniem. Agenci tych zespołów pracują pod przykrywką, analizują podejrzane przesyłki kontenerowe, monitorują kanały logistyczne i uderzają w hurtownie, magazyny i punkty dystrybucji. Działają również w internecie, infiltrując fora, grupy na darknecie i lokalne sieci sprzedażowe. Szkody dla konsumenta wynikające z palenia nielegalnych papierosów Choć na pierwszy rzut oka różnica między legalnym a nielegalnym papierosem może wydawać się kosmetyczna — inna paczka, brak znaczka akcyzy, podejrzanie niska cena — to w rzeczywistości różnica sięga znacznie głębiej. I często uderza bezpośrednio w zdrowie tych, którzy sięgają po "tani dym". Nielegalne papierosy produkowane są poza jakimikolwiek normami sanitarnymi. Często zawierają zanieczyszczony tytoń, domieszki toksycznych substancji, przekroczone dawki nikotyny i smoły. Przez stosowanie fałszywych filtrów które w podróbkach są tylko atrapą, oraz stosowaniu tanich bibułek, przy spalaniu wydzielają się jeszcze bardziej toksyczne związki chemiczne, jak formaldehyd i arsen. Kupując nielegalne papierosy, konsumenci – często nieświadomie – wspierają organizacje przestępcze, finansując przemyt, łapówki, przemoc i inne nielegalne działania. Dla wielu gangów to stabilne źródło dochodu, podobnie jak narkotyki czy broń. Jak działa przemyt tytoniu w Los Santos? Kulisy nielegalnego rynku W Los Santos jedną z takich grup zajmujących się przemytem tytoniu jest komórka organizacji VOSTOKA REBYATA — niewielka jednostka, która dzięki sprawnej sieci kontaktów i bezwzględnym metodom potrafi skutecznie omijać kontrole służb, generując znaczące zyski na czarnym rynku. Przez swoje koneksje, sprowadzany przez nich tytoń z Europy Wschodniej importowany jest w kontenerach do USA jako... trociny dla chomików. Następnie towar trafia do prowizorycznych fabryk, magazynów i przerobionych warsztatów. Linie produkcyjne są prowizoryczne, ale wydajne. Tytoń jest mieszany z dodatkami poprawiającymi smak i spalanie, a potem nabijany do filtrów z logo fikcyjnych marek lub - co gorsza dla konsumenta, podróbek popularnych brandów jak Redwood czy Debonaire. Każda partia przechodzi przez ręce zaufanych ludzi, a papierosy pakowane są w paczki łudząco podobne do oryginałów. Nocą furgonetki ruszają z transportem, gdzie nielegalne wyroby trafiają na ulice - od zatłoczonych klubów Vinewood po małe sklepy w Davis, które "nie pytają o papiery". Trafiają również do hurtowników, którzy towar rozprowadzają po całym USA. OOC:
-
Aliskhan Kurkaev nie był zwykłym facetem z ulicy. Miał korzenie z rosyjskich stepów, urodził się w Los Santos na dzielnicy Little Moscov gdzie od najmłodszych lat nauczył się, że w życiu liczy się tylko jedno — wpływy. Początkowo parał się drobnym przemytem części samochodowych z Europy Wschodniej, oraz kradł i sprzedawał części również tam, ale prawdziwy przełom nastąpił w Dubaju, gdzie trafił na luksusową konferencję motoryzacyjną podczas jednej z wycieczek wakacyjnych… dzięki fałszywej akredytacji. Tam, między egzotycznymi samochodami i dymem z cygar, poznał Szejka Al-Mutabba bin Faisala — wpływowego arystokratę z pustynnego królestwa Ajd’Nahm. Szejk nie ufał nikomu, ale Aliskhan… miał dar do ludzi. Po trzech wieczorach wspólnych rozmów przy szklankach whiskey i opowieściach o życiu na pograniczu prawa, zawarli układ. Szejk potrzebował dyskretnego kanału zbytu nadmiarowej ropy, a Aliskhan miał plan: Los Santos — miasto chaosu, pieniędzy i skorumpowanych urzędników. Do portu na południu miasta co tydzień zaczęły zawijać kontenerowce z oznaczeniami "pustynnych firm-córek". Oficjalnie – kosmetyki i elektronika. W rzeczywistości – specjalne beczki z czystą ropą, szczelnie zamknięte w kontenerach. Towar odbierany był nocą przez ciężarówki bez rejestracji, prowadzane przez lokalnych kierowców pracujących dla Black Crescent Syndicate – firmy, którą Kurkaev założył przy wsparciu Szejka. Kierowcy przemierzali nocne ulice Los Santos, eskortowani przez uzbrojonych motocyklistów, aż do opuszczonego magazynu w jednej z północnych dzielnic Los Santos. Magazyn wyglądał jak ruina, ale w środku… pracowały pompy, beczkowozów nie brakowało, a zapach pieniędzy unosił się w powietrzu razem z oparami oleju. Dziś Aliskhan Kurkaev to duch podziemia, legenda ulic Los Santos. Nie pokazuje twarzy. Rozmawia tylko przez ludzi. Ale każdy, kto tankuje po taniości na stacji w południowym Los Santos, w rzeczywistości tankuje czarną krew pustyni, sprowadzaną przez człowieka, który zbudował imperium z uśmiechem i oszustwem. OOC: Siemanko wszystkim, po dłuższym namyśle postanowiłem w końcu założyć pierwszy temat zarobkowy, gdzie uderzę w paliwa, oferuję konkretną rozgrywkę na wysokim poziomie, a wszystko pod szyldem @vostoka rebyata. Do tego pomysłu zarobkowego dosyć często wykorzystywał będę ET :). Pozdrawiam serdecznie @WjezdzamOstro
-
keep an eye on your grandma | SCHNEIDER's SCAMS
dzonny opublikował(a) temat w Archiwum projektów zarobkowych
Scam internetowy to po prostu oszustwo, które dzieje się online - przez maila, social media, SMS-y czy fałszywe strony. Rozwój internetu dał ludzkości dostęp do każdej informacji na świecie, i to na wyciągnięcie ręki. Niemniej jednak, wraz z pozytywami, pojawiły się furtki dla złodziei żerujących na cudzej naiwności. Ktoś próbuje cię naciągnąć, najczęściej na pieniądze albo na twoje dane, podszywając się pod bank, sklep, kuriera albo nawet znajomego. Czasem to wiadomość z prośbą o pilną wpłatę, czasem "super okazja" w sklepie, która tak naprawdę nie istnieje. Inne popularne scamy to fałszywe inwestycje - np. ktoś obiecuje ci szybki zysk na kryptowalutach, a kończy się tym, że tracisz wszystko. Bywają też oszustwa na uczucia - ktoś przez dłuższy czas udaje zainteresowanie, buduje z tobą relację, a potem prosi o pieniądze, bo np. „miał wypadek”, „musi wrócić do kraju” albo "jest nigeryjskim księciem, kliknij w link, a otrzymasz fortunę w spadku". Zdarzają się też oferty pracy, które wyglądają dobrze, ale kończą się prośbą o opłatę rekrutacyjną albo wyciągnięciem twoich danych. W skrócie - scam to próba wyłudzenia czegoś od ciebie przez Internet, często w bardzo sprytny sposób, więc warto być ostrożnym i nie ufać wszystkiemu, co wygląda „zbyt dobrze, żeby było prawdziwe”. Wielu scamerów żeruje przede wszystkim na ludzkiej naiwności, niewiedzy albo zwykłej nieuwadze. Czasem nie trzeba żadnych skomplikowanych technik ani hakerskich sztuczek - wystarczy, że ktoś nie zna podstaw bezpieczeństwa w sieci, nie sprawdzi dokładnie linku albo uwierzy w obietnice „łatwego zarobku bez ryzyka”. Wyskoczył ci sms o dopłacie za przesyłkę kurierską? Zastanów się dwa razy co ostatnio zamawiałeś. Tacy oszuści dobrze wiedzą, jak manipulować emocjami, tworzyć poczucie presji czasu („zrób to teraz, bo oferta zaraz zniknie!”) albo wzbudzać zaufanie, udając profesjonalnych doradców, urzędników czy nawet znajomych z życia codziennego. Wykorzystują każdą okazję, żeby wyłapać kogoś, kto nie ogarnia internetu albo po prostu ma dobry dzień i się nie spodziewa, że ktoś chce go zrobić na szaro. Czasem ofiara nawet czuje, że coś jest nie tak, ale daje się wciągnąć, bo „może to jednak prawda”. Niestety - wielu ludzi nie wierzy, że może paść ofiarą scamu, dopóki nie jest już za późno. Jesse Schneider (znany także jako Schneezy, Tiny J, Baseniara, Surfer) to 22-letni biały bandzior z żydowskimi korzeniami, obecnie działający w Los Santos, choć swoją „karierę” zaczynał w Nowym Jorku. Znany głównie z detalicznego handlu narkotykami, Jesse od zawsze miał smykałkę do kombinowania i korzystania z wszelkich skrótów, które darował mu los. W wieku 18 lat został skazany na 4 lata więzienia za posiadanie sporej ilości dragów, ale ostatecznie dostał dużo niższy wyrok - głównie dzięki koneksjom matki w środowisku artystycznym stanu Nowy Jork. Na wolności można go zwykle spotkać z telefonem w ręku albo z papierosem w zębach, wiecznie czymś zajęty, wiecznie coś załatwia. Jesse wychował się w czasach, gdzie telefon i komputer były przedłużeniem ręki, więc od dzieciaka praktycznie żył w internecie. Pierwsze pieniądze „zarabiał” na okradaniu graczy MMORPG, wciskaniu lewych itemów i wymyślaniu sprytnych przekrętów. Z czasem przestało mu wystarczać naciąganie ludzi na wirtualne złoto - więc zaczął wykorzystywać swoją wiedzę o ludzkiej naiwności w prawdziwym świecie. Znał mechanizmy działania scamu zanim jeszcze wiedział, że to się tak nazywa. Sprzedawał rzeczy, których nie miał, obiecywał usługi, których nigdy nie zamierzał wykonać, a wszystko to na małe kwoty, które ludzie płacili bez większego zastanowienia. Jego styl życia to połączenie ulicznego sprytu z internetowym cwaniactwem - i właśnie to czyni go tak skutecznym w tym, co robi. -
Przemyt drogocennych minerałów z takich miejsc jak Kolumbia czy Bogota to tylko jeden z elementów skomplikowanej układanki, która od lat kręci się w świecie logistyki i finansów. Szmaragdy, diamenty czy rubiny trafiają do portów i lotnisk ukryte pod przykrywką legalnych przesyłek – w kontenerach z elektroniką, meblami czy innymi towarami, które nikt nie podejrzewa. Jednak samo dostarczenie ładunku to tylko początek. Prawdziwa gra toczy się dalej, już po stronie odbiorców. To świat białych kołnierzyków, firm-fantomów i fałszywych faktur, gdzie pranie pieniędzy przyjmuje formę skomplikowanych operacji księgowych. Transporty, które widnieją na papierze, często nie mają nic wspólnego z rzeczywistością — mogą to być telewizory, AGD, a czasem towary, które nigdy nie opuściły magazynu. Wszystko po to, by ukryć prawdziwy przepływ gotówki i wygenerować jak największą ilość legalnych środków. Firmy słupy, podszywające się pod legalne przedsiębiorstwa, wystawiają dokumenty potwierdzające fikcyjne transakcje. Listy przewozowe są podmieniane, kontenery „przemagazynowywane”, a systemy logistyczne manipulowane tak, by towar zniknął bez śladu. Skomplikowane łańcuchy dostaw stanowią idealną przykrywkę dla przestępczych działań, gdzie granica między legalnym a nielegalnym zacierana jest celowo. Pranie pieniędzy to serce tego mechanizmu. Miliony dolarów pochodzących z nielegalnych źródeł — narkotyków, przemytu broni czy kradzieży — trafiają do systemu przez fałszywe faktury i fikcyjne dostawy. W efekcie te pieniądze stają się „czyste”, pozwalając na dalsze inwestycje i rozrost sieci przestępczych. W ten sposób, pod pozorem legalnej działalności, działa skomplikowana sieć, w której transport drogocennych minerałów z zagranicy jest tylko jednym z wielu trybów. Reszta to przestępstwa białych kołnierzyków, fałszywe dokumenty i pranie pieniędzy — codzienność, która często pozostaje niewidoczna dla przeciętnego obserwatora. OOC:
-
Cyberprzestępczość to wszelkie działania przestępcze popełniane przy użyciu komputerów, internetu lub innych technologii cyfrowych, które mogą być skierowane zarówno przeciwko systemom informatycznym, jak i wykorzystywane jako narzędzie. Obejmują m.in. kradzież danych, oszustwa internetowe, ataki hakerskie, rozpowszechnianie nielegalnych treści czy cyberprzemoc. Jej skutki mogą być poważne – od strat finansowych i utraty prywatności, po zagrożeniu dla bezpieczeństwa państw i instytucji, wliczając w to ransomware. spyware jak i klasyczne wirusy komputerowe. Jedną z najczęściej stosowanych metod ataku jest również inżynieria społeczna, czyli manipulowanie ludźmi w celu wyłudzenia poufnych informacji, np. poprzez fałszywe e-maile (phishing), telefoniczne podszywanie się pod pracownika banku lub wzbudzanie zaufania w mediach społecznościowych. Temat jest wytłumaczony ogólnie, z racji na to, że przestępstwa będą złożone.
-
Walki psów są wciąż obecne w różnych częściach świata, w tym w Stanach Zjednoczonych, mimo że są one nielegalne i traktowane jako poważne przestępstwo. To brutalny proceder, który polega na organizowaniu walk między czworonogami, często pitbullami lub innymi rasami uznawanymi za agresywne, w których zwierzęta są zmuszane do walki, która kończy sie najczęściej śmiercią dla psa. Oprócz okrucieństwa, walki psów niosą również ze sobą inne zagrożenia, takie jak rozprzestrzenianie się chorób, nielegalny handel psami oraz hazard, jak i poważne konsekwencje dla osób zaangażowanych w takie działania. Działają one w podziemiu, wykorzystując psów w celu zarobkowym, stawiając na zwycięstwo psa w walce. Zakłady pieniężne są powszechne, a nielegalne walki często są organizowane w odosobnionych miejscach, takich jak piwnice, garaże czy odległe obszary. Czworonóg jest oddawany na specjalne szkolenie, aby były bardziej agresywne. Powszechnie stosowany jest doping albo inne środki, mające na celu zwiększenie ich siły jak i wytrzymałości. Zwierzęta są narażone na poważne rany, a niektóre z nich nie dożywają skutków tych brutalnych zmagań. Władze USA podejmują liczne działania, aby zniszczyć sieci organizujące walki psów. Organizacje takie jak Humane Society of the United States oraz PETA prowadzą kampanie uświadamiające społeczeństwo o okrucieństwie związanym z walkami psów i wspierają zmiany w prawodawstwie. Wiele stanów prowadzi działania wymierzone w osoby, które organizują takie walki, i kara je surowymi wyrokami. W Stanach Zjednoczonych odnotowano kilka znaczących akcji wymierzonych w organizatorów nielegalnych walk psów. Przykładem takiej operacji jest rozbicie dużego gangu w stanie Nowy Jork w 2021 roku. W wyniku tej akcji aresztowano 10 mężczyzn i uratowano 89 psów. Gang działał na Long Island oraz w Connecticut, szkoląc psy do brutalnych walk. Zatrzymani mężczyźni w wieku od 32 do 80 lat zostali oskarżeni o organizowanie walk psów, znęcanie się nad zwierzętami oraz posiadanie narkotyków. Innym głośnym przypadkiem jest skazanie Michaela Vicka, byłego gwiazdora futbolu amerykańskiego, który w 2007 roku został oskarżony o organizowanie nielegalnych walk psów na swojej posiadłości w Wirginii. Po odbyciu 21 miesięcy więzienia i dwóch lat w areszcie domowym, Vick wyraził chęć posiadania psa, co wywołało kontrowersje wśród organizacji prozwierzęcych. W 2015 roku w południowej części Chicago aresztowano osiem osób w wieku od 59 do 89 lat za organizowanie nielegalnych walk psów. Policja zabezpieczyła cztery psy rasy pitbull, które były ranne wskutek udziału w walkach. Zatrzymanym postawiono zarzuty hodowli i organizowania nielegalnych walk zwierząt oraz ich torturowania. OOC: Wychodzę z projektem szkolenia jak i organizacji nielegalnych walk zwierząt. Planuje wyjść z planem organizacji Eventów wspomnianych wyżej czworonogów - zachęcając przy tym media, które znajdują sie w grze jak i służby porządkowe. Podobny projekt miałem już na serwerze w 2023 roku - jednak przez śmierć mojej postaci nie udało mi sie go zrealizować. Wychodzę znowu z podobnym projektem. Doinformowałem sie (co zresztą widać w apce). Cały projekt będzie funkcjonować pod organizacją: VOSTOKA REBYATA
