Znajdź zawartość
Wyświetlanie wyników dla tagów 'wątek fabularny' .
-
Alihan Lupasco (8-0-1) Pierwsze walki w jego wykonaniu na zawodowym ringu dostarczały wiele wrażeń wszystkim obecnym na sali. Nikt nie wiedział kim jest i skąd pochodzi, a opinia publiczna określała go /włochem/ wszystko przez łamany angielski, przeplatany z rumuńskimi wstawkami i specyficznym akcentem będącym częścią języków romańskich. W niespełna cztery lata zdążył przyzwyczaić do siebie środowisko bokserskie. Zaczęły przeplatać się ze sobą prognozy, obecności Alihana w oficjalnym rankingu federacji WBC. Nie wszystko było jednak takie łatwe. Amerykański sport zawodowy podlega pod organizacje USADA (United Sates Anti- Doping Agency) która w zakresie swoich obowiązków ma regularne testowanie na subtancje zakazane, zawodników z różnych dyscyplin sportowych w całym kraju. Przez okres czterech lat Alihan Lupasco nie był zawodnikiem, którego agencja chciała testować, jego nazwisko mimo wzrostu swojej wartości nie było piorytetem na liście życzeń amerykańskiego giganta. To musiało ulec zmianie w momencie kiedy zawodnik puka do ścisłej czołówki. Pierwsze testy wykonane na materiale biologicznym Alihana wykazały nieprzepisowe substancje typu Metandienon, której zadaniem był przyrost masy wapniowej pozwalający na szybszą regeneracje. Problemy miały dopiero nadejść, nad głową sportowca wisiała wizja pięcioletniego zawieszenia. Media zaczęły huczeć, wyniki badań wskazywały na znaczny wzrost substancji w organiźmie co świadczyło o regularnym zażywaniu anaboliku. Do tego wszystkiego komisja sędziowska dopatrzyła się pewnych nieprawidłowości, które później okazały się powtarzalnym schemat. Przeprowadzone śledztwo i zebrane dowody wykazały, że przynajmniej pięć z ośmiu walk stoczonych pod sztandarem WBC było ustawionych. Budowanie rekordu na zawodnikach niższczego szczebla to normalne zjawisko i stosuje się je w wielu przypadkach. Sprzedawanie walk? To już przekręt na który nie ma miejsca w takiej dyscypilnie jak olimpijski boks. Zebrane nad Lupasco chmury musiały wywołać deszcz, pięć lat zawieszenia w zawodowym sporcie i zakaz udziału w wydarzeniach sportowych pod sztandarami czołowych federacji bokserskich w stanach. Jego kariera dobiegła końca. Został z torbą forsy jaką udało mu się zarobić na walkach i przekrętach w których jak twierdził, nie brał udziału. Jego pobyt w Chicago nie miał już większego sensu, był stracony a w przestrzeni publicznej media i specjaliści ze świata boksu zadbali o usunięcie jego nazwiska z histroii tego sportu. Bez pracy, ze zniszczonym wizerunkiem skontaktował się ze swoim bratem. Posiadając już zieloną kartę mógł sprowadzić do USA swojego brata, który do tej pory zajmował się szkoleniem młodych adeptów boksu w rodzimej Mołdawii. Obaj znaleźli się we wrogim dla siebie miejscu. Decyzja o zmianie adresu zamieszkania była kwestią czasu, Damir i Alihan bez większego planu na przyszłość postanowili przenieść się w miejsce gdzie obaj mogli zacząć od nowa. Bez wskazywania ich palcem, bez obleg w kierunku młodszego z braci Alihana z szansą na podjęcie pracy w świecie sportu. Damir Lupasco 32-letni mężczyzna urodzony w Mołdawii. Jest znany w swojej okolicy jako człowiek opanowany i kalkulujący. Nie działają na niego emocje, które często towarzyszą innym ulicznym zbirom. Dzięki swojej determinacji i umiejętności dobrego spuszczenia wpierdolu, Damir zyskał sobie respekt i uznanie w swojej społeczności. Jednak to jego brat jest dla niego najważniejszym celem i motywacją. Młodszy, Alihan marzy o karierze zawodowego pięściarza, a Damir jest zdeterminowany, by pomóc mu osiągnąć ten cel. Dla mężczyzny sukces młodszego brata jest priorytetem i jest gotów poświęcić wiele, żeby zobaczyć, jak spełnia swoje marzenia. Pomimo przywiązania Damira do Kiszyniowskich ulic, wyznaje on inne zasady niż Alihan, który stawia na sportową karierę i profesjonalne wyjście z trudnego otoczenia. Damir widzi w bracie potencjał, którego sam nie miał okazji wykorzystać w odpowedni sposób. Kierując się życiowym doświadczeniem starał się wykluczyć negatywne zachowania w rozwoju swojego brata gdy ten jeszcze dzielił z nim sale treningową jednego z mniejszych klubów bokserskich w mieście. Pełnił on role trenera i motywatora, nazwisko Lupasco w Kiszyniowie było bardziej znane dzięki starszemu z braci. Nie żył on pod osłoną nocy ale posiadał wiele znajomości z ludźmi, którzy byli żądni adrenaliny i dostarczali ją sobie w nieodpowiedni sposób. Sala treningowa w której głos Damira był niepodważalny wypełniała się gdy ten prowadził otwarte zajęcia z podstaw boksu, żyje sportem i chciał się nim dzielić. Postawa którą prezentował była inspiracją dla młodych adeptów boksu dlatego wielu z nich obserwowało kątem oka jego zachowanie. Wyjazd Alihana do Chicago to był sukces, możliwość pokazania się na światowych ringach była w zasięgu ręki. Mało kto zagląda do Mołdawii, mało kto szuka w niej talentu na miarę światową i oferuje możliwość rozpoczęcia kariery w innej rzeczywistości. Damir mocno zaangażował się w wyjazd swojego brata, sam nie miał zamiaru opuszczać Kiszyniowa. Mając wpływ na negocjacje kontraktowe zadbał jak najlepiej mógł aby ludzie z jego otoczenia nie sprowadzili chłopaka w złym kierunku, a jego kariera rozwijała się stopniowo z chłodną głową. Tak mu się wydawało, wyniki sportowe pokrywały się z tym co oboje sobie założyli. Brak obecności Damira w Chicago w perspektywie czasu była owocnym polem do popisu dla agencji menadżerskiej Alihana, która stopniowo w zmowie z jego obozem zaczęła konfabulacje, widząc możliwość szybkiego zarobku kosztem młodego zawodnika.
