W zachodniej części Rancho niedaleko sześćdziesiątej piątej ulicy powstała siłownia BLUE GYM prowadzona przez ojca jednego z bangerów 65 MENLO NEIGHBOORHOOD CRIPS (Tim_Hayes, ojca Edward_Hayes). Biznes jest postawiony amatorsko poprzez szybki zastrzyk gotówki i chęci rozmnażania pieniędzy. Lokal również służy dla lokalnej społeczności by odciągnąć ich bynajmniej chwilo od problemów codziennego życia oraz pokazać im alternatywę od alkoholu, narkotyków czy walk ulicznych. Wnętrze daje klimat amatorskiej siłowni - parę ławek, niewielka ilość hantli czy drążków; to nie siłownia pełna profesjonalnego sprzętu oraz osobnego pomieszczenia do jogi - to miejsce by spocić się, wyładować złość i sprawdzić własne granice. To przestrzeń, w której stal i pot łączą się z charakterem – tu nie ma miejsca na komfort czy wygodne wymówki. Każdy, kto wchodzi wie, że siła rodzi się z dyscypliny i pracy, a nie z gadania. To miejsce, gdzie zamiast ulicznych porachunków, konflikt można rozwiązać na pięści, pod czujnym okiem starszych. Dla wielu to szansa, by udowodnić swoją wartość, a dla innych – by po prostu wyrzucić z siebie gniew i napięcie.