Znajdź zawartość
Wyświetlanie wyników dla tagów 'white-americans' .
-
Flores Group; prężnie rozwijająca się zorganizowana grupa przestępcza, istniejąca już od końca lat 80-tych. Według założeń, w organizacji przeważnie występują przestępcy tylko jasnego koloru skóry, co jest zgodne z pierwotnymi założeniami grupy. Została założona przez Fabiana Oakmonta i początkowo działała jako Oakmont Company, później zmieniając się na Oakmont Criminal Group, by ostatecznie przyjąć nazwisko nowego lidera - Flores. W strukturach Flores Group idzie znaleźć totalnie różnorodne osoby - od drobnych dilerów, którzy wiążą koniec z końcem, po bardziej 'wyrafinowanych' biznesmenów, którzy działają w ciemnej strefie. Działalność grupy nie ogranicza się wyłącznie do handlu narkotykami - zarabiają także na kradzieży aut, drobnych rabunkach, wymuszeniach, oszustwach, oraz brutalnych atakach przemocy, nie zważając przy tym na konsekwencje ani interwencje służb. Organizacja zajmuje się również sutenerstwem, które przynosi szybki i łatwy zysk członkom grupy; Na dodatek, wewnątrz struktury organizacji mozna znaleźć dystrybutorów i producentów substancji odrzucających, którzy rozwijają własne sieci narkotykowe. Najgłośniej o Flores Group jest na terenach plażowych, gdzie ich działalność wywołuje sporo szumu; tam też podpisują się pod zbrodnie, wykonane właśnie w tamtych okolicach. Całość przynosi im kupe forsy, wraz z reputacją tych /nieuchwytnych/. Grupa składa się głównie z mężczyzn po trzydziestce, dla których przestępstwa i brutalność stały się codziennością. W miarę upływu lat, organizacja rosła w siłę, nawiązując kontakty z coraz to większymi graczami na rynku i zajmując coraz większe terytoria. Na pewnym etapie byli nawet uznawani za pogromców narkobiznesu, choć wcale nie dbali o swój wizerunek i przekaz. Wewnątrz ekipy kluczową role pełnią doświadczeni przestępcy, głównie po trzydziestce. Claude Flores (obecny lider) rzadko kiedy ufa młodym; uważa ich za nieodpowiedzialnych, durnych i bezsensownych. Zawsze woli postawić na swojego rówieśnika, aniżeli na jakiegoś gówniarza z ulicy. Za całą organizację odpowiada niejaki Claude Flores, znany szerzej również jako "Sparky". Początki Amerykanina w grupie przestępczej (Oakmont Criminal Group) nie należały najprostszych; był kolesiem od typowo gównianej roboty, głównie nadzorując transporty narkotyków oraz egzekwując długi od drobnych dilerów. Z czasem jego posada zaczęła ulegać zmianie, a jego ksywka była znana od osoby 'lojalnej'. Dostawał coraz to lepsze roboty, angażując się coraz bardziej w świat przestępczy. Oczywiście odsiadki podczas swojej jeszcze na tamten moment młodej kariery gangstera, były obecne w jego życiu. Spędził kilka dobrych lat, odsiadując wyroki więzienia w stanie San Andreas. Mijały lata, a on w ciągu dalszym pracował na rachunek Oakmonta, będąc jego jednym z najlepszych ludzi. Finalnie po wrzuceniu Fabiana do puchy na dożywocie, Sparky przejął posadę, rozpoczynając coś nowego... Read more> Oakmont Criminal Group Po wlepieniu wyroku dożywocia dla szychy z nazwiskiem Oakmont, przez grupę przebiegły drastyczne zmiany; zaczynając od zmniejszenia generowanych dochodów, przez kłótnie wewnątrz struktur, a kończąc na kolejnych problemach. Przez następne lata w organizacji brakowało kolesia, który mógłby tym wszystkim /zarządzać/. Brakowało tam typowego lidera, z którym nigdy wcześniej nie było problemu. Grupa działała po prostu ciszej, wykonywali mniej transakcji, rzadko pokazywali się na ulicy, a niektórzy z członków nawet próbowali się odłączyć od świata przestępczego. Działo się tak do roku 2015, gdzie wreszcie w tych latach zmieniło się dosyć sporo. Pewnego dnia, jeden z bardziej szanowanych członków grupy przestępczej zwołał spotkanie. Niby zwykły bandzior, ale chciał wykazać się mądrością; miał w planach omówić przyszłość ekipy, która była prowadzona jeszcze kilka lat temu przez wpływowego kolesia. Na miejsce spotkania zjawiło się około kilkanaście osób, licząc na /powrót do gry/ przez ekipę. Po dłuższej rozmowie przeprowadzonej przez amerykańskich oprychów, doszli oni do jasnego i wspólnego zdania. Stery grupy przestępczej miał objąć niejaki Claude Flores, zapewniając nową przyszłość dla ekipy bandziorów, rozpoczynając nową /erę/ w towarzystwie. W skład /nowej/ grupy, wchodzili sami stali i zaufani członkowie; nie było tam miejsca dla /nowych/, czy /nieogarniętych/ - ekipa miała wrócić z powrotem na ulicę, próbując przejąć ponownie rynek narkotykowy w Los Santos. A new beginning, Flores Group Kolesie z motywacją, doświadczeniem i planem na przyszłość, zebrali siły i uruchomili stare kontakty; po prostu się za siebie wzięli. Członkowie Flores Group rozpoczęli współprace między sobą pod koniec roku 2015-stego. Zaczynali od ściągania mniejszej ilości średniej jakości narkotyków z innych miast, rozpychając to po całym Los Santos. Początkowo działali w 10-15 osób będąc tymi nieuchwytnymi; utrzymywało się to przez dłuższy czas, rozciągając się do coraz dalszych granic możliwości. Wpływy i działania na lokalnych osiedlach były coraz bardziej rozszerzane, a na ulicach zaczęło się słyszeć o odrodzeniu grupy Oakmont Criminal Group jako Flores Group. Działania narkotykowe odbywały się przeważnie w okolicach Vespucci Beach i Del Perro; często też można było znaleźć członków grupy z woreczkami w kieszeni na terenach Davis. Każda osoba pracująca w pewien sposób na rachunek Claude Flores, była wobec niego lojalna. Odczuwali w jego stronę spory uliczny szacunek, nie sprzeciwiając się mu w jego kwestiach, a bliżsi kierowali w jego stronę duże wsparcie. Grupa po prostu ze sobą współpracowała. Odpowiedni ludzie, na odpowiednich stanowiskach - tak było można to określić. Po przejęciu władzy przez Claude Flores a/k/a snarky, grupa latami rozrastała się na nowo. Cały plan Claude na swoje imperium szedł po jego myśli. Organizacja po kilku latach ciężkiej pracy zaczęła wyłapywać współprace z lokalnymi gangami, które kontrolowały inne części miasta; tym samym zagospodarowali sobie większą objętość ich portfela. The next years Kolejne lata pod wodzą Snarky wyglądały obficie i porządnie. Grupa rozrastała się w najlepsze, a czyste pieniądze zaczęły wpływać na konto bankowe Amerykanów. Nic nie wskazywało na to, żeby przez bliższy czas miało coś się wydarzyć. Departament praktycznie nie wyłapywał aktywności grupy, z faktu na ich działania. Każda transakcja, wymiana czy nawet najmniejsze opychanie towaru było obmyślane i zaplanowane. Doświadczeni faceci już w poprzednich latach uczyli się na błędach, co sprowadziło ich do miana małych /profesjonalistów/. Handel narkotykami dla grupy stał się priorytetem. Prochy w tamtym okresie to był strzał w dziesiątkę - narkotyki robiły za główne źródło dochodu Flores Group, obławiając grupę pieniędzmi. W następnych latach działań organizacji, dystrybucja narkotyków w strukturach grupy to była codzienność. Towar wychodził prosto spod skrzydeł grupy, a członkowie z mniejszymi szajkami, które mieli pod sobą rozsyłali to po całym mieście. Podczas swoich najlepszych lat, organizacja miewała mało problemów z kimkolwiek. Zazwyczaj starali dogadywać się dosłownie z każdym, stawiając warunki odpowiednie dla każdej ze stron. Przykładem jest mniejszy zatarg z Tiny Rascal Gang, który nigdy nie zmienił się w większy i poważniejszy konflikt. Podobno poszło tam o jakiś drobny rabunek wykonany na członku TRG, którego dopuścił się jeden z ludzi spod Flores Group. Arrests and investigations Rok 2020-sty, grupa Flores Group kwitła w najlepsze zarabiając ogromne sumy pieniędzy za handel narkotykami. Potrafili zarabiać po kilkaset tysięcy miesięcznie, obracając sporą ilością brudnej gotówki, wokół wszelakich biznesów w Los Santos. Pewnego niepozornego dnia, Departament Policji w Los Santos, załapał aktywność kryminalną grupy przestępczej, prowadzonej przez amerykańskiego gangstera kryjącego się pod pseudonimem 'snarky'. Momentalnie organy ścigania zwróciły większą uwagę na tereny Vespucci i Del Perro, z informacjami o panującej tam zorganizowanej grupie przestępczej. Wkrótce po powiększeniu ilości patroli i upłynięciu czasu, członkowie grupy popełnili jeden błąd i wpadli. Mianowicie jednego z letnich wieczorów, grupka osób spod zorganizowanej grupy przestępczej, wciskała wyższej jakości towar dla lokalnych ćpunów. Wykręcali na tym jeszcze większe cyfry, myśląc tylko o pieniądzach, niczym prawdziwi money makerzy. Nawet się nie skapnęli, a wkleili w ręce jakiegoś lewego typa opakunek z kilkoma gram syfu. Momentalnie poszło to dalej, a faceci skończyli z kajdankami na nadgarstkach. Grupce facetów groziło kilka lat więzienia, ale nie na tym zależało sztabowi; prześledzili działalność Claude Flores, chcąc go uchwycić za pomocą jego ludzi. Rozpoczęli wobec niego poważniejsze działania, wdrążając w to dużo osób. [...] Claude Flores został skazany na wyrok więzienia. Nie za handel narkotykami, kierowanie zorganizowaną grupą przestępcza, czy posiadanie przy sobie nielegalnej broni. Został oskarżony o kradzież jednego z historycznych wazonów, który znajdował się w jego świeżo nabytym apartamencie. Departament to wykorzystał, wsadzając gangstera na mniejszy wyrok. Finalnie Flores spędził w County Jail cztery lata, wychodząc z niego po przyznaniu się poprzedniej starszej właścicielki o jej powiązania z wazonem. Przez okres czterech lat, nikt godny zastępstwa nie zdecydował się przejąć kontroli nad organizacją. Poskutkowało to ponownym mniejszym kryzysem w grupie, osłabiając ją w każdym możliwym punkcie. Obecnie Claude Flores jest na wolności, wracając do swoich kumpli, którzy wyczekiwali na powrót gangstera.
