Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

033. OnlyFans: Coś dla ludzi, którzy chcą płacić pieniądze za bycie napalonym online [FELIETON]


oficer

Rekomendowane odpowiedzi

bannerselfradio.png

BY MADELEINE BROOKS | 10.07.2022


OnlyFans Creators Can Now Use NFTs As Profile Photos | HYPEBEASTOnlyFans (skrót: OF) to serwis umożliwiający użytkownikom udostępnianie i subskrybowanie kontentu od innych użytkowników, tak zwanych 'twórców'. Platforma mierzy się z liczną krytyką, chociażby od licznych prokobiecych NGOsów - m.in za jej potencjał do wykorzystywania i uprzedmiotowienia kobiet, a także za brak przejrzystości co do tego, ile faktycznie zarabiają twórcy. Nie ma wątpliwości, że OnlyFans zrewolucjonizowało sposób, w jaki ludzie konsumują i tworzą treści. Platforma zapewnia twórcom wyjątkową przestrzeń, w której mogą w bezpieczny i zgodny sposób udostępniać swoim fanom treści dla dorosłych. Jednak istnieją również obawy dotyczące długotrwałych konsekwencji społecznych. Oczywistym jest, że publikowanie zdjęć, na których wyeksponowane są kobiece ciała, w celu uzyskania satysfakcji seksualnej mężczyzn, długotrwale pogłębi spojrzenia na kobiety w społeczeństwie.

Jak już wspomniałam, aktualnie OF służy do tego, aby zarabiać na udostępnianiu treści o charakterze jednoznacznie seksualnym. W niektórych przypadkach kobiety są do tego zmuszane przez potrzeby finansowe lub przez partnera. Może to prowadzić do wykorzystywania, a także narażania ich na molestowanie seksualne. Jednak warto zaznaczyć, że mężczyźni naruszający tę granicę to wyraźna mniejszość. W dodatku - zależy co uzna się za molestowanie seksualne. Co do tego, nie ma - niestety - prawnego konsensusu. Istnieją również obawy dotyczące braku przejrzystości co do tego, ile twórcy faktycznie zarabiają. OF pobiera 20% od wszystkich zarobków twórców, ale content-creators nie zarabiają wyłącznie na subskrypcjach. Główne przychody to tworzenie personalizowanych zdjęć dla klientów, czy też pobudzanie pisaniem, czyli sexting. Za subskrypcję u jednej z dziewczyn tworzących profil NUKED GIRLS, klient jest zmuszony zapłacić $15.000. Kwota ta wydaje się spora, jednak najwyraźniej nie stanowi przeszkód dla subskrybentów.


 

IMG_9320.jpgPomimo tych obaw, OnlyFans ma również wiele pozytywnych aspektów. Platforma zapewnia ważną przestrzeń dla sex-workers i innych marginalizowanych grup, aby bezpiecznie dzielić się swoją erotycznością z klientami. Oferuje również możliwość kreatywnej ekspresji i autopromocji, która nie jest dostępna na innych platformach społecznościowych - lub jest dostępna, ale w ograniczonym zakresie. Gwen, Crystal oraz Faith swoim nietuzinkowym contentem potrafią przyciągnąć ogromną rzeszę 'napaleńców', zdolnych do zapłacenia ogromnych kwot za choćby chwilowe popisanie. Ogromnym plusem jest także to, że pieniądze trafiają bezpośrednio do twórców. Wcześniej, będąc 'pod skrzydłami' wytwórni porno, aktorkom narzucało się co konkretnie mają robić, niezależnie od tego, czy im się to podoba, czy nie. Jeżeli się nie dostosują, wylatują z branży. Natomiast w OnlyFans dziewczyna robi to, na co ma ochotę. I jej za to płacą. 

Dla użytkowników platformy jednym z największych zagrożeń jest możliwość wycieku ich danych osobowych. W ostatnich miesiącach OnlyFans ucierpiało w wyniku wielu naruszeń bezpieczeństwa, a informacje o użytkownikach – w tym adresy e-mail i numery telefonów – wielokrotnie wyciekały. Chociaż platforma podjęła kroki w celu zwiększenia bezpieczeństwa w świetle tych naruszeń, nadal jest to coś, o czym użytkownicy muszą być świadomi.

Ponadto, OnlyFans przyczynia się do pogłębienia wcześniej wspomnianego już problemu - uprzedmiotowienia kobiet. Środowiska feministyczne starają się utrzymać argument o pozornym liberalizacji życia seksualnego przez tę platformę, jednak ja, jako kobieta, zauważam kompletnie odwrotny trend. Jeżeli traktuje się porno jako coś negatywnego dla równouprawnienia, to OnlyFans również powinien być tak traktowany. Fakt otrzymywania pieniędzy bezpośrednio do ręki, bez potrzeby kontaktu z wytwórnią, nie zmienia kontekstu.

Wiadomo, jak jest z moralnością – każdy ma swoją. Do publikowania własnego wizerunku w formie erotycznych obrazków nic nie mam, to nie moja sprawa. W kwestii erotyki – nie da się ukryć, że granie na najbardziej prymitywnych instynktach (przeważnie męskich) jest dochodowe. Tak było, jest i zapewne będzie. Wchodzenie jednak na portale pokroju OnlyFans i publikowanie tam treści seksualnych z zaznaczeniem, że dana osoba zajmuje się modelingiem może być zagrożeniem dla osób z tego światka nie pochwalającymi pracy seksualnej.  

Znam wiele przykładów modelek artystycznych (wybaczcie, że piszę tylko o kobietach, ale takie przypadki poznałam), które otwarcie sprzeciwiają się seksualizacji fotografii – zwłaszcza aktowej. Akt ma być formą sztuki, a nie erotykiem do ślinienia się czy innym świerszczykiem. Działanie modelek, które promują swoją działalność na portalach ukierunkowanych na pracę seksualną, nie jest moim zdaniem prawidłowe. Co innego, jeśli będziemy mówić o portalach jak Patreon. Popularność i przystępność OnlyFans doprowadziła do postrzegania portalu jako typowo erotycznego. Inne treści są tam niestety egzotyką.


buttonselfradio.png

Edytowane przez oficer
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin