Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

038. Recenzja albumu Shortyego pt. "Demon Time". Czy warto przesłuchać?


oficer

Rekomendowane odpowiedzi

bannerselfradio.png

BY WATSON LINWOOD | 24.07.2022

 


1038568574_postlipyta.thumb.png.a8001000012784f8da564c5e7c4511bf.png

Jeśli jesteś fanem ostrego, uderzającego w twarz rapu, to powinien spodobać Ci się nowy album Shorty'ego, zatytułowany "Demon Time". Ten czternastoutworowy long-play jest pełen surowej, nieoszlifowanej sprawności lirycznej, a Shorty raz po raz udowadnia swoją wartość. Można powiedzieć, że jest jednym z najbardziej niedocenianych raperów w dzisiejszej grze. Dlatego czy powinieneś zaznajomić się z jego pierwszym albumem?


Zdecydowanie tak. W "Demon Time" nie brakuje wielu ciekawych momentów. Na krążku znajduje kilka utworów, które naprawdę się wyróżniają - przykładowo, "King of Drill”, „Young, Dumb and unfaithul” i „Before and Now”, na którym gościnnie pojawili się: piosenkarka Tori Ramirez razem z Purplebaby. W „King of Drill” Shorty odchodzi całkowicie, plując szybkim tekstem przez prawie trzy minuty z rzędu. To imponujący pokaz sprawności lirycznej i jasne jest, że w tym aspekcie umiejętności Shortyego ciężko podważyć.


"Young, dumb and unfaithul" to kolejny wyróżniający się utwór, w którym Shorty po raz kolejny rapuje o poważnych problemach spotykających młodych ludzi mieszkających w biednych dzielnicach. Tym razem mówi o zmaganiach dorastania i o tym, jak był w stanie je przezwyciężyć. To inspirujący utwór i z pewnością spodoba się każdemu, kto kiedykolwiek musiał zmagać się z podobnymi problemami w życiu. Bez wątpienia trafia do publiki samego artysty.

Ostatnim utworem, o którym wspomnę, jest "Before and Now”. Ten trzy i półminutowy utwór, na którym pojawiła się m.in znana piosenkarka Tori Ramirez, cechująca się bardzo łagodnym głosem, i która kontrastuje z innymi na tej piosence, akurat nie posiada jakiegoś głębszego tekstu, ale doskonale nada się do auta. Jestem pewien, że w moim zagości na dłużej.

 



sngine_5612c023930918419c2639d909f1abd4.png"Demon Time" to pozycja obowiązkowa dla każdego fana rapu. To niesamowicie dopracowany album, a Shorty raz po raz udowadnia, że muzyka mu wychodzi. Jeśli szukasz albumu, który sprawi, że zaczniesz kiwać głową i poruszyć nogami, nie szukaj dalej niż to. Mam nadzieję, że czytając ten tekst, znalazłeś dla siebie coś odpowiedniego. Na sam koniec do recenzji załączamy odpowiedzi udzielone nam przez Shortyego na najważniejsze pytania!

SR - Self Radio, SH - Shorty


SR: Album wypuściłeś siedemnastego lipca. Powiedz, ile zajęło Ci jego tworzenie?
SH: Shh, ciężko powiedzieć. Wiesz, nie robiłem go sam. W dużym stopniu pomagał mi mój producent - infant flaco. On opowiadał za całą produkcję, za nim mogłem wejść i nagrywać on musiał przygotowywać pełno bitów, Ale jakbym miał powiedzieć mniej więcej ile, to wydaje mi się, że ponad miesiąc.
SR: Na twojej płycie - co zaskakujące dla większości słuchaczy muzyki rapowej - pojawił się T-Loc, który postanowił nagle objawić się po prawie rocznej przerwie. Znacie się? Jak doszło do współpracy?
SH: T-Loca poznałem przypadkiem na jednej imprezie. Jakoś go dałem radę namówić na nagranie numeru. Co jakiś czas namawiam go, żeby wrócił do gry na stałe, więc kto wie.
SR: Jedna anegdota zza kulis?
SH: Najlepszą historią jest jak jakiś gość nam się włamał na chmurę, poważnie.. Było to dosłownie tydzień przed premierą. Flaco miał tam dosłownie wszystko! Koleś mógł wrzucić to w sieć.. Baliśmy się o to do ostatniej minuty. Na szczęście szybko odzyskaliśmy dostęp, ale myślę, że koleś tydzień przed premierą przesłuchał sobie większość albumu.
SR: Jak oceniasz środowisko, w którym tworzysz?
SH: Są to osoby, na których mogę polegać, poważnie. Staram się obracać w środowisku moich przyjaciół, przykładem jest ten człowiek obok mnie, znam go prawie całe życie. A współpracę z innymi artystami bardzo doceniam. Zawsze fajnie mi się pracuje czy to z Chase'm czy Bemonem.
SR: Gdzie stawiałeś swoje pierwsze kroki?
SH: Tak naprawdę zaczynałem z moim świętej pamięci przyjacielem Coreyem, mam z nim swój pierwszy numer na swoich streamingach. Moje początki wyglądały tak, że w przerwie od sprzedawania syfu po prostu nagrywałem kawałki właśnie z nim.
SR: O czymś jeszcze chciałbyś wspomnieć?
SH: Chciałbym wspomnieć o tym, że Flaco pracuje obecnie z Memphisem nad jego albumem. Trzymam za nich kciuki. Cieszę się, że się rozwija. Oby tak dalej.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin