Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

045. Wywiad z zarządem spółki McGuire & Foster Limited Company oraz lokalu The Gentlemen's Cave!


Nexisten

Rekomendowane odpowiedzi

DjVClPb.png

BY CHLOE WHITNEY | 12.08.2022


mnlgQP2.pngChloe Whitney: Witam wszystkich słuchaczy, z tej strony Chloe Whitney z Self Radio a dziś mam szansę gościć na naszej kanapie Jamesa Fostera oraz Maya Summer, czyli zarząd spółki oraz pubu pod szyldem McGuire and Foster Limited Company. Witam Was w naszym studiu, jak się czujecie?

Maya Summer: Witaj Chloe i witam słuchaczy. Powiem ci że lekki stresik jest ale ogólnie samopoczucie jest wyśmienite. Mimo ogromu pracy jaki mamy, ciągle jest energia do dalszego działania.

James Foster: I ja również witam, dobry wieczór słuchacze! Jeśli o mnie chodzi, to samopoczucie wręcz cudowne, stresik wiadomo. Zawsze jakiś jest, jednak jeden z wywiadów mam już za sobą więc jestem dobrej myśli.

CW: Myślę że wspólnymi siłami świetnie sobie poradzimy. Maya, rzuciłaś dość kluczowym słowem odnośnie waszej pracy, chętnie chciałabym rozpocząć od tematu waszej spółki, odkładając tematu pubu na bok. Możecie mi powiedzieć jak doszło do powstania tej spółko oraz skąd wziął się sam pomysł? Czym się ona zajmuje?

MS: Cóż, jeżeli chodzi o cały zamysł i historię powstania spółki to ten temat oddam Jamesowi, gdyż to on był głównym pomysłodawcą stworzenia spółki. Jeżeli chodzi o nasze działanie to spółka posiada małą destylarnię, w której produkujemy Whisky różnego rodzaju. Oczywiście również zajmujemy się dystrybucją alkoholu na lokalny rynek. Więc możesz spotkać nasze alkohole już w paru miejscach w mieście. Idea jest taka, aby robić trunek wysokiej jakości. Zresztą nasze hasło mówi wiele, "od pasjonatów dla pasjonatów" dlatego też skupiamy się aby produkować alkohol, którego smak doceni każdy.

JF: Ah, to teraz ja przejmę "mikrofon". Maya bardzo trafnie opowiedziała o naszej spółce i jej założeniach, natomiast ja skupię się na początkach. Chloe, pytałaś o pomysł? Pomysłodawcą całego przedsięwzięcia był Finn McGuire, mój dobry przyjaciel z poprzedniej pracy. Podobnie jak ja - był ogromnym pasjonatom Whisky, a w mieście na prawdę ciężko było o coś z wyższej półki smakowej. Lokalny producent doprowadził do upadku swojej destylarni, a my ją po prostu podkupiliśmy. I od tego się zaczęło. Następnym punktem było otrzymanie wszystkich pozwoleń, odnowienie infrastruktury produkcyjnej, stworzenie własnej marki, która nie będzie kojarzona z poprzednim właścicielem... a teraz? Jak widać wszystko się udało!

CW: W takim razie cieszymy się razem z wami z waszego sukcesu i oczywiście liczymy na dalszy rozwój. Jak już jesteśmy w temacie rozwoju - nierozłącznym tematem jest sztab waszych pracowników. Ilu pracowników aktualnie aktywnie działa pod spółką? Macie jakieś delikatnie mówiąc luki w stanowiskach?

MS: Jak już wspomniałam jesteśmy małą spółką dlatego też nasze zaplecze kadrowe nie jest liczne. Jednak stawiamy na doświadczenie i profesjonalizm naszych pracowników. Na tą chwilę wszystkie działy poczynając od produkcji a kończąc na osobach pracujących w biurze są obsadzone. Jednak to nie znaczy że zamykamy drzwi dla nowych pracowników. Oczywiście miejsce znajdzie się dla każdego kto będzie chciał tworzyć wspólnie z nami markę jaką jest McGuire & Foster. Pytałaś się o liczbę naszych pracowników. Na ten moment spółka liczy siedmiu pracowników. Każdy z nich jest specjalistą w swojej dziedzinie.


tyfE5SU.png


sngine_74b1922c309df90c249a91c75835f246.pngCW: Myślę że dostałam jak najbardziej zadowalającą odpowiedź na to pytanie. Śmiało możemy przejść do waszego najnowszego dziecka pod spółką którym jest pub, kryje się on pod nazwą The Gentlemen's Cave Irish Pub. Od początku założenia spółki wiedzieliście, że będziecie brnąć w tym kierunku, czy pomysł przyszedł wraz z czasem?

MS: Ani ja ani James nie ukrywamy że na początku powstania spółki były prowadzone luźne rozmowy co do tego projektu. Jednak wtedy nie traktowaliśmy tego aż tak poważnie. Dopiero z czasem, gdy spółka zaczęła się stabilizować na rynku, podeszliśmy do tej sprawy na serio. James miał już jakąś wizję, zaś ja miałam takie swoje małe marzenie żeby prowadzić pub. Można powiedzieć że The Gentlemen's Cave jest połączeniem naszych dwóch wizji.

JF: I tu się zgodzę z Mayą. Poza tym dodam jeszcze, że nazwa też nie jest przypadkowa! Od zawsze chcieliśmy stworzyć miejsce dość nietypowe, na początku planowaliśmy lokal przy plaży, ale biorąc pod uwagę nadmiar podobnych miejsc zdecydowaliśmy się właśnie na Morningwood. Spokojna dzielnica, bardzo ładny lokalik, mimo swoich niewielkich rozmiarów... no i nawet nie muszę wspominać o naszej piwniczce, która została przerobiona na coś... ah Chloe, miałaś okazję tam zajrzeć, jakbyś nazwała nasze podziemia, hm?

CW: Na pewno wasza piwniczka jest warta uwagi, jest miejscem które warto odwiedzić. Pozostając przy temacie rzeczy które są warte uwagi - tego tyczy się tak samo wasze menu. Dość niedawno na waszych mediach społecznościowych pojawiła się informacja o nowościach w waszym menu, możecie opowiedzieć co takiego dotarło do waszego lokalu? Co ogólnie oferuje wasze menu i w jakich klientów celujecie?

JF: A to może tym razem ja zacznę? Nasze menu jest stworzone tak, żeby dosłownie każdy znalazł coś dla siebie. Jako pub, łączymy ze sobą najlepsze alkohole z dodatkiem wyśmienitych potraw i przekąsek, które dość niedawno trafiły do naszej oferty. Oczywiście nie jesteśmy restauracją, w związku z tym nasze możliwości są ograniczone, ale przez ostatnie tygodnie dokładnie przysłuchiwaliśmy się opiniom i uwagom naszych klientów i na bieżąco rozwijamy swój lokal, żeby każdy czuł się u nas po prostu dobrze.

MS: Dokładnie tak jak mówi James, pytałaś się o nowości w naszym menu. Postanowiliśmy pójść w stronę dań, które przede wszystkim będą idealnie komponowały się z alkoholami. Dlatego też można u nas skosztować połączeń takich jak deska serów, wędlin bądź bakali, które idealnie komponują się z winem zarówno białym i czerwonym. A jeżeli ktoś ma wyszukane podniebienie to na pewno zadowoli się naszym kawiorem podawanym z chrupiącym tostem. I oczywiście nie zapominamy o gościach którzy lubią zjeść lekko. Dla takich klientów polecamy pieczonego łososia. No i nasz specjał dla tych którzy lubią mięso oraz bogate wrażenia smakowe, dla nich mamy stek w płatkach złota. Wszystkie te dania idealnie łączą się z trunkami jakie serwujemy.


sngine_24751ef028a7c4ae89940e7d6a1c40f7.png

CW: Przejdźmy do następnego pytania, zanim wszyscy tutaj zrobimy się głodni! **zaśmiała się pod nosem** Dość świeżo za wami jest wydarzenie które powstało z okazji waszej współpracy z ochotniczą strażą pożarną - ANTIFIRE MEETING. Jak oceniacie przebieg wydarzenia które miało miejsce dwa dni temu, jesteście zadowoleni czy możecie sami sobie wyznaczyć jakieś niedociągnięcia?

JF: Ah.. to jest bardzo trudne pytanie. Zawsze zdarzają się jakieś niedociągnięcia, tak samo było i w naszym przypadku. Całe wydarzenie nieco przesunęło się nam w czasie... niestety, ale strażacy również mają swoje obowiązki, a część z nich nie zdążyła dojechać na czas. Na szczęście niczego nie musieliśmy odwoływać. Dowódca brygady świetnie poprowadził całość spotkania, postawił na typową interakcję z klientami, przez co każdy mógł zadać pytania i usłyszeć na prawdę ciekawe odpowiedzi. Co do reszty atrakcji, tutaj mogę oddać głos Mai, ponieważ to ona była głównym pomysłodawcą wydarzenia, a to co udało jej się zorganizować na koniec - po prostu świetna zabawa!

MS: Może nie do końca moja zasługa, główna atrakcja wieczoru wyszła z inicjatywy właśnie CVFD, a ja jedynie zgodziłam się na takie rozwiązanie. Każdy kto był mógł spełnić swoje marzenie z dzieciństwa i przejechać się ich wozami. Bardzo fajna inicjatywa, bo nie każdy na co dzień ma możliwość zobaczyć jak wyglądają ich wozy od środka. Na prawdę jesteśmy wdzięczni strażakom za tą inicjatywę i przede wszystkim za to że każdego dnia poświęcają swoje życie i zdrowie dla ratowania innych.

CW: Dokładnie tak, myślę że z tego miejsca możemy oficjalnie podziękować CVFD za wczorajsze wydarzenie, takie okazje nie zdarzają się często! Ale zostawmy temat teraźniejszości bądź przeszłości i przejdźmy do ciekawego pytania, które z pewnością zainteresuje waszych klientów. Pracujecie prężnie nad rozwojem spółki jak i waszego lokalu, zastanawialiście się już nad waszymi planami na przyszłość, macie coś konkretnego w planach czy wasze karty są otwarte?

MS: Oj Chloe... każdy dzień to tak na prawdę dla nas kolejne pomysły i plany na przyszłość. Na chwilę obecną nie chcemy zdradzać co mamy w planach, jednak możemy zapewnić że pracujemy nad kilkoma pomysłami, które w niedalekiej przyszłości powinny ujrzeć światło dzienne. Również mamy już wiele planów na odleglejsze czasy. Na chwilę obecną to jedynie szkice jednak z czasem i je będziemy realizować. Na dzień dzisiejszy mogę jedynie zagwarantować że miłośnicy naszej marki nie powinni być zawiedzeni tym co dla nich szykujemy.

JF: Zdecydowanie nie będą zawiedzeni. Poza tym nie moglibyśmy zostawić naszych klientów bez żadnych nowości, czyż nie? Zawsze mamy wszystko dokładnie rozplanowane na kilka lat do przodu, szczególnie że sam proces produkcyjny alkoholi trwa minimum trzy lata. Jak widać, musimy bardzo patrzeć w przyszłość na każdym etapie naszego rozwoju.


dE28EG4.pngCW: Czyli w skrócie utrzymujecie nas w niepewności, kto wie - może to dobry ruch marketingowy? **uśmiechnęła się** Jak bardzo dobrze można wywnioskować po waszych ruchach w mediach społecznościowych jesteście parą. Czy wasz związek jakkolwiek wpływa na waszą pracę? Jak udaje wam się pogodzić pracę i życie prywatne pod jednym dachem?

MS: Owszem, nie ukrywamy tego że jesteśmy razem. Nasza tajemnica tkwi w tym że potrafimy oddzielić życie prywatne od spraw zawodowych. Pytasz czy wpływa to na naszą pracę? Zdecydowanie tak, ale w tym pozytywnym znaczeniu. Często nawet w czasie wolnym omawiamy pomysły i dyskutujemy nad przyszłością naszej firmy. I nie zrozum mnie źle, to nie jest tak że jedynie o tym rozmawiamy. I dla nas czasami jest chwila oddechu i spokoju. Przebywanie ze sobą nie jako właściciele firmy a jako Maya i James. A wszystko to funkcjonuje dlatego że mamy do tego zdrowe podejście i tak na prawdę się uzupełniamy zarówno zawodowo jak i prywatnie.

JF: To pytanie jest kolejnym z tych ciekawszych. Na prawdę aż tak bardzo widać, że jesteśmy parą? Oczywiście to żadna tajemnica chociaż osobiście podziwiam Mayę, że wytrzymuje ze mną na co dzień. Ale ma rację. Oboje jesteśmy po studiach psychologicznych, a co za tym idzie jesteśmy nauczeni oddzielania życia prywatnego od naszych obowiązków w pracy. Nie jest to łatwe, ale biorąc pod uwagę naszą ugodowość i umiejętności znajdowania kompromisów - jak widać da się. Wszystkim naszym słuchaczom chciałabym zdradzić sekret takiego związku, a jest nim szczerość. Nie raz i nie dwa zdarza się, że oboje jesteśmy załamani, ale nie boimy się mówić o emocjach bez względu na to, czy jesteśmy w biurze, tuż przed czy tuż po spotkaniu biznesowym, czy może siedzimy na kanapie w mieszkaniu przed telewizorem.

CW: Myślę że taki zestaw pytań powinien zadowolić naszych słuchaczy a waszych klientów w stu procentach. Powoli zbliżamy się do końca naszego dzisiejszego wywiadu. James, Maya, to wasza okazja, a dokładniej wasze parę minut aby powiedzieć coś naszym słuchaczom, albo po prostu kogoś pozdrowić!

MS: Powiem tym razem krótko dla naszych słuchaczy, że jeżeli macie marzenia to nie bójcie się za nimi podążać i róbcie co w waszej mocy aby je realizować. No i oczywiście każdego zapraszamy do naszego pubu, aby sam mógł poczuć tą niesamowitą atmosferę bądź zwyczajnie w świecie zamienić z nami i naszą kadrą kilka zdań.

JF: A ja, korzystając z swoich pięciu minut, chciałbym serdecznie podziękować wszystkim, którzy w nas do tej pory wierzyli, wszystkich którzy nas obserwują i przede wszystkim wszystkich pracowników tworzących z nami naszą niewielką, ale jakże rodzinną spółkę. Bez was nic nie udało by nam się osiągnąć!

CW: Nie pozostało mi nic innego, jak serdecznie podziękować Wam za przybycie do studia - jeszcze raz dziękuje, że zgodziliście się ze mną rozmawiać.

MS: My również dziękujemy Chloe za zaproszenie.

CW: W takim razie rozmawiała dla Was Chloe Whitney wraz z Jamesem Fosterem oraz Mayą Summer ze studia Self Radio. Do usłyszenia lub zobaczenia!

JF: Dziękujemy wszystkim i oczywiście życzymy spokojnego wieczoru! Do zobaczenia wkrótce!

MS: Dokładnie, dziękujemy naszym słuchaczom i oby ten dzień był dla was owocny. Do zobaczenia przy najbliższej okazji kochani.


pbNdPR4.png

Edytowane przez Nexisten
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin