Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

076. "Po każdej burzy wychodzi słońce". Czy Martin Faye będzie promieniem nadziei dla Asami Kiyoko?


przekadzia

Rekomendowane odpowiedzi

DjVClPb.png

BY GABRIELLE MILLS | 24.03.2023


**Na oficjalnych stronach Self Radio pojawiła się powtórka wczorajszego wywiadu, który odbył się w godzinach wieczornych. Osoby, które nie były w stanie zobaczyć wczorajszego wywiadu, mają szansę go przesłuchać. Materiał jak zawsze jest w formie transkrypcji jak i samego nagrania ze studia. **


Gabrielle Mills: Witam Los Santos! Mówi Gabrielle Mills prosto ze studia Self Radio. Dzisiaj mam przyjemność gościć osobę, o której ostatnio jest dość głośno w mediach. Miło mi powitać Asami Kiyoko! A towarzyszy jej również Martin Faye! Miło mi was u nas gościć.

Asami Kiyoko: Witaj Gabrielle, Witaj Los Santos. Nam też jest również miło zawitać dzisiaj w studiu Self Radio.

Martin Faye: Witajcie drodzy słuchacze. Jestem bardzo podekscytowany tą rozmową, w szczególności, że jeszcze nie miałem okazji rozmawiać w waszym studio. Za chwilę się okaże co dzisiaj dla nas przyszykowałaś Gabrielle. Może niezupełnie dla nas, a dla słuchaczy!


0cOfSZE.png


Gabrielle Mills: Zapewniam Cię Martin, że kilka tematów znajdzie się do rozmowy. Tym bardziej jak mówiłam na początku, o Asami ostatnio jest głośno. Więc na początek gorący temat czyli artykuł Celebrity Preview. Asami jak się odniesiesz do tego tekstu?

Asami Kiyoko: Zacznijmy od tego, że portal Celebrity Preview jest na mojej czarnej liście, gdy dostałam informację od znajomego, że piszą o mnie w artykule, nie dość, że w bardzo obraźliwy sposób, to jeszcze sama tematyk artykułu pobicia. Byłam po prostu w szoku, że ktoś na siłę próbuje wcisnąć moje nazwisko na języki odbiorców. Nie ukrywam, że ostatnio trzymam się w cieniu jeśli chodzi o dramy, więc po ciszy z mojej strony, ten artykuł był po prostu próbą nieudanej zaczepki.

Martin Faye: Celebrity Preview? Jestem zdumiony, że tak poważna radiostacja czyta takie mało znaczące bzdury. Przecież portale plotkarskie zarabiają na atencji, którą niestety dają im ich ofiary. Słyszeliście cokolwiek od Celebrity Preview o ostatnich wydarzeniach? O zamachu terrorystycznym na siedzibę Lifeinvander? O proteście Black Live Matter? Nic nie wspomnieli o akcji charytatywnej Memphisa Tavaresa help orphanage 2. Gdzie wtedy byli?

Gabrielle Mills: Martin zapewne dlatego, że w tych przykładach nie było znanych nazwisk i dram kręcących się wokół nich. Jednak nie poruszyłam tego tematu przez plotki tylko z czystej ciekawości skąd decyzja Asami o zakończeniu współpracy z Lexie?

Asami Kiyoko: Tutaj odpowiedź jest bardzo prosta i poniekąd Lexie już odpowiedziała na to pytanie we wcześniej wspomnianym artykule. Nadszedł czas w mojej karierze kiedy postanowiłyśmy, że pora przestać kurczowo trzymać się Lexie. Tym bardziej, że liczba jej podopiecznych wzrosła i nie mogła poświęcić mi tyle czasu ile by chciała, a przede wszystkim tyle czasu ile bym potrzebowała od niej. Pracuję nad kilkoma większymi projektami, przy których chcę się angażować jak tylko mogę. I chciałabym, żeby osoba, która pełni rolę mojego menadżera podzielała moje wizje i zaangażowanie. Więc podsumowując mogę powiedzieć, że jestem trochę samolubna i chcę mieć menadżera na wyłączność, przynajmniej na ten moment, ale czy coś w tym złego?

Gabrielle Mills: Raczej nie. Każdy człowiek w pewnym momencie dochodzi do momentu gdzie patrzy przede wszystkim na siebie i swoją przyszłość. Mówisz, że potrzebujesz menadżera na wyłączność. Masz już kogoś kto będzie się zajmował twoją karierą?

Asami Kiyoko: Aktualnie z wszystkimi projektami pomaga mi Martin, czasami myślę, że wydajemy jego album, a nie mój, widząc jego zaangażowanie *zaśmiała się* więc nawet nie brałam pod uwagę innych osób.

Martin Faye: Niestety nie mam talentu do śpiewu. Co mogliście zauważyć właśnie podczas akcji charytatywnej naszego przyjaciela Memphisa Tavaresa. Wracając do tematu albumu... Jeśli mam możliwości to pomagam. Tak się składa, że w wielu kwestiach nadajemy na tych samych falach, więc skoro coś tworzymy i spełniamy w tym co robimy, to dlaczego mielibyśmy tego nie kontynuować?

Gabrielle Mills: Właśnie, każdy kto śledzi wasze media społecznościowe może zauważyć, że często pokazujecie się razem. Jesteście zgranym duo. Mówisz że nadajecie na tych samych falach. A oprócz tego w czym tkwi sekret waszej relacji?

Asami Kiyoko: Myślę, że jesteśmy całkiem różni, ale zgadzamy się w ważnych kwestiach. Obracamy się w tym samym kręgu znajomych i nie lubimy tych samych osób. Podobno nic nie utrwala tak przyjaźni jak wspólni wrogowie; a przynajmniej tak mówią. *śmiech* 

**Kamera uchwyciła jak Martin pokiwał twierdząco głową na słowa Asami. **

Gabrielle Mills: Widzę, że jesteście co do tego zgodni. Co jest naprawdę piękne, że macie w sobie wzajemne wsparcie. Coraz rzadziej spotyka się taką przyjaźń. Martin miałbyś jeszcze coś do dodania w tej kwestii?

Martin Faye: Oczywiście, jesteśmy zgodni, że w następnym tygodniu pracujemy nad kolejnym klipem, który będzie realizowany w rejonach pustyni Grand Senora. Jako, że kochamy fanów Asami, to damy im ponownie szansę spotkania Asami i wystąpienia w jej klipie. Co wystarczy zrobić? Już wam mówię! Wystarczy przygotować swoją stylizację pasującą do klimatu pustyni Grand Senora, następnie zrobić zdjęcie, wrzucić je na Lifeinvander zamieszczając #LoveYouAsami.

Gabrielle Mills: Słyszeliście? Nic prostszego. Jeżeli chcecie wystąpić u boku Asami w jej klipie wiecie już co robić. I jak już schodzimy na temat muzyki... ostatnio do sieci trafił teaser twojego kawałka we współpracy z breedlove. Powiedz skąd wybór Wayne?

Asami Kiyoko: Wayne poznałam na koncercie w Neon Sky Club, oczarowała mnie jego barwa głosu i nie ukrywam, że od tamtego momentu jestem wielką fanką. Poszukam jego twórczości w sieci i już wtedy wiedziałam, że muszę zaprosić go do wspólnego kawałka. Singiel Medusa powstał w zawrotnym tempie, można powiedzieć, że myśli bezpośrednio przelaliśmy na papier i tekst był gotowy bez żadnych większych poprawek. Jedna sesja w studiu i teraz czekamy na premierę, która ogłosimy na dniach. Zdradzę jeszcze, że w planach, a raczej już w realizacji mamy drugi wspólny projekt, ale tutaj szczegóły pozostawimy jeszcze na siebie.

Gabrielle Mills: Mogę ci zagwarantować, że nasi widzowie potrafią dotrzymać tajemnicy. A też chętnie by usłyszeli co takiego dla nich szykujesz? A przynajmniej zdradź nam czy to będzie kolejny kawałek czy raczej coś większego?

Asami Kiyoko: W tym momencie będzie to drugi kawałek do kolekcji, ale nie wykluczamy w przyszłości czegoś większego. Na chwilę obecną skupiamy się na naszych solowych albumach.

Gabrielle Mills: Coś mi się zdaje że teraz poruszyłaś wyobraźnię wielu osób tym co przyszykujecie dla fanów. Czy w tą współpracę też jesteś zaangażowany Martin czy raczej tu Asami postanowiła działać sama?

Martin Faye: Niestety muszę was zmartwić, ale ze względu na bezpieczeństwo wszystkich słuchaczy oraz osób w studiu nagraniowym nie mogę wystąpić w tej produkcji. Natomiast ze strony organizacyjnej staram się pomagać w miarę możliwości. Oczywiście nawiązuję do mojego talentu związanego ze śpiewem. Nie wiem czy Gabrielle widziałaś to nagranie z akcji help orphanage 2, czy nie... Ale wydaje mi się, że wypadłem na nim dobrze, prawda?

Gabrielle Mills: Owszem widziałam i prezentujesz się na nim wyśmienicie Martin. *zaśmiała się* Talent aktorski masz bez wątpienia. A tak jeszcze chciałam się dowiedzieć... Asami czy jesteś fanką mitologii i fantastyki?

Asami Kiyoko: Może nie nazwałabym siebie fanką, ale jest dla mnie intrygująca. Już drugi raz nawiązuje do mitologii w swoich kawałkach; po raz pierwszy nawiązanie pojawiło się w singlu goddesses. Ale z pewnością medusa nie jest ostania.

Martin Faye: A ja ze swojej strony mogę zdradzić, że następne produkcje będą wyjątkowe, ponieważ nawiązujemy porozumienie z personą, która jest trendsetterką wielu charakterystycznych styli, które są po dzień dzisiejszy używane. Żeby nie pozostawiać naszych drogich słuchaczy bez żadnej informacji, to zdradzę parę słów wiążących. Wodospad, energia, livestream.

**Po pierwszych słowach Martina, Asami spojrzała w jego stronę, by po chwili wrócić wzrokiem do Gabrielle. Gdy Martin zakończył swoją wypowiedź uśmiechnął się, a następnie sięgnął po szklankę biorąc łyk wody, po chwili odstawił ją na stolik.**

Gabrielle Mills: Cóż... macie kilka podpowiedzi więc teraz wszystko w waszych rękach widzowie. A jeszcze zostając przy muzyce. Jakiś czas temu miał premierę singiel Phoenix. Czym dla Ciebie jest ten kawałek Asami? Albo inaczej. Czy jest dla ciebie szczególny?


spacer.png


Asami Kiyoko: Długo zastanawiałam się nad nazwą Phoenix, jest to zarówno nazwa singla, jak i całego albumu. Może teraz zabrzmieć to dosyć metaforycznie, ale LAST CHAPTER, który miał być ostatnim pożegnaniem pewnych spraw, emocji czy myśli, wcale taki nie był. W międzyczasie zdarzyło się dużo, zdecydowanie za dużo złych rzeczy. Przyznam szczerze, że po śmieci Suii, dla Was znanej jako RXXXPERES myślałam, że nie wrócę już do muzyki, po raz kolejny straciłam bardzo ważną dla mnie osobę i myślałam, że już się nie pozbieram, że więcej nie udźwignę. Na naprawdę spory okres czasu zaszyłam się w rodzinnym mieście, ale wtedy miałam wsparcie zarówno ze strony rodziny jak i ówczesnych przyjaciół. Można powiedzieć, że oni poskładali mnie kawałek po kawałku.. i wtedy był taki przełomowy moment, kiedy dotarło do mnie, że po każdej burzy wychodzi słońce, a ja jestem w stanie przetrwać każdy huragan z odpowiednimi osobami obok. I właśnie wtedy powstałam jak Feniks z popiołów, a sama symbolika Feniksa towarzyszy mi w aktualnym życiu. Te słowa stały się moją mantrą.

Gabrielle Mills: To słychać akurat w tym kawałku, że słowa są przepełnione emocjami. Również teledysk robi sporą robotę. Obstawiam że tutaj wasza dwójka miała udział w stworzeniu całego zamysłu. Powiedzcie u kogo z was pojawił się pomysł na ten teledysk?

Asami Kiyoko: Słowa piosenki były mocne, więc teledysk też taki musiał być. Sztab ludzi brał udział w całym przedsięwzięciu, zaczynając od Lexie, która w niespełna trzy dni zorganizowała mi zgody na nagrywaniu klipu na terenie miasta, poprzez reżysera, statystów. Sam pomysł na scenariusz w całości był napisany przez naszą dwójkę, ale tutaj sam pomysł oddaje Martinowi. On mnie do tego namówił, a długo nie musiał tego robić, ponieważ plan, który mi przedstawił był dopracowany do perfekcji.

Martin Faye: Można wręcz rzec, że każdy dołożył swoją cegiełkę, a w szczególności osoby, które wzięły udział w tym przedsięwzięciu. To wasza zasługa, że ten projekt został sfinalizowany! Niestety nie jestem w stanie w tym momencie wszystkich wymienić.

Gabrielle Mills: W samym teledysku miało przyjemność wystąpić sporo osób ze świata show-biznesu, sportu i biznesu. A powiedzcie czy jest jakaś osoba która nie wystąpiła w teledysku, a którą chcielibyście w nim zobaczyć?

Martin Faye: Oczywiście, że jest taka osoba! Zdecydowanie jej brakło w teledysku, jednak nic nie jest stracone prawda? Ten błąd można naprawić, dlatego Gabrielle... Czekamy na Ciebie!

Asami Kiyoko: Teledysk to był dosyć spontaniczny pomysł, więc wyzwaniem było zebrać wszystkich w jednym miejscu i czasie. W innym wypadku pewnie inne znane twarze zgodziłyby się wystąpić.

Gabrielle Mills: Martin zdecydowanie wolę to studio niż teledyski. Mimo wszystko dzięki za zaproszenie. I na pewno to musiało być ciężkie żeby wszystkich zgrać. Tym bardziej wielkie ukłony dla was i osób odpowiedzialnych za wykonanie tego teledysku. I jeszcze jeżeli możecie nam zdradzić... na samym końcu pojawia się napis to be continue. To celowy zabieg czy po prostu chwyt reklamowy aby fani złapali haczyk w oczekiwaniu na coś więcej?

Martin Faye: Ten napis może mieć naprawdę wiele znaczeń. Zależy jak każdy do niego podejdzie i w jaki sposób go zinterpretuje. Dlatego mam pomysł! Podzielcie się waszą interpretacją na social mediach Self Radio! Najlepsze z nich znajdą się w napisie końcowym!

Asami Kiyoko: Miałam już w głowie przygotowaną odpowiedź na Twoje pytanie Gabrielle, ale skoro Martin mnie ubiegł, to nie będę psuła słuchaczom zabawy.

Gabrielle Mills: Dosłownie myślicie tak samo. *zaśmiała się cicho* Powoli zbliżamy się do końca naszego wywiadu, ALE! Asami mam do Ciebie jeszcze jedno pytanie. Lubisz wyzwania?

Asami Kiyoko: Mam spore doświadczenie w grę 'prawda czy wyzwanie', więc od razu zdradź mi co dla mnie przygotowałaś.

Gabrielle Mills: W takim razie co powiesz na wykonaniu "Phoenix" właśnie tu i teraz na żywo dla naszych słuchaczy? Martin jak chcesz to oczywiście możesz robić za chórki.

**Obraz zrobił zbliżenie na Asami, która sięgała właśnie po szklankę z wodą, upiła łyk, a następnie odstawiając ją uśmiechnęła się do Gabrielle. Obraz przeskoczył na Martina i zarejestrował jak przecząco pokiwał głową jak tylko padły słowa o chórkach. Gabrielle widząc gest Martina jedynie przytaknęła głową i dłonią pokazała gest, że żaden problem. Obraz również uchwycił jak w kadrze pojawia się jeden z pracowników planu i ustawia na środku mikrofon studyjny i szybko oddalił się.**

Asami Kiyoko: Czy to wyzwanie z kategorii 'sprawdźmy czy Asami nie śpiewa z playbacku?' *zaśmiała się i podniosła się z kanapy i od razu ruszyła w stronę mikrofonu* Przyjmuje wyzwanie, Gabrielle!

**Można usłyszeć pierwsze nuty utworu "Phoenix". Asami wzięła głęboki oddech, zaczęła wystukiwać dłonią o udo melodie i wyśpiewała pierwsze wersy.**

Asami Kiyoko: Zapisałam każdą porażkę, jakim było moje życie Zamiast z tym walczyć, wyciągnęłam wnioski Wtedy zrozumiałam, że upadłam by powstać z popiołów jak feniks.



**Asami wykonała cały utwór w studio Self Radio. Po wyśpiewaniu ostatnich słów, odgarnęła kosmyk z czoła i uśmiechnęła się w stronę kamery, by następnie odwrócić się do Gabrielle. Kamera wyłapała jak Martin pokazał kciuk do góry po wykonanym utworze.**

Asami Kiyoko: Wyzwanie zaliczone, Gabrielle?

Gabrielle Mills: Zdecydowanie tak Asami! I tak, potwierdziliśmy że nie lecisz z playbacku *zaśmiała się* Dziewczyno dawaj czadu tak cały czas. I naucz Martina w końcu śpiewać!

Asami Kiyoko: Myślę, że jeśli Martin będzie zainteresowany to mogę pomyśleć o korepetycjach. *zaśmiała się*

Gabrielle Mills: Może miło nas jeszcze zaskoczy. Dobrze moi drodzy. Jak zawsze na samym końcu daje moim gościom chwilę na pozdrowienia lub jakieś deklarację. Więc w tym momencie kamera jest wasza!

Asami Kiyoko: W takim razie korzystając z tych ostatnich minut, chciałam pozdrowić moich fanów oraz moich rodziców, którzy śledzą każdy mój wywiad.

Martin Faye: A ja chciałbym pozdrowić redakcję Celebrity Preview i mam nadzieję, że moje słowa weźmiecie sobie do serca. Oczywiście również pozdrawiam słuchaczy, rodzinę, wszystkich słuchających oraz panów z ochrony, którzy tutaj bacznie słuchają wywiadu. *wskazał w kierunku mężczyzn stojących za kamerami* 

Gabrielle Mills: I tak własnie kończymy dzisiaj tą rozmowę. Dziękuje wam za zjawienie się. Moimi gośćmi w dniu dzisiejszym byli: Asami Kiyoko oraz Martin Faye! A my widzimy i słyszymy się już za niedługo. Miłego wieczoru. See ya!

**Na sam koniec pokazano całą trójkę w studio. Asami pomachała do kamery. Po chwili obraz zaczął się ściemnić i pojawiło się logo Self Radio, a w tle ponownie zabrzmiała piosenka Asami i pojawiły się napisy osób odpowiedzialnych za realizację programu.**


pbNdPR4.png

 

Edytowane przez przekadzia
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

**A.Marchesi obejrzał cały wywiad, jest pod wrażeniem wykonu live Asami. Kibicuje wokalistce, mimo całego medialnego bagna, które się na nią i Martina wylało w ostatnim okresie. Ma nadzieje zaangażować wokalistkę w któreś z nadchodzących wydarzeń pod patronatem Government.**

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin