Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

088. Demari Latte o swoim poważnym wypadku, konkursie, który miał być tylko luźną zabawą oraz co młody zawodnik planuje po zakończeniu swojej kariery


przekadzia

Rekomendowane odpowiedzi

DjVClPb.png

BY GABRIELLE MILLS | 27.07.2023


**Na wszystkich oficjalnych stronach SELF RADIO pojawił się nowy materiał. Tym razem widzowie i słuchacze mogli zapoznać się rozmową z Demarim "Milkyway" Latte. Materiał udostępniony jest w formie nagrania ze studia oraz transkrypcji.**


Gabrielle Mills: Witam Los Santos! Z tej strony Gabrielle Mills prosto ze studia Self Radio. Po krótkiej przerwie wracam do was i chcę was przywitać nietuzinkowym gościem. Mam ogromną przyjemność powitać w naszym studiu kierowcę zawodowego F2 Demariego Latte, chociaż z toru i wśród fanów znanego bardziej jako Milkyway. Witaj Demari, bardzo się cieszę że jesteś tutaj z nami, powiedz jak samopoczucie?

Demari Latte: Jest super, jak zwykle... Jak mógłbym czuć się źle, po tym co zrobiłem w Teksasie? Jestem młodym bogiem. *wyszczerzył się do kamer ponownie okazując diamencikowe grille pokrywające jego kły.*

Gabrielle Mills: Widzę, że emocje dalej cię trzymają po ostatnich wydarzeniach w Teksasie ale o tym trochę później. Powiedziałeś, że jesteś młodym bogiem i do tego bym się chciała odnieść. Co sprawiło że tak młoda osoba już teraz ma możliwość startowania w jednej z najbardziej niebezpiecznych dyscyplin sportowych. To pasja czy lubisz czuć adrenalinę?

Demari Latte: Wiesz... Od momentu gdy pierwszy raz wsiadłem do karta wiedziałem, że chce iść z tym dalej. Ale myślę, że każdy kto siedzi w moto-sporcie lubi czuć to uderzenie adrenaliny, gdy mija się na cale z drugim samochodem.

Gabrielle Mills: Na pewno jest to uczucie, które dość ciężko opisać jeżeli nie przeżyło się tego osobiście. i chyba przy tym sporcie trzeba mieć szacunek do tej dyscypliny, czyż nie?

*Demari Latte delikatnie wzruszył ramionami zastanawiając się koło pięciu sekund nad pytaniem.*

Demari Latte: Jak w każdym sporcie... Trzeba darzyć szacunkiem to w czym bierze się udział, trzeba się tylko zastanowić, jak kto wyraża ten szacunek, nie?


Grand_Theft_Auto_V_Screenshot_2023.07.26_-_10.48.21.37.png


Gabrielle Mills: Niewątpliwie masz rację. Tym bardziej, że ty sam raczej wiesz że trzeba darzyć ten sport szacunkiem, gdyż jest on niebezpieczny. A dokładniej chcę nawiązać do wypadku, który miałeś kilka lat temu. Po czasie jak to wspominasz?

**Kobieta po zadaniu pytania spojrzała centralnie na Demariego, a ten uśmiechnął się szeroko wystawiając prawe ramię do przodu, ukazując przy tym sporą bliznę od wewnętrznej strony. **

Demari Latte: Przesiedziałem przez to gówno półtora roku w szpitalu... Oczywiście, że nie będę tego wspominać dobrze... Wiesz, wynikło z tego też wiele śmiesznych sytuacji, dla przykładu jeden z moich najlepszych znajomych - Dylan Greene, myślał, że nie żyję. Wiem, że wypadek nie był z mojej winy... Widziałem wiele nagrań i przez długi czas myślałem, że moje szanse na karierę w motosporcie są skończone... Ale los się do mnie ponownie uśmiechnął i jestem tu, gdzie jestem... O jedną bliznę przystojniejszy.

Gabrielle Mills:  Liczę, że twój przyjaciel wie, że jednak wyszedłeś z tego obronną ręką, a jeżeli nie *zwróciła się do kamery* Dylanie przyjacielu Deamria, ten tutaj w stu procentach jest żywy jakby co. No dobra, żarty na bok... powiedz czy po tej sytuacji masz bądź miałeś jakąś blokadę żeby wrócić na tor czy po prostu wsiąść do bolidu?

Demari Latte: Na pewno mój styl jazdy się zmienił. Wydaje mi się, że na torze jestem mniej agresywny, niż byłem kiedyś... No dobra, może nie podczas ostatnich dwóch wyścigów tego sezonu. *parsknął pod nosem* Ale jeśli chodzi o blokady to odpowiedź jest prosta. Nie. Wiem, że wypadki to jest normalna rzecz w moim sporcie... Powrót do jazdy był dla mnie niewyobrażalnym szczęściem, poważnie. Oczywiście... Nie chciałbym powtórzyć wypadku na taką skalę. *dodał po chwili z szerokim uśmiechem na ustach*

Gabrielle Mills: Chyba nikt nie chce mieć takiego wypadku. Demari jednak w młodym wieku wykazałeś się ogromną determinacją powracając na tor. Skąd czerpałeś w tamtym czasie siłę oraz co byś mógł powiedzieć młodym kierowcom, którzy mogą znaleźć się w takiej samej sytuacji ale się boją powrotu?

*Demari Latte podrapał się po skroni jednym palcem patrząc przez chwilę na biżuterię zdobiącą jego dłoń.*

Demari Latte: Myślę, że siła w tamtym czasie szła z mojego wnętrza... Wiedziałem, że pracowałem na to wszystko za długo, żeby to wszystko oddać jakiemuś głupiemu wypadkowi... Chciałem pokazać wszystkim krytykom, śledzącym moje poczynania, że to nie ostatni wyścig. I to można powiedzieć każdemu, kto znajdzie się w kryzysie kariery, niech zwyczajnie pomyśli: "Czy chcę się zatrzymać i stracić wszystko co do tej pory zrobiłem?"

Gabrielle Mills: Cóż miejmy nadzieję, że twoje słowa trafią do młodych talentów i dzięki nim jeszcze o innych będzie głośno. Jednak zostawmy już przeszłość i przejdźmy o tego co dzieje się obecnie. F2 to nie tylko utalentowani kierowcy ale potężne zaplecze ludzi oraz wszelkiej maści współprac. Ty od niedawna współpracujesz z Globe Oil, powiedz czemu postawiłeś akurat na nich?

*Demari Latte pomrugał oczami jakby nie do końca zrozumiał.*media

Demari Latte: Z Ron Oil, współpracuję... Jeśli nie podpisałem jakiegoś papierka, którego nie przeczytałem... *zaśmiał się dość głośno*

Gabrielle Mills: Damn... chyba czas zacząć nosić okulary. Te literki są cholernie małe. *zaśmiała się niewinnie by załagodzić swoją gafę, spoglądała na tablet*

Demari Latte: Jeśli chodzi o RON Oil *zaakcentował nazwę firmy z szerokim uśmiechem na ustach* To jest to wybitna marka paliw samochodowych, w którą ma przyjemność być zamieszany mój dawny znajomy... *odgarnął swoje włosy do tyłu* "WINNERS PUT RON IN THEIR TANKS" *dodał na końcu slogan reklamowy powiązany z jego postacią*

Gabrielle Mills: Widzę, że współpraca przypadła tobie bardzo do gustu . Wyobrażasz sobie, swoją karierę bez RON Oil?

Demari Latte: To trudne pytanie... Jeśli chodzi o F2, na pewno możnaby założyć, że dałbym radę bez ich wsparcia... Jednak kariera mnie, jako osoby publicznej jest z nimi mocno powiązana. Nie ukrywam, że bardzo doceniam wsparcie z ich strony...

Gabrielle Mills: Dobrze, że powiedziałeś jako osoby publicznej bo RON Oil to nie jedyna firma, z którą bliżej współpracujesz. ByteBridge, z kontaktów z nimi również jesteś zadowolony?

Demari Latte: *uśmiechnął się delikatnie pod nosem* ByteBridge JESZCZE nie jest moim oficjalnym partnerem... Jednak nie ukrywam, że jesteśmy z Travis'em na dobrej stopie... I kto wie, może wyjdzie z tego coś większego? Oczywiście ich pomoc w moich ostatnich poczynaniach jest nieoceniona, dlatego chciałbym z nimi pracować.

Gabrielle Mills: Jeszcze... słowo klucz, z którego nasi widzowie na spokojnie wyciągną swoje wnioski. I właśnie! Twoje ostatnie poczynania. Nie dość, że zaznaczasz wyraźnie swoją pozycję na torze to nie ustępujesz w social mediach. A mam na myśli pewną akcję i liczę, że teraz nam powiesz jakie są jej założenia oraz skąd ogólnie wziął się na nią pomysł?

Demari Latte: Chodzi o konkurs, co? Powiedziałem w wywiadzie podczas wydarzenia ByteBridge, że rozdam ich sprzęt... Więc zrobiłem z tego coś kreatywnego... Przez te paręnaście dni wpłynęło do nas bardzo dużo zdjęć z całego USA. Zawsze chcę dla swoich obserwujących jak najlepiej, nie? Stąd pomysł na tą zabawę...

Gabrielle Mills: Mówisz zabawę... jednak z tego konkursu stała się dość spora akcja. Spodziewałeś się, że właśnie niewinna zabawa może eskalować na taką skalę?

Demari Latte: *uśmiechnął się szeroko* Gdybym nie był sobą, powiedział bym, że nie... Ale wiem, do czego zdolni są fani motosportu w całych stanach... Jednak nie myślałem, że będzie w to zaangażowanych aż tyle osób...

Gabrielle Mills: A podoba ci się rola takiego organizatora? Czy w przyszłości uświadczymy z twojej strony jeszcze większych akcji?

Demari Latte: Mam nadzieję, że uda mi się jeszcze kiedyś zrobić coś dużego. Oczywiście z pomocą ludzi, którzy zajmują się tym wszystkim zza kamery, bez nich nie miałbym do tego cierpliwości.

Gabrielle Mills: Szczerze będę wyczekiwać na twoje ruchy bo coś czuję że to może być coś mocnego. *uśmiechnęła się szeroko do mężczyzny* A tak teraz wybiegając trochę w przyszłość i wracając do motosportu... czy uważasz że już jesteś gotowy żeby wystąpić w królowej motosportu czyli F1? Czy już twój poziom jest tak wysoko i przede wszystkim czy sam czujesz się na siłach.

Demari Latte: Musiałbym spróbować, żeby się przekonać... Jak możesz się spodziewać, jest to marzenie każdego kto bierze udział w niższych ligach i mam nadzieję, że uda mi się kiedyś wystartować... Może spróbowałbym zdobyć nawet potrójną koronę motosportu.

spacer.pngGabrielle Mills: Nie wątpliwie mierzysz wysoko. I jak widać pewności siebie ci nie brakuje. A jak jest w życiu prywatnym, też brylujesz w towarzystwie czy raczej wtedy jesteś innym człowiekiem?

Demari Latte: To pytanie raczej powinno paść do reszty. *zaśmiał się krótko* Często mówią mi, że jestem duszą towarzystwa, więc chyba jednak błyszczę nie tylko w mediach, ale też w życiu codziennym.

Gabrielle Mills: Chociaż jesteś autentyczny przez cały czas. *zaśmiała się pod nosem* I cholera, powstrzymywałam się, ale muszę zapytać... *wskazała palcem na szyję mężczyzny* Czyżby w twoim życiu pojawił się ktoś kto skradł ci serce i w sumie trochę naznaczył?

**Kamera zrobiła zbliżenie na Demariego i pokazała widoczne malinki i siniaki na jego szyi.**

*Demari Latte zaśmiał się donośnie i wskazał na swoją szyję.*

Demari Latte: O to pytasz, tak? Można powiedzieć, że mam jedną znajomą, która nie umie trzymać ust przy sobie. Jednak nie zawodzę fanek, nie jest to relacja wyłączna czy związek.

Gabrielle Mills: Dobrze wiedzieć, że cały czas troszczysz się o fanki Demari. Na pewno wielu dziewczynom kamień spadł z serca po twoich słowach. Demari powoli zbliżamy się do końca naszej rozmowy i tak na koniec chciałabym cię zapytać jeszcze... wiem, że jesteś młody i życie przed tobą, ale gdyby nie wyścigi to gdzie byś siebie widział, ewentualnie czy myślisz co będzie jak zakończysz karierę?

*Demari Latte podparł palcami swoją głowę zastanawiając się dłuższą chwilę.*

Demari Latte: Może zainwestuje jakoś pieniądze, które uda mi się zebrać... Chciałbym zostać przy sporcie... może zostanę dyrektorem jakiegoś zespołu? Damn... Ale moi kierowcy mieliby życie jak z bajki...

Gabrielle Mills: Rozpieszczani by byli przez ciebie. Pozazdrościć takim. W takim razie mi nie pozostaje nic innego jak trzymać kciuki za twoje plany, żeby zostały zrealizowane. A teraz w związku z tym że właśnie dobiliśmy do końca tej rozmowy, masz szansę jak kazdy nasz gość na trochę spontanu sam na sam z naszymi kamerami. Pozdrowienia, deklaracje... innymi słowy możesz mówić co tam ci w serduchu siedzi. *spojrzała ciepło na Demariego i zrobiła zapraszający gest w stronę kamery, przechylając głowę na bok i skupiając się na słowach gościa*

**Demari odchrząknął przygotowując się do przemówienia, z lekkim uśmieszkiem, jakby zaraz miał palnąć coś, co w tej sytuacji bardzo go bawi.**

Demari Latte: Pamiętajcie, obserwujcie Milky-Tube, gdzie niedługo sprawdzę jak wasi ulubieni influenserzy radzą sobie w różnych warunkach! I najważniejsze... Zawsze i wszędzie pamiętajcie - "Always Better than German". 

Gabrielle Mills: Słyszeliście, śledźcie kanał Demariego. A na tą chwilę z mojej strony to będzie wszystko. Dzieki Demari że wpadłeś do nas i mogliśmy porozmawiać. *skinęła z wdzięcznością głową w jego stronę i po chwili wróciła wzrokiem na kamery* Przypominam że moim gościem dzisiaj był Demari "Milkyway" Latte, zaś ja nazywam się Gabrielle Mills i widzimy się następnym razem. Do zobaczenia. See ya!

**Demari pomachał od niechcenia do kamery z szerokim uśmiechem. Gabrielle również posłała uśmiech w stronę kamery. Obraz powoli zaczął się ściemniać do czasu aż nie ukazało się logo SELF RADIO, a po chwili zaczęły lecieć napisy z nazwiskami osób odpowiedzialnych za realizację programu.**


pbNdPR4.png

Edytowane przez przekadzia
Antiv, Orzeł, Verevi i 6 innych lubią to
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin