Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

092. Jaquan Trigga Happy Braddy: "Nie chcę być wypadkową słuchania innych" Raper mówi o swojej twórczości i dystansie pomiędzy życiem prywatnym a karierą


przekadzia

Rekomendowane odpowiedzi

DjVClPb.png

BY GABRIELLE MILLS | 02.10.2023


**Na oficjalnych stronach SELF RADIO pojawił się nowy materiał w postaci podcastu. Słuchacze tym razem mogli przesłuchać rozmowę z Jaquanem Braddy aka Trigga Happy.**


Gabrielle Mills: Witam Los Santos! Z tej strony Gabrielle Mills. Dzisiaj słyszymy się w formie podcastu. A wraz ze mną dzisiaj wystąpi dla was Jaquan Braddy znany swoim fanom bardziej jako Trigga Happy. Raper, który zaczyna wchodzić dość mocno na rynek muzyczny. Cześć Jaquan. Jak nastawienie przed naszą rozmową?

Jaquan Braddy: Cześć, Gabi. Cześć, Los Santos, Trigga Happy na głośniku, mam nadzieje, że przysporzymy wam sporo funu tym podcastem. Nastawienie przed rozmową? Cholera staram się myśleć pozytywnie, ale to mój pierwszy taki występ.

Gabrielle Mills: Na spokojnie. Nie ma co się denerwować. Potraktuj to jako zwykłą towarzyską rozmowę. I bardzo dobrze, że mimo wszystko masz pozytywne nastawienie. To tak na początek powiedz nam... jesteś raperem, a kiedy zrozumiałeś że twoje nawijki mogą spodobać się ludziom?

Jaquan Braddy: Wporzo, będę się starał być naturalny, jesteś cool z tym? Co do pytania? Ja do tej pory nie rozumiem jak moja "nawijka" może się komuś podobać, staram się z każdym numerem być coraz lepszy, osiągać progres dlatego nigdy nie ocenie swojej muzyki dobrze, to jest gen profesjonalistów, spędzam ostatnimi czasy wiele godzin w studio, pracuje nad albumem - szczerze? Mógłbym go wypuścić już nawet w przyszłym tygodniu ale dalej coś mi się w nim nie podoba. Mocne ksywki w tracklist to nie wszystko. Chce przekazać słuchaczom część siebie - mocny, prawdziwy i przede wszystkim celny przekaz, trafiony w punkt, nie chce kłamać na numerze, wymyślać historyjek tylko przekazywać szczerą prawdę. Odróżniam się totalnie od innych artystów.

Gabrielle Mills: Wiesz to bardzo interesujące, że stosujesz samokrytykę. W takiej sytuacji masz na pewno jeszcze więcej pracy przy swoich kawałkach. Powiedziałeś, że dążysz do perfekcji i pokazania prawdziwego siebie. A jaki to prawdziwy ty w takim razie?

Jaquan Braddy: Ciężko jest zdefiniować siebie, prawdziwy ja? Przede wszystkim bezpośredniość i wyluzowanie. Myślę, że te dwie cechy to moje mocne strony. Nie owijam w bawełnę, nie obchodzi mnie to co moje słowa i czyny przyniosą, wiesz - wiele osób w branży to fałszywi ludzie którzy kreują swoją karierę na koneksjach, a jak przyłapią ich na wciąganiu kreski w kiblu dla zaspokojenia swojego samopoczucia wyślą kilkanaście tysięcy na cel charytatywny. Ja stronie od tego, od takiego towarzystwa - mówię prawdziwie, prosto i bez ogródek - to według mnie definicja bycia szczerym i w porządku z samym sobą - a to zamierzam prezentować.

Gabrielle Mills: Więc to jest twój sposób na wybicie się w świecie muzyki? W końcu masz sporą konkurencję na scenie muzycznej. Myślisz, że dzięki szczerości i pokazywaniu prawdziwego siebie i nierobieniu czegoś na pokaz jesteś w stanie zaistnieć na szerszą skalę?

Jaquan Braddy: Wiesz, nigdy nie zależało mi na rozgłosie, nie pchałem się nigdzie na siłę i nadal tego nie robię, jestem skupiony na sobie - trzymam się swojego pasa. Jak będzie miało wypalić to wypali, jeżeli nie? Trudno.

Gabrielle Mills: Dość proste rozumowanie, co będzie to będzie. *zaśmiała się* Może dla niektórych to też będzie metoda. A powiedz bo przez okres wakacyjny dość cicho się o tobie zrobiło. Zdradzisz nam czym było to spowodowane?

Jaquan Braddy: Wiesz, wielu słuchaczy, których mam teraz zna mnie za sprawą featuringów, nagrywanie muzyki pokochałem przez przypadek. Śmieszna sytuacja co? Kiedyś na imprezie wraz z Wickedem totalnie na zajawie nagraliśmy numer który poszedł viralem. Ja nie robiłem muzy, nagrałem się tam "przypadkiem", potem hoodstar potrzebował zwroty by domknąć album i tyle, przez wakacje była cisza bo nie chciałem się pchać w ten biznes. Robię teraz muze bo te dwie sytuacje obudziły we mnie zajawkę, która teraz zbiera żniwa, rozumiesz? Oddzieliłem dwa światy grubą kreską.

Gabrielle Mills: Wcisnąłeś hamulec bezpieczeństwa żeby poukładać jak ma to wyglądać wszystko. Dość odpowiedzialnie. Mówisz, że nie chcesz się pchać w ten biznes jednak robisz drobne kroczki takie jak na przykład współpraca z wytwórnią Vinewood Most Wanted. Powiedz kto do kogo się zgłosił i co dla ciebie znaczy ta współpraca z tą wytwórnią?

Jaquan Braddy: Nie wciskałem hamulca, po prostu miałem sporo prywatnych spraw, które ograniczały mi możliwości muzyczne. Co do wytwórni? Wiesz - myślę, że to była obustronna decyzja, znam się z chłopakami długo więcej niż sama wytwórnia. Cole - wiesz o kim mówię? Mieliśmy wspólną próbę interesu, prowadziliśmy klub na alei gwiazd - stargaze. Może kojarzysz? Nie wypalił nam ten biznes, scena imprezowa w tym mieście aktualnie przechodzi stagnacje? Przesyt klubów i imprez spowodował brak chęci ludzi na branie w nich udziału przez co interes się zamknął.

Gabrielle Mills: Innymi słowy działasz z ludźmi, którzy cię znają dość dobrze i czerpiecie obopólne korzyści z tego. Dla ciebie jako osoby, która wchodzi w ten świat to na pewno wielka pomoc, że ma wokół siebie bliskie osoby, prawda?

Jaquan Braddy: Myślę, że bez znaczenia czy z nimi czy sam - dalej robiłbym muze bo polubiłem to zajęcie - traktuje to jako prace. Realizuje się w niej i przede wszystkim nie robię tego na siłę. Dzięki wytwórni postawiłem szybciej krok do przodu, to tyle chyba?

Gabrielle Mills: Mimo wszystko dość ważny krok, bo wcześniej mieliśmy okazję słuchać cię jedynie gościnnie u innych a nie dawno wypuściłeś swój pierwszy kawałek solo Red Tape Yellow Tape. Czy sam kawałek jest dla ciebie szczególny czy też podchodzisz do niego z nastawieniem co będzie to będzie?

Jaquan Braddy: Co sądzę o tym kawałku? Myślę, że nie jest to pełny pokaz mojego wachlarzu umiejętności ale jako debiut solowy to ten numer spisał się w stu procentach.

Gabrielle Mills: Ten kawałek również jest zapowiedzią twojego albumu... czy tam już nam pokażesz pełnię swoich możliwości czy jednak twoja samokrytyka ciągle się odzywa?

Jaquan Braddy: Tak jak mówiłem - chce by album był naprawdę mocny dlatego tak zwlekam z publikacją, planuje go wydać jeszcze w tym roku, a najbliżej mój pokaz umiejętności będzie można zobaczyć na kolejnym utworze. Na tym utworze pojawi się Wicked, gość od którego to wszystko się zaczęło i nie mogłem odpuścić ponownej kolaboracji z tym gościem - serio.

Gabrielle Mills: W takim razie liczę że prace teraz pójdą po twojej myśli i że jak już będzie gotowy cały album to będziesz mógł powiedzieć sobie dobra robota. A powiedz czy teraz byś mógł mi oraz naszym słuchaczom zdradzić jakieś ciekawostki o albumie?

Jaquan Braddy: Mogę wam zdradzić, że na albumie usłyszycie mocne gościnki, jakie? Tego jeszcze nie zdradzę ale dwóch gości można się już domyślać.

Gabrielle Mills: Chyba tą informacją rozpaliłeś jeszcze bardziej ciekawość twoich fanów, wiesz? Oprócz pracy nad albumem również ostatnio nie próżnowałeś jeżeli chodzi o występy. Jak informowałeś na swoich social mediach wystąpiłeś wczoraj na otwarciu The Vault. Jak byś ocenił swój występ wczoraj i czy wyobrażałeś sobie że tak właśnie miało być czy coś byś zmienił jak teraz na to patrzysz?

Jaquan Braddy: Szczerze? Występ w The Vault na otwarciu był okej, mogło być lepiej ale to już zależy od publiki - nie mam wpływu na ich gusta muzyczne. Ci którzy się bawili nie byli zawiedzeni - i na tym mi właśnie zależy. By dawać dobre show, przekazywać szczere emocje jakie mi w tamtym momencie towarzyszą.

Gabrielle Mills: W takim miejscach trudno żeby każdy był zadowolony, zawsze znajdzie się osoba która nie gustuje w danej muzyce. Mimo to ty jako artysta masz szansę żeby przekonać ludzi do danego gatunku muzycznego i to chyba w tym wszystkim jest piękne, prawda?

Jaquan Braddy: Uważam, że nie jestem jeszcze na tyle autorytetem by ktoś na podstawie mojej twórczości zmienił swój pogląd muzyczny, bądźmy szczerzy - to miasto kocha techno, nie zależy mi na słuchaczach techno.

Gabrielle Mills: Wszystko się zmienia, trendy, moda oraz muzyka. Równie dobrze za jakiś czas to miasto pokocha rap. Wszystko w rękach twórców takich jak ty. A jak mowa o twórcach. Masz jakiegoś wymarzonego artystę z którym w przyszłości chciałbyś zagrać kawałek?

Jaquan Braddy: Trudne pytanie, nie słucham wielu artystów. Nie chce być wypadkową słuchania innych - sam stawiam kroki, sam się uczę i tworze swój styl. Na ten moment nie ma takiej osoby którą za wszelką cenę chciałbym zawrzeć na swoim albumie.

Gabrielle Mills:  Pewnie. Dość dobre posunięcie że nie chcesz kopiować innych. A tak na koniec powiedz nam, gdyby nie ten bakcyl do muzyki to co innego?

Jaquan Braddy: Pewnie dalej robiłbym to co robiłem parę lat do tyłu ale to nie miejsce i czas by o tym mówić.

Gabrielle Mills:  Nie kuś bo następnym razem to będzie tematem naszej rozmowy. *zaśmiała się* Okey... Jaquan normalnie gdy prowadzę program to daję moim gościom chwilę sam na sam z kamerami. My tu kamer nie mamy ale mikrofon w tym momencie jest twój. Masz przekaz dla fanów śmiało, chcesz powiedzieć coś innego proszę bardzo. To jest twoja chwila.

Jaquan Braddy: Okej, Los Santos - spodziewajcie się czegoś mocnego w niedługiej przyszłości, Dzisiaj prosto z tego miejsca uderzamy do studio. Sprawdzajcie moje social media, postaram się wam przekazać jak najwięcej z dzisiejszego wieczoru. Wielki shoutout dla moich ziomali, pozdro Wicked, pozdro Kayes, pozdro Louie, pozdro Chiara, odpisz na DM, Pozdrawiam słuchaczy. Niedługo słyszymy sie ponownie na wszystkich streamingach razem z Wicked przy numerze outdated. Dla złych chłopców serwuje śmiercionośną paczkę, Nie ubiorę po nim zegarka bo jest po dacie. SHHHSH czarnuchu, to gówno będzie niedługo dostępne wszędzie. Zimny diabeł na streamingach w tym roku, niedługo odkrywamy karty bądźcie gotowi i czujni. Trigga Happy, aka MR Braddy. Los Santos suwoop.

Gabrielle Mills: Wow... chłopak naprawdę jest autentyczny. Mi w takim razie nie pozostaje nic innego jak podziękować za tą świetną rozmowę. Szczery do bólu Jaquan Braddy aka Trigger Happy był moim gościem tego wieczoru. A ja żegnam się z naszymi słuchaczami. Mówiła dla was Gabrielle Mills. Trzymajcie się i do usłyszenia wkrótce!


pbNdPR4.png

Edytowane przez Nexisten
bajtek, Kondor, Shellys i 7 innych lubią to
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 1 miesiąc temu...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin