Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

046. Aisha Huxley opowiada o swoim nachodzącym albumie FRONTIER i przejściu z podcastów na muzykę. "Singiel roku? My Legends jest solidnym kandydatem, na pewno to najbardziej emocjonalny kawałek w mojej karierze, obok goodbye dla Prince"


Rekomendowane odpowiedzi

Vv7elTT.png

Aisha Huxley opowiada o swoim nachodzącym albumie FRONTIER i przejściu z podcastów na muzykę. "Singiel roku? My Legends jest solidnym kandydatem, na pewno to najbardziej emocjonalny kawałek w mojej karierze, obok goodbye dla Prince"


v1ijsrh.png

Rene Palmer: Hey, dobry wieczór Los Santos! Ja jestem Rene Palmer, czyli wasz ulubiony prowadzący a to jest kolejna edycja Night American Discussions. Ze mną jest jak zawsze wyjątkowy gość. Osoba nieszablonowa, wyjątkowo uzdolniona, która swoją twórczością chwyta za serca swoich fanów i stale zwiększa grono odbiorców. To nie tylko pierwszy wybór na waszych playlistach na portalach streamingowych, ale też wzór do naśladowania, która ma do przekazania wiele wartościowych słów i przeżyć. Mimo że za oknem jest mróz i pełno śniegu, ona swoją osobowością sprawi, że ta audycja naprawdę was rozgrzeje. A dokładniej mowa o Aisha Huxley, która jest tutaj dziś ze mną.
Aisha Huxley: Hejka wszystkim, dawno w sumie nie miałam okazji pojawić się na jakiejkolwiek antenie, a dziś jest do tego specjalna okazja. Postaram się zaciekawić was informacjami na temat mojego nowego albumu i nie tylko.

Rene Palmer: Zadałbym ci pytanie Aisha o to czy się stresujesz, ale to chyba cholernie zbędne, prawda? Dobrze wiemy, że zaczynałaś od prowadzenia wywiadów i rozmów. W takim przypadku chyba ja powinienem się stresować. Wspomniałaś o albumie, oh tak. Aż nie mogę się doczekać aż zdradzisz nam na ten temat kilka ciekawostek, o których jeszcze nikt nie wie. Chce być pierwszy, Aisha. Więc zaczniemy z grubej rury i pogadamy o nowościach od ciebie. Ale najpierw powiedz jak się czujesz, Aisha. Pogoda zaskoczyła Los Santos, jak to odbierasz? Wychylasz nos z domu czy jednak wolisz unikać wychodzenia na zewnątrz?
Aisha Huxley: Nie jestem przyzwyczajona do takiej pogody, to pewne. Szczerze to i tak ogólnie rzadko wychodzę, jestem typem osoby, która woli siedzieć w domu, spędzać czas w samotności i pracować nad sobą. Tym bardziej teraz, kiedy jestem blisko premiery najważniejszego projektu w mojej karierze, bo to początek zdecydowanego przejścia w stronę robienia tylko muzyki. Poza tym.. nie jest najlepiej? Wiadomo, zmagam się z wieloma problemami z którymi stale walczę, bo nie można się poddawać.

Rene Palmer: Jesteś introwertyczką? Z drugiej strony.. patrząc na ciebie byłoby można śmiało stwierdzić, ze wolisz pozostać z boku a na imprezach jesteś tą najbardziej nieśmiałą, uroczą dziewczyną, którą trzeba namawiać do tańca. Każdego z nas trzymają się nasze demony, z którymi każdego dnia i każdej nocy musimy walczyć. Chętnie zamienie się na moment w psychologa i poznam twoje, ale zacznijmy od... bardziej przyjemnego tematu. Czyli twojego projektu, na który czeka muzyczna scena. Jak już wspomniałaś, to będzie najważniejszy projekt w twojej karierze. Tylko w kontekście przejścia w pełni na muzykę czy kryje się coś jeszcze? Dostaliśmy ostatnio od ciebie kawałek MODERN RODEO z nadchodzącego krążka FRONTIER. Jak oceniasz odbiór?
Aisha Huxley: Co do bycia introwertyczką to tak - ciężko zobaczyć mnie na imprezach, w sumie to gdziekolwiek. Nie lubię aż tak kontaktu z ludźmi, zamykam się w moim gronie znajomych i nie ukrywam - moje życie obecnie mnie męczy, bo ciężko uniknąć fleszy aparatów. To jeden z problemów z jakimi muszę się teraz zmagać, poza tym to nadal cierpię po stracie przyjaciół. Nie bez powodu ostatnio wydałam dla nich tribute. Tęsknię za nimi i bardzo mi brakuje ich wsparcia i pomocy. MODERN RODEO, i FRONTIER jest właśnie o tym - ten album jest ogólnie skupiony na przemyśleniach, zmartwieniach i problemach jakie przynosi sława, znaczna zmiana stylu życia w bardzo szybkim tempie, bo jednak sława w moim przypadku nie przyszła w naturalny sposób, to wszystko było nagłe, nie spodziewałam się takiego przyjęcia hostage, mojej muzyki - nad nowym projektem miałam kilka obaw, zwłaszcza formy, bo to nie jest drugi raz to samo stylistycznie - tutaj bardzo eksperymentuję.

Rene Palmer: Wiesz co. Będąc szczerym.. wlaściwie zawsze jestem. Jeszcze mnie nie przyłapali na kłamstwie. To jesteś cholernie skromną dziewczyną. Tak jakbyś nie pasowała do świata, w którym przebywasz. Ale on ciebie potrzebuje. Co do samego MODERN RODEO możemy więc śmiało uznać, że usłyszymy i zobaczymy tam prawdziwą Aishe Huxley, twoje emocje, przeżycia. Kawałki prosto z serca. Kupuje to, słowo. Taka twórczość łączy sie z twoją osobowością i nawet gdybyś była dla kogoś nieznajomą, to wciąż mógłby uznać ciebie za wiarygodną i prawdziwą. Zdradzisz nam jakichś pewnych gości na albumie? Może producentów? Może szykujesz coś dodatkowego dla swoich fanów, kolekcja ubrań? Czy to tajemnica?
Aisha Huxley: Tajemnica.. w tym momencie raczej nie mam tajemnic. Jesteśmy bardzo blisko wyjścia projektu, więc na pewno zdradzę kilka niespodzianek. Ale zacznę od początku - po debiucie skupiłam się na rozwijaniu swoich umiejętności muzycznych, dlatego wszystkie kawałki produkowałam sama, albo pracowałam przy nich z moimi znajomymi zza granicy. To zdecydowanie pomogło mi wyrazić siebie w taki sposób jaki chcę i będziecie słyszeć tutaj sto procent mojej wizji. Standardowo zaplanowałam kilku gości na albumie, lista nadal się rozwija, bo chcę tutaj wydać jak najwięcej ciekawych kawałków, które trafią do każdego - na ten moment na sto procent na albumie usłyszycie Memphisa, Chase, Asami. Nad resztą featów nadal pracuję, nie wiem, które ostatecznie trafią na projekt, ale na pewno jeszcze jakaś ksywka zostanie dodana do ostatecznej tracklisty. Co do dodatków to pracuję nad kolekcją butów z Primal, mogliście je już zobaczyć w pierwszym wydaniu VAILLAIN, poza tym to z ByteBridge szykujemy coś specjalnego, więcej info pojawi się dosłownie na dniach.

Rene Palmer: Woow, zapowiedziałaś nam tutaj naprawdę mocne występy na albumie. Ktoś tutaj celuje w album roku, dosłownie. Nie mogę się już doczekać się twojego połączenia z Chase na tym albumie. Produkujesz swoje kawałki też sama, widać ze muzyka jest twoim największym szczęsciem w życiu i.. jakby to powiedzieć. Miejscem, do którego uciekasz by oddać tam całą siebie, swoje pasje. Wspomniałaś o rozwijaniu swoich wokalnych umiejętności i jak dobrze wszyscy wiemy, zaczynałaś od podcastów i vlogów. Sama prowadziłaś takie rozmowy jak nasza teraz, tylko byłaś po drugiej stronie. W której odsłonie czujesz się lepiej? Jako prowadząca, czy jako gość? Czym był kluczowy moment który zdecydował, że Aisha Huxley spróbuje z karierą muzyczną i przeleje całą siebie w studiu nagraniowym?
Aisha Huxley: Zdecydowanie lepiej czuję się jako prowadząca, ale mam wrażenie, że czas i to jak ostatnio się czuję nie pozwala mi tego kontynuować. Może kiedyś wrócę? Nie wiadomo. A muzyka.. ona od zawsze była ważną częścią mojego życia, chciałam spróbować swoich sił w branży. Kiedy zobaczyłam, że mam przebicie z podcastami, jestem w stanie zapraszać coraz większych gości to stwierdziłam, że najwyższa pora zrobić coś swojego. Pierwszy album był dla mnie terapią, drugi też, ale teraz jestem w stu procentach oddana muzyce. To moja pasja, ona pomaga mi uciec od wszystkiego i przelać to co mam w głowie na kartkę, dzięki niej czuję się spełniona. Jestem mega wdzięczna wszystkim, którzy pomogli mi pozostawić ślad po sobie na scenie. Dla nich też staram się pokazać jak najlepiej, chcę podnieść poprzeczkę, którą postawili Prince i Braylon w poprzednim roku. Albo ja albo Chase zgarniamy tegoroczną statuetkę za album roku i pewnie zadedykujemy ją dla nich, bo na to zasługują.

AmzTfKUy6SpsEPI5KYub_31_81a65c646a8dbaafdd307323e706f6dc_image.pngRene Palmer: Jako prowadząca... w takim razie może ocenisz to jak sobie poradziłem na dzisiejszej audycji. W końcu ty takich rozmów przeprowadziłaś dużo więcej, zaraz poczuje się jak praktykant, haha. To była świetna decyzja by zadomowić się w studiu muzycznym. Masa ludzi pokochała twoją twórczość muzyczną. I nie działało to na zasadzie sztucznego wykorzystywania zasięgów zbudowanych na czymś innym, tylko faktyczne wykorzystanie i rozwijanie talentu. Nie można odmówić że Prince oraz Braylon cały czas są twoją nieodłączną częścią, to zrozumiałe. Tworzyłaś vlogi związane z ich albumem, mógłbym tutaj wymieniać całą reszte ale po prostu.. wyglądaliście jak rodzina. Nie będe pytał czy wciąż ci ciężko, bo odpowiedź może być tylko jedna. Duże słowa uznania za teledysk My Legends, cały projekt to klasa światowa. Był skierowany do Baby Ray oraz MOB Prince i na pewno jesteś cholernie doceniana za to, że cały czas o nich pamiętasz. Nie tylko prywatnie, ale też w swojej twórczości. Powiedz, widzisz ten konkretny kawałek jako utwór roku? Ja go widzę. Nie uznajesz konkurencji jeśli chodzi o album roku? Tylko Chase? Ostatnio swój projekt wypuściła Asami, sprawdzałaś to?
Aisha Huxley: Radzisz sobie naprawdę dobrze. Szczerze to trafiłam raczej na odpowiednią osobę do przeprowadzenia tego wywiadu. My Legends w sumie nie jest zadedykowane tylko dla nich. Nie możemy zapomnieć o Blake - bez niego nigdy nie wydałabym pierwszego albumu. Dla niego też zadedykuję następny album. Mam nadzieję, że będzie dumny z sukcesów jego podopiecznej. Singiel roku? My Legends jest solidnym kandydatem, na pewno to najbardziej emocjonalny kawałek w mojej karierze, obok goodbye dla Prince. Chciałam z tego utworu zrobić hymn dla każego, kto stracił kogoś bliskiego, aby chwytał za serce i do dzisiaj zbierają mi się łzy w oczach gdy go słyszę. Słyszałam nowy projekt Asami, zapisałam niektóre kawałki na swojej playliście, bo jest świetny. Ale mam wrażenie, że PHOENIX i tak był lepszy. Na pewno w top trzy tego roku zobaczymy MY WHOLE LIFE, FRONTIER, albo hostage i PHOENIXA. To taki bezpieczny strzał.

Rene Palmer: Boże, taki komplement. Luis, słyszałeś to...? Dopisz jedno zero więcej do wypłaty! Myślę, że cała trójka - Baby Ray, Prince oraz Blake patrząc na ciebie z góry są cholernie dumni. Nie tyle co z samej twojej twórczości ale także z tego jakim jesteś człowiekiem, który nie zszedł na złą drogę w tym świecie. Pozostań na zawsze prawdziwa, Aisha. Byłaś byłą podopieczną Blake Rawlings, konkretnie 101 Records. Swojego czasu byłaś rozchwytywana przez wytwórnie, były też plotki o innym labelu. Aktualnie, po 101 Records znalazłaś się w Astaroth. Asami wypowiadała się bardzo pozytywnie o współpracy z tym przedsiębiorstwem. A jak to wygląda u ciebie? Czujesz się tam jak w domu?
Aisha Huxley: Po wydarzeniach związanych z 101 staram się nie przywiązywać do wytwórni. Na pewno Astaroth pozwala mi wyrażać siebie tak jak tylko sobie wymarzę, ale na ten moment moja przygoda z muzyką dobiegnie końca. FRONTIER to projekt po którym robię dłuższą przerwę. Potrzebuję odświeżyć umysł, swoje spojrzenie na muzykę - ostatnie miesiące były bardzo intensywne, w tym roku zdążyłam stworzyć ogromny katalog muzyczny i luźno jestem w stanie stwierdzić, że mam z dwieście, trzysta niewydanych utworów na dysku. Cały czas robiłam coś nowego. Ale chcę za każdym razem dostarczyc pełny, spójny i świeży projekt, chcę stawiać sobie poprzeczkę coraz wyżej. Czy mój trzeci album wyjdzie w Astaroth? Nie wiem.

Rene Palmer: Nie dziwie się. W koncu byłaś zżyta w wyjątkowym sposób, bardzo sentymentalna jesteś. Nie tylko w stronę ludzi. Zrobiłaś sobie sporą bibliotekę, pewnie fani teraz liczą, że kiedyś przypadkiem wycieknie twój dysk do sieci z tym wszystkim. A skoro jesteśmy przy współpracach. Aktywnie działasz od dawna przy Fuzzy. Tak samo współpracujesz z Healife, gdzie Asami jakiś czas temu została członkiem zarządu. Jak na to spoglądasz, w kontekście twojej współpracy coś się zmieniło? Macie coś wspólnie w planach, jeśli chodzi o Fuzzy i Healife o czym jeszcze nie wiemy i mogłabyś się tym podzielić?
Aisha Huxley: Szczerze to nie odczułam żadnej zmiany. Zawsze w sumie pracuję z tymi samymi osobami tak właściwie, a jako ambasadorka jestem wrzucana w większość ruchów spółek. Czy nad czymś pracujemy? Raczej nie, może dorzucimy coś specjalnego do albumu jak przy hostage, ale na to raczej szanse są dość małe. FRONTIER to dość specyficzny projekt i chcę nim zbudować swoją markę na przyszłość, aby mieć gdzie wracać. Nie wiem czy Fuzzy, czy Healife pasują akurat do tego projektu, a nic nie robię na silę.

Rene Palmer: Okay, rozumiem to. W takim razie rzucam kolejną współpracą - tym razem wspomniany już wcześniej Vaillan. Wystąpiłaś w okładce w klimatach dzikiego zachodu. Na swój sposób doszukać się można też tego w twojej twórczości. Fascynujesz się tym? Dodatkowo wystąpiłaś tam w kilku stylizacjach. Zdjęcia fantastyczne, opisy niestety mi umknęły. Jak wspominasz współprace z Vaillan, to było dla ciebie cenne i ciekawe doświadczenie wystąpić na okładce czy raczej po prostu kolejna współpraca?
Aisha Huxley: Na pewno było to coś nowego, no i plus do tego dodatkowa forma promocji nadchodzącego albumu. Bawiłam się świetnie, a klimat dzikiego zachodu celowo został tam dodany ze względu na projekt jaki szykuję. FRONTIER nawiązuje do dzikiego zachodu, bo dziki zachód dla mnie to coś nieodkrytego, nieznanego - tak samo jak życie po zdobyciu dużej sławy, bycie gwiazdą. W tekstach jest troche nawiązań do akurat tego klimatu, starałam się wokół tego budować ten krążek.

6IQdSsG59WmTJdtnPsCH_05_2785a46c3d79efdb7818bc941e479912_image.pngRene Palmer: Okay, lubię ten motyw. To dodatkowy plus dla tego projektu. Życie po zdobyciu dużej sławy. Wspomniałaś też o swoich problemach i pracy nad sobą. Powiedz mi, Aisha. Korzystasz z psychologa? Czy w jakiś inny sposób radzisz sobie z tym wszystkim? Na pewno pomaga ci w tym muzyka, to już wiemy. Czy jednak jeśli chodzi o szczerość i typowe wygadanie się z tego co leży ci na sercu, to celujesz w rodzinę i najbliższe grono?
Aisha Huxley: Wiesz co? Raczej ze swoimi problemami działam sama, staram się to przepracować po swojemu. Na pewno sporo pomaga mi rodzina, poza tym to raczej wolę zostawić to wszystko dla siebie. Tak mi prościej.

Rene Palmer: I jak ci to idzie? Z doświadczenia wiem, że nie każdy kto zamyka się w sobie, faktycznie potrafi uporać się z problemami. Ty... miałaś przejścia jak z horroru. Chociażby pamiętna strzelanina w villi Hoodstara. Wystąpiłaś z nim na jego trasie koncertowej. To na pewno dla ciebie pamiętne przeżycie, patrząc na to jak później ułożyło się życie?
Aisha Huxley: Nadal walczę z traumą po tym wszystkim. Wiesz, coś takiego zostawia po sobie spory ślad na psychice i nadal mnie to męczy. Nadal pracuję nad sobą, i pewnie przede mną wciąż długa droga.

Rene Palmer: Trzymam za ciebie kciuki. Tak samo jak każdy twój fan. Wspomniałem wcześniej o Asami jako członiki zarządu Healife. Czy czujesz w sobie też jakąś cząstke przedsiębiorczej Aishy Huxley? Myślałaś kiedykolwiek o tym? Wspomniałaś wcześniej o budowaniu swojej marki. Rozumiem, że marki artystycznej. A bardziej.. biznesowej?
Aisha Huxley: Chcę w przyszłości założyć coś swojego, rozwinąć się ponad muzykę, ale to tylko plany i nie wiadomo jak to wyjdzie za jakiś czas. Na ten moment nie jestem w stanie nic powiedzieć na ten temat, bo skupiam się w stu procentach na tym co mnie czeka.

Rene Palmer: Okay, to chciałem wiedzieć! Odejdźmy teraz trochę od świata Vinewood. Powoli wchodzimy w okres świąteczny, jakie masz plany? Zostajesz tutaj, wyjeżdżasz? W jakiś charakterystyczny sposób spędzasz ten czas?
Aisha Huxley mówi (mikrofon): Zamierzam wyjechać w rodzinne strony, raczej nic specjalnego. Ja nie jestem osobą, która jakoś bardzo lubi świąteczny klimat, więc raczej potraktuję to wszystko jako taki dodatkowy odpoczynek.

Rene Palmer: Czyli nie zobaczymy na twoim profilu fotki w świątecznym outficie...? Pytałem o to w poprzednim odcinku i właściwie zapytam też w tym. Jako że to zawsze gorący temat, a gorąco miało być. Jak twoje sprawy sercowe? Ostatnio nie było za bardzo plotek na ten temat. A wielu twoich fanów i naszych słuchaczy, na pewno jest ciekawa twojej osoby z tej strony.
Aisha Huxley mówi (mikrofon): Raczej nie zobaczymy. Co do spraw sercowych.. ja staram się takie rzeczy zostawiać dla siebie i chyba wolę, aby tak pozostało.

Rene Palmer: Tajemniczo, rozumiem. I nie kwestionuje tego, starasz się trzymać życie prywatne wciąż jako życie prywatne, mimo wszystkich aparatów. Oby udawało ci się to jak najdłużej. Zmierzamy powoli do końca naszej rozmowy, chociaż głęboko wierze w to, że usłyszymy ciebie jeszcze raz tutaj po premierze albumu. Powiedz mi, Aisha. Czy szykujesz już jakieś wydarzenia? Festiwale, koncerty? Zobaczymy cie na scenie?
Aisha Huxley: Na pewno współpraca z ByteBridge jest związana z występem na scenie. Poza tym.. nie wiem? Zobaczymy jak to wszystko się potoczy, ale będę się o to starać.

Rene Palmer: W takim razie liczę, że zgarnę wejściówkę VIP. Czy chciałabyś Aisha przekazać coś do naszych słuchaczy, albo swoich fanów? Tak na zakończenie, od serca.
Aisha Huxley: Dzięki za wsparcie, mam nadzieję, że będziecie mnie wspierać dalej i spodoba wam się to co przygotowałam. Liczę na dobre przyjęcie FRONTIER, którym zaczniemy nową erę mojej kariery. To chyba tyle.

Rene Palmer: I takimi słowami żegna się z wami wyjątkowo skromna Aisha Huxley. Ale tylko na chwile bo już za jakiś czas sprawi wam przyjemność swoim projektem FRONTIER. Wyczekujcie tego, bo to będzie mocny kandydat do albumu roku. To był kolejny odcinek waszej ulubionej audycji Night American Discussions z waszym nowym ulubionym prowadzącym. To była moja ostatnia w tym roku, Rene Palmer udaje sie na zasłużoną przerwe świąteczną a po nowym roku odpalamy fajerwerki i razem podbijamy świat mediów. Zdominujemy rok i rynek. Dzięki wielkie za dzisiejszy wieczór, była ze mną Aisha Huxley. Dobrej nocy Los Santos!

 


nn48l7v.gif

Edytowane przez Ozianin
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin