Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

[Podpalenie 20/05] Rozpalenie do czerwoności w Yeti Pub


Gość Anonimowy

Rekomendowane odpowiedzi

 

BrZhxZb.png

**20 Maj 2024, trwał piękny poniedziałkowy wieczór, większość spoleczności w imprezowych nastrojach kierujący się wprost do Mirage Nightclub.  Tymczasem nieopodal trwającej imprezy, a dokladnie pod Yeti Pub podjeżdza czarny motocykl wyposażony w dwójke na nim osób, pasażer zsiadl z motocykla, chcąc przygotowywać się do otwarcia drzwi, jakież było jego ździwienie, gdy drzwi okazały się być otwarte i swobodnie mógł wejść do środka i tak też zrobił.  Po krótszej chwili ze środka zaczął wydobywać się gęsty dym, polany benzyną caly drewniany dobytek przy pomocy zapałek, zaczął się palić a sam ogień coraz bardziej się rozprzestrzeniał. Pasażer motocykla uciekł tylnym wyjściem a motocykl odjechał w dal. W tym czasie na 911 zapewne wpłynęło nowe zgłoszenie, a na miejscu zjawil sie fire department wraz z police department.**

 

 

 

- Motocykl PCJ-600 bez tablic w dość zadbanym stanie

- Kierujacy motocyklem ubrany byl w dopasowany i przylegajacy czarny /sweter/, czarne jeansy, wraz z czarnymi butami, outfit zakończony jest czarną skórzaną kurtką

Drugi facet ubrany był prawie identycznie, lecz nie mial skórzanej kurtki, jeden i drugi mieli kaski z pełna osłoną twarzy, poprzez swetry zakrywające szyje oraz rękawiczki ciężko doszukiwać się u nich tatuaży, blizn, czy znaków szczególnych

- Z kamer wynika, że sprawcy doskonale wiedzieli gdzie jadą i nie byl to przypadek, celowali konkretnie w ów budynek. Wszystko stało się dość szybko, a sprawcy zniknęli zaraz po samym odrzuceniu drewnianej zapałki, wraz z całym opakowaniem.

-Do podpalenia użyto benzyny, ktoś sprawnie się postarał aby spłonęło dosłownie wszystko.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

lscfdseal.png?ex=664dd0ce&is=664c7f4e&hm=ed0df28a4c58429aa9a9d861ea8d4171154944c4560def1ca580dd8948fe9a36&=

**Detektyw Arson z County Fire który był na miejscu, zajął się sprawą odrazu po zakończeniu działań gaśniczych.**

Wedel lubi to

Nie wyzywałem. Nie groziłem. Śmiałem się – z tego, co wielu widziało, ale niewielu miało odwagę nazwać. A potem przyszła cisza. Nie ta spokojna – ta, co knebluje. Ta, co wygodna dla tych, co rządzą zza kulis. Wyroki wypisane na kolanie, diagnozy z kapelusza — tam, gdzie zabrakło wiedzy, pojawiła się pewność siebie większa niż u prawdziwych ekspertów. Może powinniśmy się przepisać do specjalistów psychologii i psychiatrii pod spółką d2qube? 

Nie dostałem ostrzeżenia. Dostałem etykietę: toksyczny. Bo łatwiej jest wykluczyć, niż zrozumieć. Łatwiej zbanować, niż przyznać, że ktoś zadał niewygodne pytanie. A pytania? Znikają. Komentarze? Usuwane. Ludzie? Uciszani – zanim zdążą zapytać dlaczego. Bo prawda boli. Ale tylko tych, którzy mają coś do ukrycia. Większość społeczności widziała więcej, niż wolno było powiedzieć — i nie zgadzała się, choć milczała. Bo każdy, kto próbował powiedzieć to głośno, wiedział, że następny może być on — wystarczyło jedno zdanie za dużo. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin