Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

031. 'WALCZ!' - połączenie muzyki z MMA - rapowy kawałek zawodników VFF i producentki muzycznej


puvtxr

Rekomendowane odpowiedzi

ht3pI9U.png

Written by Richard Sutliff - DAILY GLOBE 15/08/2024


DCVlhuK.jpeg

 

Richard Sutliff: Dobry wieczór Państwu. Z tej strony Richard Sutliff i z lekkim spóźnieniem zaczynamy rozmowę w formacie 'What In Music Industry'. Z nami połączenie... Którego nigdy bym się nie spodziewał. W studio ze mną jest aż pięciu gości. Mogliście widzieć na social mediach ogłoszenie nagrania utworu, w którym udział wzięli... Tristan Lyonne, Barry Fisher, Matt Orton oraz William Travolta, a za produkcję odpowiedzialna była Laila 'FHY' Aguirre. To są właśnie moi dzisiejsi goście. Pozwolę sobie Was przywitać wszystkich od razu, a nie pojedyńczo - cześć Wam i dzięki za obecność.
Matt Orton: Dobry wieczór Los Santos!
Barry Fisher: Dzięki za przedstawienie, Richard. Siema Los Santos, Fisher.
William Travolta: E'yoo Santos, mam nadzieję, że dobrze sie czujecie... Dzięki za przedstawienie Richard, pozwolisz że zrobie to jeszcze sam. William Travolta - człowiek wielu talentów.
Tristan Lyonne: Również dzięki za zaproszenie. Siema San Andreas.
Laila Aguirre: Hey, cześć Santos.

RS: Zacznijmy od najważniejszego pytania, które skieruję do Laila jako producentki. Skąd w ogóle zamysł na taką piosenkę? Co przyświecało Waszej piątce w tworzeniu tego utworu. Nie doczytałem nigdzie, żeby to była akcja charytatywna, ale może się nie dokopałem? To będzie premiera nowego hymnu VFF?
LA: To bardzo dobre pytanie Richard, zamysłem całego projektu była promocja zdrowej rywalizacji oraz sportu. Pomysłodawczynią była managerka pracująca w mojej wytwórni, Tia - to właśnie ona zaplanowała wszystko od początku. Czy będzie to nowy hymn VFF - tego nie wiem, ale mam nadzieję, że tak. To nie jest żadna akcja charytatywna, ale zapewne podsunąłeś nam pomysł, aby zrobić z tego coś dobrego.

RS: OK... Czyli pomysłodawczynią jest manager, a zamysłem projektu była promocja zdrowej rywalizacji oraz sportu, brzmi pięknie. Nadchodzi jednak rzeczywistość, w której kontrowersje dotyczące zachowań fighterów, braku respektu, nie były obce dla VFF. Czy była to pewna przeszkoda, była na to poprawka?
LA: Mieliśmy to na uwadze przy planowaniu projektu, dlatego starałyśmy się dobrać do tego odpowiednie osoby - jak sam widzisz. W międzyczasie zdarzyła się jedna mała wpadka, przez co przedłużył nam się okres... Samych nagrywek jak i dopinania wszystkiego. Myślę, że każdy tutaj z fighterów podchodzi z szacunkiem do rywala - oczywiście wiem, że zdarzają się spięcia, ale tak to już jest w tym świecie. Każdy chce być najlepszy i każdy chce mieć swoje pięć minut.

RS: Jedna rzecz zastanawia mnie... Udało mi się zakulisowo dowiedzieć, że Seth 'Ronnie' Dagaard był zaangażowany w projekt jako nauczyciel dla zebranych tu zawodników. Udało mi się również otrzymać możliwość przesłuchania tego utworu przedpremierowo, aby jakkolwiek być przygotowanym do rozmowy i, muszę przyznać, wyszło całkiem nieźle... Jak na amatorów. O tym już porozmawiam z chłopakami, ale pytanie dla Ciebie, Laila, w sumie dwa. Pierwsze to jak bardzo różni się współpraca z muzykami z krwi i kości od współpracy z amatorami, bo tak ta sytuacja wygląda. Drugie pytanie natomiast to jak dużo niedoskonałości udało się Tobie ukryć? Czy w pisaniu tekstów braliście udział Ty i Seth, pomagaliście chłopakom czy było to totalnie samodzielne?
LA: Jeżeli chodzi o różnice w nagrywaniu z amatorami jak to określiłeś, a z muzykami jest czas - poświęciłam z Sethem go sporo, aby wykrzesać z naszych tutaj artystów co najlepsze i muszę powiedzieć, że przyjemnie mi się z nimi pracowało. Każdy dał z siebie wszystko co też jest pokazane w muzyce. Drugą rzeczą jaką zauważyłam, że dali się nam poprowadzić - słuchali się nas. Oczywiście nie można im odmówić, że sami podrzucali nam pomysły i chętnie rozmawiali przed każdą nagrywką, aby wyszło to jak najlepiej. Co do drugiego pytania - tekst jest w całości napisany przez chłopaków, Seth wprowadził jedynie drobne poprawki w studio przed nagrywkami, aby tekst jeszcze bardziej do siebie pasował. Nie musiałam ukrywać za dużo niedoskonałości, chłopaki faktycznie chcieli to zrobić i się starali przez co ja finalnie miałam mniej pracy. Fakt, niektóre rzeczy są poprawione, ale to już ocenią słuchacze czy dobrze się spisaliśmy. Mam nadzieje, że każdy ze słuchaczy zainspiruje się tym utworem.

**W tym momencie pojawiły się drobne problemy techniczne, co zmusiło audycję na żywo do przerwania jej na kilka minut. Na stronie oczywiście pojawiła się wersja po montażu, gdzie sprawnie zmontowano całość tak, że widz średnio może wyczuć, że takowe problemy były.**

RS: Porozmawiam teraz trochę z chłopakami, żeby nam tutaj nie posnęli... (śmiech) Panowie, jest Was czworo, ja jestem sam. Dla zachowania płynności rozmowy umówmy się, że będziecie odpowiadać w kolejności w jakiej jesteście w utworze - Tristan, Matt, William i na koniec Barry. Muszę Wam pogratulować, gdyż dość dobrze Wam to poszło. Umówmy się - nie jest to utwór, do którego będę namiętnie wracać i słuchać go nonstop. Muszę wziąć poprawkę jednak na to, że to nie jest Wasz konik, a i tak wyszło przyjemnie. Jak trudno było napisać samodzielnie tekst? Zdarzały Wam się 'zacinki', brak pomysłów?
TL: Moim zdaniem same napisanie tekstu nie było aż tak trudne, jak kwestia dopasowania się do bitu. Podłapania go, wlecenia w niego dokładnie. Wiesz o co mi chodzi. Bywały takie sytuacje, ale od tego mielismy Seth'a i Laile by nam pomogli.
BF: Yeah, facet ma rację, ziomuś. Pisanie tekstu to prościzna w porównaniu do nawijania po raz pierwszy na bit i ogarnięcia tego gówna, poważnie.. Zresztą nikt tutaj nie pisał całej nuty, tylko jakąś małą zwrotkę.
MO:  Dla mnie również napisanie tekstu nie było specjalnie wymagające, mimo wszystko starałem się by te rymy były na jakimś poziomie. Z bitem na początku miałem problemy, jednak szybko sie przystosowałem z racji iż kiedyś coś nie coś freestyle'owałem (zaśmiał się).
WT: Zgadzam się z chłopakami, robisz coś czego jeszcze nie robiłeś. Emocje, zastrzyk dopaminy i więcej pomysłów. Pod koniec może zdarzały się lekkie "zacięcia", ale po chwili przerwy od razu wracała wena.

RS: Widzę ustaliliście trochę inną kolejność wypowiedzi od tej którą zasugerowałem, ale OK, jeśli jest tak Wam wygodniej... (śmiech) Sam bit jest dość wymagający, dynamiczny... Jak to określić... Niewybaczający Waszego braku... Ogrania się, jeśli chodzi o śpiew czy 'nawijkę'? Myślę, że ma to sens. Wspomnieliście właśnie, że ta 'nawijka' była trudniejsza od tekstu - choć sam tekst jest... Poprawny. Nie jest wyśmienity, nie jest tragiczny. Zaraz o tym porozmawiamy. Jak długo zajęło Wam złapanie tego bitu, złapanie rytmu, nagranie Waszych zwrotek?
TL:  Powiem Ci szczerze, redaktorze. Dobre cztery godziny dziennie męczyłem Laile w studiu nagraniowym. Seth był juz nieco załamany, ale jakoś sie udało po pięciu dniach prób. Tak przynajmniej było u mnie.
BF: Spędziłem kilka dobrych godzin w studio, zanim ogarnąłem podstawy, ziomuś... Na początku ciężko było mi po prostu wlecieć w bit. Zawsze albo wypadałem, albo krzywo mi to wychodzilo, poważnie.
MO: Z racji doświadczenia, raczej by to było dziwne gdybym bezproblemowo wstrzelił się w ten beat, dwie trzy godziny pierwszej sesji i już było w miarę. Na kolejnych sesjach było co raz lepiej. Seth dawał mi cenne rady, można powiedzieć, że mi się zrewanżował po moim odcinku z nim, 'Talk & Punch', na który go zaprosiłem parę miesięcy temu. Ja tam mu dawałem rady w MMA, a teraz on mi dawał rady do rapu.
WT: Yeah, zajęło to sporo czasu. Nie powiem dokładnie ile, nie liczyłem, byłem skupiony, żeby dać z siebie wszystko i dojść do odpowiedniego poziomu, żeby jakoś to brzmiało. Sporo dali nam na pewno Laila i Seth, dawali potrzebne rady, kierowali nas w tym. Zadbali żebyśmy czuli się komfortowo i nie stresowali się przed mikrofonem, z własnego doświadczenia powiem, że sporo to dało. Ważne, że nikt nie zrezygnował, nikt się nie poddał. Było ciężko, yeah.

RS: I na sam koniec, żeby nie było zbyt miło - gdyż Wam gratulowałem tego utworu, bo jak na pierwszy raz jest bardzo dobrze, w kontekście muzyki jest po prostu poprawnie - dla każdego przygotowałem cytat z jego zwrotki i prosiłbym o rozwinięcie, wyjaśnienie o co właściwie autorowi chodziło. Jest to konkretny wers czy dwa wersy, żeby też nie odbierać naszym słuchaczom czy widzom przyjemności zapoznania się z tym po raz pierwszy. Zachowam kolejność jak w utworze, czyli pierwszy leci Tristan. 'Ja to tajemniczy typ, ale to nie jest cyrk.' Wiesz, rozumiem, że patrząc na Ciebie ktoś kto lubi oceniać książkę po okładcę, widząc Twoją wydziaraną twarz, może mówić coś o cyrku... Ale wyjaśnij, jako autor tego cytatu - co ma tajemniczość do cyrku? O co tu w ogóle chodziło?
TL: Sama muzyka tworzona jest przez sportowców, wszyscy z nas walczą w klatce. Kazdy z nas ma różny charakter. Wiele osób mnie nie zna, niektórzy sie zastanawiają czy dziwak czy coś tego typu. Zachowanie różnych osób w internecie kiedyś sugerowało też, że to jest coś na pokaz. Właśnie nie. Mimo mojej tajemniczości, tutaj nie gramy scenek, w oktagonie walczymy, ryzykujemy kontuzje, a nie bawimy sie jak w wrestlingu.

RS: Matt - 'Tutaj ciągła walka, mordor - oni walczą, skumaj fast attack, combo - nawet jak garda jest tarczą'. Nie jestem zawodnikiem MMA, nie mam bladego pojęcia o technice, więc liczę, że to rozjaśnisz, mój drogi. Czym jest garda jeśli nie tarczą? Co znaczy 'NAWET' w kontekście gardy jako tarczy?
MO:  Zwykle garde można przebić, jeśli ktoś nie trzyma jej szczelnie. Dzięki czemu powstają spektakularne nokauty. Zależy jakie umiejętności ma przeciwnik, jednak w tekście chodzi o to, że jeśli nawet garda jest tarczą. To żeby sie nie poddawać i uderzać oponenta jeszcze mocniej.

RS: William... 'Odliczam was. Jak barbarzyńca, rozbijam waszą hordę, to dopiero rzeź. Czy ja widzę u Ciebie strach?'... Szczerze? Uważam Twoją zwrotkę za najgorszą. O ile sama treść jest w porządku, to zabrakło mi tutaj... Rapu? W niektórych momentach ciężko znaleźć rymy, bo ich nie ma, według mnie. Tak więc u Ciebie jestem zmuszony spytać... Słuchając kolegów, potem samemu nawijając czy podzielasz moje zdanie czy może wybronisz jakoś swoją zwrotkę.
WT: Damn... Był to mój pierwszy raz, wiesz. Mimo łatwości lekko się stresowałem, co pewnie wpłynęło na treść, przy okazji jak mówiłem sporo emocji. Na początku pewnie brzmiało dla mnie dobrze, teraz jak to słyszę muszę podzielić twoje zdanie. Przy okazji spytam, jak jesteśmy w temacie - jaka według ciebie jest najlepsza zwrotka, co?

RS: Tak szczerze... Według mnie mamy tutaj dwóch pretendentów, którymi są Tristan i Matt. Barry niestety za krótka zwrotka na koniec, bym mógł jakoś uczciwie ją porównać do wspomnianych przeze mnie wcześniej. Myślę, że mimo wszystko Matt poradził sobie najlepiej w kwestii technicznej, a jeśli mówimy czysto o treści to... Ciężko mi wybrać, treść o zbliżonym poziomie. Barry, jesteś ostatni, jak wspomniałem. 'Wchodzę na boisko, jak król na tron, sport to moja droga, nie żaden zgon'. Pierwszy wers. Słuchając tego miałem wrażenie, że ten 'zgon' tutaj wpadł tylko i wyłącznie dlatego, że chciałeś wspomnieć o tronie, a potem wpadło takie... 'Cholera, co się rymuje z tron'. Ale może wyprowadzisz mnie z błędu i ten wers ma większe znaczenie, a ja po prostu nie potrafię tego dojrzeć?
BF:  Yeah, ma większy sens, Richard. Miałem dotychczas cztery zawodowe walki i żadnej z nich nie przegrałem. Za każdym razem wygrywałem, dodatkowo ostatnio zdobyłem pas wagi ciężkiej. Jestem pieprzonym królem, nie martwym wojownikiem.

RS: Dobra, teraz jak to powiedziałeś to widzę to, muszę przyznać Ci rację i zwrócić honor. Dobrze, zbliżamy się do końca. Żeby nie kończyć takim czepialstwem z mej strony raz jeszcze pogratuluję, polecę każdemu słuchaczowi i widzowi, by się zapoznać, bo to ciekawy eksperyment i panowie tutaj wyszli zwycięsko... Może nie spektakularnym nokautem, ale uczciwym i zapracowanym zwycięstwem na punkty. Dziękuję raz jeszcze i teraz daję każdemu chwilę, by sobie za darmo zareklamować tę pracę. (śmiech) Po kolei bym prosił, zaczniemy od Laila.
LA: Co ja mogę dużo mówić. (zaśmiała się ciszej) Zapraszam wszystkich serdecznie do sprawdzenia naszego utworu oraz życzę wszystkim miłego wieczoru. Niech ta piosenka was zmotywuje.
WT: Yeah, po co dużo gadać skoro większość została powiedziana - wyczekujcie, sprawdzajcie... Bądźcie bezpieczni. Może po odsłuchaniu przestaniecie siedzieć tylko na dupach i zrobicie coś ze swoim życiem, see'ya.
MO: Zapraszam wszystkich do sprawdzenia numeru "Walcz" który właśnie ma premierę, jak na sportowca sądzę, że poradziłem sobie nieźle, tak jak inni. Zapraszam również na gale VFF 87 w przyszłym miesiącu, gdzie stoczę drugi bój z kolegą o dwa siedzenia po moje prawo.
BF: Przesłuchajcie to [CENZURA] gówno i ubezpieczcie pokój, bo [CENZURA] będzie na całym osiedlu.
RS: Ekhm, ekhm... (przerwał słysząc przekleństwa) Spróbujesz jeszcze raz, Barry?
BF: Dobra. Przesłuchajcie to [CENZURA] gówno--
RS: No dobrze, Tristan? (przerwał od razu słysząc, że ten to tylko powtarza).
TL: Będą próbować zabrać Ci wszystko, chyba że nie masz nic do stracenia. Wstawaj młody, masz pompę, jest siła do nadrobienia.

RS: Z tej strony kłania się Państwu Richard Sutliff, to była rozmowa z Tristan Lyonne, Barry Fisher, Matt Orton, William Travolta, Laila 'FHY' Aguirre o ich wspólnym projekcie, który już lata po streamingach, jak mi tutaj reżyser podpowiada. Dobranoc, sprawdzajcie, dzięki za słuchanie, oglądanie. Hej!


tvLC7Fm.png

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

* Zastanawia sie jakie dzialania sa podejmowane przez Daily Globe, ze pod dzialem muzycznym zamiast artystow muzycznych pojawiaja sie jacys zawodnicy VFF. Po tym jak uslyszal fragment audycji na LIVE, stwierdzil ze dawno nie widzial wiekszego gniota spod szyldu korporacji.

Vesa i puvtxr lubią to
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin