Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

[Morderstwo/Zaginiecie] Wśród pustynnej ciszy..


Bestia z Warszawy

Rekomendowane odpowiedzi

Dnia 10 listopada 2024 doszło do strzelaniny na wyludnionym obszarze Sandy Shores między dwójką niezidentyfikowanych mężczyzn a prawdopodobnie członkami lokalnego klubu motocyklowego Vandals MC.  Wydarzenie to kontynuuje cykl krwawej sagi na terenach regionu Grand Senora, w której śmierć ponoszą głównie motocykliści chapteru.  Mnóstwo szkarłatnej krwi, facet podziurawiony jak ser szwajcarski i muscle car niezdatny do użytku-taki obraz widzieli w dniu dzisiejszym mieszkańcy Sandy wracający po ciężkim dniu z pracy z bardziej industrialnych  części regionu.   "Jest to epidemia strachu i bliżej niepodyktowanej wyższymi pobudkami bezsensownej przemocy, codziennie na ulicach naszego miasteczka giną ludzie, twarze, które przewijały się każdego dnia podczas przechadzek po ulicach. Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że przed zapadnięciem w nocny sen prawdopodobnie usłyszymy strzały.  Okolica nigdy nie była zbyt bezpieczna, ale obecnie wychodzenie po zmroku z bronią jest totalną koniecznością" - Mówi David A. Smith, kierowca zawodowy i prawdopodobny świadek zdarzenia dzisiejszej strzelaniny. Jego słowa są odbiciem nastrojów panujących w samym regionie, pełnym strachu, trwogi, i bólu.  Badania statystyczne potwierdzają ten stan, bowiem ponad 50% mieszkańców Grand Senora deklaruje, że poziom bezpieczeństwa znacznie zmalał. W ciągu ostatniego miesiąca liczba wniosków o CCW  spowodowana zagrożeniem wzrosła o prawie 300 procent. Cały trend zdecydowanie nasila, a napięta sytuacja potęguje obawy każdego cywila. 

Chwilę po godzinie 18:00 za gauntletem wyjechał czerwony liberator o przyciemnianych szybach i indexie stanowym. Według doniesień przechodniów posiadacz muscle cara, a zarazem prawdopodobna ofiara pokazała wcześniej w stronę napastników środkowy palec, miało to zaognić całą sytuację. Czerwony liberator pojechał za muscle carem, finalnie oddając serię strzałów z broni automatycznej w auto i jego kierowcę, jego właściciel padł ranny na miejscu, a jeden z oprawców wyszedł w jego stronę prawdopodobnie ze względu na znikomą ilość przechodniów. Ofiara zajechała w offroad na odludziu, ciężko było o jakichkolwiek kierowców. Zamaskowany facet prawdopodobnie wyszedł z zamiarem przechwycenia ofiary, jednak po kilku chwilach pojawił się zamaskowany facet na motocyklu, który wjechał swoim harleyem w offroad jakby robił za kaskadera w najnowszym Days Gone czy pustynnym postapo, oddał strzały w stronę napastnika udającego się w kierunku rannego kierowcy, lecz dostał serię strzałów od drugiego z napastników, wciąż pozostałego w wozie-zginął na miejscu.  Incydent ten na swój pokraczny sposób był spektakularny, gdyż sceneria, jaką ujrzał David, choć makabryczna, to była zarazem iście filmowa.   Agresorzy zgarnęli jeszcze żywego kierowcę do auta i pojechali w stronę Harmony, kompletnie ignorując Smitha. Ich początkowa trasa była nieznana, lecz po około 15 minutach kamery CCTV zarejestrowały czerwonego liberatora zjezdzającego na trakt ulokowany jakieś 30 mil od więzienia stanowego, tam ich ślad się urywa na jakieś dwadzieścia minut.  

Po upływie dwudziestu minut ten sam liberator wyjechał na autostradę Los Santos, jadąc w stronę części przemysłowej El Burro-tam, tam znikęli  pośród licznych faktorii. 

Fakty: 

Jeden ze sprawców zostawił odcisk butów na piasku, nosi prawdopodobnie rozmiar 41 i luźne tenisówki. 

Mężczyźni przez ponad 20 minut przebywali w regionie nieobejmującym kamer, nie wiadomo, co mogli robić w tym czasie. 

Na miejscu znaleziono pot jednego z napastników, choć był on prawdopodobnie niemożliwy do wydobycia ze względu na niezwykle duże zanieczyszczenie. 

(Nie mam pewności, nie wiem). W miejscu strzelaniny znaleziono krew napastnika, lecz jej wydobycie było naprawdę trudne i wymagało bardzo szybkiej reakcji techników. Jesli natomiast udało im się coś z tego wykrzesać to: 

Poziom erytrocytów w zebranym materiale wskazuje, że mężczyzna jest dorosły. 

Zawarte melanocyty sugerują, jakoby facet był białej karnacji i posiadał ciemne włosy (pochodzenia etnicznego nie podam, bo szanujmy się-i tak idziemy depowi na rękę). 

Amunicja, z której wykonano ostrzał to 9x9 mm.  Mężczyźni mieli rękawiczki, a nawet i bez nich wydobycie materiału genetycznego do najłatwiejszych nie należy. 

Zebrane materiały nie wystarczą, by znaleźć punkt odniesienia, bo otrzymane informacje najpewniej odpowiadają połowie osób z bazy danych.  Zresztą sprawcy i tak nie ma w CODIS. 

Liberator był używany pierwszy raz podczas strzelanin, choć nie wiadomo, czy to nie był ten sam z wcześniejszych ataków-model i specyfikacja się zgadzają, inny natomiast jest lakier. 

Osobą porwana, był Timmy Esposito. 

Zamordowanym Jack Redelk(chyba).

Obaj faceci byli związani z klubem Vandals MC. 

Dalszy los  uprowadzonego pozostaje nieznany.

Obszar poszukwiań zawęża się do El Burro/La Mesy(z naciskiem na południową część). 

Przez cały przejazd po LS kolesie mieli maski. 

Mapa poglądowa (jutro uzupełnię o dokładną trasę): 

E3EG9Vi.png

Kolor czerwony-miejsce strzelaniny

Niebieski-miejsce, w którym ostatni raz widziano liberatora na terenie Grand Senora.

Czerwony - miejsce strzelaniny.

Notka OOC: 

Cześć.  Pozwoliłem sobie dodać małą narrację do całego przestępstwa w postaci sytuacji na terenie całego regionu Grand Senora.  Żadne z faktów nie są naciągnięte i mogą mieć realne podłoże w rzeczywistości, więc mam nadzieję, że żadna ze służb porządkowych mi nie będzie miała tego za złe. Postać Davida w świecie gry NIE ISTNIEJE, stworzyłem go narracyjnie, aby nie grać miasta duchów. Nie brałem udziału w tej akcji ofensywnej i jako lider organizacji mogę podjąć się odegrania przesłuchania jako ta postać, jeśli chłopaki z depu wyrażą  chęć(kazdy gracz PD potwierdzi, że nigdy nie naginałem rzeczywistej sytuacji na moją korzyść, więc przedstawię wam realny obraz tego, co tam się odwaliło. Myślę, że podczas przesłuchania będę skory rzucić jakieś dodatkowe fakty.  Jeśli pojawiły się  nieścisłości, to chłopcy jutro je poprawią w postach poniżej @xfresh @Luxder_

 

Edytowane przez Bestia z Warszawy
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

spacer.png

**Detektywi z Los Santos County Sheriff's zajęli się sprawą.**

1. Jaki indeks stanowy znajdował się na czerwonym liberatorze, który strzelał w samochód porwanej osoby?
2. Biorąc pod uwage ślady, jakie pozostawia samochód terenowy z dużym bieżnikiem była możliwość odtworzenia jego trasy? Jeśli tak, to czy przez offroad jakim się poruszał - można było natrafić na jakieś ślady, bądź też postoje?
3. Czy cywile poruszający się autostradą, zgłaszali fakt - że porusza się na nim samochód, który ewidentnie posiada przestrzelone szyby, po wcześniejszym ataku na Esposito? 
3.1 Czy kamery na autostradzie, którą się poruszali - mogły uchwycić twarze porywaczy? Czy pozostawali oni cały czas w zamaskowaniu?
4. Czy w okolicach El Burro/La mesy, świadkowie również zgłaszali pod numer alarmowy samochód po postrzale z zamaskowanymi osobami w środku? Mogli oni podać więcej faktów na ten temat, takich jak lokalizacja w którą się oddalili bądź gdzie się znajdowali?
4.1 Po jakim czasie, bądź czy w ogóle pojazd zniknął z tamtych okolic? Pojawiał się on na kamerach lokalnych firm? Możliwe było jego zlokalizowane, ze względu na cechy charakterystyczne i w/w uszkodzenia w postaci kul?
5. Skąd pochodzi ostatni sygnał GPS w telefonie porwanej osoby?
6. Czy samochód można powiązać z innymi przestępstwami, jeśli tak - to jakimi?
7. Biorąc pod uwagę ślady na miejscu zbrodni, takie jak łuski, pot, krew - można było uzyskać szerszy obraz sprawcy? 

 

@Bestia z Warszawy

Edytowane przez 187
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1. Auto nie posiadało indexu stanowego w momencie strzelaniny

2.  Trakt rozmazał potencjalne ślady auta ze względu na stosunkowo dużą popularność wśród użytkowników aut offroadowych. 

v1c1a0o.png

3. Cywile raczej nie byli tym zainteresowani. 

ZCo9tri.png

4. Przez całą drogę autostradą faceci w aucie byli zamaskowani. 

4. Nikt nie powiadomił departamentu, ale świadkowie mogli bez problemu wspomnieć o dalszej trasie patriota. 

4.1 Tak. Monitoring miejski mógł go uchwycić w drodze do Sandy Shores po około dwóch godzinach. 

5. Ostatni sygnał GPS mógł naprowadzić śledczych prosto do starego magazynu należącego do niewielkiej spółki odpowiedzialnej za dystrybucję środków poronnych. Jest to stary, XX wieczny obiekt przemysłowy. 

Niemniej, najbardziej interesującym aspektem pozostaje napotkany stan pomieszczenia; drzwi garażowe są zniszczone, wiele pudeł niedbale opróżnionych i pozostawionych w różnych, przypadkowych miejscach, co mogło, lecz nie musiało nasunąć myśl o potencjalnym włamaniu posiadającym charakter rabunkowy.  Śladów po porwanym.. nie było.  Magazyn należy do niejakiej Anny Bordeaux, kobieta wynajmuje przestrzeń wyżej wspomnianej firmie, prawdopodobnie nie mając świadomości o całym zajściu. 

Powierzchnie płaskie były czyste, ciężko było z nich pobrać jakiekolwiek odciski butów, a zebrany materiał nie wystarczył, aby odtworzyć DNA.  Wygląda na to, że cały magazyn został dokładnie wyczyszczony w niedalekim odstępie czasowym. 

6. Tak, auto o podobnej konstrukcji brało udział w licznych strzelaniach posiadających wspólny mianownik: Celem ataków zawsze byli członkowie Vandals MC. 

7.  Jw. Pozostawiony ślad genetyczny mógł odtworzyć mocno zgeneralizowany obraz sprawcy: Białoskóry facet prawdopodobnie w okolicach 25/30 lat bez chorób ogólnoustrojowych i ciemnych włosach, dokładne pochodzenie etniczne nieznane. 

 

 

Edytowane przez Bestia z Warszawy
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin