Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

mind your own business


madxess

Rekomendowane odpowiedzi

q9uz0vK.png

Diaspora Ormian w USA stanowi ponad pół miliona ludzi. Stany Zjednoczone to dom dla największej ilości Ormian nie mieszkającej w swojej ojczyźnie. W 2019 roku odnotowano ponad 100 tysięcy urodzeń osób pochodzenia armeńskiego. Liczby te cały czas zachowywały tendencje wzrostową, a porównując rok 1990 do 2019, liczba urodzeń podwoiła się. Kultura ormian kształtuje się od ponad dwóch tysięcy lat, z racji na ich historię mają dużo naleciałości wschodnich. Tak jak żydów, najbardziej jednoczy ich wspólna krzywda i przywiązanie do tradycji. Tworzą oni lokalną społeczność w East Hollywood, a terytoria w którym jest ich zgromadzonych najwięcej nazywane jest Little Armenia. Wyróżniają się też posiadaniem własnego odłamu chrześcijaństwa, tworząc Ormiański Kościół Ewangelicki. Część z tych ludzi, decyduje się na przejście w stronę brutalnej przestępczości i łatwych pieniędzy, zaczynając działać na rzecz Armenian Power czy osób żyjących w tym środowisku. Taki ruch nie każdemu wychodzi na dobre.

AP ain't for everyone

Arshak Safaryan, był dwudziestokilkuletnim facetem wchodząc w świat dorosłej, zorganizowanej przestępczości na terenie kontrolowanym przez większych od siebie.  Wszystkie lata swojego dojrzewania spędził w cieniu ludzi wymazanych odniesieniami do działalności Armenian Power. Kiedy jego rówieśnicy chodzili do szkoły, bawili się, cieszyli miłością w rodzinie, on próbował jak najmocniej zapracować sobie na szacunek ludzi, o których w okolicy mówiono, że są potworami, wyzyskującymi słabszych. Safaryan zdawał się być głuchy na zdrowy rozsądek i otoczkę złych ludzi, przyczepioną do członków AP - wszystkie przeciwności przyćmiewały zalety; tych dużych, twardych kolesi bał się każdy w okolicy, każdy mimo braku przyjaznego spojrzenia, traktował ich z szacunkiem, a do tego w grę wchodziły pieniądze. W tamtym czasie młodszy chłopak zgubił się w tym świecie, zaczął wykonywać małe, byle jakie zadania, dotykać się narkotyków, używać pięści jako argument w rozmowie. Minęły lata, a Safaryan stał się kolesiem podobnym do tych, w których się wpatrywał. Bestialska, zwierzęca przemoc, to nie było wszystko; ulica nauczyła go zasad, twardych, męskich zasad działania w przestępczym zawodzie i tworzącym go ludzi. Brakowało mu jedynie forsy, na co w długich, samotnych nocach, masując kolejne siniaki po bójce, nieprzerwanie szukał rozwiązania i pomysłów. W swojej porywczości i braku cierpliwości, wylądował na swoim pierwszym wyroku. Gorącą krew przypłacił kilkumiesięczną odsiadką, z czego wyciągnął lekcję na przyszłość. Bagaż doświadczeń ostudził młodzieńczy temperament, pozwolił ustalić ważniejsze priorytety, niż uganianie się za problemami w blasku kamer miejskich. 

 

iyr20qy.pngValya Avagyan - w dzieciństwie doświadczyła czegoś, co okazało się być dla niej traumą dotykającą każdy kolejny dzień. Wychowywała się w trudnych warunkach, gdzie miłość i wsparcie miały mało wspólnego z rzeczywistością, którą znali jej rówieśnicy. Jej ojciec, przez długi czas samotnie zajmujący się wychowaniem córki, borykał się z problemami emocjonalnymi i uzależnieniami, co prowadziło do niestabilności w ich domu. Pewnej nocy obudziła się w płomieniach, które były wynikiem nieodpowiedzialnego zachowania starego. Laska ma poparzenia na ciele, głównie w okolicach brzucha i ud, przykryła blizny tatuażami a sam dotyk w tym miejscu jest wręcz niemożliwy, dystansuje się. Jej charakter stał się jednym z gorszych, cechy które nabyła przez sytuacje w domu miały swoje odbicie w przyszłości i szkole.  Trafiła do poprawczaka, niestety, to miejsce okazało się kolejnym źródłem cierpienia. Jedno z jej wspomnień z tego czasu dotyczy molestowania przez jednego z opiekunów, które pogłębiło jej traumę i wzmocniło lęk przed bliskością i dotykiem. Każda próba nawiązania relacji z innymi ludźmi napotyka na ścianę strachu, aż w końcu przeradza się w agresje i próbe przejęcia kontroli nad sytuacją. Od wyjścia łapała się wszystkiego, aby polepszyć swoją sytuacje i wyjść na prostą. Wciągnęło ją to w wir nieprzemyślanych decyzji i sytuacji, które musiała przejść z zagryzionymi zębami. Jest pyskata i zadziera nosa wobec obcych. 

HYE CAPS, wanna try?

Oboje poznali się dwa lata temu, dzięki działalności na rzecz Armenian Power, na wykładaniu dla nich roboty, mniejszej czy większej, obracali się w towarzystwie pełnoprawnych członków. Szybko złapany kontakt, dopasowane ambicje i głowy chętne do zarobienie pierwszej, większej forsy, pozwoliły stworzyć nową rzecz w narkotykowym biznesie na Vinewood, czyli Hye Caps - nowe kapsułki wypuszczone na ulicach Vinewood, składające się ze wzbogaconego MDMA albo KOKAINY,  z zadaniem wprowadzenia konsumenta na inny poziom odlotu. Mieszanka z grawerunkiem wystemplowanym na zamknięciu, aby produkt stał się bardziej oryginalny, rozpoznawalny przez konsumentów. Osoby odpowiedzialne za produkcję chcą nafaszerować klientów z bogatszych dzielnic, imprezowiczów z lokalnych klubów, czymś nowym, czymś o czym jeszcze nie słyszeli, zastępując tym samym popularne, wszystkim znane towary. W pierwszej fazie działalności, kiedy pojawiają się pierwsze informacje o istnieniu Hye Caps, były one produkowane w mniejszych ilościach, a dostępność ograniczona. Wraz z przyjęciem się kapsułek na rynku ćpunów, wszystko zacznie się rozrastać. Co więcej z tego wyjdzie, to historia napisze się sama.  Zarobione pierwsze pieniądze, pierwsze kontakty - coraz większa forsa wpadała w ich kieszenie, a raczej w kieszenie AP, dla których musieli płacić procenty od zarobionej kasy na ich terenie, pod ich protektoratem. Zrobiło się coraz więcej zamieszania, złego traktowania, zgrzytów i nieporozumień. Safaryan nie zdołał nawet dorobić się tatuażów, ani członkostwa w Sile, a Avagyan w tym samym momencie zapracowała na kilka sporych siniaków po pobiciu przez jednego z aperów. Sytuacja szła w złym kierunku, jednak rozwiązano ją pokojowo - dwójka odeszła od bezpośredniej działalności i bliskich kontaktów, zaczęła działać na własną rękę, warunek był prosty; płacony haracz za gwarancję bezpieczeństwa.

LEGAL BUSINESS MOST IMPORTANT

ZAhhfBy.jpeg

Efektem rozłamu było założenie Yerevan Pub, który stał się pralnią pieniędzy i bazą do rozwoju legalnych interesów, takich jak firma transportująca żywność do gastronomii, będąca jednocześnie przykrywką dla produkcji i dystrybucji narkotyków. Decyzja o uniezależnieniu się od AP pozwoliła im realizować własne, ambitne plany, bez konieczności podporządkowania się hierarchii grupy. Pieniądze i władza stały się ich głównymi celami, a chęć kontroli własnego losu przeważyła nad lojalnością wobec dawnego środowiska. Yerevan Pub od samego początku swojego istnienia, zaczął tworzyć historie dla okolicznych mieszkańców, okolicznych działalności; historie o bójkach, krzykach, groźbach i wielu innych, głównie spowodowanych przez zarządzających, a raczej towarzystwo jakie skupiali wokół siebie. Pieniądze ostatecznie zmieniły ich podejście do działania na ulicach Los Santos. Oboje mogli grzać się w blasku Armenian Power, działać w grupie - w grupie zarabiać i w grupie tracić, wybrali jednak działanie na własną rękę, aby móc realizować własne, nie cudze plany na swój własny sukces. Zbyt długo byli blokowani, stopowani przez ludzi, którzy akurat w danym momencie zajmowali oczko wyżej w hierarchii.  

 

Chcemy kontynuować postacie po zamkniętej organizacji AP, gdzie żadne z nas nie było w świecie IC pełnoprawnym członkiem, a jedynie ludźmi od wykonywania roboty. Dlatego będziemy grali, że po zgrzytach i konfliktach, zaczynamy działać na własną rękę, odgrywając płacenie haraczu, jako dodatkowy wątek. Opieramy się głównie na tworzeniu własnego narkotyku, interakcjach z innymi projektami oraz na rozbudowaniu w większej mierze legalnej strony naszych postaci, żeby z czasem zacząć oferować również usługi prania pieniędzy dla półświatkowych znajomych.  Także na start mamy do zaoferowania dwa faktycznie grywalne projekty, dające nam sporo interakcji z innymi, a co będzie dalej to już pokaże gra IC.  FL razem z @celeste 

 

Edytowane przez madxess
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin