Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

[31/12] [UNSAINTED RECORDS] Seth RONNIE Dagaard - VOICES IN MY HEAD [Digital Album]


samer

Rekomendowane odpowiedzi

**Nastał koniec czekania, które bez konkretnej daty ze strony artysty mogło zdawać się ciągnąć w nieskończoność. Na szczęście dla tych oczekujących, mogą już spokojnie przesłuchać drugiego studyjnego albumu Setha Dagaarda, który póki co dostępny jest tylko w wersji DIGITAL. Dorzucona jest jednak notka, iż z zasobów koszulek i akcesoriów, które nie sprzedały się w trakcie Unsainted Christmas Gathering, wraz z zamówieniem preoderu fizycznej wersji zostaną te akcesoria wysłane na adres zamawiającego**

6npaTcK.png

 

Sam w sobie album opowiada historie z różnych okresów działaności Setha w branży muzycznej. Jak łatwo będzie rozpoznać z tekstów i nawiązań jakie się w nim pojawiają muzyk bardzo jasno mówi co mu się nie podobało w ostatnich czasach, niektórych nawet tak odległych w tym momencie jak Celebirty Awards, w trakcie którego jego bliscy znajomi zostali dość nieciekawie potraktowani przez ogranizatorów; Także znajdzie się tam trzyczęściowa opowieść o tym jak Dagaard widział podział na Astaroth i Unsainted, zmieniając przy tym swój styl na taki, który bardziej pasowałby nastrojowi i odczuwanym emocjom, gdy to wszystko się działo; Dla ciekawskich jego opinii są to najpewniej największe smaczki, to co przykuje uwagę tych bardziej zainteresowanych jego życiem i tym jak je opowiada przez pryzmat swoich utworów też nie zabraknie czegoś do posłuchania, gdyż na liście pojawiają się także kawałki służące jako kolejne okna do prywatnych sfer Setha. Dla obu nie pozostaje nic innego jak po protu posłuchać i zatopić się w tym co powstawało długi, długi czas.

Text Separator PNG Transparent Images Free Download | Vector Files | Pngtree


Album otwiera trzyczęściowa opowieść o rozłamie między Astaroth a Unsainted. Pierwszy z trzech "Before The Strom" ma tutaj podwójne znaczenie. Pierwszy, oczywisty, służy jako tytuł opisujący co działo się przed powstaniem Unsainted, kiedy jeszcze wszyscy muzycy blisko Setha i sam on pracowali jako Astaroth, gdzie od czasu do czasu pojawiają się małe "przytyki" do powolnego upadku wytwórnii.

image.png.d6fe98dba7f0fca7317cafcf7d8e75b7.png

Spoiler

[Intro]
Uniesienie, 
W spokoju utwierdzenie, 
Radosny bezkres,
Jest jak miało być.

[Verse 1]
Obrali dobry trakt, 
Powiązani w jeden pakt, 
Wszystko miało trwać przez wieczność, 
Teraz widzę ciemność, 
I tylko to. 

[Chorus]
By przełamać więź, wiele potrzeba prób, 
Byli ze sobą do końca ze sobą, aż po grób, 
Przez taki czas, nie było tu strat, 
Lecz w końcu przyszedł czas, kiedy zrozumienia też nastał brak. 

[Post-Chorus]
Ten ogień przygasa, Wkrótce kończy się trasa, 
Za krótko, za szybko, Niech jeszcze się tli, 
Niespodziewane rozstanie, 
Reszty ciche konanie, Ile przeleje się krwi? 

[Verse 2]
Coś się rodzi, 
Jak pasożyt na Sevastopol, 
Co stanie się? 
Złamanie, rozstanie, 
Przerwanie, jak nagle to zmieni się? 

[Chorus]
By przełamać więź, wiele potrzeba prób, 
Byli ze sobą do końca ze sobą, aż po grób, 
Przez taki czas, nie było tu strat, 
Lecz w końcu przyszedł czas, kiedy zrozumienia też nastał brak. 


[Post-Chorus]
Ostatni stłamszone, Danse macabre rozpoczęty 
Stłumiony, zgubiony, Podział rozwiał wszelkie nadzieje, 
A końca nie widać, Gdzie mamy zbiec? 


[Bridge]
Gdzie mamy iść? 
By uspokoić wszystko to..
Odpowiedzi brak. 
Zapomnieliśmy jak było na początku, 
Gdy wszystko tworzyło się. 
Wtedy każdy wspierałby się, 
Teraz wszystko zmieniło się,  w końcu widzę, 
Kulki w tej bitwie już nie uniknę. 

[Outro]
Gdzie niesie los, kiedy znika świat? 
Czy coś jest za tym światłem? 
A może to tylko iluzja? 
Jeszcze tkwię między dwoma różnymi światami.
 

Text Separator PNG Transparent Images Free Download | Vector Files | Pngtree
**Nagłe zerwanie utworu niektórych może zaskoczyć, innych podirytować, a jeszcze innych zaciekawić. Na szczęście zaraz po nim mają kontynuację, które po odsłuchaniu od razu jedno po drugim płynnie wchodzą jedna w drugą. Dając tym razem więcej detali o samym odejściu i podzieleniu się na dwie wytwórnie.**

image.png.f25da086576f27baa7df2850670e0bdb.png

Spoiler

[Intro]
Więc odejdę w cień, 
Odejdę w cień, 
Żeby nie było chwili, żeby nie było szansy, 
By los wyciął nas w pień. 

[Verse 1]
Trupojady po ciała jeszcze nie przyszły, 
Jest jeszcze nadzieja, że ktoś wyjdzie cały, 
Kolejny dzień, miał być czymś zwykłym, 
Przeklęte zastępy, tylko one nas zastały. 

[Refrain]
Czy to dezercja, co też się stanie, 
Gdy wokół tylko kości zgrzytanie, 
Na ramię broń, ku śmierci, 
Błogosławieństwo już nic nie uświęci, 
Trupi król, 
Wśród armii kopii, 
Czy jest jeszcze, 
Co tutaj zbierać? 

[Pre-Chorus]
Ponury żniwiarz, zaczął już,
Kosę ostrzyć. 


[Chorus]
A kiedy przyjdzie tu znów, 
Pozbierać kilka głów, 
Gdy zabraknie nam słów, 
Ile będzie wiecznych snów? 
Rozłam, 
Jakie wysokie jest cło, 
Jak potężny jest mrok, 
Jak daleko jest skok, 
By z życiem stąd ujść?
Spadamy wciąż jak, 
Jak liście z drzew, jak liście z drzew. 

[Post-Chorus]
Powoli korona traci kryształy, 
Tylko nielicznie zostały. 


[Verse 2]
Ta talia kart, źle rozegrana, 
Elementy układanki się zgadzały, ale była źle poukładana, 
Zębatki na miejscu, ale nie zazębiały już się, 
Czy w tej pustce jeszcze ktoś słyszy mnie? 

[Refrain]
Rozbici, bez cienia nadziei, 
Na te rany czas jest bezsilny, 
Od środka coś jednak nas dzieli, 
Demon stojący nad głową ciągle inny,
Nad nami,
Wszystkimi, 
Stoi jak kat, 
A zamach już wziął. 

[Pre-Chorus]
Ponury żniwiarz, zaczął już,
Kosę ostrzyć. 

[Chorus]
A kiedy przyjdzie tu znów, 
Pozbierać kilka głów, 
Gdy zabraknie nam słów, 
Ile będzie wiecznych snów? 
Rozłam, 
Jakie wysokie jest cło, 
Jak potężny jest mrok, 
Jak daleko jest skok, 
By z życiem stąd ujść?
Spadamy wciąż jak, 
Jak liście z drzew, jak liście z drzew. 

[Bridge]
A kiedy przyjdzie tu znów, 
Pozbierać kilka głów, 
Wszystko zniknie z naszych snów.

[Chorus]
A kiedy przyjdzie tu znów, 
Pozbierać kilka głów, 
Gdy zabraknie nam słów, 
Ile będzie wiecznych snów? 
Rozłam, 
Jakie wysokie jest cło, 
Jak potężny jest mrok, 
Jak daleko jest skok, 
By z życiem stąd ujść?
Spadamy wciąż jak, 
Jak liście z drzew, jak liście z drzew. 
 

Text Separator PNG Transparent Images Free Download | Vector Files | Pngtree

**Ostatni z trzech. Podsumowanie. Jakkolwiek go nazwać, przekaz pozostanie taki sam. Nastały nowe czasy.**

image.png.f25da086576f27baa7df2850670e0bdb.png

Spoiler

[Verse 1]
Pozbiera nas wiatr, 
Rozpadliśmy się jak domek z kart, 
Gdzie zniknęło to co kiedyś było, 
Czy klepsydra jeszcze przesypuje piach? 
Czemu nadal czuję strach? 
W rozpadzie, zdradzeni przez wewnętrzny bój, 
Już od dawna nic tu nie ma, więc domysły snuj 
Zapamiętajmy tę historię jak największy ból, 
Przeszłe echo, martwy szept, przenikliwy chłód,
Na naprawę mała szansa, taki tego trud. 


[Pre-Chorus]
Przeszedłbym piekło,by poprawić coś, 
Poświęcił swe życie, by wrócili skrycie, 

[Chorus]
Przelało się już za dużo krwi, 
Śmierć w koszmarach objawia się mi, 
W nich też widziałem wypadki dwa, 
Z rozpadu w rozłam, gdzie jestem w tym ja? 

[Verse 2]
Gdzie znajdę odpowiedź, gdzie ukojenia smak? 
Czy ktoś niewidzialny wysyła mi znak? 
Nie widzę, nie słyszę, Więc czemu wciąż krzyczę? 
Zagubienie, zwątpienie, Ogarnia mnie. 

[Pre-Chorus]
Przeszedłbym piekło,by poprawić coś, 
Poświęcił swe życie, by wrócili skrycie, 

[Chorus]
Przelało się już za dużo krwi, 
Śmierć w koszmarach objawia się mi, 
W nich też widziałem wypadki dwa, 
Z rozpadu w rozłam, gdzie jestem w tym ja? 

[Bridge]
Historii zbliża się koniec, finalnych słów czas
Trzymaj się ludzi, których jeszcze masz, 
Większości moich już nie ma, został tylko żal, 
Więc niech ogień płonie, pochłonie mnie, 
Gdy spadnę z tej skarpy, nie łapcie mnie, 
Pozwólcie proszę, w ostatniej ciszy, odwiedzić ich. 

[Breakdown]
Brakuje już siły, 
Każdy oddech sprawia mi większy ból, 
Życie prowadzone przez piekielny chór. 
 
[Chorus 2]
Przelało się już za dużo krwi, 
Śmierć w koszmarach objawia się mi, 
W nich też widziałem wypadki dwa, 
Z rozpadu w rozłam, gdzie jestem w tym ja?
Przelało się już za dużo krwi, 
Śmierć w koszmarach objawia się mi. 

[Outro]
To spowiedź jest duszy, ostatni akt,
Oczyszczenie grzechu, który ze mną tkwił,
Który wciąż był, a teraz pora bym, 
Patrząc w dal, z pamięcią o nich nadal żył.

 

Text Separator PNG Transparent Images Free Download | Vector Files | Pngtree

**A reszta już raczej mówi sama za siebie...**

image.png.f25da086576f27baa7df2850670e0bdb.png

Spoiler

[Verse 1]
Dear diary, dear diary, kolejna strona bredni zapisana.
Czy kiedyś skończę Cię, albo zapisać coś wesołego przyjdzie mi. 
A to wciąż boli, wciąż boli.
Było nas trzech, każdy miał swój cel, teraz ostałem się tylko ja.
Ciężko żyć, gdy świat odbiera kolejnego kompana. 
To pewnie nie koniec, a sam początek, tego jak bardzo przyjebali. 
Wołać ratunku, bez skutku, bo w próżni ciemności nie słychać nic. 
Przyznać muszę, że nie jest najlepiej, obietnicy danej nie mógł dotrzymać. 
I przykro się robi, wpływu nie miał na to co było, czuje się jakbym był Mindless. 
Bo teraz pusto jest, ciemno jest, przykryty znowu rozpaczą cel. 
Jakbym szedł przez las i znalazł to miejsce w górach, śmiertelny kres. 
Historia zatoczyła koło, może to będzie finish line. 
Kończą mi się już pomysły jak zabić w sobie żal. 

[Verse 2]
Dear diary, dear diary, co tu jeszcze mówić Ci? 
Kiedy czuje się jakby to był fever dream. 
Budzę się cały w pocie. 
Bo to boli, wciąż boli. 
Nie potrafię w sobie już bierać słów. 
Boje się, że to wszystko skończy się na ciszy znów. 
Miało kurwa tak pięknie być, każdy z nas coś podbić miał, czy to pora kurtyny już?
Rak to nie była najgorsza sprawa. 
Zwłaszcza, że kolejnego brata nie ma.
Ktoś pewnie powie, że wybijam się, ale tylko tak umiem. 
Szkoda, że tak dzieje się. 
Opłaczesz na swój sposób, jesteś chujem. 
Jedno powiem, pierdolcie się.
Historie każdego różnią się, reakcja jest jaka jest “Ale kurwa co to obchodzi mnie”. 
Więc siedź tam kurwa i przymknij się. 
Nie pójdę biegać, nie uśmiechnę się. 
Bo tylko muzyką leczę depresję. 
Może i ciężko, ale jednak przyznaję, 
Wciąż tutaj stoję i dla nich nie poddaję. 

[Verse 3]
Więc jak to jest, że z żalu zdychasz, 
A i tak powiedzą, że się wybijasz? 
Czekają tylko z chujem w dłoni, żeby by kolektywnie zgnoić, 
Wyglądając jak lampa albo inny skoczek, powinniście się wszyscy gonić.
Czy zdjąć klapki to taki problem? 
Powoli zmienia się to w Orwellowski śmiech,
Bo on się śmieje a my co?
Skakanie do gardeł o byle co, 
Cokolwiek zrobisz to czyste zło, 
Popieprzone jest wszystko to, 
Ale jeszcze trochę, jeszcze raz, 
Powieśmy wszystkich, każdego z nas, 
Zabierzmy sobie cenny czas,
Jak Robespierre, z gilotyną, 
Niech odetną, niech się toczy łeb.

[Bridge]
Oh, taki już, nastał czas,
Gdzie każdy wrogiem jest,
A brata zabija brat.

[Outro]
Brata zabije brat, 
Czy za żałobę zlinczują mnie?
Brata już zabił brat, 
A my w bezkresnej wojnie.
Ilu z nas w tym utonie?
Ile wytrzymać się da?
Gdy sensu tu już nie ma?
Brata zabija brat, bo cóż, 
Sensu już tu nie ma.
Sensu już tu nie ma.
 

 

Text Separator PNG Transparent Images Free Download | Vector Files | Pngtree

image.png.f25da086576f27baa7df2850670e0bdb.png

Spoiler

[Intro: Ronnie]

(Kończy powoli, kończy powoli)
Kończy powoli się czas, 

[Verse 1: Ronnie]

Jeszcze pięć lat, tak mówili mi,
Już praktycznie trup, ale jeszcze chodzi, 
“Tak los Twój chciał”, mało wierzę w to, 
Bo gdyby było tak, 
Nie pomogliby. 

Miałem trzydziestki nie dożyć, 
A ciągle tu stoję i gadam swoje, 
Dalej mam oddech, żeby wciąż rzeczy tworzyć, 
Ktoś znowu  chce ze mnie diabła robić,

Nóż w plecy wbijasz, sorry tylko sobie szkodzisz, 
Ale dzięki niemu widzę dokładniej, 
Myślałem, że będziesz ostoją, 
Zostaniesz bliżej, będziesz dla mnie pomocą, 

Tak już nie będzie, rana zszyta, 
Nie będzie ciebie ze mną, 
Nie będę szedł jedną drogą ze zdrajcą, 
Żałowałem kiedyś, teraz już nawet nie pytam.

[Pre-Chorus: Ronnie]

Każdy od życia chce coś, nie każdemu uśmiechnie się los.

[Chorus: Ronnie]

Kończy powoli się czas, 
Mam wiele wad, jedną z nich kompletny szczęścia brak, 
Nie liczyłem ile razy byłem niżej niż dno, 
Jeśli zabiło to ją, to dopadło też mnie, 

Ciężko mi już pojąć to, 
Jak igranie z ogniem stało się dla każdego sportem,
Czy potraciliśmy oczy, że nie widzimy jak, 
Kończy powoli się czas.

[Verse 2: Ronnie]

Nie zawsze kolor był, w całym życiu mym, 
Więcej szarości, niż czegoś przyjemnego oku, 
Ciężko było ruszyć się, w odcieniu tym, tym, 
Wokół tylko ból, ale przynajmniej czułem coś.

[Pre-Chorus: Ronnie]

Każdy od życia chce coś, nie każdemu uśmiechnie się los.

[Chorus: Ronnie]

Kończy powoli się czas, 
Mam wiele wad, jedną z nich kompletny szczęścia brak, 
Nie liczyłem ile razy byłem niżej niż dno, 
Jeśli zabiło to ją, to dopadło też mnie, 

Ciężko mi już pojąć to, 
Jak igranie z ogniem stało się dla każdego sportem,
Czy potraciliśmy oczy, że nie widzimy jak, 
Kończy powoli się czas.
A ja krzyczałem, ja krzyczałem…

[Breakdown: Oli]

Krzyczałem cały czas i prosiłem o jebaną pomoc
Tyle myśli w głowie, że przestałem sypiać co noc
Doceniam to co robisz, chcę by to wszystko grało 
Ale proszę pomału bo w środku za wiele mnie nie zostało
(Fuck) na śmierć, yeah
Na śmierć z nienawiścią, na śmiercią z nienawiścią, śmierć
Bo kończy się nam-

[Bridge: Ronnie]

Skończył się nam czas, 
Amerykański sen rzucił wszystkich w cień,
Skończy się czas, 
Dorwie to też mnie… 

[Chorus: Ronnie]

Ciężko mi już pojąć to, 
Jak igranie z ogniem stało się dla każdego sportem,
Czy potraciliśmy oczy, że nie widzimy jak, 
Kończy powoli się czas.

[Post-Chorus: Ronnie]

Skończył się nam czas, 
Amerykański sen rzucił wszystkich w cień,

Skończył się nam czas, 
Jeśli dobija to cię, dorwie też i mnie, 
Chyba każdy naćpał czymś się.

 

Text Separator PNG Transparent Images Free Download | Vector Files | Pngtree

image.png.f25da086576f27baa7df2850670e0bdb.png

Spoiler

[Intro]
Yeah

[Verse 1]
Wieki temu wmawiałem sobie, że świat jest przeciwko mnie, 
To co samemu tworzyłem przypisane dla innego, 
Może niewiele się zmieniło, ale jest tu tego mniej, 
Dalej czuje zazdrość, ale chyba to nic złego,
 
Kontroluję to na tyle, że nie łamie mi to głowy, 
“Czy kiedyś wrócisz do tego” może lepiej by nie było o tym mowy, 
Wystarczy, że mówili że zostało mi pięć lat, 
A choroba którą noszę to mój pierdolony kat, 

Wystarczy, że już czuję jakbym z demonami biegł, 
Testują mnie codziennie, czekają żebym zmiękł, 
A ja wciąż tu będę, nie odejdę, nie uklęknę. 

[Chorus]
Nie uklęknę przed tym, 
Prędzej przez sen sczeznę, 
Byłem na dnie, powróciłem, gdzie się podział spokój? 
Czuję się jak podłe, podłe monstrum, 
I teraz czekam, 
Zakochany w zagubieniu, 
Ono wciąż przyciąga mnie, 
Czuję się jak podłe, podłe monstrum.

[Verse 2]
Tak to się za mną ciągnie ładnych pare lat, 
Najpierw odszedł ojciec, zaraz po nim zniknął brat, 
Relacji z matką nie mam, bo wolała w ciszy ćpać, 
Co zostało dzieciakowi niżeli tylko łkać? 

Potem zespół nie wypalił, sam zdążyłem w dołek wpaść, 
Tak zostałem tym przestępcą, kto mi jeszcze to wypomni, 
Trochę nudny już ten temat, ale może myślą, że to boli, 
Yeah, kiedyś byłoby to prawdą, teraz gadaj wedle woli, 

Może kurwa tak uwagę czyjąś złapiesz, ale na mnie nie zadziała, 
Niektórych ludzi szczerze fantazja omotała, bo się gdzieś pogubili, 
A gdy pęknie ta bańka? Raczej nie przyznają, że zawinili, 
Każdy pierdolony dzień, to jeszcze większy cień, 

I tylko to przeraża mnie, że tu nic nie zmieni się, 
Czas połamać sobie kości, sprawdzić czy to sen, 
Mimo wszystko będę, nie odejdę, nie uklęknę.

[Chorus]
Nie uklęknę przed tym, 
Prędzej przez sen sczeznę, 
Byłem na dnie, powróciłem, gdzie się podział spokój? 
Czuję się jak podłe, podłe monstrum, 
I teraz czekam, 
Zakochany w zagubieniu, 
Ono wciąż przyciąga mnie, 
Czuję się jak podłe, podłe monstrum.


[Breakdown]

(Yeah
Yeah, here we go again, motherfucker, oh)

Chęci powoli na wykończeniu, 
Modlitw bez przerwy, ku uświęceniu, 
Szukamy opcji do ucieczki, lądujemy w potępieniu, 
Pozostaje zagadka, gdzie do kurwy był bóg twój? 

[Chorus]
Nie uklęknę przed tym, 
Prędzej przez sen sczeznę, 
Byłem na dnie, powróciłem, gdzie się podział spokój? 
Czuję się jak podłe, podłe monstrum, 
I teraz czekam, 
Zakochany w zagubieniu, 
Ono wciąż przyciąga mnie, 
Czuję się jak podłe, podłe monstrum.


[Outro]
Byłem na dnie, powróciłem, gdzie się podział spokój? 
Czuję się jak podłe, podłe monstrum, 
 

Text Separator PNG Transparent Images Free Download | Vector Files | Pngtree

**Powracający, pierwszy jaki kiedykolwiek wydał utwór Dagaarda. Tekst jest nieco przedawniony, jednak w kontekście całości albumu wpasowuje się w ukazanie całej ewolucji Dagaarda muzycznej, wydaje się jakby dorzucił go tutaj dla porównania starego siebie do tego obecnego. A także przez sam tekst..**

image.png.f25da086576f27baa7df2850670e0bdb.png

Spoiler

Słyszę głos w swojej głowie, ciekawe co mi powie,
Czasem czuję jakby bredził kompletnie w innej mowie, 
Może to jest wiadomość, której wiedzy nie chcę posiąść,
Chyba jeszcze to nie pora, niechaj lud swój wyda osąd,

Ciągle ten sam głos w mej głowie, prosi o rozmowę,
Wciąż zastanawia mnie co powie, tłumie jednak go jak mogę,
Czy to serio coś trudnego siedzieć cicho?
Już jest ciężko ignorować, gdy wybuchnie będzie licho,
Ciągle ten sam w głos w mej głowie, o co chodzi kto się dowie,
Powstaną zaraz mity jak o świętej krowie,
Nadal mąci, cóż ja mogę,
Ja sam sobie nie pomogę!

Ciągle ten sam głos w mej głowie, tajemnicy wam uronię,
Śmieje się w twarz każdej stronie,
Wciąż gniew, wasz gniew, się niesie,
Przystopujcie bo uschniecie,

Ciągle ten sam głos w mej głowie chce się pozbyć mnie,
Czy już szczerze jest tak źle,
Ludzie na raz oszaleli, wszystko kurwa na raz dzieje się,
Tracę zmysły, patrząc na to, ja wciąż chyba śnię,

Ciągle ten sam głos w mej głowie, mówi ktoś chce zgubić nas,
Wybić wszystkich, nastał czas,
Nadal mąci, cóż ja mogę,
Ja sam sobie nie pomogę!

Ciągle ten sam głos w mej głowie, tajemnicy wam uronię,
Śmieje się w twarz każdej stronie,
Wciąż gniew, wasz gniew, się niesie,
Przystopujcie bo uschniecie,

Ciągle ten sam głos w mej głowie chce się pozbyć mnie,
Czy już szczerze jest tak źle,
Ludzie na raz oszaleli, wszystko kurwa na raz dzieje się,
Tracę zmysły, patrząc na to, ja wciąż chyba śnię,

Pierdolony głos w mej głowie przycicha raz po raz,
Przypadkowo tak, jak przeładować broń swą chciał,
Ale tylko kiedy wraca, nie psychice dojdzie skaz,
Próbuję go powstrzymać, choćbym zginąć przy tym miał,
Pierdolony głos w mej głowie przycicha raz po raz,
Przypadkowo tak, jak przeładować broń swą chciał,
Ale tylko kiedy wraca, nie psychice dojdzie skaz,
Próbuję go powstrzymać, choćbym zginąć przy tym miał,

Już
(Już)
Pierdolony głos w mej głowie przycicha raz po raz,
Przypadkowo tak, jak przeładować broń swą chciał,
Ale tylko kiedy wraca, nie psychice dojdzie skaz,
Próbuję go powstrzymać, choćbym zginąć przy tym miał,

Ciągle ten sam głos w mej głowie chce się pozbyć mnie,
Czy już szczerze jest tak źle,
Ludzie na raz oszaleli, wszystko kurwa na raz dzieje się,
Tracę zmysły, patrząc na to, ja wciąż chyba śnię,
Słyszę głos w swojej głowie, ciekawe co mi powie,
Czasem czuję jakby bredził kompletnie w innej mowie, 
Może to jest wiadomość, której wiedzy nie chcę posiąść,
Chyba jeszcze to nie pora, niechaj lud swój wyda osąd,

Text Separator PNG Transparent Images Free Download | Vector Files | Pngtree

image.png.f25da086576f27baa7df2850670e0bdb.png

Spoiler

[Verse 1]
“Mówimy jak jest, zdejmujemy im maski”, 
To są nasze gwiazdki, każdy mentalnie płaski
To event światowy, 
Tak mówi guru internetowy, 
Kobieta we krwi umorusana, 
Każdy z nas zmysły postradał. 

[Pre-Chorus]
Już nie rozumiem, 
Jak to wszystko ze sobą działa, 
Gdzie wspólna cecha, która to razem scala, 
Ale ta dobra, bo złe wymienić zejdzie do rana, 
Czy patrzysz w lustro? 
Dumny, że obudzisz się jutro? 
Kolejna ofiara, piękne oszustwo, 
“Jesteśmy jak bóstwo”, kiss it goodbye.

[Chorus]
Życie każdego obarczone cłem, 
Przyjrzymy się kto jest większym złem, 
Zobacz jak mija sława, 
Jak tam udała się gala? 
Czy ktoś upada, krew na scenę się wkrada? 
No i cóż, kiss it goodbye
Kiss it goodbye

[Verse 2]
Wszystko jest jasne, nie mów już nic, 
Podążaj za władcą, poleruj tron, 
Za myślenie zgon, 
Na łaskę nie licz, 
Nie myśl za wiele, 
Bo nie będziesz na czele. 

[Pre-Chorus]
Już nie rozumiem, 
Jak to wszystko ze sobą działa, 
Gdzie wspólna cecha, która to razem scala, 
Ale ta dobra, bo złe wymienić zejdzie do rana,  
Czy patrzysz w lustro? 
Dumny, że obudzisz się jutro? 
Kolejna ofiara, piękne oszustwo, 
“Jesteśmy jak bóstwo”, kiss it goodbye


[Chorus]
Życie każdego obarczone cłem, 
Przyjrzymy się kto jest większym złem, 
Zobacz jak mija sława, 
Jak tam udała się gala? 
Czy ktoś upada, krew na scenę się wkrada? 
No i cóż, kiss it goodbye
Kiss it goodbye


[Chorus]
Życie każdego obarczone cłem,
Przyjrzymy się kto jest większym złem, 
Zobacz jak mija sława,
Jak tam udała się gala?
Czy ktoś upada, krew na scenę się wkrada? 
No i cóż, kiss it goodbye
Kiss it goodbye
 

Text Separator PNG Transparent Images Free Download | Vector Files | Pngtree

image.png.f25da086576f27baa7df2850670e0bdb.png

Spoiler

[Chorus]
Nastały czasy ożywiania martwych karier.
Dziwnie się robi widząc reinkarnację De Betances. 
Nastały czasy, gdzie to kurestwo,
Po raz kolejny traktowane jak zwycięstwo. 
Oczy bolą, jakby obudzić Andariel, 
Pytanie tylko kiedy kolejny kościany tron powstanie, 
Czekam z bronią w ręku bo, 
To co dzieje się szczerze doprowadza mnie do lęku. 

[Verse 1]
Yeah, wychodzi na to, że mamy renesans, 
Ciekawe jest tylko kto tym razem dołączy na seans, 
Każdy ruch to głupszy. 
Dochodzi to do takiego absurdu, że już żart ojca tak nie suszy,

Sam nie jestem święty, no kurwa 
Ale cisza przy takich odpałach, już nudna. 
Nie ma co się rozwodzić, szczerze.
Gdyby coś się miało zmienić, nie nazwalibyśmy tego LS, wierzę. 

Minęło nastawienie, że jakoś się muzyką pocieszę,  
Teraz szkoda już gadać, bo niechcący z kimś innym ogień rozniecę. 
Like, Sutliff, zaraz mu wąsem podkręcę.
Mimo że on się nawet poprawia, ciągle nie wie kogo na cel obierać, 

Nawet gdy zaczyna mu się o czoło ocierać,
Chciałeś wszystkich po równo oceniać, no dobra. 
Tylko komuś tutaj przyda się tarcza ochronna, 
Bo nie każdy winny temu, że teraz. 

[Chorus]
Nastały czasy ożywiania martwych karier.
Dziwnie się robi widząc reinkarnację De Betances. 
Nastały czasy, gdzie to kurestwo,
Po raz kolejny traktowane jak zwycięstwo. 
Oczy bolą, jakby obudzić Andariel, 
Pytanie tylko kiedy kolejny kościany tron powstanie, 
Czekam z bronią w ręku bo, 
To co dzieje się szczerze doprowadza mnie do lęku. 

[Verse 2]
Jakby się tak szczerze zastanowić, 
Teraz jak coś się odjebie i dostaje się drugi chrzest,
Wystarczy siedzieć cicho, ludzie zapomną, tak to już jest, 
A potem od ziomków komplementy łowić, 
A teraz powiedz czy to normalne, przyjebane czy zjebane, 
Bo rozumiem drugie szansy ale tu jest lekko przeginane, 
Każdy jeden, nowa fotka, zobaczcie jaka ze mnie super topka, 
I gdzie tu szukać sensu? Kropka. 

Kenny'ego dało radę wyzywać od najgorszych, Matta jebać za cokolwiek, 
Fehu skoro o was gada to też nadaje się do wyjebania? No cóż. 
Nadal nie lubimy prawdy widocznie,  
Każdy odjebał coś głupiego, ale tylko kilku zapłonie, 

“Wyroku nie wykonamy, co zrobicie”, cóż ja uśmiechnę się radośnie, 
Czekając spokojnie kiedy to wszystko razem utonie, 
Ciekawe tylko jaki prezent ja dostanę, za użycie nazwiska Darth Notatnika, może teraz moja kolej, sądowa gimnastyka, bo jeszcze raz… 

[Chorus]
Nastały czasy ożywiania martwych karier.
Dziwnie się robi widząc reinkarnację De Betances. 
Nastały czasy, gdzie to kurestwo,
Po raz kolejny traktowane jak zwycięstwo. 
Oczy bolą, jakby obudzić Andariel, 
Pytanie tylko kiedy kolejny kościany tron powstanie, 
Czekam z bronią w ręku bo, 
To co dzieje się szczerze doprowadza mnie do lęku. 

[Verse 3]
Przyćmiło wszystkim mózg, przyda tu się prąd, 
Jeśli wstrząsowa nie podziała, nie wyjdziemy stąd, 
Użyję też języka, który łatwiej jest zrozumieć, bo z gitarami nie każdy musi umieć, 

“Ale Seth, ty przecież miałeś być metalem!” 

Yeah, miałem być metalem, 
Ale co powiesz kiedy nawet z rapem podołałem? 
Bo przekazać coś po naszemu graniczy z cudem, 
Kiedy widzę jak niektórzy na gitarę wiją się jak z bólem, 

“Ale kurwa układ już zjebałeś”,
Ta? To zupełnie tak jak ty, gdy wyroku nie honorowałeś, 
I co powiesz na to? 
Może lekko spóźniony, ale to nie ja tu robię myśli salto,

Może prawda, że tu panuje chaos, widzisz? To różnica, że ja umiem się przyznać,
Ciekawe czy ty umiesz coś takiego wyznać. 


[Outro]
Niech będzie, że kończę, 
Bo przypominając to sobie zaraz sam siebie wykończę,
W ten sposób nowy rozdział rozpocznę, 
Gotowy, by iść na wojnę, 

Teraz wyrzucając to wszystko będę mógł spać spokojniej, 
Mam tylko nadzieję, że Matt i Kenny mają wygodniej, 
A każdemu pismakowi nie będzie pogodniej,  
Jeszcze nie umieram, ale mam dość,  

Widząc jak kurwa ten gość,  
Lizał wszystkim dupę po kość,  
A po odmowie odkleiło się coś,  
Następnym razem proszę nie kłamać, 
Żeby Richie nie powiedział “wypierdalać”.
 

Text Separator PNG Transparent Images Free Download | Vector Files | Pngtree

image.png.f25da086576f27baa7df2850670e0bdb.png

Spoiler

[Chorus: Ronnie]
Jestem ten zły, przyjebany, 
Trzymam tylko z bandytami, 
Też z ćpunami, opryszkami, 
Ze mną tylko są problemy, 
Jestem ten zły, ten okrutny,
Być w Unsainted, gwóźdź do trumny, 
Każdy z nas tam wróg publiczny i to główny,
Ręki nie podam, ale miło poznać.

[Verse 1: Ronnie]
Bo to my okrutni, tylko dramy mamy w głowie, 
My jesteśmy ci zawistni, każdy powie, 
My mówimy, więc posłuchaj, 
Albo w sumie, chuj ci w dupę.

[Pre-Chorus: Ronnie]
Jestem jednym, z tych najgorszych, 
Może to prawda, w końcu wylazłem z więzienia, 
Bo przecież tam trafia tylko sort tych groźnych, 
A teraz raz jeszcze, a teraz raz jeszcze.

[Chorus: Ronnie]
Jestem ten zły, przyjebany, 
Trzymam tylko z bandytami, 
Też z ćpunami, opryszkami, 
Ze mną tylko są problemy, 
Jestem ten zły, ten okrutny,
Być w Unsainted, gwóźdź do trumny, 
Każdy z nas tam wróg publiczny i to główny,
Ręki nie podam, ale miło poznać.

[Verse 2: Ronnie]
My to zły sort, wy zjebany, 
Jebać to co czujesz, proszę bardzo, 
Bardzo boli, że nie lubisz, 
Ale w sumie złudnie się trudzisz.

[Pre-Chorus: Ronnie]
Jestem jednym, z tych najgorszych, 
Może to prawda, w końcu wylazłem z więzienia, 
Bo przecież tam trafia tylko sort tych groźnych, 
A teraz raz jeszcze, a teraz raz jeszcze

[Chorus: Ronnie]
Jestem ten zły, przyjebany, 
Trzymam tylko z bandytami, 
Też z ćpunami, opryszkami, 
Ze mną tylko są problemy, 
Jestem ten zły, ten okrutny,
Być w Unsainted, gwóźdź do trumny, 
Każdy z nas tam wróg publiczny i to główny,
Ręki nie podam, ale miło poznać.

[Bridge: Ronnie]
Teraz trochę powagi, nie żartuję,
Bo już mnie trzymać chcą w kaftanie.
Spójrzmy wspólnie na tę sprawę. 
Ciężko to opisać inaczej niż. 
Zamknijcie kurwa ryj.

[Pre-Chorus: X]
My ci durni, niepoważni, 
My najgorsi, odrzucani, 
Dawaj napisz już artykuł, 
Ale chyba dzwonić wolisz.

[Chorus: Ronnie]
Jestem ten zły, przyjebany, 
Trzymam tylko z bandytami, 
Też z ćpunami, opryszkami, 
Ze mną tylko są problemy, 
Jestem ten zły, ten okrutny,
Być w Unsainted, gwóźdź do trumny, 
Każdy z nas tam wróg publiczny i to główny,
Ręki nie podam, ale miło poznać.
 

Text Separator PNG Transparent Images Free Download | Vector Files | Pngtree

**Kolejny bardzo stary względem obecnego punktu na linii czasowej kariery Setha i jednocześnie największe okienko do tego co działo się w jego życiu.**

image.png.f25da086576f27baa7df2850670e0bdb.png

Spoiler

Jedna rzecz wciąż dręczy mnie,
Matko, czy jak ty skończę na dnie?
Nasze drogi nigdy,
Nie miały szansy splatać się.
Lecz nic już z tym.
Nic już z tym.

Drogę twą, zwykle pokrywał śnieg, by radzić sobie, zasypywałaś mnie.
Wiele lat próbowałem, jakoś zobaczyć prawdziwą cię.
Szczerze, całym sercem chciałem udowodnić, se się da,
Ale przez tą pomoc zapłaciłem razy dwa.

Nic już z tym
Już nie ma cię, 
Już bez znaczenia,
Czy wygrałbym,
Jeśli ty sama,
Zabijasz się,
Jaki w tym sens,
Bym musiał brać też
Nic już z tym.

Popadłem sam, w to z czego chciałem wyrwać cię,
Tracąc na tym życia część, mijając cel,
Mimo wszystko to mnie winisz, a ja za ciebie podstawiłem się!

Nic już z tym,
Już nie ma cię, 
Już bez znaczenia,
Czy wygrałbym,
Jeśli ty sama,
Zabijasz się,
Jaki w tym sens,
Bym musiał brać też,
Nic już z tym.

To mnie obwiniasz,
Lecz nic już z tym,
To mnie obwiniasz,
Lecz nic już z tym,
To mnie obwiniasz,
Lecz nic już z tym,
To mnie obwiniasz,
Lecz nic już z tym.

Nic już z tym,
Już nie ma cię,
Już bez znaczenia,
Czy wygrałbym,
Jeśli ty sama,
Zabijasz się,
Jaki w tym sens,
Bym musiał brać też,
Nic już z tym.

W celi gniłem, nastał ten dzień.
Matko, jak ty, skończyłem na dnie.

Text Separator PNG Transparent Images Free Download | Vector Files | Pngtree

image.png.f25da086576f27baa7df2850670e0bdb.png

Spoiler

Cut my life into pieces
This is my last resort, suffocation, no breathing
Don't give a fuck if I cut my arm bleeding
This is my last resort


Cut my life into pieces
I've reached my last resort, suffocation, no breathing
Don't give a fuck if I cut my arm bleeding
Do you even care if I die bleeding?
Would it be wrong? Would it be right
If I took my life tonight? Chances are that I might
Mutilation out of sight, and I'm contemplating suicide
I'm contemplating suicide


'Cause I'm losing my sight, losing my mind
Wish somebody would tell me I'm fine
Losing my sight, losing my mind
Wish somebody would tell me I'm fine
I am fine


I never realized I was spread too thin
'Til it was too late, and I was empty within
Feeding on chaos and living in sin
Downward spiral, where do I begin?
It all started when I lost my mother
No love for myself and no love for another
To find a love upon a higher level
Finding nothing but questions and devils
'Cause I'm losing my sight, losing my mind
Wish somebody would tell me I'm fine
Losing my sight, losing my mind
Wish somebody would tell me I'm fine
Nothing is fine


I'm crying, I'm crying
I'm crying, I'm crying


I can't go on living this way (ooh)
I can't go on living this way (ooh)
Cut my life into pieces (I can't go on living this way, I can't go on living this way)
Cut my life into pieces, yeah (I can't go on living this way, I can't go on living this way)


'Cause I'm losing my sight, losing my mind
Wish somebody would tell me I'm fine
Losing my sight, losing my mind
Wish somebody would tell me I'm fine (I can't go on living this way)
Nothing is fine (I can't go on living this way)
I'm running, and I'm crying (I can't go on living this way)
I'm running, and I'm crying (I can't go on living this way)
I'm running, and I'm crying (I can't go on living this way)
Nothing's alright (I can't go on living this way)

Text Separator PNG Transparent Images Free Download | Vector Files | Pngtree

image.png.f25da086576f27baa7df2850670e0bdb.png

Spoiler

[Verse 1: Seth Dagaard]

Yeah, bywają ciągle dni, że łeb wciąż puchnie mi, 
Czasem mocniej, czasem nie, 
Trzeba znaleźć rozwiązanie bo pojebie mnie, 
Jak nie przestaje to dzień w chuj ciągnie się, 
Yeah, otwieram szafkę, wyjmuję tabsę, 

[Pre-Chorus: Seth Dagaard]

Może to coś da, w końcu po coś się to ma, 
Bo jak tak napierdala to chęci wciąż brak, 
Pewnie źle to brzmi, ale co mi tam, 
Wezmę na język żeby poczuć ten smak, bo.

[Chorus: Seth Dagaard]

Cały dzień, boli łeb i nie chce przestać, 
I jak tu wytrwać, kiedy chce się aż rzygać, 
Ciągle kręci się, ale we mnie a nie świat, 
Nie wiem co to jest bo przecież wczoraj nie chlałem aż tak.

[Verse 2: Wattie Reid]

Yeah, boli ciągle mnie, 
Tak, że poszło po dupie, 
Ibuprofen ratuj proszę, 
Bo ledwo już stoję, 
Nie wiem co myślałeś gościu, ale zwyczajnie źle się czuję,
Bo jakbym brał co innego i tak chuj ci do tego,
Teraz otwieram szafkę, sięgam po tabsę.

[Pre-Chorus: Seth Dagaard]

Może to coś da, w końcu po coś się to ma, 
Bo jak tak napierdala to chęci wciąż brak, 
Pewnie źle to brzmi, ale co mi tam, 
Wezmę na język żeby poczuć ten smak, bo

[Chorus: Seth Dagaard]

Cały dzień, boli łeb i nie chce przestać, 
I jak tu wytrwać, kiedy chce się aż rzygać, 
Ciągle kręci się, ale we mnie a nie świat, 
Nie wiem co to jest bo przecież wczoraj nie chlałem aż tak.

[Post-Chorus: Seth Dagaard]
Nie chlałem, chlałem, chlałem woo-hoo

[Breakdown: Seth Dagaard]

Go
Giddy-up
Yee-haw

[Chorus: Wattie Reid]

Cały jebany dzień boli mnie tak, 
Że powoli daje mi się wszystko wznak,
Mówiłem to już, powiem jeszcze raz, 

Nic wczoraj nie chlałem, chlałem, chlałem,
Zaraz się chyba porzygam, 
Cały dzień, boli łeb i nie chce przestać, 
I jak tu wytrwać, kiedy chce się aż rzygać, 
Ciągle kręci się, ale we mnie a nie świat, 
Nie wiem co to jest bo przecież wczoraj nie chlałem aż tak.

Text Separator PNG Transparent Images Free Download | Vector Files | Pngtree

Promocja:
>Wcześniejsze wydanie utworu "Hatred"
>Zapowiedź na Unsainted Christmas Gathering
>Snippety utworów wypuszczane co jakiś czas na LI
>Różnej maści i kalibru koncerty z ostatniego czasu i odgrywanie tam utworów z albumu
>Wyprodukowanie utworu Oliviera Husslera (potencjał na przyciągnięcie sobie kliknięć przez w miarę znane nazwisko przy tytule) 
image.png?ex=67747231&is=677320b1&hm=180192ae441f2ecc0af8b73c001a7486e0c705fe8eab5d9cb321b017bd85ef99&
A też tutaj:

Spoiler

JrLyFIv.png

seth5.png?ex=6772ec9c&is=67719b1c&hm=7d9181c4fc33d9a62baafc5bfc5ce84139a55cdf99b02528cbfa015adc597189&=

sRsBlhYsHFp3Z1IMCbpS_04_b63fdc6ee37691624371303524e1243a_image.png

uYzSveyBwYrNzLqYzCVj_20_22ff7866299ff348288adabb6267cb4f_image.pngimage.png.21a24b570331abfbc1a77000bba013ee.pngimage.png.32c3035189c92fc94f7a559a1a308952.png

 

 

 

PR Boxy z itemami sprzedawanymi na koncercie otrzymali (w zestawie naszywki, kapelusz kombojski, koszulka, steelbox z płytą i wstążka emosia roku):

>Ekipa Midnight Mayhem ( @yungg @XoomiX @mlody_smiec)
>Dominic Doyle ( @Centrolewus)
>Laila Aguirre ( @STRXRD)
>Richard Sutliff ( @puvtxr) (Rysiu dostał też laurkę, żeby się nie gniewał mocno)
>Martina Maslovsky ( @Martynza)
>Goń Miłość ( @champagnenasti)
>Ta stara baba z Distortion ( @Snoop)
>Monitorowiec z Social Therapy ( @greatking)
>Krowa ( @Barru)

Rzeczy starsze, które mogłyby dalej działać na korzyść promocji przez wspominki:
 

> Granie jako gwiazda wieczoru na drugiej edycji Chumash Charity Party (debuit Unsainted Trilogy)
> Promocja LI 
> Wcześniejsze wzmianki od artysty na koncertach jak i od wytwórni (LI) o nadchodzących wydaniach.

 

Spoiler

image.png?ex=67743ba3&is=6772ea23&hm=1ee5168d8cf98476d9383e2597dbdbb8e41ac168edc504bfe9d37221f1883388&
image.png.8d49059a5c30a4ee6336c1bf218e1a8d.png

Spoiler
Imię i nazwisko postaci: Seth Ronnie Dagaard
Link do profilu postaci: Seth Ronnie Dagaard
Przynależność (do projektu, np. wytwórni): Unsainted Records 
Nr konta do wpłaty: 6504940650

koszta:
Reklama DG - 30k
Produkcja etc - 70k


Póki co łącznie: $100,000
 
ss: 
https://imgur.com/a/WdUM2UA
https://imgur.com/a/WOu0jtr
https://imgur.com/a/6fDOzVp
(jak się można spodziewać cała reszta utworów wyglądała prawie 1:1 tak samo w studio, nagrywane były znacznie wcześniej ale już mi się nie chciało szukać)
Edytowane przez samer

LkvlCj3.png

 

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

**Dom odebrał paczkę oraz przesłuchał album z uwagą zamiast gdzieś w tle bo podchodzi do muzyki dość poważnie. Po przesłuchaniu Albumu założył na głowę kowbojski kaptur i wraz z swoją partnerką kontynuował rearanżację byłej sypialni w studio nagraniowe.**

samer lubi to

ouch-ezgif.com-resize.gif.d8959fe700b1dea5d69d8d5427fe0ee5.gif

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

**Monitorowiec z Social Therapy aka Victor Dwight był lekko mówiąc zaskoczony otrzymując z rana boxa, niemniej ucieszył się bardzo i od razu przedzwonił do Dagaarda dziękując mu za gift na sam koniec roku. Oczywiście w ciągu dnia przesłuchał cały album a kolekcjonerskie itemy umieścił na półce obok innych muzycznych pamiątek.**

samer i Centrolewus lubią to

 

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin