Skocz do zawartości
 
GRACZY ONLINE

Rekomendowane odpowiedzi

 

spacer.png

Jeszcze dawno temu mieszkańcy przedmieść leżących w pobliżu góry nazywali ich „czarnymi bestiami”, „potworami” czy nawet „gorylami, które żywią się ludźmi”. Straszyli nieposłuszne dzieci opowieściami o tych zagadkowych postaciach i zamykali okna na zasuwy, by nie wdarli się do domów i nie porwali rodziny do swojego ogromnego, kipiącego kotła. Te bajki, choć przesadzone, nie odbiegają daleko od prawdy. Beznadziejne położenie zbiegłych niewolników w surowych warunkach naturalnych, nienawiść do białoskórej ludności i zwykły brak pożywienia zmusiły rodzinę Blacha do uciekania się do grabieży, rabunku, a nawet kanibalizmu. Potomkowie sprowadzonych z Haiti niewolników uciekli w głęboką dzicz, aby stworzyć nową, wyłącznie czarnoskórą, konserwatywną i niezwykle ekscentryczną społeczność.

Małe domki, które w rzeczywistości były ziemiankami, niski palisadowy płot, mający chronić przed ewentualnym pościgiem łowców niewolników, watahami wilków i niedźwiedziami grizzly, niewielkie grządki, których plonów nie starczało nawet na zaspokojenie głodu, oraz najważniejsze – miejsce zebrań, ołtarz voodoo wyrzeźbiony w ogromnym głazie, na którym widniały przerażające wyobrażenia czaszek, kości i istot z zaświatów. Voodoo zostało przyniesione razem z zakutymi w kajdany haitańskimi przodkami rodziny Blacha, jednak w warunkach całkowitej izolacji od społeczeństwa przybrało jeszcze bardziej brutalną i pierwotną formę. W rytułałach składano ofiary z nie tylko ze zwierząt, ale także dzieci skradzionych z kołysek, żon farmerów i samych farmerów. Zaczęli wierzyć, że spożywanie „białych wrogów” czyni ich duchowo i fizycznie silniejszymi. Mózg i serce, które miały dla Blachów największą wartość, pozostawiano na pożywienie tak zwanym „wojownikom” – najsilniejszym i najokrutniejszym członkom rodu, których można było rozpoznać po pustym, ale dzikim i wściekłym spojrzeniu.

Wszystkie te tradycje, które wydawałoby się, powinny zniknąć dawno temu w średniowieczu, pozostały w rodzinie aż do dziś. Blachowie nadal dokonują napadów na samotne przydrożne sklepy, odległe farmy i przypadkowych podróżników, którzy mieli odwagę zapuścić się w ich lasy. I będziecie mieć szczęście, jeśli zabiją was na miejscu, ponieważ będąc w ich niewoli, będziecie błagać Boga o rewolwer z jedną kulą...

ooc: Osobom z zaburzoną psychiką lub o wrażliwych nerwach zalecane jest powstrzymanie się od zgłębiania tematu.

Edytowane przez Publiczny Dom Psycholi
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności Regulamin